Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Źle ma się kraj. Rozprawa o naszych współczesnych bolączkach

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Seria: Mikrokosmos/makrokosmos: literatura faktu
Wydawnictwo: Czarne
6,85 (52 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
7
8
9
7
14
6
16
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ill fares the land
data wydania
ISBN
9788375362688
liczba stron
208
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Nie tylko żyjemy dziś bardzo niewłaściwie, ale błędny jest sam sposób myślenia o naszym życiu. W tej niezwykłej, krótkiej książce Tony Judt, jeden z czołowych współczesnych historyków i intelektualistów, wyjaśnia, jak znaleźliśmy się w obecnym stanie niebezpiecznego chaosu. Po mistrzowsku krystalizuje nasze dojmujące poczucie zbiorowego dyskomfortu i wskazuje drogę wyjścia. Jak pokazało...

Nie tylko żyjemy dziś bardzo niewłaściwie, ale błędny jest sam sposób myślenia o naszym życiu. W tej niezwykłej, krótkiej książce Tony Judt, jeden z czołowych współczesnych historyków i intelektualistów, wyjaśnia, jak znaleźliśmy się w obecnym stanie niebezpiecznego chaosu. Po mistrzowsku krystalizuje nasze dojmujące poczucie zbiorowego dyskomfortu i wskazuje drogę wyjścia.
Jak pokazało dobitnie załamanie gospodarcze z 2008 roku, umowa społeczna, która definiowała życie w powojennej Europie i Ameryce – gwarancja bezpieczeństwa, stabilności i sprawiedliwości – przestała być rzeczą pewną. W istocie nie stanowi nawet przedmiotu rozmów. Judt proponuje nowy język do rozmowy o naszych wspólnych potrzebach, odrzucając zarówno nihilistyczny indywidualizm skrajnej prawicy, jak i skompromitowany socjalizm przeszłości.
Judt argumentuje, że aby znaleźć drogę wyjścia z obecnego trudnego położenia, musimy przyjrzeć się naszej niedawnej przeszłości i ponownie przedłożyć sprawiedliwość nad zwykłą wydajność. Zamiast ślepo wierzyć rynkowi – jak, na własną zgubę, czyniliśmy przez ostatnie trzydzieści lat – musimy stawić czoło wyzwaniom społecznym i przyjąć odpowiedzialność za świat, w którym żyjemy. Źle ma się kraj dostarcza narzędzi, za pomocą których możemy projektować nowe formy zarządzania i wyobrazić sobie lepszy sposób życia.
Ta pełna pasji, mądra, przejrzysta, ludzka rozprawa, sięgająca głęboko w przeszłość, ale i w teraźniejszość, ten skondensowany wyraz wieloletnich trosk zajmie poczesne miejsce wśród pisarstwa politycznego zarówno tej, jak i każdej innej epoki.

"Książka ta jest testamentem i manifestem zarazem. Testamentem, bo to późne dzieło Tony’ego Judta, znakomitego historyka dziejów XX-wiecznej Europy, który chorował na postępujący zanik mięśni i swe ostatnie prace dyktował, nie mogąc się poruszyć. Umarł w sierpniu 2010, mając 62 lata i żywy umysł.
Jest manifestem socjaldemokratycznym, bo cały wywód Judta zmierza do przekonania czytelników, że we współczesnym życiu gospodarczym i publicznym rola państwa nie tylko nie powinna maleć, lecz przeciwnie – coraz większa staje się jego odpowiedzialność. Judt broni również strukturalnej i moralnej roli państwa jako zwornika społeczeństwa demokratycznego. Czy trzeba tłumaczyć, że stosuje się to i do naszego kraju? On także ma się nie najlepiej".
Jerzy Jedlicki

"Tony Judt porusza serca i umysły. Pokazuje, dlaczego nasze społeczeństwa idą w złą stronę. Wydajność zamiast współczucia, demontaż służb publicznych, opuszczeni przegrani, narastająca samotność i złość ludzi – to klimat naszych czasów. Jeśli chcemy żyć lepiej, musimy przywrócić państwo, które pośredniczy między ludźmi a rynkiem i łagodzi skutki działania rynku. To zadanie dla lewicy. Ten mądry testament Judta, wiwisekcję naszego codziennego zła, powinni przeczytać niezadowoleni i zagniewani. A także ci, którzy chcieliby nasz świat zmienić".
Marek Beylin

 

źródło opisu: Czarne, 2011

źródło okładki: http://www.czarne.com.pl/?a=2096

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 52
wojtek | 2012-02-03
Przeczytana: 02 lutego 2012

Świeżo po lekturze a jednak taki troszkę skołowany tym co przeczytałem. Wiele poglądów i opinii jest zgodne z moim zapatrywaniem na świat. Z moimi poglądami. Tak jak Judt twierdzę że ze współczesnym światem dzieje się coś niepokojącego, ale czy prostym rozwiązaniem jak chce autor jest socjaldemokracja. W swoich poglądach autor często uderza w ton socjalistyczny, ale w tą nutę bardziej pozytywną nie kojarzącą się z komunizmem. Już nie on pierwszy starał się odczarować socjalizm z jego niechlubnej przeszłości.
Z jednym na pewno należy się zgodzić że współczesny świat zubożał pod względem moralnym, a w polityce jak i w kulturze zapanował kult ekonomicznego zysku i wydajności. W nowej rzeczywistości nie ma miejsca na słabości i na nieudacznictwo. Każde nieszczęście, ludzka niedola, i niemożność podniesienia się z upadku nie jest tłumaczone złym losem, często niezawinionym przez człowieka ale ludzką niezaradnością, i brakiem ciężkiej pracy. Hasło współczesności brzmi „Każdy odpowiada za swój los i każdy w pełni odpowiada za jego kształt” co do końca nie jest racją.
Autor stara się w prosty i przyjemny sposób ukazać nam niebezpieczeństwa współczesnego świata. Jego zindywidualizowanie i oderwanie od ludzkości, społeczeństwa jako całości. Podejście indywidualistyczne prowadzi do zaniku więzi społecznych a w konsekwencji do ogromnego rozwarstwienia społecznego między biednych i bogatych (brak więzi społecznych wyklucza odpowiedzialność społeczną a tym samym odpowiednią redystrybucje dóbr społecznych). Judt żył i dorastał głównie w czasach kiedy społeczeństwo było przesiąknięte ideałami szeroko pojętej ludzkiej sprawiedliwości takimi jak równość, braterstwo, wolność. Dzisiaj w świecie konsumpcjonizmu gdzie przez wolność rozumie się brak wszelkich ograniczeń w robieniu tego na co jednostka ma ochotę, ideały te tracą na wartości. Głównym celem który zaczyna w takim świecie przyświecać jest według autora zysk ekonomiczny. Podziwiany jest ten który wiele ma. Dlatego w pewien sposób książka ta jest smutna ponieważ pokazuje tą straszną prawdę, ten brak empatii …
Na poparcie swojej tezy w głównej mierze Tony Judt czerpie przykłady ze świata mu najbliższego czyli Stanów i Wielkiej Brytanii. Z jednej strony pewnie jego poglądy nie są popularne, głównie w Stanach, bo zahaczają o tą tak bardzo niepopularną linię socjalistyczną, ale z drugiej strony obserwując wydarzenia ostatnich miesięcy można stwierdzić, że jednak tak do końca nie jest. Ludzie zaczynają się burzyć, coraz częściej domagając się większej sprawiedliwości np. marsze niezadowolenia na system bankowe. Już dzisiaj ludzie domagają się wyrównania tych wielkich dysproporcji zarobkowych.
Tony Judt wyznaje teorie, że system ekonomiczny w postaci wolnego nieskrępowanego rynku, który reguluje się sam za pomocą popytu i podaży nie jest systemem sprawnym i sprawiedliwym, który doprowadzi wszystkich ludzi do zrównoważonego rozwoju i bogactwa. System taki według niego prowadzi do wielkich dysproporcji zarobkowych, skazując część społeczeństwa na pewien ostracyzm i wykluczenie. A jedynym wyjściem z tej sytuacji w jego pojęciu jest socjaldemokracja. I o tym jest ta książka? Czy tak jest naprawdę i czy socjaldemokracja jest lekarstwem na całe zło? Żeby się dowiedzieć trzeba przeczytać .Mnie ta książka tak do końca nie przekonała do socjaldemokracji, a może znam za mało programów tej opcji politycznej? A tak w ogóle to w Polsce moim zdaniem nie ma takiej partii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biblia Tysiąclecia

Seksistowski stek bzdur. Powieść zaczyna od człekopodobnego Boga który jak ukryty faszysta manipuluje ludźmi. Twierdzi, że nie jesteśmy zwierzętami ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd