Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sztuka wskrzeszania

Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Wydawnictwo: Muza
6,38 (13 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
4
6
3
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El arte de la resurrección
data wydania
ISBN
978-83-7495-974-2
liczba stron
248
słowa kluczowe
literatura chilijska
język
polski
dodała
Ag2S

Domingo Zárate Vega zaczyna dostrzegać złowieszcze znaki w kształtach chmur i trafnie przepowiadać drobne nieszczęścia. Po śmierci matki zostaje pustelnikiem i osiada w dolinie Elqui, gdzie wkrótce doznaje objawienia i odkrywa, że jest ni mniej, ni więcej, tylko nowym wcieleniem Jezusa Chrystusa. W 1942 roku dowiaduje się, że w miasteczku Providencia mieszka prostytutka, która szczególną...

Domingo Zárate Vega zaczyna dostrzegać złowieszcze znaki w kształtach chmur i trafnie przepowiadać drobne nieszczęścia. Po śmierci matki zostaje pustelnikiem i osiada w dolinie Elqui, gdzie wkrótce doznaje objawienia i odkrywa, że jest ni mniej, ni więcej, tylko nowym wcieleniem Jezusa Chrystusa.

W 1942 roku dowiaduje się, że w miasteczku Providencia mieszka prostytutka, która szczególną czcią otacza Matkę Boską Szkaplerzną, a w dodatku ma na imię Magalena. Domingo wyrusza więc przez chilijskie pustkowia, bo pragnie, by stała się jego uczennicą i kochanką i wspólnie z nim głosiła rychły koniec świata.

Domingo Zárate Vega, samozwańczy prorok, lepiej znany jako Chrystus z Elqui, wywoła poważne zamieszanie swoimi natchnionymi naukami. Groteskowe, a zarazem budzące sympatię postaci, płomienne kazania i wątpliwe cuda stanowią materię narracyjną tej pełnej humoru, surrealistycznej prozy, układającej się w niezapomnianą kronikę wyjątkowego miejsca i jedynej w swoim rodzaju epoki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2011

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=42160

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 727
Dominika Pawelec | 2011-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 października 2011

Zdarza się i tak, że przyjdzie nam do ręki wziąć książkę, która swoją okładką nie wzbudza absolutnie żadnych emocji. Niemniej jednak, najlepszy moment dla każdego mola książkowego następuje wtedy, gdy odkrywamy, że pomimo tak niepozornej okładki, książka jest po prostu wyśmienita.
Hernán Rivera Letelier to autor pochodzący z Chile i mi również nigdy nie było dane o nim słyszeć. Z racji swojej słabości do literatury iberoamerykańskiej, skusiłam się i... Wam też radzę.

Samozwańczy Chrystus z Elqui to bardzo ciekawy typ. Stylizujący się na Jezusa Chrystusa, chodzący od miasta do miasta, głoszący kazania dla ludu. Preferujący ascezę, usiłujący nawet działać na polu wskrzeszania zmarłych.
Po godzinach nie skąpi sobie od jakichkolwiek rozkoszy, jednak najbardziej fascynuje go jedna kobieta, Magdalena. Jest "pobożną prostytutką" (ten niesamowity oksymoron to cytat z powieści), która czci Matkę Boską Szkaplerzną do takiego stopnia, że jej figurę trzyma nawet w pobliżu miejsca swojej aktywności zawodowej.

Dawno nie pamiętam, żebym czytała cokolwiek, co tak zafascynuje mnie swoim językiem. Barwny, kwiecisty. Hernán Rivera Letelier musi mieć naprawdę niezwykłe poczucie humoru, bo powieść jest tak groteskowa i absurdalna, a zarazem tak zabawna, że aż sama jestem zdziwiona tym, jak bardzo przypadła mi do gustu. Myślę, że jest idealna dla wszystkich tych, którzy kochają "Paragraf 22" , choć tematyka jest zupełnie inna. Jedno wiem na pewno - gdyby jakikolwiek polski pisarz napisałby coś takiego, zostałby ukrzyżowany przez opinię publiczną za odwagę.
Z naszej polskiej perspektywy mogę powiedzieć, że ta książka może się wydawać egzotyczna, bo to coś absolutnie nowego i innego. Ja przy niej bawiłam się świetnie, a najlepszą recenzją tej książki będzie pytanie koleżanki w tramwaju, skierowane do mnie: "Czemu się tak śmiejesz?! - Bo czytam zabawną książkę!" ;)


[Recenzja pochodzi z bloga http://www.moje-wysypisko.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ofiara

Informacja na obwolucie "Karin S.wciąż wyznacza kierunki w świecie thrillerów..."jest w 100% prawdziwa.

zgłoś błąd zgłoś błąd