Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czytamy w weekend

Czytamy w weekend
7 wartościowy tekst

Wiosna w tym roku się ociąga. Za oknem zimno i wieje, i często jeszcze pada. Jeśli ktoś nie musi w weekend wychodzić z domu, to niech nie wychodzi - tylko zaszyje się pod kocem lub kołdrą, z kubkiem gorącej herbaty, kawy lub innego napoju i odda się przyjemnej lekturze!

Wydawnictwo Albatros sprawiło nam dzisiaj miłą niespodziankę – dostaliśmy pakiet lektur na długi weekend. Dwie z książek od razu „zaklepałam”, są to Ojciec chrzestny i „Konklawe”. I choć mój stosik tytułów, które chcę przeczytać, rozrasta się do rozmiarów K2 czy Annapurny, stwierdzam, że pozostałe pozycje muszą poczekać. „Ojciec...” ma pierwszeństwo.

Ekranizację powieści Puzo oglądałam już ze trzy, może ze cztery razy. Nigdy jednak nie miałam okazji przeczytać książki. Jak się tak zastanowię, to dziwne, bo film uwielbiam, a innymi powieściami Puzo, jak fenomenalny debiut „Mroczna arena” czy dokończona przez córkę pisarza „Rodzina Borgiów”, byłam zachwycona. Los dał mi szansę na nadrobienie zaległości. Mam tylko nadzieję, że pewnego dnia wydawnictwo Albatros nie poprosi mnie o jakąś dziwną przysługę na granicy prawa ;)

Pewnego dnia, ten dzień może nigdy nie nadejść, poproszę cię o przysługę. Ale do tego czasu traktuj to jako prezent z okazji dnia ślubu mojej córki.

Wiecie jakie jest najgorętsze nazwisko w polskim kryminale? Oczywiście, że wiecie – to Remigiusz Mróz. Pomimo tego, że autor wydał już kilkanaście książek, (ale kto by je liczył), to ja na swojej półce Przeczytane mam tylko cztery. "Ekspozycję", "Trawers", "Przewieszenie" i nieszczęsną "Kasację". Piszę nieszczęsną, ponieważ ta książka tak mi się nie spodobała, a główna bohaterka tak bardzo irytowała swoim zachowaniem, że zdecydowałam się nie sięgać więcej po cykl o Chyłce. Ale w końcu nadszedł taki dzień, w którym postanowiłam dać im (Chyłce i Zordonowi) i sobie drugą szansę. Po części zmusiły mnie do tego okoliczności zawodowe, po części naprawdę ciekawi mnie dlaczego tak wielu moich znajomych tym cyklem się aż tak zachwyca. Więc najbliższy weekend spędzę na poszukiwaniach zaginionej dziewczynki – chociaż wątpię, abym na przeczytanie 500 stron potrzebowała aż dwóch dni. Więc może jeszcze znajdzie się czas na Magię olewania, bo zdecydowanie czas nauczyć się do pewnych rzeczy i zjawisk podchodzić ze zdrowym dystansem.

Po „Opowieści podręcznej”, której czytanie bezskutecznie próbowałam rozciągnąć, postanowiłam poznać inne powieści Atwood. Antyutopijna historia o Republice Gilead wciągnęła mnie bez reszty, wybudziła z książkowej stagnacji i przypomniała jak cudownie jest emocjonalnie zaangażować się w fikcyjną historię. Sprawdziłam na portalu opinie o pozostałych powieściach Atwood, poczytałam opisy i padło na Oryks i Derkacza. Zaintrygowana obietnicą nieznanej mi mieszanki gatunków, jaką jest połączenie romansu z science fiction, zamówiłam książkę.

Czytanie książek Atwood przypomina mi grę w memory. Autorka kolejno odsłania mechanizmy działające w wymyślonych przez nią światach, zamiast zarzucić czytelnika masą faktów. Na początku poznajemy głównego bohatera, żyjącego niczym Robinson Crusoe wśród przedmiotów, które uznajemy za śmieci. Butelki, opony, opakowania po pożywieniu - tyle zostało z dawnych czasów. Po kilku pierwszych stronach w mojej głowie zaczęły kłębić się pytania: co się stało? Dlaczego zwierzęta noszą takie dziwne nazwy? Dlaczego echa przeszłości są dla niego tak bolesne? Cieszę się, że w ten weekend prognoza pogody nie zachęca do spacerów. Będę mogła z czystym sumieniem spędzić go z Jimmym.

A Wy z jaką książkę spędzcie weekend?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 171  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 276
Mystery
28-04-2017 08:11
Ja kontynuuję Jedno małe kłamstwo Jedno małe kłamstwo

:)
Wszystkim życzę zaczytanego długiego weekendu! :)
książek: 160
Ewelina_1812
28-04-2017 19:03
Po serii typowo kobiecych książek weekend majowy spędzę z kryminałem w ręce. I może w końcu przekonam się do Cobena
W głębi lasu W głębi lasu
książek: 426
Liliowy_bez
28-04-2017 20:03
A ja będę kończyć Pracownia dobrych myśli Pracownia dobrych myśli, Zabij mnie znów Zabij mnie znów,Długa droga do domu Długa droga do domu
książek: 1005
eduko7
05-05-2017 07:24
W drugi weekend majowy po pracy, zgodnie z prognozą pogody Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar a do tego Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę W drugi weekend majowy po pracy, zgodnie z prognozą pogody Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar a do tego Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę.
pokaż więcej
książek: 1005
eduko7
05-05-2017 07:26
W drugi weekend majowy po pracy, zgodnie z prognozą pogody Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar a do tego Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę W drugi weekend majowy po pracy, zgodnie z prognozą pogody Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar a do tego Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Dokładnie jak w tytule. Co tam się dzieje: idealne małżeństwo czy stek kłamstw? Ciągłe planowanie... Szczegóły są istotne... i jak się przechytrzyć... Czerwony pokój to wisienka na torcie... Chce się wiedzieć co będzie dalej... i zaskoczyć... Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd