Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Herbatka o piątej!

Cykl: Zapiski z małej wyspy (tom 2) | Seria: NAOKOŁO ŚWIATA
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,04 (49 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
11
7
12
6
12
5
7
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Road to Little Dribbling
data wydania
ISBN
9788377859728
liczba stron
490
słowa kluczowe
Wielka Brytania, Anglia
język
polski
dodała
Małgorzata

„Herbatka o piątej!” to uroczy i zabawny, ale i uszczypliwy pean miłosny na cześć Wielkiej Brytanii. Ukazuje się niemal dwadzieścia lat po bestsellerowym klasyku literatury podróżniczej – „Zapiskach z małej wyspy” – w którym Bill Bryson opisał swój pierwszy gorący romans z przybraną ojczyzną. Podążając trasami z Bognor Regis na południu do Cape Wrath na północy, zahaczając o całkiem nowe,...

„Herbatka o piątej!” to uroczy i zabawny, ale i uszczypliwy pean miłosny na cześć Wielkiej Brytanii. Ukazuje się niemal dwadzieścia lat po bestsellerowym klasyku literatury podróżniczej – „Zapiskach z małej wyspy” – w którym Bill Bryson opisał swój pierwszy gorący romans z przybraną ojczyzną.
Podążając trasami z Bognor Regis na południu do Cape Wrath na północy, zahaczając o całkiem nowe, nieopisywane wcześniej miejsca i spotykając ludzi, których zwykła codzienność jest źródłem nieustannego zagrożenia, ten niefrasobliwy Amerykanin odkrywa cudownie piękny, uroczo ekscentryczny i ujmująco specyficzny kraj. Czy to miasteczko perełka, uroczy pub, rozpieszczająca podniebienie lokalna przekąska, czy też korki na drogach, śmieci i nieuprzejmie ekspedientki – każda anegdota powoduje coraz większą ochotę, by ruszyć śladami Brysona. Dzięki osobliwej zdolności autora do przyciągania rzeczy śmiesznych, dziwnych, zdumiewających i niedorzecznych jego przygody nabierają szczególnych rumieńców, a książka jest przyczyną niekontrolowanych wybuchów śmiechu.
Trudno sobie wyobrazić lepszy przewodnik po Wielkiej Brytanii i równie pociesznego kompana!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl/obrazki/okladkiks/307...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (136)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1158
eduko7 | 2017-05-09
Przeczytana: 08 maja 2017

Niekonwencjonalna podróż po Wielkiej Brytanii. Dlaczego? Ponieważ Przewodnikiem jest Amerykanin, który posiada również brytyjskie obywatelstwo. Ciekawe opisy miejsc, doprawione szczytptą uszczypliwości charakterystyki napotykanych ludzi, autoironia a przede wszystkim świetny zmysł obserwacji i trafność spostrzeżeń, to wszystko powoduje, że z tym Przewodnikiem, w czasie długodystansowego spaceru (wszak wiele miejsca w książce zajmują opisy wędrówek Autora) trudno o zmęczenie czy nudę.

książek: 312
Saudyjskie-Wielbłądy | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 października 2016

Dwadzieścia lat od napisania „Zapisków z małej wyspy” Bill Bryson udaje się ponownie na wyprawę po Wielkiej Brytanii.
Powód takowej wyprawy, dla tego urodzonego w Iowa Amerykanina, pisarza i podróżnika, od 1973 roku związanego z Wielką Brytanią, jest niebagatelny.
Chce zdać egzamin umożliwiający uzyskanie brytyjskiego obywatelstwa.
Niezmiernie cieszy go fakt, że nie musi zdawać egzaminu językowego, bo pomimo ponad 40 lat spędzonych w UK ma pewne wątpliwości czy angielski obowiązujący na Wyspach i ten, którym sam się posługuje od urodzenia to na pewno ten sam język.
Do takiego wniosku doszedł znajdując błędy gramatyczne w podręczniku rekomendowanym dla przyszłych poddanych Jej Wysokości. Podobne wątpliwości budzą w nim dane geograficzne tam zawarte, ponieważ to nie Land “s End jest najbardziej wysuniętym na północ punktem Wielkiej Brytanii, ale oddalony od tego miejsca o całe 13 km - Dunnet Head.
Tak więc Bill wyznacza sobie "Linię Brysona", która ma go poprowadzić z...

książek: 4438
Wkp | 2016-12-04

TAM GDZIE AMERYKANIN NA WYSPACH CHODZI PIECHOTĄ... JEŹDZI SAMOCHODEM I CZYM SIĘ JESZCZE DA

Zacznijmy od tego, że ta książka mnie nie zaskoczyła, ale w chwili, w której kilka lat temu przeczytałem przewodnik „Uchodźcy i wygnańcy: Spacer po Portland w stanie Oregon”, wszelka inna literatura podróżnicza przestała posiadać w moich oczach ten element. Tak to już jednak bywa, są książki zmieniające całe nasze spojrzenie na świat i owo dzieło Chucka Palahniuka takie właśnie było – przynajmniej w swoim gatunku. Potem przeczytałem jeszcze wiele przewodników, za ich sprawą zwiedzałem zarówno kraje istniejące, jak i te wymyślone przez autorów powieści fantastycznych; rewelacyjnych, przeciętnych, jak i zwyczajnie nudnych. Nic mnie więc już nie zaskoczy – choć wciąż mam nadzieję, że tak w końcu się stanie – i jak mówiłem nie zaskoczyła mnie też „Herbatka o piątej!”, ale to nie znaczy, że książka nie jest dobra. Wręcz przeciwnie! Nietypowe dzieło Brystona to jedna z najciekawszych pozycji...

książek: 3524
żabot | 2016-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2016

Na początek mały wstęp. To dopiero trzecia książka Brysona dopisana do przeczytanych, jeszcze cztery czekają na mojej półce, a w planie są wszystkie. O czym to świadczy? Ano o tym, że uwielbiam styl Brysona, jego humor, wspaniale niepoprawne społecznie czy politycznie uwagi, zgryźliwość i złośliwości. Nie jest to jednak uwielbienie bezkrytyczne. Nie do końca jednak jestem przekonany, czy mój krytycyzm powinien być kierowany do autora, czy nie również w takiej samej części do wydawcy. Jakiś czas temu czytałem „Śniadanie z kangurami” i byłem zachwycony. Nie podzielam jednak tego zachwytu po lekturze „Herbatka o piątej!” Czym różnią się te książki od siebie? Ano pierwsza opisuje przede wszystkim przyrodę kraju, po którym Bryson podróżuje, krajobrazy niewiele lub zupełnie nie skalane działalnością ludzką oraz potyczki ludzi właśnie z ową ożywioną i nieożywiona przyrodą. Nie trzeba specjalnej wyobraźni, żeby móc nadążać za Brysonem. Wystarczy mieć kilka stereotypowych obrazów...

książek: 1778
lila2103 | 2017-01-20
Na półkach: Przeczytane, Różne
Przeczytana: styczeń 2017

Kolejna książka B.Brysona o Wielkiej Brytanii.Amerykanin (ale obecnie już obywatel brytyjski) opisuje czasem złośliwie , a czasem z pobłażliwością Brytyjczyków.Wraca do miejsc , w których był jako młody człowiek, kilkadziesiąt lat temu.Opisuje zmiany , które zaszły w Wielkiej Brytanii jak i w samych Brytyjczykach.
Kto lubi ciętą ironię, polecam.

książek: 54
paulinaczyta | 2016-11-15
Na półkach: Przeczytane

Dwadzieścia lat po bestsellerowym klasyku literatury podróżniczej - "Zapiskach z małej wyspy" - Bill Bryson znów udaje się na wyprawę do Wielkiej Brytanii. Powód? Między innymi chce zdać egzamin na uzyskanie brytyjskiego obywatelstwa. Rodowity Amerykanin z Iowa od lat związany z UK. Książka ta nie jest zwykłym przewodnikiem po wyspach. Bill wyznacza "Linię Brysona", która prowadzi go z najdalszego zakątka południa, aż na północ Zjednoczonego Królestwa. Podczas podróży odwiedza miejsca, których poza rodowitymi Anglikami nie zna chyba nikt. Bardzo podobała mi się ta książka. Wspaniała mieszanka anegdot historycznych, osobiste historie i świetne opisy pięknych starych budynków i okolic. Opisuje widoki ze szczytu wzgórza, czasami widok z urwiska, czasami znad jeziora czy oceanu. Sprawił, ze aż chciałam wygooglować te wszystkie opisywane miejsca i przez chwile poczuć sie jak bym była tam razem z nim. 😊 Bill odwiedza także angielskie wsie, które sa bardzo urokliwe i stwarzają...

książek: 57
Szyszka | 2017-03-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2017

Jako fance Brysona ta ocena przyjdzie mi z trudnością, ale czuje że niewiele bym straciła, gdybym jej nie przeczytała. Uwielbiam jego styl, humorystyczne i czasami sarkastyczne żarciki, uwielbiam jego spostrzeżenia na tematy, na które sama nie zwróciłabym uwagi, ale... Mam wrażenie, że pod względem podróżniczym Bryson się wypalił. Może to kwestia wieku, nie można mieć o to do niego pretensji, ale jego podróże stają się coraz bardziej statyczne i przewidywalne. Tylko pociąg/autobus, ładny hotelik, a potem kamyk, kamyk, drzewo, ładny kościółek i restauracja, w której popija herbatkę. No nuda... A gdzie Bryson popijający piwko, czytający lokalne gazety w podrzędnych barach i podejmujący przelotne znajomości z "lokalsami"? Brakuje mi tej dynamiki i takich spontanicznych przeżyć. Naprawdę niewiele ciekawych informacji wyniosłam z tej książki. Pojawiła się masa miejscowości, które można zaklasyfikować albo do kategorii "dziura" albo "urocze miasteczko", a ich opisy mieszczą się w...

książek: 778
Marta Zagrajek | 2016-12-10
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane

To w tej książce przeczytacie o mikroskopijnych domkach letniskowych, obleganych przez Brytyjczyków w latach 40’, a które bardziej przypominały kolonie karne niż wakacje. Czytając „Herbatkę o piątej” zwiedzimy odrestaurowane ogrody tworzące kompleks Heligan, niegdyś zapomniane, a teraz zatłoczone od turystów żądnych niezapomnianych wrażeń estetycznych. Autor przedstawia nam nie tylko historię danych miejsc, lecz także jej konfrontację ze stanem obecnym. Często po drodze racząc czytelnika anegdotkami na temat osób związanych z danym miejscem, historii jego powstania lub dziwnych epizodów, które wpłynęły na jego obecny stan. Jednym z przykładów jest chociażby historia zamykania dwóch tysięcy sześciuset trzydziestu sześciu stacji kolejowych w latach 70’ (słynny raport Beechinga). Na szczęście ten „błyskotliwy” pomysł nie doczekał się realizacji.

Reasumując, po nową książkę Billa Brysona warto sięgnąć, jeśli szukacie uroczych opowiadań na wolne wieczory. Poszczególne rozdziały...

książek: 240
Przemek | 2017-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2017

Niezła, aczkolwiek nie zachwyca tak jak "Zapiski z wielkiego kraju" czy "Śniadanie z kangurami" Po pierwsze chyba dlatego, ze o Wielkiej Brytanii wiemy więcej, niż o Australii czy Stanach Zjednoczonych. Po drugie - za dużo miejsca poświęconego jest opisom w stylu: pojechałem do miasteczka - przeszedłem się ulicą - odwiedziłem muzeum - wypiłem piwo - powtórz. Trochę brakuje do tego najlepszego stylu pisania Brysona, ale to nadal Bryson - z poczuciem humoru i mnóstwem ciekawostek w zanadrzu, o których nie dowiemy się z żadnego programu przyrodniczego czy historycznego. Książkę mimo wszystko polecam, aczkolwiek trafi na półkę pewnie aż do momentu, kiedy ktoś będzie chciał ją pożyczyć

książek: 151
Michał | 2017-04-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Jak ja uwielbiam książki Billa! Z wielką niecierpliwością czekałem na jego nowe opowiadania. Książka jest dość gruba i stanowi doskonały przewodnik po Anglii przeplatany humorystycznymi opowiastkami idealnie oddającymi osobowość Brysona. Na pewno skorzystam z wielu jego rad i opi ii podczas zbliżającej się eksploracji Anglii. Polecam, bo Bill trzyma poziom!

zobacz kolejne z 126 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd