-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać229 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać6 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Biblioteczka
2026-03-24
2025-10-22
2025-10-20
2024-11-24
"Twoje ciało jest niewyobrażalnie mądre."
Nie planowałem czytać książek dla dzieci, ale na tę wpadłem w akcji czytaj.pl jak, nie przymierzając, pies na cudzą kupę podczas spaceru. I przeczytałem z podobną zapewne przyjemnością, jak ów Burek kupę spałaszował. Nie porównuję tej książki do kupy - żeby nie było! Autor by się z pewnością zresztą nie obraził - w swej książeczce niejednokrotnie stosuje podobne porównania, snuje podobne paralele. Bo dla niego wszystko jest ciekawe i nie ma tematów tabu. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/skoro-czlowiek-trawi-to-czy-trawa-czlowieczy-bebechy-czyli-cialo-czlowieka-pod-lupa
"Twoje ciało jest niewyobrażalnie mądre."
Nie planowałem czytać książek dla dzieci, ale na tę wpadłem w akcji czytaj.pl jak, nie przymierzając, pies na cudzą kupę podczas spaceru. I przeczytałem z podobną zapewne przyjemnością, jak ów Burek kupę spałaszował. Nie porównuję tej książki do kupy - żeby nie było! Autor by się z pewnością zresztą nie obraził - w swej książeczce...
2024-11-26
"Słyszałem to pytanie setki razy: "No dobrze, ale co właściwie z tego wszystkiego wynika?"
(...) Czyta się to przyjemnie, nie całkiem bez pożytku, ale nie bez przemożnego poczucia gazetowości, doraźności potraktowania tematu. Dlatego sam przejdę (i ambitniejszym czytelnikom również bym to chyba doradzał) raczej do wskazanych ksiąg, zamiast zatrzymywać się na cokolwiek powierzchownych wypisach powstałych na ich kanwie.
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/antyporadnik-dla-opetanych-kultem-praktycznosci-reguly-na-czas-chaosu
"Słyszałem to pytanie setki razy: "No dobrze, ale co właściwie z tego wszystkiego wynika?"
(...) Czyta się to przyjemnie, nie całkiem bez pożytku, ale nie bez przemożnego poczucia gazetowości, doraźności potraktowania tematu. Dlatego sam przejdę (i ambitniejszym czytelnikom również bym to chyba doradzał) raczej do wskazanych ksiąg, zamiast zatrzymywać się na cokolwiek...
2024-04-04
2024-01-26
2024-02-27
2022-12-29
"Mogło się to wydarzyć tylko w Anglii, gdzie ludzie i morze niejako przenikają się wzajemnie: morze wchodzi w życie większości ludzi, a ludzie wiedzą o morzu coś niecoś lub też wszystko, czy to jako o rozrywce, czy terenie podróży, czy wreszcie warsztacie pracy."
Podejrzewam, że podobnie jak nic na świecie nie jest stałe, tak pierwsze zdanie z "Młodości" dziś Conrad pisałby pewnie w czasie przeszłym... A może się mylę? Może potrafią być odrębni, pozostać integralnymi ludźmi, skoro umieją się odciąć, wysiąść z pociągu? Podobał mi się krótki wstęp do wznowienia wydania tych 3 opowiadań z...1917 roku. Świat się od tego czasu zmienił całkowicie przynajmniej ze 3 razy.
Conrad podkreśla, że cele artystyczne każdego z tych tekstów są inne - rozchodzą się, są rozbieżne. To prawda - każdy jest o czym innym. Czynnikiem spajającym je jest tylko marynarskie życie, wątek żeglugi i miejsce akcji: na morzu. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/opowiadania-dla-wybrednych-przypisy-dla-idiotow-mlodosc-i-inne-opowiadania
"Mogło się to wydarzyć tylko w Anglii, gdzie ludzie i morze niejako przenikają się wzajemnie: morze wchodzi w życie większości ludzi, a ludzie wiedzą o morzu coś niecoś lub też wszystko, czy to jako o rozrywce, czy terenie podróży, czy wreszcie warsztacie pracy."
Podejrzewam, że podobnie jak nic na świecie nie jest stałe, tak pierwsze zdanie z "Młodości" dziś Conrad...
2019-12-11
"Każda książka musi się gdzieś zacząć."
Tomasz Michniewicz ma aż 7 możliwości w tej materii. Wybiera Finlandię, ale 7 równoważnych bohaterów tego reportażu rozsianych jest po całym świecie, więc mógłby zacząć gdziekolwiek. Bohaterowie są trochę przypadkowi - mogliby to być całkiem inni ludzie, zmieniłyby się wtedy też opowiadane historie i ich wydźwięk. Jeśli chodzi o "zwykłego człowieka" decyduje po prostu stochastyka, przypadek.
Pełny tekst opinii pod adresem: https://nakanapie.pl/recenzje/literackie-powaqqatsi-chrobot-zycie-najzwyklejszych-ludzi-swiata
"Każda książka musi się gdzieś zacząć."
Tomasz Michniewicz ma aż 7 możliwości w tej materii. Wybiera Finlandię, ale 7 równoważnych bohaterów tego reportażu rozsianych jest po całym świecie, więc mógłby zacząć gdziekolwiek. Bohaterowie są trochę przypadkowi - mogliby to być całkiem inni ludzie, zmieniłyby się wtedy też opowiadane historie i ich wydźwięk. Jeśli chodzi o...
2021-02-27
2020-12-05
"Kiedy odwiedzają mnie goście z zagranicy, czasem zabieram ich na ulicę Borgartún, którą nazywam Bulwarem Złamanych Snów."
Autor pokazuje im tam dwa budynki, gdzie skończył się jakiś świat: w Höfði skończyły się żelazna kurtyna, a w konsekwencji ZSRR i socjalizm, a w Kaupthing Bank, wskutek jego krachu (20 mld dolarów) Islandia jako państwo zbankrutowała. Magnason pochodzi z bardzo ciekawej rodziny i nie został naukowcem, ponieważ było dla niego oczywiste, że zamiast wyjeżdżać na badania (miał jechać badać faunę w Wenezueli ze znanym reptiliologiem Johnem Thorbjamarsonem, bratem matki) zostanie ze swoją dziewczyną, która zaszła w ciążę. Tak został dziennikarzem i publicystą. (...)
Esej Magnasona to piękny, chwilami wręcz poetycki, ale zarazem bardzo rzeczowy apel do wszystkich, by uświadomić nam katastrofalną sytuację ekologiczną świata, w jakiej się znaleźliśmy.
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/zauwazasz-to-co-zauwazasz-o-czasie-i-wodzie
"Kiedy odwiedzają mnie goście z zagranicy, czasem zabieram ich na ulicę Borgartún, którą nazywam Bulwarem Złamanych Snów."
Autor pokazuje im tam dwa budynki, gdzie skończył się jakiś świat: w Höfði skończyły się żelazna kurtyna, a w konsekwencji ZSRR i socjalizm, a w Kaupthing Bank, wskutek jego krachu (20 mld dolarów) Islandia jako państwo zbankrutowała. Magnason pochodzi...
2020-11-22
"Zjawiają się nieproszone i jest ich coraz więcej."
Mowa o powiadomieniach o śmierci. Ten zbiór reportaży, jak chyba dotąd żaden Szczygła, oceniany jest krańcowo różnie. Nie dziwię się. Wielu zastanawia się - parafrazując autora - czy to wybitny reportaż, czy szajs. To jego własne słowa z ostatniego zamieszczonego w tej książce rozdziału (Rzeczy po prostu dzieją się) - nie potrafił ocenić jednoznacznie powieści "Szczygieł" Danny Tart. Nie mógł się zdecydować, bo tylko niektóre "złote myśli" z tej książki ją dla niego jakoś ratowały. Między innymi myśl, że malarze holenderscy przemycają w swych martwych naturach symbole śmierci i przemijania. Cóż za głębokie odkrycie. Cytuję więc w tytule recenzji sąd Szczygła o "Szczygle", bo mnie z tego Szczygła również niewiele pozostanie w pozytywnej pamięci. Właściwie tylko rozmowa z Violą Fischerovą. Może jeszcze pójdę tropem niektórych pozycji bibliograficznych. Po wielu reportażach z tej książki pozostaje niesmak. Różnego rodzaju niesmak. Skąd się bierze?
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/calkiem-mozliwe-ze-ze-szczygla-zostanie-mu-jedynie-nie-ma
"Zjawiają się nieproszone i jest ich coraz więcej."
Mowa o powiadomieniach o śmierci. Ten zbiór reportaży, jak chyba dotąd żaden Szczygła, oceniany jest krańcowo różnie. Nie dziwię się. Wielu zastanawia się - parafrazując autora - czy to wybitny reportaż, czy szajs. To jego własne słowa z ostatniego zamieszczonego w tej książce rozdziału (Rzeczy po prostu dzieją się) - nie...
"Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to teraz, zrób to dzisiaj, bo jutro wszystko zmierza ku końcowi."
(Franciszek Duszeńko - ze szkicownika)
(...) Publikacja jest w całości dziełem ludzi związanych z Wydziałem Rzeźby gdańskiej ASP - kolegów i uczniów Duszeńki. Nawet Holender, Frank van Vree, był tam swego czasu jako visiting professor. Całość jest dość jasno podzielona: teksty wspomnieniowe, kalendarium życia profesora, teksty krytyczne na temat wybranych jego realizacji, zapis dwóch audycji radiowych Małgorzaty Żerwe (również absolwentki gdańskiej ASP), recenzje pisane przez Duszeńkę przy awansach naukowych wykładowców, także z innych uczelni (np. Alojzego Gryta we Wrocławiu), krótkie, osobiste wspomnienia jego uczniów, listy profesora z wyjazdu studyjnego do Indii, jego przemówienie rektorskie z 1981, bibliografia i katalog prac prof. Duszeńki (częściowo spisany z zachowanych fotografii). (...)
Książka jest dostępna na stronach gdańskiej ASP.
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/znachodzic-forme-franciszek-duszenko
"Jeżeli chcesz coś zrobić, to zrób to teraz, zrób to dzisiaj, bo jutro wszystko zmierza ku końcowi."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(Franciszek Duszeńko - ze szkicownika)
(...) Publikacja jest w całości dziełem ludzi związanych z Wydziałem Rzeźby gdańskiej ASP - kolegów i uczniów Duszeńki. Nawet Holender, Frank van Vree, był tam swego czasu jako visiting professor. Całość jest dość jasno podzielona:...