-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Biblioteczka
2026-01-06
2025-11-08
"Otrząsam się. Siła mojej natury zwycięża i zdaje mi się, że budzę się z koszmaru."
To nie jest biografia. To romans na motywach życia Marii Curie-Skłodowskiej. (...) Muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się sprowadzenia całego, bogatego życia tej wspaniałej kobiety do paru szybszych oddechów w jakiejś ukrytej garsonierze, czy do nastoletnich emocji młodości chmurnej i durnej. Nie, nie jest to całkiem złe i autorka bez wątpienia wśród kobiet osiągnie sukces - one docenią tę emocjonalność, której poszukują w lekturze. (...) Ale mężczyźni, obawiam się, takiej lektury nie docenią. Lepiej niech sobie to od razu odpuszczą... Oceniam za język i pracę autorki z materiałem biograficznym i realiami epoki - dodaję za to gwiazdkę.
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/pierwsza-zasada-nigdy-nie-dac-sie-pokonac-alchemia
"Otrząsam się. Siła mojej natury zwycięża i zdaje mi się, że budzę się z koszmaru."
To nie jest biografia. To romans na motywach życia Marii Curie-Skłodowskiej. (...) Muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się sprowadzenia całego, bogatego życia tej wspaniałej kobiety do paru szybszych oddechów w jakiejś ukrytej garsonierze, czy do nastoletnich emocji młodości chmurnej i...
2025-11-28
"Stanęłam naprzeciwko prostego, metalowego biurka."
Lekkie, sympatyczne czytadło bez żadnych pretensji do bycia ambitną literaturą, za to napisane z ciekawym pomysłem na miejscówkę (akcja rozgrywa się w piekle) i momentami nawet zabawnie. Jak na to, że autorka pisząc tę powieść miała 19 lat i sama była studentką - nie ma wstydu. Ciekaw jestem, co w kilkanaście lat po premierze (2010) zostało w obecnie wychodzącym, piątym wydaniu zmienione. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/tatiana-a-rebours-ja-diablica
"Stanęłam naprzeciwko prostego, metalowego biurka."
Lekkie, sympatyczne czytadło bez żadnych pretensji do bycia ambitną literaturą, za to napisane z ciekawym pomysłem na miejscówkę (akcja rozgrywa się w piekle) i momentami nawet zabawnie. Jak na to, że autorka pisząc tę powieść miała 19 lat i sama była studentką - nie ma wstydu. Ciekaw jestem, co w kilkanaście lat po...
2025-12-03
Homo digitalis - lajkuję więc jestem
Cała książka to jeden wielki apel o opamiętanie się i odłączenie się od telefonu, do wyjścia z sieci. To nie jest przewodnik dla specjalistów. To książka dla codziennych i niezbyt zorientowanych użytkowników mediów elektronicznych. Autor stara się ich ostrzec przed niebezpieczeństwami, o których mogą słabo sobie zdawać sprawę, a koncentruje się na kilku obszarach: oszustwach elektronicznych, hejcie, pato-streamerach, sharentingu, fake newsach i dezinformacji oraz uzależnieniu od social mediów. W kontraście do omawiania tych negatywnych zjawisk stara się też namówić czytelników do cyfrowego detoksu oraz poznania i zaprzyjaźnienia się z AI, by być konkurencyjnym na rynku pracy w niedługiej już przyszłości. (...) Dla czytelników, którzy jako tako obeznani są z internetem i zasadami bezpieczeństwa ta książka to raczej strata czasu. Dla pozostałych może być wartościowym kompendium.
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/wyloguj-sie-homo-digitalis-jak-internet-pozera-nasze-zycie
Homo digitalis - lajkuję więc jestem
Cała książka to jeden wielki apel o opamiętanie się i odłączenie się od telefonu, do wyjścia z sieci. To nie jest przewodnik dla specjalistów. To książka dla codziennych i niezbyt zorientowanych użytkowników mediów elektronicznych. Autor stara się ich ostrzec przed niebezpieczeństwami, o których mogą słabo sobie zdawać sprawę, a...
2025-11-30
"O godzinie 7.35 Ishigami wyszedł z domu jak w każdy dzień roboczy."
(...) Język książki sprawia wrażenie trochę sztucznego, a sama akcja wydaje się nieraz naciągana, ale - jak zwykle w japońskiej literaturze - lektura daje czytelnikowi wiele do myślenia, co wynagradza tamte niedogodności. Bo mamy tu nie tylko do czynienia z problemami matematycznymi w kryminale, co samo z siebie jest dość niezwykłe, ale też mierzymy się z problematyką moralną, a właściwie z rodzajem tragedii, bo nic nie mogło się udać. Może w Rosji czy w Polsce tak, ale nie w Japonii, gdzie o wyniku śledztwa musi decydować logika i prawo, nie wpływy i znajomości. Bo w gruncie rzeczy tutaj przyjaciel musi pogrążyć przyjaciela, nawet gdy rozumie jego motywację. A ktoś, kto czuje się pokonany wyłącznie logicznie, czuje potrzebę by honorowo się poddać, zamiast liczyć na szczęście lub zrozumienie. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/jesli-rozwiazanie-problemu-jest-latwe-do-sprawdzenia-podejrzany-x
"O godzinie 7.35 Ishigami wyszedł z domu jak w każdy dzień roboczy."
(...) Język książki sprawia wrażenie trochę sztucznego, a sama akcja wydaje się nieraz naciągana, ale - jak zwykle w japońskiej literaturze - lektura daje czytelnikowi wiele do myślenia, co wynagradza tamte niedogodności. Bo mamy tu nie tylko do czynienia z problemami matematycznymi w kryminale, co samo z...
2025-09-03
"W Kaplicy Sykstyńskiej panowała nieznośna duchota."
Chwilami zabawna satyra, którą można czytać jako lekką, niezbyt głęboko przemyślaną fantastykę, albo od razu doszukiwać się paraleli do sportretowanej w krzywym zwierciadle rzeczywistość - tej rzeczywistości. Czyli naszej, krajowej. Choć nie ma takiego przymusu, bo reptilianie i płaskoziemcy są fenomenem ogólnoświatowym, nie tylko polskim. Kiedy jednak się przysłuchiwać historii z polskim filtrem na mózgu (zresztą: rzecz dzieje się w Polsce, a Telewizja Narodowa, czyli TVPN, odpowiada swym przesłaniem i zależnością od wyżej postawionych mocodawców zarówno TVP, jak i TVN). (...) Mimo powierzchowności, jaką zwykle cechuje się satyra i polska komedia, audiobooka słucha się dość przyjemnie i prawie bez bólu. Prawie, bo bohaterowie mówią jak milicjanci w "Psach" Pasikowskiego: aż słuchać hadko. Po prostu patointeligencja. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/ziemia-jest-wklesla-nie-plaska-bo-by-sie-ocean-wyl-foliarze
"W Kaplicy Sykstyńskiej panowała nieznośna duchota."
Chwilami zabawna satyra, którą można czytać jako lekką, niezbyt głęboko przemyślaną fantastykę, albo od razu doszukiwać się paraleli do sportretowanej w krzywym zwierciadle rzeczywistość - tej rzeczywistości. Czyli naszej, krajowej. Choć nie ma takiego przymusu, bo reptilianie i płaskoziemcy są fenomenem ogólnoświatowym,...
2025-01-13
Któraś z kolei biograficzna książka Urbanka na moim stole i znów nie pozostawia po sobie...większego? - nie, żadnego wrażenia. Ani to szczegółowe, ani odkrywcze - ot, po prostu wynik jakiejś kwerendy połączonej z kilkoma rozmowami z jeszcze żyjącymi osobami, które znały Tyrmanda. Najlepiej zapamiętałem krakowski etap życia pisarza: jego pracę dla Przekroju i rozmowę Urbanka z jego drugą żoną, Barbarą Hoff, która pisała wtedy w tym piśmie o modzie. To ona właśnie stwierdziła, przeprowadziwszy się później z Tyrmandem do Warszawy, że całe środowisko warszawskie - zwłaszcza tak dziś fetowany jako krytyczny wobec komunizmu STS - że "byli to wszystko straszliwi ZMPowcy"... I po lekturze książki o STSie dochodzę do wniosku, że miała rację. Oceniłem książkę wysoko, ale po czasie zbyt niewiele pozostało mi w pamięci po tej lekturze, więc wybrane z tekstu zdania, które miały być tytułem mojej recenzji pozostaną w fazie pomysłu - w Notatkach.
Któraś z kolei biograficzna książka Urbanka na moim stole i znów nie pozostawia po sobie...większego? - nie, żadnego wrażenia. Ani to szczegółowe, ani odkrywcze - ot, po prostu wynik jakiejś kwerendy połączonej z kilkoma rozmowami z jeszcze żyjącymi osobami, które znały Tyrmanda. Najlepiej zapamiętałem krakowski etap życia pisarza: jego pracę dla Przekroju i rozmowę Urbanka...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-15
Próba nakreślenia historii kultowego, studenckiego kabaretu STS na podstawie wywiadów i wspomnień jego uczestników i współtwórców. Kabaret zapisał się jako scena w dowcipny sposób krytykująca wypaczenia i słabości socjalizmu od lat 50tych, ale ze zdziwieniem dowiedziałem się, że ta krytyka była przez przewodnią partię tolerowana, nawet może jako wentyl pożądana, ponieważ wychodziła z...własnych szeregów. Celem było przecież krytykowanie "wypaczeń", by naprawiać socjalizm. W pierwszych latach jego twórcy spotykali się na naradach, jak w komórkach partyjnych, zresztą wszyscy niemal byli członkami ZMP... Wiele treści się powtarza, ponieważ część osób wspomina to samo. Nie jest to solidne opracowanie, raczej kompilacja wspomnień. Mimo wszystko niekiedy otwierająca oczy.
Próba nakreślenia historii kultowego, studenckiego kabaretu STS na podstawie wywiadów i wspomnień jego uczestników i współtwórców. Kabaret zapisał się jako scena w dowcipny sposób krytykująca wypaczenia i słabości socjalizmu od lat 50tych, ale ze zdziwieniem dowiedziałem się, że ta krytyka była przez przewodnią partię tolerowana, nawet może jako wentyl pożądana, ponieważ...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-10
"Jest niemal regułą, że ludzie ignorujący sąd, ograniczający jego kompetencje i niezawisłość, jeśli znajdą się sami bądź ich bliscy na ławie oskarżonych, oczekują sądu niezawisłego, mądrego, łagodnego, niezależnego od władzy i układów, wolnego od nacisków, jakie przedtem, gdy byli u władzy lub mieli wpływy, sami uruchamiali. Oczekują sądu sprawiedliwego, choć tę sprawiedliwość naruszali rzekomo w imię wyższych celów." (Sędzia i kat, czyli jeden dzień doktora Thümmlera)
(...)
Sędziowie licencjonowani partyjnie - wg klucza politycznego - realizują linię partii (komunizm, faszyzm) i to oni - nie bezpośredni wykonawcy (są sytuacje, w których nie ma kata: np. ruchome komory gazowe) - są odpowiedzialni za przestępstwa wobec ludzi, których skazywali w imieniu partii lub państwa.
"Wielki filozof niemiecki, Karl Jaspers, jeden z nielicznych, który nie dał się porwać ideologii "wielkiego Führera", tuż po klęsce hitlerowskiej, roztrząsając problem winy, stwierdził: Wina polityczna staje się winą moralną, ilekroć władza niszczy sam sens władzy, urzeczywistnianie prawa, etos i nieskazitelność własnego narodu. Gdzie bowiem władza nie ogranicza sama siebie, tam panuje przemoc i strach, a wreszcie zniszczeniu ulega życie i dusza."
To z czasów Zagłady. a wciąż aktualne. Najsilniejsze w tych 3 skrupulatnie dokładnych i przez autora udokumentowanych (z numerami akt, datami i nazwiskami gł. Ślązaków) reportażach najsilniejsze wrażenie robią cytowane listy skazanych na śmierć.
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/bez-sedziego-nie-ma-kata-czlowiek-i-zbrodnia
"Jest niemal regułą, że ludzie ignorujący sąd, ograniczający jego kompetencje i niezawisłość, jeśli znajdą się sami bądź ich bliscy na ławie oskarżonych, oczekują sądu niezawisłego, mądrego, łagodnego, niezależnego od władzy i układów, wolnego od nacisków, jakie przedtem, gdy byli u władzy lub mieli wpływy, sami uruchamiali. Oczekują sądu sprawiedliwego, choć tę...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-12-23
"Vrtělo mi to v nocí hlavou a říkal jsem si, jak se už opravdu proti člověku, což jsem já, bouří jeho biologie s neurologií."
Jest to swego rodzaju "Projekt PRAWDA" roku 1979 - czasu schyłku socjalizmu. Mniej mnie interesują sympatie pisarza, który był znany ze swej niewierności żonie, a czego on w tym tekście wcale nie ukrywa. Skupiam się na atmosferze opozycji czeskiej i na specyficznie czeskim odbiciu spraw międzynarodowych, jak na przykład wizycie papieża JPII w USA, do czego komentarz autor słyszał we wrześniu tegoż roku w Głosie Ameryki. (...)
Cała opinia na stronie: https://nakanapie.pl/ksiazka/cesky-snar
"Vrtělo mi to v nocí hlavou a říkal jsem si, jak se už opravdu proti člověku, což jsem já, bouří jeho biologie s neurologií."
Jest to swego rodzaju "Projekt PRAWDA" roku 1979 - czasu schyłku socjalizmu. Mniej mnie interesują sympatie pisarza, który był znany ze swej niewierności żonie, a czego on w tym tekście wcale nie ukrywa. Skupiam się na atmosferze opozycji czeskiej i...
2024-11-24
"Twoje ciało jest niewyobrażalnie mądre."
Nie planowałem czytać książek dla dzieci, ale na tę wpadłem w akcji czytaj.pl jak, nie przymierzając, pies na cudzą kupę podczas spaceru. I przeczytałem z podobną zapewne przyjemnością, jak ów Burek kupę spałaszował. Nie porównuję tej książki do kupy - żeby nie było! Autor by się z pewnością zresztą nie obraził - w swej książeczce niejednokrotnie stosuje podobne porównania, snuje podobne paralele. Bo dla niego wszystko jest ciekawe i nie ma tematów tabu. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/skoro-czlowiek-trawi-to-czy-trawa-czlowieczy-bebechy-czyli-cialo-czlowieka-pod-lupa
"Twoje ciało jest niewyobrażalnie mądre."
Nie planowałem czytać książek dla dzieci, ale na tę wpadłem w akcji czytaj.pl jak, nie przymierzając, pies na cudzą kupę podczas spaceru. I przeczytałem z podobną zapewne przyjemnością, jak ów Burek kupę spałaszował. Nie porównuję tej książki do kupy - żeby nie było! Autor by się z pewnością zresztą nie obraził - w swej książeczce...
2024-11-05
"Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów kościoła..."
(...) Narracja i przebieg akcji opierają się na tak kruchych i nieprawdopodobnych podstawach, zawierają tyle absurdalnych luk i idiotycznych niekonsekwencji, że nie mieszczą się w konwencji kryminału. (...) Ten język to stylizacja na jakiś paranormalny horror, gdzie wszyscy księża i siostry zakonne to tajemnicza sekta zwyrodniałych pedofili i handlarzy dziećmi. (...) Piotrowski wyraźnie chce epatować czytelnika brutalnością, okrucieństwem i bebechami mordowanych. (...)
Kicz to według niektórych "sztuka szczęścia" (Abraham Moles). Po lekturze Piotrowskiego wiem, że może nim być także "literatura ohydy", która schlebia tanim gustom poszukiwaczy "mięcha".
Cała recenzja pod adresem: https://nakanapie.pl/recenzje/nie-rozumial-tego-kultu-czyli-brudny-zacisnal-zeby-pietno
"Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów kościoła..."
(...) Narracja i przebieg akcji opierają się na tak kruchych i nieprawdopodobnych podstawach, zawierają tyle absurdalnych luk i idiotycznych niekonsekwencji, że nie mieszczą się w konwencji kryminału. (...) Ten język to stylizacja na jakiś paranormalny horror, gdzie wszyscy księża i siostry zakonne to...
2024-11-26
"Słyszałem to pytanie setki razy: "No dobrze, ale co właściwie z tego wszystkiego wynika?"
(...) Czyta się to przyjemnie, nie całkiem bez pożytku, ale nie bez przemożnego poczucia gazetowości, doraźności potraktowania tematu. Dlatego sam przejdę (i ambitniejszym czytelnikom również bym to chyba doradzał) raczej do wskazanych ksiąg, zamiast zatrzymywać się na cokolwiek powierzchownych wypisach powstałych na ich kanwie.
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/antyporadnik-dla-opetanych-kultem-praktycznosci-reguly-na-czas-chaosu
"Słyszałem to pytanie setki razy: "No dobrze, ale co właściwie z tego wszystkiego wynika?"
(...) Czyta się to przyjemnie, nie całkiem bez pożytku, ale nie bez przemożnego poczucia gazetowości, doraźności potraktowania tematu. Dlatego sam przejdę (i ambitniejszym czytelnikom również bym to chyba doradzał) raczej do wskazanych ksiąg, zamiast zatrzymywać się na cokolwiek...
2024-11-03
"To było tego dnia, kiedy dog dokonał żywota."
Nie czytałem wcześniej nic Nesbø. I pewnie po nic bym nie sięgnął, gdyby jego "Królestwo" nie pojawiło się za darmo w aktualnym wydaniu akcji czytaj.pl. Cieszę się, że nie zacząłem od jego bardziej popularnych serii, które pewnie sobie daruję, bo kryminały raczej mnie nudzą, ale w tej powieści wątek kryminalny jest tylko konsekwencją wydarzeń i psychologii postaci, a nie wyłącznie chęcią epatowania morderstwem. A jeśli to ma być kryminał, to jest to jego znakomity przykład. Gdybym oceniał jako powieść, jako literaturę, nie tylko rozrywkę, przyznałbym pewnie 7/8 punktów, ale w kategorii "rozrywka" zasługuje u mnie na maksymalną ocenę. Dlaczego? O tym niżej. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/nie-ma-takiego-sedziego-ktory-zdolalby-nalozyc-kare-krolestwo
"To było tego dnia, kiedy dog dokonał żywota."
Nie czytałem wcześniej nic Nesbø. I pewnie po nic bym nie sięgnął, gdyby jego "Królestwo" nie pojawiło się za darmo w aktualnym wydaniu akcji czytaj.pl. Cieszę się, że nie zacząłem od jego bardziej popularnych serii, które pewnie sobie daruję, bo kryminały raczej mnie nudzą, ale w tej powieści wątek kryminalny jest tylko...
2024-10-31
"Jeśli zapytać sześciu różnych mnichów, do której boskiej domeny należy świadomość robotów, dostanie się siedem różnych odpowiedzi."
(...) Zrobotyzowani ludzie (a może po lobotomii?) i roboty kontemplujące naturę. Autorka chyba świadomie zamienia ich cechy konstytutywne: maszyny potrafią "położyć się na fali", ale ludzie nie potrafią "zejść ze szlaku". Dla ludzi jak Dex woda bierze się z wodociągu, a mleko pewnie ze sklepu. Kotki i pieseczki "umierają", ale bez problemu piecze się łosia i jakąkolwiek dziczyznę - wystarczy przeprosić. Maszyny znają historię, ludzie nie. I wielkie objawienie: można pojąć, czym jest szlak, dopiero gdy go nie ma. Optymistyczny i entuzjastyczny obraz zidiocenia homo chilloutus. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/pieprzone-teletubisie-dla-prawie-doroslych-psalm-dla-zbudowanych-w-dziczy
"Jeśli zapytać sześciu różnych mnichów, do której boskiej domeny należy świadomość robotów, dostanie się siedem różnych odpowiedzi."
(...) Zrobotyzowani ludzie (a może po lobotomii?) i roboty kontemplujące naturę. Autorka chyba świadomie zamienia ich cechy konstytutywne: maszyny potrafią "położyć się na fali", ale ludzie nie potrafią "zejść ze szlaku". Dla ludzi jak Dex...
2024-06-24
2024-07-08
Nie powiem, niekiedy to było dowcipne, chwilami nie brak też autorowi wyobraźni, ale nawet jako czysta rozrywka nie zadowala.
Nie powiem, niekiedy to było dowcipne, chwilami nie brak też autorowi wyobraźni, ale nawet jako czysta rozrywka nie zadowala.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-03-06
Kilka mało istotnych ciekawostek na temat życia i mieszkania na Islandii. Więcej informacji - a w dodatku ciekawiej przedstawionej i lepiej napisanej - można znaleźć w islandzkich kryminałach, a nawet w epizodycznych scenach literatury obcej (np. czeskiej: "Miłość w czasach globalnych zmian klimatycznych" Josefa Pánka).
Cała opinia na stronie: https://nakanapie.pl/ksiazka/moja-islandia/opinia/1680405
Kilka mało istotnych ciekawostek na temat życia i mieszkania na Islandii. Więcej informacji - a w dodatku ciekawiej przedstawionej i lepiej napisanej - można znaleźć w islandzkich kryminałach, a nawet w epizodycznych scenach literatury obcej (np. czeskiej: "Miłość w czasach globalnych zmian klimatycznych" Josefa Pánka).
Cała opinia na stronie:...
2024-04-23
"Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno."
Alfred Tennyson
(...) To powieść o pędzie do poznania, zrozumienia, jak działa świat, co nim rządzi i dokąd on zmierza, a z drugiej...o ludzkim lenistwie umysłowym. I o tym, jak na nim żerują systemy totalitarne. To także powieść o socjotechnice i jej skutkach, o utrzymywaniu społeczeństw w ryzach, ale też o krnąbrności i wielkości ducha jednostek ludzkich. I o prawdziwym powołaniu tych, którzy inteligencją przewyższają przeciętną. (...)
Cała recenzja na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/naiwni-romantycy-kapusie-i-macherzy-od-losu-limes-inferior
"Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno."
Alfred Tennyson
(...) To powieść o pędzie do poznania, zrozumienia, jak działa świat, co nim rządzi i dokąd on zmierza, a z drugiej...o ludzkim lenistwie umysłowym. I o tym, jak na nim żerują systemy totalitarne. To także powieść o socjotechnice i jej skutkach, o utrzymywaniu społeczeństw w ryzach, ale też o...
"Poufne. Wojsławice 6.09.1985 roku. Protokół zatrzymania (...) Zawód: pasożyt społeczny"
Nie jest to pierwsza książka Pilipiuka, którą czytam, i nie oceniałem go dotąd za wysoko - przede wszystkim za dość monotonny, czasem niemal prostacki język. Ale pomysły ma często znakomite i humor w porywach tak swojski i "gumiaczany", że rozbraja (z rzadka) niemal do łez, a wtedy ni stąd ni z owąd przysłowiowy kij w d... czytelnika mięknie i pokrywa się zieloniutkimi listeczkami. (...)
Cała opinia na stronie: https://nakanapie.pl/ksiazka/kroniki-jakuba-wedrowycza-844281/opinia/1855483
"Poufne. Wojsławice 6.09.1985 roku. Protokół zatrzymania (...) Zawód: pasożyt społeczny"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to pierwsza książka Pilipiuka, którą czytam, i nie oceniałem go dotąd za wysoko - przede wszystkim za dość monotonny, czasem niemal prostacki język. Ale pomysły ma często znakomite i humor w porywach tak swojski i "gumiaczany", że rozbraja (z rzadka) niemal do łez, a wtedy ni...