Oblężenie

Okładka książki Oblężenie
Piotr Porayski-Pomsta Wydawnictwo: eMedia Seria: Biblioteka Debiutów [eMedia] literatura piękna
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Biblioteka Debiutów [eMedia]
Wydawnictwo:
eMedia
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389401311
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,5 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
401
109

Na półkach: ,

Gdy tylko przeczytałam fragmenty tej książki wiedziałam, że jest warta by poświęcić jej swój czas. Nie myliłam się..

Piotr Porayski-Pomsta urodził się w Warszawie 1966 roku. "Oblężenie" jest Jego pierwszą powieścią, którą pisał cztery lata. Jest również tłumaczem, prozaikiem, podróżnikiem i fotografikiem, a przy tym miłośniekiem afrykańskiej spontanicznośći, poszukiwaczem harmonii i wizji świata wolnej od uprzedzeń i stereotypów.

Główny bohater "Oblężenia" to Tymoteusz Szymański- młody, wrażliwy, fotografik z zamiłowania, który wyrusza na poszukiwania o rok starszej koleżanki z liceum, w której się podkochuje. Akcja powieści rozgrywa sie na przełomie dwóch lat-ciężkich lat dla młodego bohatera.

Jest rok 1980. W upalne sierpniowe popołudnie Tymek z książką pod pachą, w obdartych trampkach i natłokiem myśli przemierza ulice Warszawy w kierunku bloku jego miłości.Kłap, kłap, kłap..dzielimy tę podróż razem z naszym bohaterem, wsłuchując się w jego nieokiełznane myśli i zdenerwowanie podyktowane pierwszym spotkaniem. Dowiadujemy się już na początku tej wędrówki, że czasy w których przyszło życ Tymkowi nie są łatwe- jedzenie na kartki, brak piwa i kiełbasy w sklepach, strajki i rozmaite partie, które próbują wciągnąć człowieka niczym wir wody.
Po kilku stronach powieści zastanawiam się czy jest to książka o miłości z historią w tle czy może odwrotnie. Jednak dalsze losy bohatera, jego przyjaciół, których poznajemy z biegiem czasu i w końcu jego miłości uświadamia mi, że jest to książka o człowieku-tak po prostu. O tym, jak biedni,zastraszeni ludzie, pozbawieni wszelkich dóbr materialnych walczyli wtedy o wolność, narażając swoje życie. Właśnie Tymek jest takim człowiekiem-zwykłym chłopakiem wciągniętym mimowolnie w wir wydarzeń tamtych czasów, nie bardzo zainteresowany solidarnościową rewolucją.
Jak trudno było życ normalnie w tamtych czasach pokazuje wydarzenie, w którym pijany Tymek wraz z Mercedes wracają autobusem do domu. Nie posiadjąc swoich dokumentów(zabrał nie swój płaszcz)został skatowany przez zomowców i gdyby nie pomoc Mercedes pewnie by zginął. Od tej pory Tymek przykuty do łóżka zabiera nas w swój świat myśli, bólu i żalu. Ma jednak rodzine i przyjaciół, którzy pomagają mu wyzdrowieć i stanąć na własnych nogach, a miłość do Mercedes pomaga mu uwierzyć w lepsze jutro.

Właśnie Mercedes, Żorż, Ruda Jolka i w końcu Ziemiak składają się na pasmo wydarzeń w życiu Tymka, kóre wcześniej czy później są wytyczną jego drogi, która do samego końca jest zagadką dla czytelnika, bo nie wiemy ostatecznie czy Tymkowi udało sie wyjechać za granicę, czy tylko tak działa jego wyobraźnia.

Książka posiada cudowne dialogi i świetną narracje, co powoduje, że czyta się ją szybko i płynnie,jednak nie jest łatwa wbrew pozorom. Szybkie akcje i skakanie pomiedzy wydarzeniami sprawia czasami, że trzeba cofnąć się o kilka stron do tyłu żeby zrozumieć.
Warto również wspomnieć, że „Oblężenie” poświęcone jest pamięci „Adama i Rafała, którzy odeszli” taki wpis widnieje na pierwszej stronie książki. Okazuje się, że osoby Te są obecne w powieści pod postacią przyjaciół Tymka, a sam Tymek również jest bliski autorowi, kóry ma podobne poglądy na świat i pragnienie poszukiwania wlasnej drogi.

Podsumowując "Oblężenie" i jego czasy najlepiej zacytuje zdanie wypowiedziane przez Ziemiaka w sytuacji psychicznego załamania: „Wszystko, co się ostatnio wydarzyło w tym kraju, to jedna wielka zabawa w gigantycznej piaskownicy. Powiem więcej: życie to jest jedna wielka dość brutalna zabawa: ludzie tańczą wokół siebie jak marionetki. Od czasu do czasu jedna drugiej w kły przyłoży, a kiedy indziej w kły oberwie. Tak naprawdę to wszystko jest bez sensu”.

Gdy tylko przeczytałam fragmenty tej książki wiedziałam, że jest warta by poświęcić jej swój czas. Nie myliłam się..

Piotr Porayski-Pomsta urodził się w Warszawie 1966 roku. "Oblężenie" jest Jego pierwszą powieścią, którą pisał cztery lata. Jest również tłumaczem, prozaikiem, podróżnikiem i fotografikiem, a przy tym miłośniekiem afrykańskiej spontanicznośći, poszukiwaczem...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
522
125

Na półkach: , , ,

"Oblężenie" jest napisane prostym, lekkim w odbiorze językiem. Również zrozumienie samych wydarzeń nie jest trudne. Dlaczego? Ponieważ w końcu jest książka, której autor założył, że będzie o zwykłych ludziach i tak też było.

Wielokrotnie mówi się, że książka lub film opowiadają o zwyczajności w takim, a takim świecie. Jednak nadal znajdujemy w nich przewagę polityki i faktografii. Tutaj polityka jest skromna, faktografia znikoma. I bardzo dobrze. Gdybym chciała znać przebieg wydarzeń sięgnęłabym po literaturę naukową.

Powieść ta naprawdę mówi o oblężeniu- młodość, planów, wolności. O tworzeniu sobie normalnego świata z tych skrawków, które im zostały. O poszukiwaniu celu w życiu, co jest zakłócone panującym reżimem. W końcu o bólu nie tylko młodych, ale też rodziców, którzy muszą jakoś zapewniać byt pociechom i martwić się, czy wrócą dzisiaj do domu.

Dobra książka o ludziach, emocjach i tym, jak sobie radzili w trudnej (a dla nich codziennej) sytuacji.

Myślę, że wszystko, co jest w niej zawarte najlepiej ujęte jest w słowach z tegoż właśnie dzieła:

"Razem z Ziemiakiem i Żorżem przychodziły też wieści z miasta. Nie były historią. Działy się teraz i dotyczyły nas."

"Oblężenie" jest napisane prostym, lekkim w odbiorze językiem. Również zrozumienie samych wydarzeń nie jest trudne. Dlaczego? Ponieważ w końcu jest książka, której autor założył, że będzie o zwykłych ludziach i tak też było.

Wielokrotnie mówi się, że książka lub film opowiadają o zwyczajności w takim, a takim świecie. Jednak nadal znajdujemy w nich przewagę polityki i...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
186
50

Na półkach: ,

Jaka przewrotna to była powieść... Szczerze mówiąc po zamknięciu tylnej okładki pomyślałam sobie: Hm. Co ja mogę o tej książce napisać? Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie jestem pewna, czy dałam radę uchwycić wydarzenia w odpowiedniej chronologii... Ale później stwierdziłam, że może to nawet nie jest aż tak istotne. W końcu chodziło o uchwycenie lat 80. z perspektywy młodego człowieka. To jaka jest ta perspektywa?

Właściwie to nie jest niczym niezwykłym. Żeby wczuć się w klimat słucham The Smiths (choć pewnie powinnam, jak Tymek, Led Zeppelin) i zaczynam trochę 'być' w tym świecie.
Mimo powagi tytułu, tematu, tła historycznego, książka okazała się być napisana w bardzo zgrabny, delikatnie (momentami bardzo) humorystyczny sposób.
Tymoteusz to wchodzący w dorosłość normalny chłopak, który po prostu urodził się w tym, a nie innym czasie. Odniosłam wrażenie, że nie buntował się aż tak bardzo przeciwko systemowi. Jedyne co go interesowało to obiekt westchnień w postaci Mercedes, piwo (za którym też się stało) i sława fotoreportera. A to, że się stało, że się było legitymowanym - cóż, takie czasy. Ale gdy w grę wchodził honor i zrobienie czegoś doniosłego, potrafił stanąć na wysokości zadania.
Z Tymkiem i jego kolegą, Żorżem trafiamy do ogarniętego strajkiem Gdańska (scena w pociągu - kapitalna!), który wydał mi się zbyt odrealniony, to przypadkowe spotkanie z wąsatym przewodniczącym... Nie kupiłam tego. Później znajduje się na wydziale biologii UW, gdzie poznaje Jolę i przeżywa prawdopodobnie pierwszą fizyczną miłość, zostaje aresztowany i dotkliwie pobity. Wszystko dzieje się bardzo szybko, ale cel zostaje osiągnięty: poznaje Mercedes i doświadcza kolejnych miłosnych uniesień.

Tymek staje w obliczu dużych zmian: Żorż nie widzi w PRL'u żadnych perspektyw, sprawy miłosne również się komplikują, przyjaciele się poddają... a Tymek zostaje w tym wszystkim sam i rozpoczyna samotnie swoją podróż do odnalezienia miejsca w systemie. Jak ta podróż się skończy? To już musimy dopowiedzieć sobie sami.

Na początku miałam mieszane uczucia do tej powieści. Że zbyt chaotyczna, że bez polotu, że dialogi momentami prymitywne. Jednakże gdy czytałam niektóre sceny miałam ochotę się roześmiać w głos (ale nie mogłam, bo czytałam m.in. w urzędzie ;)) Taki śmiech przez łzy trochę, bo czasy stanu wojennego do wesołych nie należą. Nie znam tego okresu w historii, bo urodziłam się już w wolnej Polsce, ale konfrontowałam opowieści starszych z zawartością książki i faktycznie tak było. I dobrze, że wszystko napisane bez patosu, byłoby to zbędne, przez to powieść jest prawdziwsza.

Zastanawiam się jak Tymoteusz zareagowałby na transformację ustrojową, mającą miejsce 10 lat później. Jeśli puentowałby różne sytuacje w taki sam sposób jak robi to w "Oblężeniu", to dalsza część tej powieści mogłaby być niesamowicie ciekawa.

Wyżyny literatury to z pewnością nie są. Ot, takie spojrzenie młodego człowieka na zastaną w kraju rzeczywistość.

Jaka przewrotna to była powieść... Szczerze mówiąc po zamknięciu tylnej okładki pomyślałam sobie: Hm. Co ja mogę o tej książce napisać? Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie jestem pewna, czy dałam radę uchwycić wydarzenia w odpowiedniej chronologii... Ale później stwierdziłam, że może to nawet nie jest aż tak istotne. W końcu chodziło o uchwycenie lat 80. z...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
587
33

Na półkach: ,

Do lektury Oblężenia podchodziłem z pewnym dystansem. Od dawna nie czytałem nic spoza gatunków fantastyki wszelakiej, dlatego powieść z pozoru historyczno-obyczajowa napawała mnie delikatnym lękiem. Obawiałem się, czy zdołam przebrnąć przez etyczno-moralne wywody na temat życia w PRLu. Na szczęście, choć to jeden z głównych motywów książki, PRL nie przesłania nam tego, co w tej powieści stoi na pierwszym planie. Wbrew wszystkiemu bowiem, Oblężenie jest przede wszystkim opowieścią o miłości.

Głównym bohaterem powieści jest Tymoteusz Szymański, młody mieszkaniec stolicy, pragnący zdobyć zainteresowanie dziewczyny, w której skrycie się podkochuje. Być może wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby nie to, że Szymkowi przyszło żyć w czasach, kiedy ustrój w naszym kraju chwiał się niczym stół bez jednej nogi. W całym kraju strajki, partie opozycyjne rosną jak grzyby po deszczu, kolejki po podstawowe artykuły dłuższe niż kiedykolwiek. Tymek, w poszukiwaniu ukochanej zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, nad którymi nie może zapanować, i których skutków nie potrafi przewidzieć.

Akcja całej powieści toczy się na przestrzeni prawie dwóch lat. Autor serwuje nam swoisty zlepek różnych wydarzeń, często stosując retrospekcje, które potrafią czytelnika odrobinę skołować. Przejścia między czasami wydarzeń są nieraz tak nagłe, że potrzeba chwili aby zrozumieć, że to już inne miejsce i czas. Całość jest też opowiedziana dość specyficznym typem narracji. Narratorem powieści jest sam Tymek, jednak sposób opowiadania niekiedy wydaje się trochę męczący. Trochę męczy też fakt, że w całej książce akcji jest tak naprawdę bardzo mało. Mamy masę przemyśleń głównego bohatera, najczęściej na temat jego ukochanej i sytuacji w kraju - co w pewnym stopniu się łączy, gdyż ukochana okazuje się opozycjonistką z zamiłowania. Tymek niejednokrotnie zalewa czytelnika potokami myśli o lepszym świecie, o świecie bez kolejek, strajków, bezpieki. O świecie, w którym chciałby budować swoje szczęście razem z ukochaną kobietą. Czasami wywody te są na tyle długie, że można zgubić wątek całej powieści. Wydaje się, że powieść trochę na tym traci. Główny wątek jest naprawdę ciekawy, a Tymoteusz wzbudza przyjazne uczucia. Aż chciałoby się usłyszeć o jego losach trochę więcej, zamiast przydługiego i zbyt częstego paplania o tym samym. W kwestii fabularnej jest więc dość średnio, pomimo dobrego pomysłu. Gdyby trochę zmienić proporcje na korzyść akcji, zamiast ciągłego kotła w głowie bohatera, Oblężenie z czystym sumieniem mógłbym uznać za jedną z najlepszych książek jakie czytałem. Rozumiem, że powieść ta miała być swego rodzaju spowiedzią autora, przelaniem na papier jego długo skrywanych, pełnych emocji refleksji na temat panującego wówczas ustroju. Jednak czy w obecnych czasach wartość tych słów nie spadła poniżej pewnej krytycznej wartości? Mniej więcej w połowie lektury przestawiłem się na odbiór książki w charakterze "przygodowym z wątkiem miłosnym i popularnonaukowym" - jako przedstawienia statystycznego młodego Polaka w początku lat 80-tych - i od tego czasu czytało się naprawdę przyjemnie. Oblężenie pozwala zrozumieć schyłek PRL-u i żyjących wtedy ludzi, co nimi kierowało, jak myśleli. W gruncie rzeczy nie różnili się wiele od nas, którzy swą młodość przeżywamy teraz - po prostu trudniej było im cokolwiek zdobyć. I oczywiście, jak wspomniałem na początku, wątek miłosny jest tu najważniejszy i ciągnie się zdecydowanie przez całą powieść. Jest dobrze wyeksponowany, przemyślany, nieco zaskakujący. Pozwala oderwać się od szarości opisywanego świata.

Kilka słów jeszcze na temat samego wydania. Książka wydana jest całkiem porządnie, choć prosto. Papier odpowiednio gruby, przez co nie prześwituje druk z drugiej strony, odpowiednio duża czcionka, która nie męczy oczu. Mogę też pochwalić korektę, która choć nie idealna, to jednak zdaje się lepsza niż w niejednym bardziej profesjonalnym wydawnictwie - znalazłem tylko kilka literówek i brakujących kropek. Jeden tylko zabieg trochę nie przypadł mi do gustu, mianowicie recenzja książki w charakterze wstępu. To trochę tak, jakby wydawca uznawał, że czytelnik nie jest w stanie samemu zinterpretować jej właściwie i musi go od początku kierować na właściwe tory.

Podsumowując, pierwsza powieść Piotra Porayskiego-Pomsty to pozycja, która nie każdemu przypadnie do gustu, ale której na pewno warto dać szansę. Kogo odrzucają wewnętrzne przeżycia bohaterów książek lub długie wywody o podłożu moralnym, niech trzyma się od tego tytułu z daleka. Jeśli jednak szukamy lektury na długie wieczory, to może być strzał w dziesiątkę. O ile oczywiście nie wymagamy od książki wyłącznie wartkiej akcji, bowiem w takim przypadku możemy się srodze zawieść. Tak czy inaczej, polecam i mam nadzieję, że pan Piotr P-P będzie dalej rozwijał warsztat powieściowy i nie poprzestanie na tym tytule.

Do lektury Oblężenia podchodziłem z pewnym dystansem. Od dawna nie czytałem nic spoza gatunków fantastyki wszelakiej, dlatego powieść z pozoru historyczno-obyczajowa napawała mnie delikatnym lękiem. Obawiałem się, czy zdołam przebrnąć przez etyczno-moralne wywody na temat życia w PRLu. Na szczęście, choć to jeden z głównych motywów książki, PRL nie przesłania nam tego, co w...

więcej Pokaż mimo to

8

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Oblężenie


Reklama
zgłoś błąd