Wielka Księga Science Fiction, t.1

Okładka książki Wielka Księga Science Fiction, t.1
Eric BrownMark Clifton Wydawnictwo: Fabryka Słów Seria: Antologie fantasy, science fiction
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Antologie
Tytuł oryginału:
The Mammoth Book of Science Fiction
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2011-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-14
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375743845
Tłumacz:
Małgorzata Koczańska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Miłość, śmierć + roboty. Oficjalna antologia Peter F. Hamilton, Ken Liu, John Scalzi, Michael Swanwick
Ocena 7,1
Miłość, śmierć... Peter F. Hamilton, ...
Okładka książki Light Chaser Peter F. Hamilton, Gareth Lyn Powell
Ocena 0,0
Light Chaser Peter F. Hamilton, ...
Okładka książki Made To Order: Robots and Revolution Brooke Bolander, John Chu, Daryl Gregory, Peter F. Hamilton, Rich Larson, Ken Liu, Ian R. MacLeod, Annalee Newitz, Tochi Onyebuchi, Suzanne Palmer, Sarah Pinsker, Vina Jie-Min Prasad, Alastair Reynolds, Kelly Robson, Sofia Samatar, Peter Watts
Ocena 3,0
Made To Order:... Brooke Bolander, Jo...

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
266
108

Na półkach:

Zazwyczaj w antologii każdy znajdzie coś dla siebie. W tym wypadku, pomimo dużej liczby znanych autorów (Dick, Sheckley, Hamilton, Egan, Willis), nie było to takie oczywiste.
Największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie autora mniej znanego nad Wisłą - Marka Cliftona. "Co ja zrobiłem" to utwór któremu daje 10/10. Główny bohater ma dar rozpoznawania obcych, którzy rozpoczęli inwazję na Ziemię. Kosmici postawili mu ultimatum: albo tak ich upodobni do Ziemian (w sferze zachowania), że wszystko przebiegnie powoli, spokojnie i niezauważalnie, albo koniec ludzkości będzie szybki i pewnie bolesny. Jak nieuchronną porażkę przekuć w zwycięstwo, cóż wystarczy przeczytać opowiadanie, które mimo optymistycznego zakończenia niesie gorzkie wnioski z obserwacji nas samych. Całkiem poważne i mądre spostrzeżenia podane w konwencji literatury pulpowej.
Z subiektywnego punktu widzenia warte przeczytania jest też opowiadanie "Bilet na Tranai" - znowu duża dawka niezbyt pochlebnego obrazu ludzi, podana, jak to zwykle u Sheckleya, w ironicznej formie.
I wreszcie staroć z 1906 roku - "Finis" Pollocka. Biorąc pod uwagę rok powstania, to zaskakująco dobra wizja zagłady ludzkości. Sceny kolejnych klęsk dotykających Ziemię, jak w superprodukcjach made in Hollywood.
Co z resztą opowiadań? Ponieważ lubię SF to przeczytałem bez większego bólu, ale i bez większych emocji. Ot, takie sobie.

Zazwyczaj w antologii każdy znajdzie coś dla siebie. W tym wypadku, pomimo dużej liczby znanych autorów (Dick, Sheckley, Hamilton, Egan, Willis), nie było to takie oczywiste.
Największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie autora mniej znanego nad Wisłą - Marka Cliftona. "Co ja zrobiłem" to utwór któremu daje 10/10. Główny bohater ma dar rozpoznawania obcych, którzy ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2662
546

Na półkach:

Antologia może i daleka od ideału, ale mimo wszystko warta lektury - głównie ze względu na kilka klasycznych, absolutnie się nie starzejących tekstów. Te perełki to wciąż zabawny, ale zarazem i mądry "Bilet na Tranai" Sheckleya (utopijna społeczność odległej planety okazuje się koszmarem), poruszająca "Praktyka studencka" Connie Willis, znana u nas jako "Praktyka dyplomowa" (student historii zamiast w czasy świętego Piotra - trafia do bombardowanego przez Niemców Londynu), gorzkie w wymowie "Co ja zrobiłem?" Marka Cliftona (jednym z klientów agencji pośrednictwa pracy okazuje się obcy udający człowieka) i lekko zwariowany "Paradoks" Damona Knighta (rywalizacja braci - kolekcjonera dzieł sztuki i konstruktora). Zaskakująco dobrze wypada też świeżutkie, napisane specjalnie dla tej antologii "Ul-la, ul-la" Erica Browna (na Marsie odkryte zostają zaskakujące szczątki wymarłej cywilizacji).

Troszkę słabiej wypadają lekko wtórne - bo ogólny koncept jest mi skądś znajomy - "Uśmierciny" Petera W. Hamiltona (łowy kolonisty na zwierzę dobierające się do grobu żony), w sumie nijakie "Drzwi wyjściowe na zewnątrz" Dicka ("konkursowe" wcielenie do Akademii) oraz sędziwy "Finis" Franka Lillie Pollocka (do Ziemi dociera światło mitycznej gwiazdy, leżącej w centrum Wszechświata). Nie zachwyca też "W sklepie "Ja"" Roberta Reeda, zbudowane na dobrym pomyśle, tyle że średnio umiejętnie, bo czytelnik dość szybko odkrywa to, co miało być końcową niespodzianką (w sklepie oferującym hologramowe, młodsze wersje klientów, zatrudnia się młody sprzedawca).

Natomiast absolutnie nie przypadło mi do gustu "N jak nieskończoność" Grega Egana, napisane z rozmachem, ale - gdy się zastanowić - usiane dziurami i wątpliwościami natury logicznej (detektyw szuka narkomana, który ze względu na nałóg stworzył międzywymiarowy wir), a także "Sen o Winlandii" Kima Stanleya Robinsona, czytający się dobrze, ale wciąż - jak dla mnie - niekoniecznie pasujący do antologii SF (wizyta Wikingów w Ameryce okazuje się fikcją w świetle badań archeologicznych). Tom zamyka "Ostatni dzień na Ziemi" George'a C. Wallisa, co nie jest szczególnie dobrym pomysłem, bowiem jest to tekst mocno przestarzały i chwilami niezamierzenie kuriozalny (ostatni ludzie na Ziemi decydują się odbyć lot na inną planetę).

W książce w zasadzie nie ma żadnych żenujących czy jałowych niewypałów - może poza ostatnim antykiem, swobodnie można więc po nią sięgać i czerpać przyjemność z lektury.

Antologia może i daleka od ideału, ale mimo wszystko warta lektury - głównie ze względu na kilka klasycznych, absolutnie się nie starzejących tekstów. Te perełki to wciąż zabawny, ale zarazem i mądry "Bilet na Tranai" Sheckleya (utopijna społeczność odległej planety okazuje się koszmarem), poruszająca "Praktyka studencka" Connie Willis, znana u nas jako "Praktyka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2722
458

Na półkach: , ,

Chociaż antologia prezentuje utwory pisarzy z wielu różnych czasów, od żyjących na przełomie XIX i XX w. aż po całkiem współczesnych, nie widać między zebranymi tu opowiadaniami jakichś uderzających różnic stylu czy języka, pod tym względem wybór wydaje się bardzo spójny. Mozaikę stanowi tematyka opowiadań, bardzo różnorodna. Znajdziemy tu i wyprawy na inne planety, i obraz przyszłości Ziemi oraz człowieka, i kontakty z obcymi, i podróże w czasie, i wizje apokaliptyczne.

Wbrew zdeklarowanym przeciwnikom gatunku, według których sf to jedynie jałowe gdybanie i wyssane z palca podróże kosmiczne, okazuje się także (nie po raz pierwszy!), że literatura science fiction poświęca tyle samo uwagi odległym galaktykom co człowiekowi i ostatecznie to on znajduje się w centrum jej zainteresowań i w odniesieniu do niego czyni ona swe wszelkie "kosmiczne" spostrzeżenia. Choć autorzy zerkają w teleskopy i na ekrany komputerów, skupiają się na ludziach. Niestety, wnioski są zwykle mało budujące, a nasz PR wyjątkowo marny. W rzadkich przypadkach ludzie decydują się na czyny wzniosłe czy choćby altruistyczne, częściej dążąc do zniszczenia innych ludzi i/lub przedstawiciela innej rasy i/lub całej obcej rasy i/lub całego życia na obcej planecie i/lub w ogóle całej planety (w tym ostatnim przypadku nawet niekoniecznie obcej, własna też może być).

Tym, którzy zdecydowanie nie zgadzają się z takim obrazem, zwracam uwagę na znaczenie literki "f" w skrócie "sf". Wystarczy jednak wziąć do ręki pierwszą z brzegu gazetę, włączyć dowolny program informacyjny w telewizji czy poczytać kilka newsów na jakimkolwiek portalu informacyjnym w internecie, by zauważyć, że nie taka to znowu fiction... I być może dlatego ogólny nastrój zebranych w tej książce opowiadań, choć niektóre nie stronią od dowcipu, jest jednak smutny, a ich wymowa gorzka.

Gdybym miała wyróżnić opowiadania, które podobały mi się najbardziej, wskazałabym "Drzwi wyjściowe do wewnątrz" Philipa K. Dicka (nawet ten jeden utwór na tle paru innych w tym niewielkim w końcu zestawieniu daje pojęcie, dlaczego Dick uważany jest za jednego z najlepszych i najoryginalniejszych autorów) oraz całkiem współczesne, przejmujące i piękne "Ul-la, ul-la" Erica Browna. Myślę jednak, że cały tom bardzo przypadnie do gustu wielbicielom "twardej" sf, w jej klasycznej formie.
___________________________________
Opinia wysłana także na konkurs "Czytelnik Roku 2017/2018" Biblioteki Kraków

Chociaż antologia prezentuje utwory pisarzy z wielu różnych czasów, od żyjących na przełomie XIX i XX w. aż po całkiem współczesnych, nie widać między zebranymi tu opowiadaniami jakichś uderzających różnic stylu czy języka, pod tym względem wybór wydaje się bardzo spójny. Mozaikę stanowi tematyka opowiadań, bardzo różnorodna. Znajdziemy tu i wyprawy na inne planety, i obraz...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
376
88

Na półkach:

Co jakiś czas wracam do klasyki...bo warto.

Co jakiś czas wracam do klasyki...bo warto.

Pokaż mimo to

avatar
423
189

Na półkach:

Nie jestem znawczynią science fiction. Mało utworów z tego gatunku przeczytałam, więc jestem dość nie obiektywna w swojej ocenie.
Zbiór ten podobał mi się i to bardzo. Wiadomo, były lepsze i gorsze opowiadania, ale całość czytało się dość przyjemnie i szybko. Myślę, że jest to idealna pozycja dla osób, które zaczynają dopiero swoją przygodę z literaturą sci-fi, z tego względu, że daje dość mocny punkt zaczepienia do dalszych poszukiwań.
Polecam, także jako książkę dla rozrywki.

Nie jestem znawczynią science fiction. Mało utworów z tego gatunku przeczytałam, więc jestem dość nie obiektywna w swojej ocenie.
Zbiór ten podobał mi się i to bardzo. Wiadomo, były lepsze i gorsze opowiadania, ale całość czytało się dość przyjemnie i szybko. Myślę, że jest to idealna pozycja dla osób, które zaczynają dopiero swoją przygodę z literaturą sci-fi, z tego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4646
4437

Na półkach:

Osobiście wolę,fantasty.Pełne smoków,magii i trolli.Ale,postanowiłem przeczytać.Zbiór bardzo różny.Raczej,nie ma tu kosmitów o trzech głowach.Czy pościgów laserowych,ale jakoś dało się czytać.

Osobiście wolę,fantasty.Pełne smoków,magii i trolli.Ale,postanowiłem przeczytać.Zbiór bardzo różny.Raczej,nie ma tu kosmitów o trzech głowach.Czy pościgów laserowych,ale jakoś dało się czytać.

Pokaż mimo to

avatar
832
67

Na półkach: , , ,

Kolejny całkiem sympatyczny zbiór opowiadań osób z którymi warto się zapoznać.

Kolejny całkiem sympatyczny zbiór opowiadań osób z którymi warto się zapoznać.

Pokaż mimo to

avatar
571
74

Na półkach: ,

warto sięgnąć

warto sięgnąć

Pokaż mimo to

avatar
200
38

Na półkach:

Tytuł "Wielka księga" to raczej chwyt marketingowy - opowiadania takie sobie, jako wypełniacz czasu może być.

Tytuł "Wielka księga" to raczej chwyt marketingowy - opowiadania takie sobie, jako wypełniacz czasu może być.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wielka Księga Science Fiction, t.1


zgłoś błąd