rozwińzwiń

Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2005

Okładka książki Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2005 Michael Blumlein, Kir Bułyczow, Pat Cadigan, Ted Chiang, John Crowley, Paul Di Filippo, Cory Doctorow, Greg Egan, Kathleen Ann Goonan, Elizabeth Hand, Lech Jęczmyk, Kelly Link, Paul McAuley, Suzy McKee Charnas, China Miéville, Paul Park, Konrad Walewski, Władimir Wasiliew
Okładka książki Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2005
Michael BlumleinKir Bułyczow Wydawnictwo: Solaris Seria: Kroki w nieznane fantasy, science fiction
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Kroki w nieznane
Wydawnictwo:
Solaris
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
8389951347
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
59
37

Na półkach:

Polecam opowiadanie 72 litery. Polecam również odpuścić sobie lekturę całości, bo jednak swój czas warto poświęcić na lepsze rzeczy.

Polecam opowiadanie 72 litery. Polecam również odpuścić sobie lekturę całości, bo jednak swój czas warto poświęcić na lepsze rzeczy.

Pokaż mimo to

avatar
125
75

Na półkach: ,

SF bierze na warsztat przyszłość jako dyżurny temat. Jest pewnym paradoksem, że lektura tej antologii była dla mnie wyprawą w przeszłość. Konkretnie w nastoletniość, w czasy późnej podstawówki i wczesnego liceum, kiedy kupowałem (przy korzystnych układach zawartości kieszonkowego i dostępności w kioskach) „Nową Fantastykę” i „Fenixa”, a potem już tylko „NF”, i czytałem wszystko jak leci, i poznawałem nazwiska: Bradbury, Dick, Tiptree jr., Bułyczow…

Dotarło do mnie, że od tamtej pory właściwie nie czytałem fantastycznej krótkiej formy. Powieści, proszę bardzo, dużo i często. Ale opowiadania? Not so much. I tak to trwało, dopóki niefortunnym zbiegiem okoliczności wpadła mi w ręce cała kolekcja „Kroków w nieznane”, wszystkie tomy, i te PRL-owskie, i te z lat 2000. A o głównym czynniku sprawczym owego zbiegu okoliczności można już mówić tylko w czasie przeszłym.

Hello past, my old friend.

Na pierwszy ogień, trochę przypadkiem, poszedł tom z 2005, pierwszy po reaktywacji. I jest nieźle, choć bez wielkich odkryć.

Parę opowiadań zapamiętam na dłużej. Otwierające tom „Siedemdziesiąt dwie litery” Chianga, w ciekawy sposób eksplorujące motywy okołokabalistyczne; nostalgicznie amerykańskie, space-operowe opowiadanko Doctorowa, z którym to jest mój pierwszy kontakt i chcę więcej; klimatyczny cyberpunk u Auleya i Di Filippo; wreszcie przecudownie satyryczny tekst „Turysta” Paula Parka, o podróżach w czasie. Nie zawodzą też Rosjanie: u Bułyczowa Wielki Guslar jest dziwny i zabawny jak zawsze, a opowiadanie Wasiljewa o moskiewskim metrze jest ciepłe i na wskroś rosyjskie (frustruje mnie, że wojna i na jego odbiorze odcisnęła piętno).

Poza tym raz jest lepiej, raz gorzej. Taki urok antologii. Ale też miło pamiętać o tym, że nawet jeśli któreś opowiadanie okaże się niezbyt smacznym kąskiem – nie ma co rzucać całego tomu w kąt, bo może następne będzie perełką.

Na minus redakcja: niektóre zdania brzmiały mi koślawo, a i literówek i kiksów interpunkcyjnych wyłowiłem sporą przygarść.

7/10 (oscylujące).

SF bierze na warsztat przyszłość jako dyżurny temat. Jest pewnym paradoksem, że lektura tej antologii była dla mnie wyprawą w przeszłość. Konkretnie w nastoletniość, w czasy późnej podstawówki i wczesnego liceum, kiedy kupowałem (przy korzystnych układach zawartości kieszonkowego i dostępności w kioskach) „Nową Fantastykę” i „Fenixa”, a potem już tylko „NF”, i czytałem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
409
130

Na półkach:

Antologia opowiadań science fiction – Kroki w Nieznane – tom 1. Rok 2005.

1. Kilka słów wstępu: Poziom antologii jest dosyć średni. Wiele tekstów pomimo ciekawego konceptu rozczarowują zakończeniem, kilka dziwacznych w takim niezbyt pochlebnym sensie, kilka do zapomnienia, do jednorazowego przyswojenia i pójścia dalej. Nie przyjmijcie jednak wrażenia, że ocena 6 świadczy o słabości tekstów. Są one dobre/poprawne, po prostu poprzeczka „bardzo dobrego opowiadania” zawieszona jest dzisiaj niezwykle wysoko. Wyróżniłbym jednak 5 z 16 tekstów, z którymi naprawdę warto się zapoznać, a o których napisałem trochę szerzej w punkcie 3.

2. Motywy przewodnie: inżynieria genetyczna, nanotechnologia, gender/seksualność to główna tematyka większości utworów, choć nie wszystkie teksty podpadają pod tą kategorię. Ten ostatni temat niestety nie jest tym, czego szukam w literaturze SF, a przykłady występowania tego zagadnienia były niekiedy dosyć wulgarne, momentami wręcz obrzydliwie dziwaczne, bez konkretnego uzasadnienia. Przy treściach tych opowiadań dzisiejsze kontrowersje np. z zmianą płci to jest właściwie nic. Ale zostawmy to. Natomiast kwestie genetyki czy nanotechnologii myślę zostały już zaprezentowane w ciekawszy, pełniejszy i bardziej innowacyjny sposób w wielu innych powieściach, jak choćby w „Epoce Diamentu” Neala Stephensona czy „Domu Derwiszy” Iana McDonalda. A przykłady mógłbym mnożyć. Tutaj niekiedy zmieszanie tych tematów w seksem wypada dosyć niekomfortowo i prostolinijnie, przynajmniej dla mnie, choć i tu uważam był jeden chlubny wyjątek.

3. Opowiadania wyróżniające się na tle innych, warte lektury (kolejność występowania w zbiorze. W nawiasie podane moje subiektywne miejsce trzech ulubionych tekstów)

Ted Chiang – 72 litery (Top 1)

Wieloaspektowy, wybitnie ciekawy tekst. Z jednej strony mamy temat fikcyjnej rewolucji przemysłowej, w której automaty rzeźbione z gliny miałyby zastępować człowieka w pracach fizycznych, z drugiej – pytanie odnośnie pierwiastka leżącego u podstaw naszego człowieczeństwa. Programowanie i zwykła biologia przenikają się warstwie metaforycznej i dosłownej gdy ludzkość stoi na skraju klęski pokoleniowej – bowiem co by się stało, gdyby nagle odkryto, że człowiek został stworzony z nieodległą w czasie datą użyteczności? Opisuję to wszystko tak enigmatycznie aby nie zdradzać głównych plot pointów jednak jedno mogę powiedzieć – to historia niezwykle angażująca intelektualnie o wielkich pokładach złożoności omawianych zagadnień z dziedzin nauk humanistycznych oraz metafizyki. Interesujące i oryginalne, jedyne w swoim rodzaju. MUST READ.

Greg Egan – Moralność Wirusologa

Chorobliwie konserwatywny chrześcijanin-wirusolog tworzy śmiertelnego wirusa mającego „wybawić” ludzkość przed homoseksualizmem i poligamią (a to wszystko oczywiście w imię Boga). Bardzo ścisły naukowo tekst, z antagonistą którego myśli potrafią wywołać ciarki na skórze, „pokonany” w swojej dziedzinie przez… randomową prostytutkę. :-D Bardzo dobre.

Paul McAuley – Asystent Doktora Luthera

Literatura spod znaku Petera Wattsa, bardzo mroczna i brutalna. Opowiada historię kryminalisty pracującego (w ramach kary przymusowych prac społecznych) w sekspasażu, rodzaju burdelu z biotechnologicznie wyhodowanymi istotami zwanymi lalami. Nasz główny bohater w ramach swoich obowiązków nawiązuje kontakt z grupą abolicjonistów walczących o prawa lal do samostanowienia. Cyberpunkowy, brudny świat, w którym nonotechnologiczne narkotyki i seks są punktem wyjścia dla fabuły, która w istocie opowiadania o formowaniu się nowej klasy ludzi. Przyznaję, wciągające choć niepokojące i dla niektórych zapewne odpychające. Uważam jednak, że warte lektury.

Katheen Ann Goonan – Słoneczniki (Top 3)

Jedno z moich ulubionych opowiadań. Pewnego dnia terrorystka wchodzi do restauracji aby rozpylić w powietrzu infowirusa infekującego ludzi z usprawnieniami genetycznymi. Doprowadza to do śmierci kobiety imieniem Anais i jej małoletniej córeczki – Claire. Zrozpaczony ojciec-mąż po latach od traumatycznego wydarzenia wybiera się do Amsterdamu na spotkanie z osobą handlująca nanowirusami (nanotechnologia jest obecnie w Europie zakazana z wyjątkiem właśnie Amsterdamu, gdzie panuje ciche przyzwolenie na handel i korzystanie) aby zrozumieć istotę działania niebezpiecznego narkotyku (który to w jakiś sposób usprawnia zdolności mózgu doprowadzając do przeciążenia synaps i postrzegania rzeczywistości w bardzo transcedentalny sposób – jak gdyby świat w makroskali był równie nieoznaczony w czasie i przestrzeni jak ten stanowiący domenę fizyki kwantowej). Niezwykle wciągające, świetnie napisane, z dobrze poprowadzonym wątkiem radzenia sobie z traumą i wpływem nanotechnologii na kognitywne aspekty społeczeństwa. Plus trochę filozofii z pogranicza życia i śmierci vs. sztuka malarska Vincenta Van Gogha. MUST READ.

Kir Bułyczow – Fatalny Ślub (Top 2)

Tym razem krótko i zwięźle – jedziesz sobie na tydzień na działkę, aby odpocząć od cywilizacji i uprawiać ogródek, a po powrocie dowiadujesz się, że po rosyjskich ulicach paradują syntetyczne lale, tygrysy na smyczy, a żona głównego bohatera korzysta z plecaka ze śmigłami i syntezatora kuchennego. Okazuje się, że tylko w tej malutkiej mieścinie otwarto połączenie z przyszłością. Kwitnie handel wymienny, organizowane są specyficzne wycieczki turystyczne. Coś tu jednak nie gra… Po co to wszystko? Dlaczego tylko tutaj na całym świecie? Jaki cel przyświeca dmuchanym lalom? Czemu kontakt z przyszłością jest tak ograniczony i jaki jest związek między tymi dwoma płaszczyznami czasowymi? Dwójka facetów wypełnia misję Rosyjskiej Akademii Nauk aby rozwikłać te wszystkie tajemnice i odkryć, czy stanowią one zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Momentami bardzo zabawne, przez całość trzymające w napięciu co do motywacji podróżników w czasie, zostawiając po drodze wskazówki do satysfakcjonującego zakończenia. Zdecydowany MUST READ.

4. Kilka słów o paru pozostałych opowiadaniach.

Reszta utworów rozkłada się od słabych, przez przeciętne, po dobre z niewykorzystanym potencjałem. Do tych ostatnich należą z pewnością „Prawdziwe Oblicza” Pat Cadigan (które zaczęło się świetnie i interesująco – ma chyba najciekawszy początek ze wszystkich opowiadań - a skończyło przewidywalnie i bez blasku oraz większej treści),„Skromny geniusz kolei podziemnej” Władimir Wasiliew (jedno z chyba najmilej przyswajalnych opowiadań, którego akcja osadzona jest w moskiewskim metrze. Czyta się samo, jest świetnie napisane, niesamowicie wciąga, ale gdy doszedłem do zakończenia poczułem niesamowite rozczarowanie),czy „Koniec z Głodem” China Mieville (jest dobre, tylko w porównaniu z innymi wypada dosyć… banalnie i mało inspirująco. Mało pomysłu, więcej agitacji światopoglądowej, która sama w sobie nie jest niczym odkrywczym czy intelektualnie stymulującym. Poza tym o bardzo lubię prozę Mieville’a i od tego autora oczekiwałbym czegoś więcej zarówno na poziomie światotwórczym jak i językowym). Tak więc moim zdaniem warto przeczytać 5 wyszczególnionych przeze mnie tekstów i ewentualnie „Koniec z Głodem” które szybciutko się czyta. Reszta jest spokojnie do pominięcia choć oczywiście nikogo nie zniechęcam.

Antologia opowiadań science fiction – Kroki w Nieznane – tom 1. Rok 2005.

1. Kilka słów wstępu: Poziom antologii jest dosyć średni. Wiele tekstów pomimo ciekawego konceptu rozczarowują zakończeniem, kilka dziwacznych w takim niezbyt pochlebnym sensie, kilka do zapomnienia, do jednorazowego przyswojenia i pójścia dalej. Nie przyjmijcie jednak wrażenia, że ocena 6 świadczy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
576
306

Na półkach: ,

Część opowiadań lepsza, część gorsza. Dobór ciekawy. Najbardziej przypasował mi Fatalny Ślub.

Część opowiadań lepsza, część gorsza. Dobór ciekawy. Najbardziej przypasował mi Fatalny Ślub.

Pokaż mimo to

avatar
4937
4728

Na półkach:

okładka
dziwna

skąd
biblioteka

fabuła
zbiór

Moja opinia

Nic,tu mnie nie wciągneło.Wolę inną fantasty.Może,dla mnie za trudne.
Bardziej dla inżynierów i techników.

okładka
dziwna

skąd
biblioteka

fabuła
zbiór

Moja opinia

Nic,tu mnie nie wciągneło.Wolę inną fantasty.Może,dla mnie za trudne.
Bardziej dla inżynierów i techników.

Pokaż mimo to

avatar
139
1

Na półkach: ,

Chiang, Egan, Doctorow, Mieville

Chiang, Egan, Doctorow, Mieville

Pokaż mimo to

avatar
493
134

Na półkach:

Rzecz udana, jak na restart, ale diametralnie inna od poprzednich tomów cyklu. Zmienił się selekcjoner i przede wszystkim przez te lata zmieniła się fantastyka. Mało jest tu już przygodowej i eksploracyjnej zabawy, więcej grzebania w ludzkiej głowie, w systemach społecznych. Nadal nieźle, ale nie do końca moja bajka. Chociaż opowieść o pewnej nocy w Television City jest absolutnie rasowa.

Rzecz udana, jak na restart, ale diametralnie inna od poprzednich tomów cyklu. Zmienił się selekcjoner i przede wszystkim przez te lata zmieniła się fantastyka. Mało jest tu już przygodowej i eksploracyjnej zabawy, więcej grzebania w ludzkiej głowie, w systemach społecznych. Nadal nieźle, ale nie do końca moja bajka. Chociaż opowieść o pewnej nocy w Television City jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1539
893

Na półkach:

Lepiej niż się na początku wydawało ale bez szału. Nie chce mi się opisywać sztuka po sztuce. Zdecydowanie na plus wypadli Chiang, Doctorow, Mieville czy Goonan. Po drugiej stronie skali są Crowley (kompletna padaka),McAuley, Hand, Di Filippo. Reszta lepsze czy gorsze średniaki. W sumie nie zaszkodzi przeczytać.

Lepiej niż się na początku wydawało ale bez szału. Nie chce mi się opisywać sztuka po sztuce. Zdecydowanie na plus wypadli Chiang, Doctorow, Mieville czy Goonan. Po drugiej stronie skali są Crowley (kompletna padaka),McAuley, Hand, Di Filippo. Reszta lepsze czy gorsze średniaki. W sumie nie zaszkodzi przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
2793
228

Na półkach: , ,

Czytałem "Kroki w nieznane" wydawane w talach 70-tych. Uważam, że były to jedne z najciekawszych zbiorów opowiadań SF, wydanych w naszym kraju kiedykolwiek. Dlatego bardzo byłem ciekaw tych wydanych już w XXI wieku.
Zabrałem się zatem za pierwszy tom nowej serii, z roku 2005.
Niestety do 142 strony wieje nudą. Co prawda opowiadanie "Prawdziwe oblicza" ma fajny pomysł, jednak... na pomyśle się kończy.
Dopiero "Skromny geniusz kolei podziemnej" wciąga, acz jest jeszcze bez rewelacji.
I tak dochodzimy do strony 175. "Moralność wirusologa" - tu wreszcie zaczyna się dziać. Połączenie fanatyzmu religijnego z nowoczesną biotechnologią daje bardzo ciekawą historię. Co ciekawe - kolejne opowiadanie: "Szczurze mózgi" dotyka - w pewnym sensie - tej samej tematyki: biotechnologii, seksualności. I też jest całkiem niezłe. Choć końcówka zawodzi. Także tematu seksualności i znów biotechnologii dotyczy i następne opowiadanie "Asystent doktora Luthera". Genetycznie tworzone w jednym celu istoty - lalki. Tworzone by zaspokajać wszelkie, nawet te najbardziej chore potrzeby. Do tego narkotyki w postaci nanorobotów. Wreszcie pomysł i zakończenie - świetne. Kolejne opowiadanie - "W miesiącu athyr" - znów traktuje o sztucznie stworzonych istotach i znów na tej samej zasadzie - służą ludziom na wszelkie sposoby - nie tylko pracując ale także dla rozrywki.
"Słoneczniki" - znów to samo - nanotechnologia i bioinżynieria. Nudne.
"Turysta" tyczący się podróży w czasie nieco ciekawszy, ale i tak schematyczny i ... trochę bez sensu - świat w takiej koncepcji skończyłby się jeszcze zanim by się wogóle zaczął.
W kolejności, docieramy do "Fatalnego ślubu" - Bułyczow trzyma poziom. Jeżeli ktoś nie czytał tego wcześniej - zdecydowanie warto poświęć czas temu opowiadaniu.
Później jest już słabiej co nie znaczy żeby było źle.
O ile "Wielki rozwód" Kelly Link - przynajmniej dla mnie zawiewa nudą, do już "Klamociarz" Doktorowa - mimo przewidywalności zakończenia czyta się dobrze. Część literacką tomu zamyka "Koniec z głodem" - właściwie rzecz mało fantastyczna ale ciekawa.
Podsumowanie?
Kroki w Nieznane wydawane w latach 70-tych to było coś zupełnie innego niż te obecnie wydawane. Pełniły inną rolę. Ale nawet dziś w natłoku setek wydawanych książek, warto po nie sięgnąć.
(Zobaczymy jakie będę miał wrażenia, po sięgnięciu, po kolejny tom z 2006 roku)

Czytałem "Kroki w nieznane" wydawane w talach 70-tych. Uważam, że były to jedne z najciekawszych zbiorów opowiadań SF, wydanych w naszym kraju kiedykolwiek. Dlatego bardzo byłem ciekaw tych wydanych już w XXI wieku.
Zabrałem się zatem za pierwszy tom nowej serii, z roku 2005.
Niestety do 142 strony wieje nudą. Co prawda opowiadanie "Prawdziwe oblicza" ma fajny pomysł,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
311
155

Na półkach:

Na pierwszy rzut oka mamy zbiór nie związanych ze sobą tekstów, prezentujących całą różnorodność gatunkową Science Fiction, od cyberpunka po urban fantasy. Chaos jest jednak tylko pozorny, po uważnym przestudiowaniu almanachu zauważyłam wyraźnie, że istnieje element spajający opowiadania: owa subtelna nić łącząca każde z nich z wątpliwościami cywilizacyjnymi współczesnych społeczeństw, problemami wynikającymi z rozwoju technologii i medycyny oraz niebezpieczeństwa wynikające z braku nad nimi kontroli. Niektórzy zarzucić mogą almanachowi niewielki związek z czystą Science Fiction. Nie będzie to prawdą- od 1976 roku, kiedy to głównym źródłem fascynacji i niepokojów pisarzy fantastycznych były wyprawy w kosmos i niepewności z nimi związane, wiele się przecież zmieniło. Dziś, gdy nad pozaziemskimi lotami załogowymi przechodzimy powoli do porządku dziennego a kultura masowa serwuje nam lepką papkę złożoną ze Star Treków, Matrixów czy innych Babilonów 5, seria opowiadań o brawurowych lotach kosmicznych i wymyślnych spotkaniach z rzekomymi „obcymi” nie zrobiłaby już wrażenia na nikim. Nadeszły czasy, kiedy kosmosem jest ludzki mózg, a podróż wgłąb zaniepokojonego cywilizacją umysłu prowadzi przez ścieżki bardziej egzotyczne, niż zaprzeczające geometrii tunele statków obcych.

Czym jest więc współczesna Science Fiction według „Kroków w nieznane”? Przede wszystkim eksploracją umysłu człowieka postawionego wobec wszędobylskich teorii naukowych i natarczywych technologii. Społeczeństw zagubionych w niejasnym labiryncie cywilizacyjnych zdobyczy, niepewnych, czy kolejny pojawiający się „cudowny lek” na rzeczywistość nie jest przypadkiem śmiertelną trucizną. Wyrazem tych wątpliwości we współczesnym świecie jest lęk przed manipulacjami genetycznymi, klonowaniem, sztuczną inteligencją wyzwalającą się spod krępujących okowów człowieka. Manifestacją tego lęku- współczesna Science Fiction.

Technicznie „Kroki w nieznane” prezentują się świetnie. Twarda oprawa, ozdobiona stonowaną, ale bardzo dobrą grafiką, klimatyczny papier przywodzący na myśl stare woluminy i brak literówek i błędów dowodzi, że redaktorzy i wydawcy almanachu włożyli dużo serca w jego powstanie. Tłumaczenia tekstów są świetne, opowiadania czyta się płynnie i bez wysiłku, co wielokrotnie jeszcze zwiększa przyjemność z „Kroków w nieznane”.

Na pierwszy rzut oka mamy zbiór nie związanych ze sobą tekstów, prezentujących całą różnorodność gatunkową Science Fiction, od cyberpunka po urban fantasy. Chaos jest jednak tylko pozorny, po uważnym przestudiowaniu almanachu zauważyłam wyraźnie, że istnieje element spajający opowiadania: owa subtelna nić łącząca każde z nich z wątpliwościami cywilizacyjnymi współczesnych...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    136
  • Przeczytane
    113
  • Posiadam
    51
  • Fantastyka
    7
  • Science Fiction
    3
  • Chcę mieć
    3
  • Teraz czytam
    3
  • Chętnie przyjmę
    2
  • Fantasy
    2
  • Ulubione
    2

Cytaty

Więcej
Paul McAuley Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2005 Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także