ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Dezintegracja pozytywna

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-08-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 1979-01-01
- Liczba stron:
- 180
- Czas czytania
- 3 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381962865
W Dezintegracji pozytywnej Kazimierz Dąbrowski, przedstawiciel polskiej psychiatrii humanistycznej, prezentuje autorską koncepcję rozwoju osobowego. Odwołując się do własnej praktyki klinicznej oraz do życiorysów twórców pokazuje, że trudne doświadczenia i związany z nimi ból psychiczny mogą przynieść wzrost wrażliwości, empatii, głębsze rozumienie siebie i świata. To książka wręcz kultowa, źródło niełatwej, lecz poszerzającej spojrzenie na los człowieka nadziei.
Kup Dezintegracja pozytywna w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Dezintegracja pozytywna
Poznaj innych czytelników
753 użytkowników ma tytuł Dezintegracja pozytywna na półkach głównych- Chcę przeczytać 530
- Przeczytane 211
- Teraz czytam 12
- Posiadam 38
- Psychologia 15
- Ulubione 8
- 2022 5
- Chcę w prezencie 4
- 2023 2
- 2021 2
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dezintegracja pozytywna
Stany depresyjnie nie są wyłącznie wynikiem egocentryzmu, własnych trudności, hipochondrii, ale stają się niejako depresjami społecznymi, powstają na tle współprzeżywania z innymi ich smutków i dramatów. Obsesje wykraczają poza krąg przeżyć egocentrycznych, stając się obsesjami walki o dobra sprawę, o zmienianie rzeczywistości, obsesjami pomocy innym w życiu codziennym i realizacji wyższych dążeń, przeciwdziałania krzywdzeniu i poniżaniu. W ten sposób ból własny pogłębia się przez rozumienie bólu innych, obsesja własna rozszerza się na obsesje innych, depresja, leki, niepokoje własne pogłębiają się o przeżycia tej samej treści u innych. Nerwice i psychonerwice są zatem dość typowym przykładem wnikania w stany psychiczne własne i innych poprzez rozluźnienie i rozbicie własnej struktury psychicznej, a zatem i coraz lepsze widzenie wielopłaszczyznowości i wielopoziomowości całej skali ludzkich problemów.
Stany depresyjnie nie są wyłącznie wynikiem egocentryzmu, własnych trudności, hipochondrii, ale stają się niejako depresjami społecznymi, po...
Rozwiń Zwiń Bywa jednak i tak, że u osobników twórczych, wszechstronnie się rozwijających, pojawia się tendencja do przekroczenia cyklu biologicznego, tendencja, która jest wyrazem częściowego ominięcia stadiów rozwoju cechujących niższe gatunki zwierząt, a także człowieka. Zaczynają dziać siły właściwe nie tyle stadiom rozwojowym, co właśnie poziomom rozwojowym, siły będące wyrazem przekroczenia rozwoju stadnego, rozwoju gatunkowego.
Rozwój psychobiologiczny tych, którzy uzyskują tak wysoki poziom (osobowości twórczych) - jest wyrazem transformacji prymitywnych impulsów, które kierują życiem człowieka. Instynkt samozachowawczy zmienia się. Jego prymitywne przejawy rozluźniają się i rozbijają, zmierza on w kierunku sublimacji prymitywnych tendencji w postępowanie sprzężone z wartościami moralnymi. Instynkt seksualny rozwija się na rzecz związków trwałych i wyłącznych z partnerem. Instynkt agresji przejawia się w konfliktach moralnych, intelektualnych, społecznych. Realizuje on potrzeby sublimacji dotychczasowych sił instynktowych.
Rozwój polega nie tylko na budowaniu wyższych poziomów zachowania i postępowania, ale także na osłabianiu i rozbijaniu podstawowych sił impulsowych, bez czego opisane tu tendencje nie mogłyby się rozwijać.
Bywa jednak i tak, że u osobników twórczych, wszechstronnie się rozwijających, pojawia się tendencja do przekroczenia cyklu biologicznego, t...
Rozwiń ZwińRozwój nie może być stałym podtrzymywaniem "status quo", nie może być stabilizacją, homeostazą, przystosowaniem do przeciętnej rzeczywistości. Przeciwnie - musi być przekraczaniem tej rzeczywistości, przekraczaniem poziomów niższych na korzyść wyższych. Rozwój nie może być tyko zmianą faz; musi być zmianą poziomów. Ciągłe przystosowywanie się do codziennej rzeczywistości nie jest wyrazem postawy autentycznie ludzkiej. Wyższą postawę wyraża prospekcja, przewidywanie, planowanie przyszłości. Ale w tym planowaniu przyszłości musi być wizją własnego rozwoju i rozwoju innych, z uwzględnieniem starości, choroby i śmierci.
Rozwój nie może być stałym podtrzymywaniem "status quo", nie może być stabilizacją, homeostazą, przystosowaniem do przeciętnej rzeczywistośc...
Rozwiń Zwiń












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dezintegracja pozytywna
Dziełko popularyzujące teorię dezintegracji pozytywnej przeznaczone dla szerokiego odbiorcy bez przygptpwania medycznego czy psychologicznego. Należałoby polecić jeszcze może "Zdrowie psychiczne " pod redakcją K. Dąbrowskiego.
Dziełko popularyzujące teorię dezintegracji pozytywnej przeznaczone dla szerokiego odbiorcy bez przygptpwania medycznego czy psychologicznego. Należałoby polecić jeszcze może "Zdrowie psychiczne " pod redakcją K. Dąbrowskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ważna książka. Omawia temat teorii dezintegracji pozytywnej stworzonej przez autora, który był psychiatrą, psychoterapeuta, a dzisiaj powiedziałabym, że specjalista holistycznie podchodzącym do zdrowia.
Nie będę spoilować treści, tym bardziej, że nie jest to obszerne dzieło, ale skupię się na swoich wnioskach.
Teoria bardzo do mnie przemawia, gdyż mogę się do niej odnieść na własnym przykładzie, będąc w stanie wyodrębnic opisane w książce fazy i mając szczęście trafiając na otwartego i holistycznego psychoterapeute, który dał przestrzeń do tej zmiany.
Zastanawiam się jednak ile osób w naszym otoczeniu nie ma szansy przejść przez ten naturalny proces, nie dając sobie czasu na zdrową transformację, zagłuszając symptomy lekami, alkoholem, dragami, a w efekcie nigdy nie doświadczając wgladów, które mogłyby wynieść osobowość na wyższy poziom.
Teoria dość mocno krytykowana, co wcale mnie nie dziwi. Wiele obecnych systemów 'pomocowych' by padło, gdyby została wykorzystana na szeroką skalę w psychiatrii i psychoterapii.
Bardzo ważna książka. Omawia temat teorii dezintegracji pozytywnej stworzonej przez autora, który był psychiatrą, psychoterapeuta, a dzisiaj powiedziałabym, że specjalista holistycznie podchodzącym do zdrowia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę spoilować treści, tym bardziej, że nie jest to obszerne dzieło, ale skupię się na swoich wnioskach.
Teoria bardzo do mnie przemawia, gdyż mogę się do niej...
Teoria dezintegracji pozytywnej przyciągała mnie w liceum, od tamtej pory poszedłem bardziej w CBT (i terapie trzeciej fali tego nurtu) a psychologia humanistyczna niezbyt mnie interesuje, ale podoba mi się ukazanie rozwoju jako procesu, w którym nowe miesza się ze starym.
Teoria dezintegracji pozytywnej przyciągała mnie w liceum, od tamtej pory poszedłem bardziej w CBT (i terapie trzeciej fali tego nurtu) a psychologia humanistyczna niezbyt mnie interesuje, ale podoba mi się ukazanie rozwoju jako procesu, w którym nowe miesza się ze starym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam wszystkie opinie, są bazapelacyjnie wystarczające, by opisać książkę i zachęcić do lektury.
Ja napiszę krótko od innej strony.
To była główna lektura w szkole średniej, bowiem uczyłam się w klasie psychologiczno-pedagogicznej, a mój cudowny nauczyciel Tadeusz Kobierzycki był uczniem właśnie Kazimierza Dąbrowskiego. Jego zajęcia były moimi ulubionymi. Nauczyłam się słuchać, mniej gadać, zwłaszcza o niczym. Zgodnie z nauką Dąbrowskiego dowiedziałam się, że lęki, niepokoje, agresja, złe samopoczucie mogą być pozytywne, rozwijają właśnie osobowość. Uczą, skąd biorą się takie emocje, jak sprawić, by były one korzystne dla organizmu, nie niszczące. Dzisiaj psychiatria na szczęście nie kwalifikuje takich stanów jako choroby, tylko pewien rodzaj zaburzenia, które niestety leczy wyłącznie lekami. Bardziej wskazana jest ogólna dostępność do psychoterapii dla każdego i wiedza specjalistów w kierunku nie tłamszenia tych negatywnych stanów, ale w zrozumieniu i przekształceniu w kierunku dobrego rozwoju.
Szkoda, że dzisiaj niektórzy bez właśnie zrozumienia nauki Dąbrowskiego wolą skrytykować tę biblię, a specjaliści ignorują. Póki sam człowiek nie zgłębi wiedzy w tym kierunku, pozostaną mu tylko leki, które tylko zaleczą objawy, ale nie uzdrowią psychiki.
Przeczytałam wszystkie opinie, są bazapelacyjnie wystarczające, by opisać książkę i zachęcić do lektury.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa napiszę krótko od innej strony.
To była główna lektura w szkole średniej, bowiem uczyłam się w klasie psychologiczno-pedagogicznej, a mój cudowny nauczyciel Tadeusz Kobierzycki był uczniem właśnie Kazimierza Dąbrowskiego. Jego zajęcia były moimi ulubionymi. Nauczyłam...
Książka ważna i ciekawa łącząca głęboki humanizm i psychiatrię, a tym samym wpisująca się w długi nurt walki o destygmatyzację tak lekarzy psychiatrów jak i ich pacjentów. Koncepcja dezintegracji pozytywnej jest inspirująca, ale jej przedstawienie w tak krótkiej formie skutkuje zbytnim syntetyzmem i nasyceniem treści przez co wywód nie jest klarowny i do końca zrozumiały. Otwartym pozostaje też pytanie na ile była ona teoretycznym pomysłem autora uwiarygodnionym przypadkami klinicznymi, a na ile faktycznym wynikiem jego obserwacji?
Książka ważna i ciekawa łącząca głęboki humanizm i psychiatrię, a tym samym wpisująca się w długi nurt walki o destygmatyzację tak lekarzy psychiatrów jak i ich pacjentów. Koncepcja dezintegracji pozytywnej jest inspirująca, ale jej przedstawienie w tak krótkiej formie skutkuje zbytnim syntetyzmem i nasyceniem treści przez co wywód nie jest klarowny i do końca zrozumiały....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo dla mnie zadziwiające, że Kazimierz Dąbrowski, autor przejmującego "Posłania do nadwrażliwych" i wybitny przedstawiciel psychologii humanistycznej napisał tak suchą, monotonną i niewygodną w odbiorze książkę.
A przecież "Dezintegracja pozytywna" (1964 r.) uchodzi za wizytówkę terapeuty, wykład jego kluczowych idei. Spodziewałem się czegoś na miarę tekstów Antoniego Kępińskiego, który styl naukowy potrafił łączyć z literacką frazą i refleksją natury filozoficznej.
Tymczasem Dąbrowski, erudyta, człowiek szerokich horyzontów, przytłacza czytelnika jednowymiarową, specjalistyczną terminologią, skąpiąc przykładów, konkretów, bezpośrednich odniesień do życiowych sytuacji (wybrane przypadki zostały przedstawione dopiero pod koniec pracy, ale niestety mało interesująco).
Ponieważ jednak sama teoria doktora jest oryginalna, przybliżmy jej główne założenia:
1) "Utrata spoistości struktury psychicznej daje zasadniczy impuls do szukania sensu i wartości życia przez rozwój, często przyspieszony. W ten sposób instynkt rozwoju przez dezintegrację dotąd istniejącej struktury osobowości przyczynia się do jej rekonstrukcji na wyższym poziomie". Mamy więc do czynienia z modelem heglowskim (stan wyjściowy, negacja, nowa jakość).
2) "Dezintegracja jest (...) pozytywnym procesem rozwojowym. Jej negatywny aspekt jest marginesowy w stosunku do całości zjawiska (...) Dezintegracyjny proces jest podstawą rozwoju ku górze (...) w kierunku wyższego poziomu, który znamionuje drogę do wtórnej integracji".
3) Zasada rozwoju dominuje nad zasadą przyjemności, kultura nad biologią. Nerwice, lęki, niepokoje nie niszczą środowiska psychicznego człowieka, lecz przeciwnie: twórczo je kształtują.
4) Można wyróżnić następujące poziomy rozwojowe (od najniższego do najwyższego):
a) psychopatia (brak empatii, egocentryzm, intelekt podporządkowany popędom prymitywnym),
b) poziom tzw. normalny – "osobników najczęstszych statystycznie" (znaczne przystosowanie do zmieniających się warunków życia),
c) dezintegracja jednopoziomowa (napięcia psychiczne, trudność ich sublimacji, chwiejność myślenia, przeżywania i działania),
d) dezintegracja wielopoziomowa spontaniczna (zdziwienie i zaniepokojenie sobą, poczucie niższości, wstydu i winy, instynkt twórczy),
e) dezintegracja wielopoziomowa zorganizowana (wysoki stopień samoświadomości i empatii, "dualizm przedmiotu i podmiotu w sobie"),
f) integracja wtórna, inaczej: poziom osobowości (autonomia, autentyzm, najwyższy poziom przyjaźni i miłości, dwie esencje: indywidualna i społeczna).
5) Wskutek dezintegracji pozytywnej może zostać przekroczony zarówno cykl biologiczny człowieka, jak i jego własny typ psychiczny (przynajmniej częściowo).
To dla mnie zadziwiające, że Kazimierz Dąbrowski, autor przejmującego "Posłania do nadwrażliwych" i wybitny przedstawiciel psychologii humanistycznej napisał tak suchą, monotonną i niewygodną w odbiorze książkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA przecież "Dezintegracja pozytywna" (1964 r.) uchodzi za wizytówkę terapeuty, wykład jego kluczowych idei. Spodziewałem się czegoś na miarę tekstów Antoniego...
Książka dość trudna w odbiorze przez po pierwsze stary, a po drugie specjalistyczny język. Teoria, którą przedstawia jest jednak warta tego poświęcenia.
Nie wiem jak pozostali czytelnicy tej platformy, ale ja osobiście mam tendencję do myślenia o swoich stanach emocjonalnych w kontekście dobrych i złych, tj. pożądanych i przyjemnych oraz niepożądanych nieprzyjemnych. Te drugie utrzymujące się przez dłuższy czas są postrzegane jako nienaturalne, patologiczne i wymagające leczenia.
Dąbrowski przedstawia pogląd odmienny - uważa "negatywne" stany jako ważny krok w rozwoju osobowości, stąd dezintegracja jest w jego opinii pozytywna - tworzy przestrzeń do zmiany. Istotnym też jest, że podkreśla on wielokrotnie, że choć stany te są normalne i wręcz pożądane, to nie można ich lekceważyć, a ludzie którym one towarzyszom potrzebują wsparcia. Jednak różnica pomiędzy postrzeganiem czegoś jako chorobę a jako krok do przodu, nawet jeśli bolesny, jest ogromna. Przynajmniej dla mnie.
Książka dość trudna w odbiorze przez po pierwsze stary, a po drugie specjalistyczny język. Teoria, którą przedstawia jest jednak warta tego poświęcenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem jak pozostali czytelnicy tej platformy, ale ja osobiście mam tendencję do myślenia o swoich stanach emocjonalnych w kontekście dobrych i złych, tj. pożądanych i przyjemnych oraz niepożądanych nieprzyjemnych. Te...
Ciekaw jestem ile osób to czyta, dajcie jakoś znać.
Bardzo ważna książka!
###
"Zdaniem autora tej książki zaburzenia psychiczne funkcjonalne należą w większości przypadków do zjawisk pozytywnych. Znaczy to, że są one korzystne dla rozwoju osobowości, i to nie tylko w sensie społecznym, moralnym, ale także biologicznym. Przeważający obecnie punkt widzenia, że wszystkie zaburzenia psychiczne są zjawiskami psychopatologicznymi wynika, wynika prawdopodobnie z automatycznego przenoszenia przez wielu psychiatrów i psychopatologów zjawisk ocenianych jako patologiczne na wszystkich pacjentów, z którymi mają kontakt. Symptomy lęku, nerwowości w przeważającej większości psychonerwic, jak i w wielu przypadkach psychozy, są często wyrazem dokonywania się rozwoju przez wstrząsy, procesy pozytywnej dezintegracji i twórcze nieprzystosowanie".
"W myśl teorii dezintegracji pozytywnej nie możemy pewnych niesprawności, pewnych dezorganizacji krócej czy dłużej trwających, pewnego nieporządku psychicznego traktować jako kryterium niższości, patologii".
"Chodzi o to, że -zdaniem autora - nerwowość albo wzmożona pobudliwość psychiczna oraz większość nerwic i psychonerwic nie powinny być uważane za zespoły objawów psychopatologicznych, ale za objawy zdrowe lub na granicy zdrowia i choroby, stanowiące zasadnicze elementy w budowie psychicznego środowiska wewnętrznego, przyczyniające się do jednopoziomowego lub wielopoziomowego rozbicia struktury, co z kolei pozwala oddzielić elementy prymitywne od wyższych w strukturze psychicznej, a w następstwie - poprzez dezintegrację - osiągnąć integrację wtórną na wyższym poziomie".
"Wydaje się także, że dążenie do odpatologizowania psychiatrii jest obecnie wyraźnym nurtem w nauce. Wzmożona pobudliwość psychiczna, nerwice i psychonerwice powoli przestają być uważane za tzw. jednostki chorobowe, stopniowo zaczyna się je eliminować z kręgu zainteresowań psychiatrii".
"Osobnicy ze wzmożoną pobudliwością - głównie afektywną - wyobraźni i intelektualną widza dużo wszechstronniej rzeczywistość, a więc różne jej rodzaje i poziomy [...] są nieprzystosowani do rzeczywistości [...] wykraczają poza jej granice [...] są twórczy [...] odkrywają i tworzą inne formy i poziomy rzeczywistości [...] widzą rzeczywistość wielowarstwowo, a nie stereotypowo i powierzchownie. Nie tylko cechują ich głębokie, wszechstronne ujęcia obiektywne, ale mają najczęściej głęboki, subiektywny stosunek do ludzi, co pozwala im na ludzkie, subtelne traktowanie innych. Jest to postawa niezastąpiona np. w psychologii, pedagogice i psychoterapii. Formy wzmożonej pobudliwości występują prawie z reguły u ludzi wybitnie uzdolnionych humanistycznie czy w dziedzinach pokrewnych".
"Jednostki w stadium prymitywnej integracji stanowią większość społeczeństwa. Bardzo prymitywna integracja cechuje natomiast psychopatów".
"Na poziomie tzw. normy statystycznej występują osobnicy cechujący się przewagą egoizmu, instynktu samozachowawczego oraz dość prymitywnych popędów, skłonnością do krótkotrwałych konfliktów wewnętrznych, krótkotrwałych i niezbyt głębokich stresów, przy doznawaniu przykrości".
"Wiemy, że większość tzw. ludzi normalnych, o ubogim środowisku wewnętrznym, o nikłej wrażliwości, słabej empatii, a silnych popędach prymitywnych, ludzi umiejących strzec własnych interesów, prymitywnie oceniających nadmierną wrażliwość czy niezgrabność innych, odnosi się z góry do osób o wiele bogatszych psychicznie od nich, a często dąży do ich ośmieszenia czy wyzyskiwania ich niesprawności życiowej. I oto mamy do czynienia - z jednej strony - z dobrym samopoczuciem, odwagą i pewnością siebie ludzi zintegrowanych negatywnie, z drugiej zaś - z dorabianiem się rozwoju, zazwyczaj w niesparzających warunkach zewnętrznych i z ogromnym wysiłkiem wewnętrznym, poprzez ludzi uzdolnionych i twórczych. Ci pierwsi przy tym usiłują narzucić tym ostatnim i przypisywać im własne motywacje, własne postawy, własne zamiary, oceniać ich miarą własnego poziomu".
###
"Świadomość tego, że już się sięgnęło wyższego stopnia rozwoju intelektualnego i emocjonalnego, i że zstępuje się wielokrotnie niżej - powoduje takie właśnie poczucie niższości wobec samego siebie i przywodzi na myśl pewne elementy Kierkegaardowskiej 'trwogi i drżenia', które wyrażają głęboki niepokój wewnętrzny, wynikający z uzmysłowienia sobie tendencji do obniżenia swojego poziomu".
"To, co nazywamy 'skazaniem na rozwój' - owo poczucie silnej, wybranej przez siebie, konieczności rozwoju - jest jednoznaczne ze zrozumieniem i zgodą na cenę takiego rozwoju, który łączy się często ze stanami rozbicia, z nasileniem smutku, depresji, kryzysów rozwojowych, inhibicji, 'trwogi i drżenia' oraz z licznymi stanami wzmożonej pobudliwości psychicznej i stanami psychonerwicowymi. Jednostka coraz bardziej zaczyna zdawać sobie sprawę, że musi je przeżyć; nie tylko przyjąć konieczność rozwoju, ale potwierdzić i realizować. Spostrzega, że czekają ją ciężkie doświadczenia, że musi ustosunkować się wybitnie negatywnie do większości postaw i potrzeb otoczenia społecznego. Powili nabiera przekonania, że nie może nienawidzić tego wszystkiego, co wywołuje jej zdecydowaną niechęć do innych i do siebie".
"Cechuje nas wówczas poczucie konieczności, ale i ryzyka, co wyraża niezwalczone decyzje na drodze niezupełnie znanej, a wiodącej do przekroczenia cyklu biologicznego człowieka, porzucenie dotychczasowego".
"Odkrycie ośrodków wegetatywnych w najwyższych partiach mózgu, tzn. w partiach czołowych, wykazało z punktu widzenia anatomicznego i neurofizjologicznego, że uczucia wyższe należy stawiać na tym samym poziomie co wyższe czynności intelektualne. Jest to jasne z tej między innymi przyczyny, że układ nerwowy wegetatywny był i jest ściśle związany ze sferą uczuć".
###
"[...] zasadę przechodzenia od automatycznego do refleksyjnego, od prymitywnego do skomplikowanego, od pierwotnych instynktów i uczuć do popędów i uczuć wyższych, od podporzadkowania się automatyzmom społecznym do świadomej empatii, od bycia wychowywanym do samowychowania, do psychoterapii do autopsychoterapii, od automatycznego podlegania własnej konstrukcji psychicznej i otoczeniu do świadomego i autentycznego przekroczenia tej bariery, a zatem - od działania na usługach popędów do działania na usługach osobowości oraz jej esencji indywidualnej i społecznej". "Jest to droga od automatyzmu do wolności, od stereotypu do skomplikowania, od poddawania się wychowaniu do wychowywania samego siebie, od jednopoziomowości postaw do ich wielopoziomowości, od bycia kierowanym prymitywnymi, egocentrycznymi interesami do poddania się kierownictwu rozwiniętej osobowości".
Ciekaw jestem ile osób to czyta, dajcie jakoś znać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ważna książka!
###
"Zdaniem autora tej książki zaburzenia psychiczne funkcjonalne należą w większości przypadków do zjawisk pozytywnych. Znaczy to, że są one korzystne dla rozwoju osobowości, i to nie tylko w sensie społecznym, moralnym, ale także biologicznym. Przeważający obecnie punkt widzenia, że wszystkie...
Należy umrzeć, by się na nowo narodzić. Bardzo ważna dla mnie książka.
Przemawia do mnie hierarchiczność tego systemu i krytyka innych psychologicznych metod, które rozkładają ręce wobec prymitywnych sfer egzystencji ludzkiej. Według autora jesteśmy w stanie (a przynajmniej nieliczne jednostki) przezwyciężyć swą biologiczną konstytucję. Jednak ten nadczłowiek Dąbrowskiego nie jest nadczłowiekiem Nietzscheańskim, choć obaj panowie mają podobne przesłanki, konkluzja jest inna - u Dąbrowskiego tymi najwyższymi wartościami są wartości altruistyczne, skupienie na drugim człowieku. Mimo, że bezpośrednio nie jest to napisane, między wierszami można zauważyć podstawę tej teorii w etyce chrześcijańskiej.
Nieszablonowe podejście do nerwic i innych stanów, które zaklasyfikowalibyśmy jako choroby psychiki.
Teoria nie wydaje się kiedykolwiek stać się teorią systemową. Współczesna psychologia, która opiera się na normie statystycznej, nie koncentruje się na wybitnych jednostkach, a na przeciętności. Razem w parze z farmakoterapią nie dąży do rozwoju jednostki, a jedynie na zaleczeniu stanów niepokoju, które dla Dąbrowskiego są nieodłączną częścią rozwoju (nie oznacza to jednak, że psychologia nie powinna pomagać tym w najtrudniejszych momentach swojego życia).
Należy umrzeć, by się na nowo narodzić. Bardzo ważna dla mnie książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzemawia do mnie hierarchiczność tego systemu i krytyka innych psychologicznych metod, które rozkładają ręce wobec prymitywnych sfer egzystencji ludzkiej. Według autora jesteśmy w stanie (a przynajmniej nieliczne jednostki) przezwyciężyć swą biologiczną konstytucję. Jednak ten nadczłowiek Dąbrowskiego...
Zasadnicza teza autora: różnego rodzaju trudności psychiczne (lęki, uczucia winy i wstydu, poczucie niższości wobec siebie, aż po nerwice i pogranicze psychoz) mają wartość rozwojową dla człowieka - są koniecznym etapem wzrostu. Rozwój dokonuje się przez (a) rozbicie istniejącej struktury psychicznej, dającej pewność, jasność i bezpieczeństwo (dezintegracja),(b) stan wewnętrznego zawirowania, utraty pewności i poczucia wartości, (c) po nową integrację świata psychicznego ale już na wyższym poziomie.
Książka pisana dość fachowym językiem, który miejscami utrudniał mi śledzenie myśli wybitnego polskiego psychiatry i psychoterapeuty.
Zasadnicza teza autora: różnego rodzaju trudności psychiczne (lęki, uczucia winy i wstydu, poczucie niższości wobec siebie, aż po nerwice i pogranicze psychoz) mają wartość rozwojową dla człowieka - są koniecznym etapem wzrostu. Rozwój dokonuje się przez (a) rozbicie istniejącej struktury psychicznej, dającej pewność, jasność i bezpieczeństwo (dezintegracja),(b) stan...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to