ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać349
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
W poszukiwaniu zdrowia psychicznego

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Seria:
- Logos
- Data wydania:
- 1989-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1989-01-01
- Liczba stron:
- 214
- Czas czytania
- 3 godz. 34 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8301087374
Zbiór pism znanego polskiego psychiatry, psychologa, filozofa i pedagoga. Autor rewiduje powszechnie uznane poglądy na temat zdrowia psychicznego, jak np zrównanie zdrowia psychicznego z przystosowaniem czy ze sprawnością. Dąbrowski przedstawia również własną koncepcję zdrowia psychicznego, według której kryzysy psychiczne mogą spełniać twórczą i rozwojową rolę w życiu jednostki.
Kup W poszukiwaniu zdrowia psychicznego w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki W poszukiwaniu zdrowia psychicznego
Poznaj innych czytelników
86 użytkowników ma tytuł W poszukiwaniu zdrowia psychicznego na półkach głównych- Chcę przeczytać 58
- Przeczytane 28
- Posiadam 8
- Kulturoznawstwo, filozofia, psychologia etc. 1
- Filozofia 1
- Studia kulturowe i nie tylko 1
- Filozofia_Socjologia_Psychologia 1
- Literatura`naukowa i popularnonaukowa 1
- Psychoid 1
- Zainteresowany 1
Tagi i tematy do książki W poszukiwaniu zdrowia psychicznego
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki W poszukiwaniu zdrowia psychicznego
(…) pojawia się potrzeba wydzielenia czterech grup w pojęciu i terminie „przystosowanie", a mianowicie: przystosowania negatywnego (to znaczy do wartości niższego poziomu, do wartości statystycznych) i nieprzystosowania negatywnego (zaburzenia i choroby psychiczne),przystosowania pozytywnego (rozwojowe przystosowanie się do coraz wyższych hierarchii rzeczywistości, wartości i celów, aż do konkretnego ideału indywidualnego i społecznego) oraz nieprzystosowania pozytywnego (nieprzystosowanie do niższych poziomów własnych tendencji, niższych form wpływu otoczenia). Splot dwóch ostatnich wyrażałby rzeczywiście podstawową cechę zdrowia psychicznego zarówno jednostki, jak i grupy.
(…) pojawia się potrzeba wydzielenia czterech grup w pojęciu i terminie „przystosowanie", a mianowicie: przystosowania negatywnego (to znacz...
Rozwiń Zwiń(…) zdrowie psychiczne jest to zdolność do wielopłaszczyznowego i wielopoziomowego rozwoju psychicznego.
(…) zdrowie psychiczne jest to zdolność do wielopłaszczyznowego i wielopoziomowego rozwoju psychicznego.
Możemy wyraznie powiedzieć, że wzmożona pobudliwość psychiczna, a szczególnie uczuciowa, wyobrażeniowa i intelektualna, są warunkiem sine qua non rozwoju psychicznego, a szczególnie rozwoju twórczego, przyspieszonego, wszechstronnego. Bez wzmożonej pobudliwości psychicznej nie ma empatii, hamulców wewnętrznych, konfliktów wewnętrznych; nie ma wszechstronnego poznawania i przeżywania coraz wyższych poziomów rzeczywistości. Jednostki pozbawione choćby w minimalnym stopniu tej wzmożonej pobudliwości wykazują przez to samo upośledzenie rozwoju, a przede wszystkim rozwoju uczuciowego.
Możemy wyraznie powiedzieć, że wzmożona pobudliwość psychiczna, a szczególnie uczuciowa, wyobrażeniowa i intelektualna, są warunkiem sine qu...
Rozwiń Zwiń








































OPINIE i DYSKUSJE o książce W poszukiwaniu zdrowia psychicznego
„Psychohigienista, albo starożytny filozof”.
Przy ogromie cennych myśli, szczypta dość jaskrawych twierdzeń, z którymi nie mogę się zgodzić.
Najdalej od zdrowia psychicznego, z uwagi na potencjał rozwojowy, umieszczeni są psychopaci i prymitywy (np. chuligani, brutale). Tu częściowo można się zgodzić, ale dalej, wciąż daleko od zdrowia, uwaga, przeciętny zjadacz chleba, który sobie pracuje i jakoś żyje. Bliżej są jednostki emocjonalne, melancholijne, nie potrafiące odnaleźć się w rzeczywistości, nadwrażliwcy, cierpiętnicy za cały świat i radykalni altruiści, a także neurotycy. Szczytem zdrowia psychicznego zaś, odklejeni od rzeczywistości artyści, posiadający uprzednio wymienione cechy, wysoką empatię i jakiś unikatowy talent.
Dąbrowski skalę układa podług „potencjału rozwojowego”, którego celem jest pewien obraz Jezusa Chrystusa – ten, w którym jest on miłującym każdego z osobna pacyfistą i niepoprawnym altruistą gotowym do poświęcenia samego siebie.
W związku z powyższym krytykuje dotychczasową perspektywę z korzeniami w starożytnej filozofii, w której władzy kierowniczej upatruje się w rozumie – co nie jest do końca poprawnym ujęciem, gdyż wielu filozofów, począwszy od Platona, mówiło o rozumie oświeconym bożą mądrością, mając na myśli odpowiednio rozumianą «intuicję» (nie mylić z instynktem i przeczuciem).
Bliższa mi jest jungowska (i Karola Libelta) harmonia rozumu, uczuć, intuicji i percepcji. Mimo to pozycja bardzo ciekawa i godna rozważenia. Znajdziemy w niej nie tylko poszukiwania „czym jest zdrowie psychiczne” i wezwania do powołania instytucji zajmującej się higieną psychiczną, w której kształceni byliby psychohigieniści, ale też rozważania filozoficzne, teologiczne i egzystencjalne.
Druzgocząca charakterystyka filozofii buddyzmu i hinduizmu, określonych jako „nieludzkie”. Dostaje się też Akwinacie oraz wszelkim absolutystycznym systemom, których rdzeniem jest apodyktyczny nakaz i sroga kara (Dąbrowski prezentuje ocenę ogólnej charakterystyki – nie przeprowadza tu dogłębnej, akademickiej analizy). Pod radykalnym sprzeciwem wobec rozpraszania naszego unikalnego „Ja” podpisuję się obiema rękami.
Pomimo niezgody w wielu miejscach, całość wartościowa, a sporny punkt widzenia i tak warty zapoznania i rozważenia.
-----------------------
„Bardzo rozbudowane określenie zdrowia psychicznego formułuję następująco: jest to zdolność do rozwoju w kierunku wszechstronnego rozumienia, przeżywania, odkrywania i tworzenia coraz wyższej hierarchii rzeczywistości i wartości, aż do konkretnego ideału indywidualnego i społecznego”.
„Najistotniejszym prądem higieny psychicznej jest ruch, którego celem jest opieka nad ludźmi zdrowymi, czyli profilaktyka psychiczna, i troska o ich rozwój psychiczny. A więc wykrywanie i właściwe wykorzystanie procesów psychicznych, które mogą zdecydować o zdrowiu psychicznym i jego rozwoju”.
„Mogłoby się zdawać, że filozofia nie ma wiele wspólnego z higieną psychiczną. W gruncie rzeczy jest inaczej”.
„Musimy stwierdzić, że grupa jednostek przeciętnych, stanowiąca jednocześnie większość społeczeństwa, upodabnia się bardziej do psychopatów niż psychoneurotyków. Psychopatów i ludzi przeciętnych łączy przewaga prymitywnych popędów samozachowawczych, seksualnych, dążenie do władzy, posiadania czegoś itd.”.
„W moim rozumieniu zdrowym jest człowiek, którego rozwój jest wyraźny i niezależny od tego, czy jest on przystosowany do życia, tj. umie sobie radzić w każdej sytuacji w kontakcie z rzeczywistością, czy też tego przystosowania nie wykazuje. W tym kontekście zdrową psychicznie może być także jednostka o wzmożonej pobudliwości psychicznej oraz większość jednostek z objawami nerwic czy psychonerwic, opartych na rozwoju wyższego poziomu funkcji psychicznych. A zatem wiele jednostek przejawiających rozwojowe procesy dezintegracji pozytywnej zaliczamy do ludzi zdrowych.
Natomiast wiele form prymitywnego zintegrowania, wiele form zrównoważenia psychicznego czy homeostazy, jeżeli te zjawiska nie mają charakteru rozwojowego i wyrażają upośledzenie rozwoju, zaliczamy do chorobowych. Zjawiskiem chorobowym będą psychopatie, jako upośledzenia uczuciowe oraz wszelkie formy upośledzeni intelektualnego. Do zaburzonych czy chorych psychicznie zaliczymy także jednostki objawiające psychozy na podłożu wyraźnych zmian organicznych tkanki mózgowej oraz te wszystkie chroniczne psychozy, które wyrażają dysolucje i inwolucje”.
„1. Mimo braku ścisłej wiedzy w zakresie etiologii i patogenezy schorzeń psychicznych możemy stwierdzić – na podstawie co prawda niezupełnie wystarczających wiadomości – że nie powinno się ryzykować małżeństw z członkami rodzin, w których znaczna liczba osób uległa degenerującym postaciom chorób psychicznych.
2. Od kandydatów do małżeństwa powinno się wymagać, jako warunku, podstawowych wiadomości co do rozwoju i wychowywania dzieci, ze szczególnym zwróceniem uwagi na psychohigienę.
3. Od kandydatów do małżeństwa powinno się wymagać ukończenia podstawowych kursów w zakresie psychologii praktycznej, wychowania i psychohigieny, ze szczególnym zwróceniem uwagi na umiejętność orientowania się we własnym i innych typach psychologicznych oraz na poziomie rozwoju uczuć, aby ustrzec się przed zbyt pochopną i przedwczesną decyzją małżeństwa.
4. Jak najszerzej rozpowszechniane powinny być wydawnictwa z zakresu psychologii, wychowania i psychohigieny, na temat ogólnych warunków rozwoju dziecka, ze szczególnym zwróceniem uwagi na okres najtrudniejszy, tj. okres dojrzewania.
5. W piśmiennictwie popularnonaukowym, a także beletrystyce, powinno się wyraźnie podkreślać, że dojrzałość cielesna i seksualna nie jest jednocześnie dojrzałością uczuciową i moralną. W wielu przypadkach uchroni to małżeństwa od ciężkich konfliktów, zawodów, separacji, rozwodów, co w rezultacie zawsze ma wpływ na zdrowie psychiczne dziecka”.
[Z pozdrowieniami dla dzisiejszych twórców fabularnej makulatury zalewającej pułki sklepowe]
„15. Przygotowanie do funkcji małżeńskich i rodzinnych jest problemem traktowanym trochę po macoszemu prawie na całym świecie. Instynkt seksualny jest tak silnym instynktem, że dominuje on wśród innych instynktów, że kieruje innymi funkcjami, innymi potrzebami, jeżeli przychodzi okres jego napięcia i rozwoju. Jest to zazwyczaj napór więcej fizjologiczny, mniej psychologiczny, ma on charakter ahierarchiczny. Instynkt ten, podsycany jeszcze potrzebą protestu, w okresie dojrzewania dyktuje swoją własną drogę, ale najczęściej jest to droga ślepa. Niestety, ani dom rodzinny, ani szkoła nie uświadamiają odpowiednio dzieci i młodzieży w tym zakresie”.
„Wczesne zainteresowanie się potencjałem rozwojowym dziecka, które wykazuje wyraźne cechy negatywne (np. związki psychopatii) lub wczesne przejawy pozytywne (uzdolnienia, przejawy wielopoziomowego psychicznego środowiska wewnętrznego, potrzebę tożsamości z sobą i częściowo z innymi) pozwoli zarówno rodzicom, jak i wychowawcom lepiej je zrozumieć i odpowiednio na nie oddziaływać.
Wczesne przejawy psychopatii (egocentryzm, agresywność, prymitywizm zachowania, brak empatii) wymagają życzliwości i sympatii, ale jednocześnie rozluźnienia i rozbrajania struktury prymitywizmu przez metodę doświadczeń i metodę prób i błędów.
Jeżeli chodzi o potencjał rozwojowy dodatni, to nakazem rozwojowy i profilaktycznym byłby możliwie najbardziej harmonijny i wszechstronny rozwój zainteresowań i uzdolnień dziecka, rozwój jego psychicznego środowiska wewnętrznego i drogi do utożsamiania się z sobą „wyższym”, rozwój kierowany ku coraz wyższym wartościom i celom, zgodnie z prawem rozwoju indywidualnego i grupowego. Jednocześnie chodzi o stopniowe wyrabianie samodzielności dziecka w rozwoju.
Istotną rolę odegrać może tu otoczenie, pod warunkiem, że zachowa ono szacunek dla indywidualności dziecka, dla jego bogactwa psychicznego i twórczości. Konieczne jest takie zachowanie i taka współpraca z dzieckiem w rodzinie i w szkole, aby oba te środowiska tworzyły choćby częściowy model rozwojowy dziecka, a tym samym model profilaktyczny.
Jeżeli chodzi o czynniki autonomiczne i autentyczne, to wpływ środowiska może być bardzo istotny, jednakże tylko do momentu ukonstytuowania się wyraźnej hierarchii wartości. Potem trzeba stopniowo pozostawić młodzieży samodzielność”.
„Osobowość nie jest właściwością wszystkich ludzi, ale tylko tych, którzy dochodzą do „poziomu osobowości” poprzez skomplikowaną, ciężką drogę życia, pełną doświadczeń, pracy nad sobą, cierpień, dezintegracji. Stanowi ona najwyższy poziom, możliwy do osiągnięcia przez człowieka na tym świecie. Jest to cel rezultat procesu dezintegracji pozytywnej, a więc rezultat świadomego rozwoju, świadomych konfliktów wewnętrznych, świadomej hierarchizacji, świadomego nieprzystosowania do niższych poziomów wartości i świadomego przystosowania do ideału”.
„Jeżeli przyjmujemy, że Bóg jest nie tyko najwyższym rozumem, ale i najwyższą miłością, musimy przyjąć, że stworzone przez niego nasze umiłowanie, nasza świadomość, nasze trwałe związki uczuciowe zawarte w naszym „ja”, jako stanowiące esencjalne jądro tego „ja”, nie mogą być egoistycznie, autokratycznie odrzucane, niszczone, determinowane z góry, bez naszego udziału. Nasz olbrzymi wysiłek na drodze konfliktów wewnętrznych, rzutów świadomości, cierpień, nieprzystosowania się do siebie i otoczenia, rosnącej tęsknoty do ideału i samodeterminowania, co jest dla nas istotne, a co nieistotne – musi być uszanowany i przyjęty. Inaczej nie ma Boga miłości, ale jest najwyższego rzędu dyktator, który stworzył nadmiar cierpień ludzkich, bardzo wyraźnie zindywidualizowanych i w rozwoju coraz bardziej się indywidualizujących przy naszym udziale, po to, aby po tym zdeterminować niezależny od nas proces „kropla-morze”, proces identyfikacji bez zachowania naszej esencjalnej struktury. Jeżeli tak jest, to jest to przeciw nam, przeciw „prawdziwie boskiej” i „prawdziwie ludzkiej” moralności”.
„Nie jest prawdą, jak często się powtarza, że miłość w głębokim akcie związku seksualnego i psychicznego wyraża się w zjednoczeniu i braku potrzeby rozróżnienia między kochającymi. Jeszcze bardziej jest to oczywiste w przyjaźni. Możemy powiedzieć, że autentycznie głębokie uczucia wymagają okresowo lub stale rozróżnienia siebie od przedmiotu tego uczucia. Identyfikacja pełna jest możliwa tylko z sobą. Identyfikacja kompletna z innymi zaprzecza naszej faktycznej wartości. Można kogoś kochać, być w najgłębszej przyjaźni, ale z odróżnieniem tego kogoś od nas. Bez tego odróżnienia uszczuplamy nasze autentyczne przeżywanie, osłabiamy prawa indywidualnego rozwoju i zróżnicowania”.
[O buddyzmie i koncepcji rozpłynięcia w nirwanie:]
„Wydaje się nam, że jest to nieludzka psychologia, nieludzka filozofia i teologia”.
„Cytowany przez Radhakrishnana Gigaudet wypowiada opinię, że buddyzm, przez niewytłumaczoną i godną pożałowania ekscentryczność, obiecał ludziom w nagrodę za ich wysiłek moralny – bezdenną otchłań unicestwienia”.
„Przedstawienie przez buddyzm najwyższej zasady jako prawa moralnego, mówiącego o staniu się jednością i koniecznym zaniku indywidualnego bytu, przy skazaniu człowieka na bezsensowne, coraz wyższe zróżnicowanie uczuć i świadomości, aby podciąć korzenie i obrócić go jako jednostkę w nicość, jest lansowaniem podstawowego zła moralnego i zbrodnią przeciw człowieczeństwu”.
„Hinduskie systemy monistyczne, wyrzekające się „małej osobowości” (Radhakrishnan, Vivekananda) z przedstawieniem ludzkości męki reinkarnacyjnej, z dorabianiem się najbardziej subtelnej i indywidualnej osobowości, aby wbrew hierarchii rozwoju skazać ją na byt zjednoczony z Bogiem, a więc niebyt – jest ponurą groteską, ubraną w nadmiar werbalizmu”.
„Systemy zen są mgliste, zalecają odrzucenie rozumowania, analizy, dyskusji i polecają oczekiwanie na jakieś ujęcia mistyczne, które w swej czystej intuicyjności są sprzeczne z wyższą naturą ludzką, sprzeczne z jej twórczą, nową strukturą (uczucia, dążenia, intelekt). Jest to ofiarowanie nam kosmosu widzeń nieopracowanych, wizji bytów nieświadomych, pocieszenia, że byty te „potem zrozumiemy””.
„Bardziej rzeczywistym podejściem do możliwości istnienia i działania bóstwa są przodownicy ludzkości, istoty najwyższe, znane historycznie, które uosabiają jakby boskość natury ludzkiej i są poprzez swoją naukę i działalność najwyższymi wzorami idealnych wartości ogólnoludzkich. Do takich ludzi moglibyśmy między innymi zaliczyć Buddę*, Sokratesa, Ramakrysznę, a znacznie wyżej Chrystusa. Bez wątpienia Chrystus dał nam najwyższe wzory i osiągnięcia natury ludzkiej, wzory jej przeistoczenia w kierunku najbardziej idealnym, zarazem zaś rzeczywistym; poprzez ten fakt dał nam niejako olbrzymiej miary rzut w przyszłość pokazując w nauce o czynach hierarchię wartości, sięgającą ponad naturę ludzką, a więc w liniach generalnych aż do bóstwa”.
* Pan wybaczy, ale Siddhartha już po uzyskaniu oświecenia nie wrócił do porzuconej żony i syna. Najwyraźniej dla nich miłości zabrakło.
„Jesienią tego roku Kazimierz Dąbrowski zostaje aresztowany i więziony jest w Warszawie (w Alei Szucha i na Pawlaku) i w Krakowie (na Montelupich). Po kilkumiesięcznym śledztwie zostaje zwolniony i wraca do Zagórza, gdzie podejmuje ponownie pracę naukową i psychoterapeutyczną. Współpracuje z władzami podziemnymi, udziela schronienia żołnierzom Armii Krajowej, uciekinierom z getta warszawskiego oraz lekarzom i księżom działającym w podziemiu”.
„Psychohigienista, albo starożytny filozof”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy ogromie cennych myśli, szczypta dość jaskrawych twierdzeń, z którymi nie mogę się zgodzić.
Najdalej od zdrowia psychicznego, z uwagi na potencjał rozwojowy, umieszczeni są psychopaci i prymitywy (np. chuligani, brutale). Tu częściowo można się zgodzić, ale dalej, wciąż daleko od zdrowia, uwaga, przeciętny zjadacz chleba,...
Tak niewiele mówi się współcześnie o znakomitych naukowcach zasłużonych dla rozwoju nie tylko polskiej, ale i światowej psychiatrii, czego przykładem jest prof. Kazimierz Dąbrowski. Zadziwiające, że jego książki nie są współcześnie wznawiane i popularyzowane (chyba bardziej popularny i uhonorowany jest w Kanadzie, gdzie pracował przez kilka lat na Uniwersytecie Alberty). Był twórcą przełomowej koncepcji dezintegracji pozytywnej, którą fascynował się m.in. słynny Abraham Maslow. Ogromne znaczenie przypisywał rozwojowi poprzez sztukę - to zagadnienie jest dziś bardzo modne, a przecież nasz Profesor pisał o tym już wiele lat temu! I to w jakże ciekawy sposób. Co ważne, prof. Kazimierz Dąbrowski traktował wiele zaburzeń psychicznych, zwłaszcza typu nerwicowego, nie jako chorobę, ale przejaw pozytywnego kryzysu rozwojowego, prowadzącego do wewnętrznej przemiany i rozwoju/udoskonalenia osobowości. Warto zapoznać się z jego koncepcją, a także z niezwykle fascynującą biografią (której krótkie podsumowanie można znaleźć na końcu omawianej książki). Mam nadzieję, że ta postać powróci w wielkim stylu do polskiej świadomości, bo naprawdę możemy być dumni z dokonań Pana Profesora.
Tak niewiele mówi się współcześnie o znakomitych naukowcach zasłużonych dla rozwoju nie tylko polskiej, ale i światowej psychiatrii, czego przykładem jest prof. Kazimierz Dąbrowski. Zadziwiające, że jego książki nie są współcześnie wznawiane i popularyzowane (chyba bardziej popularny i uhonorowany jest w Kanadzie, gdzie pracował przez kilka lat na Uniwersytecie Alberty)....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część książki pozwoliła mi spojrzeć w nowy sposób na zagadnienie zdrowia psychicznego-to co do tej pory uważałam za odchylenie od normy nabrało nowego kształtu. Druga część dotyczące dezintegracji pozytywnej w świetle psychologii wschodu jest "dość egzotyczna", ale stanowi ciekawe uzupelnienie tematu, skłania do refleksji I w oryginalny I nieprzeszkadzająco powierzchowny sposób prześwietla buddyjskie podejście do sensu życia. Z pewnością sięgnę po więcej książek K.Dąbrowskiego.
Pierwsza część książki pozwoliła mi spojrzeć w nowy sposób na zagadnienie zdrowia psychicznego-to co do tej pory uważałam za odchylenie od normy nabrało nowego kształtu. Druga część dotyczące dezintegracji pozytywnej w świetle psychologii wschodu jest "dość egzotyczna", ale stanowi ciekawe uzupelnienie tematu, skłania do refleksji I w oryginalny I nieprzeszkadzająco...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to