Między aktami

Okładka książki Między aktami
Virginia Woolf Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Between the Acts
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2021-06-09
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Data 1. wydania:
1979-01-01
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308070697
Tłumacz:
Magdalena Heydel
Tagi:
powieść angielska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
248 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3285
601

Na półkach: ,

Za namową jednego z moich ulubionych i mocno inspirujących znajomych z lubimy czytać sięgnęłam po książkę pani Virginii Woolf Między aktami. Przyznaję, że lektura tej powieści nie była lekka, ale dość mocno wciągająca i inspirująca.

To, co chyba powtarza się w większości opinii dotyczących tej opowieści, to jej wielowymiarowość i możliwość szerokiej gamy interpretacyjnej, co mogę potwierdzić z całą stanowczością po jej przeczytaniu. Gdyby oprzeć się tylko na opisie fabuły Między aktami, można by przyjąć, że to taka prosta i przyjemna opowiastka o rodzinnym spotkaniu i towarzyszącym mu wystawieniu amatorskiej sztuki . Jednak to nie do końca tak.

Autorka dysponując chyba jakimś szóstym, czy dziesiątym zmysłem ukazuje nam przekrój charakterologiczny swoich bohaterów, zaglądając głęboko w ich nie do końca nieskazitelne dusze i serca, nie unika przy tym trudnych i nieprzyjemnych tematów. Zarówno postaci realne, jak i te odgrywane na scenie mają nam wiele do powiedzenia, niekoniecznie miłego.

Sposób narracji jest taki trochę szarpany i urywany, co może być momentami irytujące, ale dzięki temu poznajemy piękno otaczającej przyrody czy tajemniczej natury, które pani Woolf przedstawia w niezwykle plastyczny i magiczny sposób.

Zakończenie wywołuje w czytelniku pewnego rodzaju niedosyt czy zaskoczenie, bo nie jest ono takie do końca oczywiste jakby się mogło wydawać. Myślę, że warto wybrać się w podróż czytelniczą z panią Virginią, chociażby po to, żeby samemu przeżyć coś nietypowego i bardzo ożywczego zarazem.

Polecam

Za namową jednego z moich ulubionych i mocno inspirujących znajomych z lubimy czytać sięgnęłam po książkę pani Virginii Woolf Między aktami. Przyznaję, że lektura tej powieści nie była lekka, ale dość mocno wciągająca i inspirująca.

To, co chyba powtarza się w większości opinii dotyczących tej opowieści, to jej wielowymiarowość i możliwość szerokiej gamy interpretacyjnej,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
645
599

Na półkach: ,

Nie znajduję powodu do tego, żeby siłować się ze znaczeniem ostatniego przedstawienia Virginii Woolf. Wolę przytrzymywać chwile i potykać się o wypełniające miejsca słoneczne snopy. Poręczniej jest mi z wielokolorową plamą róż na przedmiotach, niż ze spędzaniem czasu na wyłuskiwaniu z chaosu obrazów pojęć, o których angielska pisarka nawet nie miała zamiaru pisać. Ponieważ jak sama stwierdziła, to idealne miejsce na widowisko, powieść w której niemal poetyckie stare frazy przeplatają się z jej współczesnym językiem. Z wielką przyjemnością obejrzałbym kolejny akt tej sztuki, wysłuchałbym szumu drzew przy nieco silniejszym wietrze, aby ten mógł przynieść mi jeszcze więcej pełnych konspiracji myśli. Co prawda podmuchy i tak porywają wiele słów, tego się zapewne nie da uniknąć przy jakiejkolwiek ambitnej lekturze. Jednak ważne jest to, żeby uwierzyć w siłę stwierdzenia "oto szkopuł, zagwozdka i hak" i domyśleć się, o kim tak naprawdę pisała Virginia Woolf.

W "Między aktami" zdecydowanie pachnie latem i czymś ostatnim, może pożegnalnym promieniem, rozświetlającym skostniałe zasady. Ciężko tu rozróżnić czas realny od tego wewnętrznego, chwile aż się proszą o rozciąganie ich do granic wytrzymałości. Cokolwiek by tu miało największe znaczenie, miłość lub pejzaż, to czuć pragnienie zrzucenia krępującego pęta. Kiedy do ściany stodoły został przybity afisz to już wiedziałem, że idealnie dopasowane emocje Virginii Woolf otulą mnie tak, jakbym czuł to po raz pierwszy w życiu. W jej prozie jest coś niepowtarzalnego, co z każdym nowym rozdziałem nasyca świeżością. Moim zdaniem w książkach Virginii Woolf akcja ma niewielkie znaczenie, tu nie dzieje się nic lub prawie nic, w każdym razie czytelnicy poszukujący mocniejszych wrażeń mogą opuścić te literackie rejony. Jednak w "Między aktami" moje oko ma zawsze powody do zabłądzenia, czy to będzie zmieniające swój kolor niebo lub las, to wiecznie będę mógł tworzyć swoje prywatne wizje piękna. Zawdzięczam to Virginii Woolf.

Angielska pisarka robi z nas współspiskowców w poczuciu wszędobylskiej cielesności. W tle widowiska kołacze się hasło "przestrzegaj obyczajów", wzorce tradycyjnych zachowań mają swój udział także w luźnej konwersacji bohaterów. Wzorzec tkwi nawet w ciszy, serce musi milczeć, kiedy rozum tamuje źródło uczuć. Tłumione obowiązki jak ołowiany ciężar wiszą zgodnie z duchem panujących konwencji. Epoka wiktoriańska wydaje się wiecznie żywa. Gdy stanąłem na tej scenie ludzkich charakterów, to pozornie w odgłosach rozmów nie wyczułem niczego nadzwyczajnego. Brzęk przyzwoitej porcelany i wypatrywanie oznak dobrej pogody, a jednak pełne napięcia relacje są tuż pod skórą. Wystarczy drobne przemeblowanie sceny a mały światek prowincji zostaje wytrącony z równowagi. Za rogiem czają się o wiele większe zmiany, świat czeka na wojnę.

To proza momentów, w której gęsto od podanych z subtelnością doznań. Od początku mojego poznawania twórczości Woolf na pierwszy plan wybija się niezmierna delikatność i przeświadczenie o nieuniknioności zmian. Można podziwiać piękny krajobraz i zasłuchać się w kwileniu jaskółek, ale trzeba pamiętać o prawdziwym życiu, z kakofonii przeróżnych odczuć wybrać te najbardziej wartościowe i uporządkować je według pomysłu pisarki. A może całkiem inaczej, tak jak kto woli. Nie znalazłem informacji o tym, żeby Virginia Woolf zagrała w tej przez siebie napisanej i wystawionej na trawie sztuce. A jednak czułem jej tchnienie, obecność nałożonych przez epokę ciężarów. Właśnie takie chwile pomagają mi odkrywać swoją prawdziwą tożsamość, kiedy twórcy literackich światów stają w nich tuż za kurtyną, nawet nie ukrywając zbyt mocno swej obecności. Cóż, widowisko zakończone, wypada szykować się na kolejną odsłonę oryginalnego podejścia do czasu i świadomości.

Nie znajduję powodu do tego, żeby siłować się ze znaczeniem ostatniego przedstawienia Virginii Woolf. Wolę przytrzymywać chwile i potykać się o wypełniające miejsca słoneczne snopy. Poręczniej jest mi z wielokolorową plamą róż na przedmiotach, niż ze spędzaniem czasu na wyłuskiwaniu z chaosu obrazów pojęć, o których angielska pisarka nawet nie miała zamiaru pisać. Ponieważ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
311
36

Na półkach:

Jest to ostatnia książka napisana przez W. Woolf, i pierwszą którą przeczytałam jej autorstwa. Czy zostanę jej wierną czytelniczką? Nie wiem... Po przeczytaniu czułam niedosyt, nie mogłam się wczuć w klimat tej powieści, trochę zbyt dużo symboliki. Dopiero jakiś czas po przeczytaniu dowiedziałam się, że Autorka miesiąc po napisaniu powieści popełniła samobójstwo, rzucając się do rzeki. To spowodowało, że trochę inaczej spojrzałam na książkę, sięgnęłam po nią jeszcze raz i wtedy ten symbolizm (m.in. opis stawu z, bodajże, liliami) wydał się złowieszczy.

Jest to ostatnia książka napisana przez W. Woolf, i pierwszą którą przeczytałam jej autorstwa. Czy zostanę jej wierną czytelniczką? Nie wiem... Po przeczytaniu czułam niedosyt, nie mogłam się wczuć w klimat tej powieści, trochę zbyt dużo symboliki. Dopiero jakiś czas po przeczytaniu dowiedziałam się, że Autorka miesiąc po napisaniu powieści popełniła samobójstwo, rzucając...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
325
212

Na półkach: ,

Virginia Woolf tworzyła dzieła, w których, zawsze, choćby się człowiek spisał na kilkaset stron, więcej nam umknie niż dostrzeżemy. „Między aktami” nie jest wyjątkiem i mnogość znaczeń, symboli czy interpretacji może dobić perfekcjonistów. Co nie znaczy, że nie należy próbować dociekać coraz dalej. I dalej.

Autorka wydatnie nam w tym pomaga, tworząc swoje dzieła w kontrze do fabuły. No bo cóż to za historia, aby na 250 stronach opisać dzień z życia brytyjskiej rodziny, która organizuje, dla siebie i sąsiadów, sztukę teatralną wykonywaną przez amatorskich aktorów?

Można by rzec, że jedna z tych pretekstowych, bo to co jednak najważniejsze, poukrywane jest między słowami. A może między aktami – odgrywanej sztuki, bo wszystko się tu ze sobą łączy, nicią - dość przezroczystą, a wszelkie domniemania rodzą się po obfitych naradach z własną inteligencją lub czasem, nawet intuicją. I dobrze, bo tak bogato zdobiona poezją proza, zmusza czytelnika do wyjścia naprzeciw tego co zna, tego co jasne, tego co konkretne. Tego co bezpieczne.

Woolf prowokuje nas do zagłębienia się w siebie, do szukania tam, gdzie patrzeć nie zwykliśmy. Jej powieść jest niejako lustrem, odbijającym wszystkie zmarszczki naszych dusz. Nie jest istotne czy odnajdziemy w niej opowieść o udręce małżeństwa, straconych szansach na prawdziwą miłość, próbie przekazania innym własnej wizji świata czy smaku ostatnich dni spokoju przed zbliżającym się tornadem bojów.

To wszystko na pewno tam jest, a wymieniać można by jeszcze o wiele dłużej. Bo wielka sztuka staje się tym, co w niej odnajdujemy – dziś czy za 10 lat, nie dając nam jednej, ścisłej odpowiedzi. Za każdym jednym razem widząc jej świat inaczej – trochę mądrzej, a może mniej rozsądnie? Virginia prowadzi nas w wiele zakamarków, zasłaniając oczy podczas podróży. Widzimy efekty, a przyczyny odgadujemy. Z przecinków, pauz, milczeń.

I trochę niepotrzebnie, autorka podsuwa nam pod koniec konkretniejsze interpretacje, burząc ten ambitny koncept mgławej narracji. Lepiej zatem odrzucić ten fragment i zająć się tym samemu, budując treści głównie w swojej głowie, zamiast szukać ich przed oczami.

Virginia Woolf tworzyła dzieła, w których, zawsze, choćby się człowiek spisał na kilkaset stron, więcej nam umknie niż dostrzeżemy. „Między aktami” nie jest wyjątkiem i mnogość znaczeń, symboli czy interpretacji może dobić perfekcjonistów. Co nie znaczy, że nie należy próbować dociekać coraz dalej. I dalej.

Autorka wydatnie nam w tym pomaga, tworząc swoje dzieła w kontrze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
665
78

Na półkach: , ,

"Między aktami" to modernistyczny opis fragmentu jednego dnia z życia w pewnej miejscowości. To jakby fotografia rodziny, dla której odbiciem staje się przedstawienie, wystawiane pewnego popołudnia.
Przed, pomiędzy, po tym wydarzeniu możemy uchwycić relacje małżeńskie, pomiędzy dziadkiem a wnukiem, przemyślenia o możliwym romansie, stosunki brata i siostry. Gdzieś w oddali czai się wojna, ktoś widzi ukojenie w Bogu i w poznawaniu prehistorii, niektórzy rozpatrują punkt życia, w jakim się znaleźli. A wszystko to dzieje się w letni, ciepły, przepełniony słońcem dzień. Pani Woolf udało się przekazać nie tylko sielankowy klimat lata, czy podrygi delikatnego wiatru, ale też wniknąć precyzyjnie do zakątków ludzkiego umysłu. Jest to uczta dla zmysłów, choć nie jest to dzieło "powalające". Niemniej jego klimat, istota pozostaje z czytelnikiem na długo.

"Między aktami" to modernistyczny opis fragmentu jednego dnia z życia w pewnej miejscowości. To jakby fotografia rodziny, dla której odbiciem staje się przedstawienie, wystawiane pewnego popołudnia.
Przed, pomiędzy, po tym wydarzeniu możemy uchwycić relacje małżeńskie, pomiędzy dziadkiem a wnukiem, przemyślenia o możliwym romansie, stosunki brata i siostry. Gdzieś w oddali...

więcej Pokaż mimo to

avatar
221
15

Na półkach: ,

Jedna z pozycji Woolf nie poddajacych sie interpretacji podczas czytania, opowiesc duszna, tajemnicza. Z niecierpliwoscia czekamy momentu by wreszcie zakonczyc te meke, po czym stwierdzamy, ze jest to jednak pozycja swietna, a autorka byla geniuszem literackim.

Jedna z pozycji Woolf nie poddajacych sie interpretacji podczas czytania, opowiesc duszna, tajemnicza. Z niecierpliwoscia czekamy momentu by wreszcie zakonczyc te meke, po czym stwierdzamy, ze jest to jednak pozycja swietna, a autorka byla geniuszem literackim.

Pokaż mimo to

avatar
196
76

Na półkach:

Na okładce książki znalazłam informację, że jest to ostatnia powieść Virginii Woolf. Jeśli wziąć pod uwagę, że miesiąc później popełniła samobójstwo można na książkę spojrzeć całkiem inaczej i mieć dla niej trochę więcej przychylności. Czytając ciągle miałam w głowie muzykę, jakiś takt, słowa układały się w jakiś konkretny rytm. Coś w niej przyciąga ale coś też odrzuca. To druga moja lektura tej autorki i ocena niska, nie odnalazłam się w tym, choć ostatni akt sztuki, akt współczesny bardzo poruszający. Ten zrobił na mnie wrażenie. Wciąż gramy, całe życie gramy, zastanawiam się kiedy w Nas pojawia się czas między aktami...

Na okładce książki znalazłam informację, że jest to ostatnia powieść Virginii Woolf. Jeśli wziąć pod uwagę, że miesiąc później popełniła samobójstwo można na książkę spojrzeć całkiem inaczej i mieć dla niej trochę więcej przychylności. Czytając ciągle miałam w głowie muzykę, jakiś takt, słowa układały się w jakiś konkretny rytm. Coś w niej przyciąga ale coś też odrzuca. To...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1409
1183

Na półkach: , , , , , ,

Jedna ze słabszych powieści Virginii Woolf. Warto ją przeczytać głównie ze względu na styl, w jakim została napisana powieść. Niewiarygodne, że miesiąc po skończeniu pisania Virginia popełniła samobójstwo.

Jedna ze słabszych powieści Virginii Woolf. Warto ją przeczytać głównie ze względu na styl, w jakim została napisana powieść. Niewiarygodne, że miesiąc po skończeniu pisania Virginia popełniła samobójstwo.

Pokaż mimo to

avatar
553
178

Na półkach:

To jest zmysłowe arcydzieło. Czytając słyszy się dźwięki, czuje zapachy, widzi gry świateł...i pozorów. Woolf wykreowała/ opisała (?) świat, o którym zawsze marzyłam. Niewolny od wad, ale cudownie sensualny. Niewolny od samotności, ale ta samotność łagodnie pobrzękuje pomiędzy konwenansami.
Słabsze punkty, czyli chwile nudy, to dłuższy fragment przedstawienia, który nijak tak naprawdę łączy się z treścią książki. Im bliżej końca tym urokliwy świat angielskiej prowincji zaczyna się rozmazywać, skrzeczeć, jak zacinająca się płyta gramofonu. Postaci gubią się we własnych rozmyślaniach, czytelnik gubi się w sensie morałów. Czy to kolejna sztuczka panny La Trobe?

To jest zmysłowe arcydzieło. Czytając słyszy się dźwięki, czuje zapachy, widzi gry świateł...i pozorów. Woolf wykreowała/ opisała (?) świat, o którym zawsze marzyłam. Niewolny od wad, ale cudownie sensualny. Niewolny od samotności, ale ta samotność łagodnie pobrzękuje pomiędzy konwenansami.
Słabsze punkty, czyli chwile nudy, to dłuższy fragment przedstawienia, który nijak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
849
608

Na półkach: , ,

Przenikliwe i uwrażliwione oko zobaczyło więcej, niż tylko ludzkie charaktery. Ukryta w postaci panny La Trobe, Virginia odsłania swój ironiczny portret.

Przenikliwe i uwrażliwione oko zobaczyło więcej, niż tylko ludzkie charaktery. Ukryta w postaci panny La Trobe, Virginia odsłania swój ironiczny portret.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Virginia Woolf Między aktami Zobacz więcej
Virginia Woolf Między aktami Zobacz więcej
Virginia Woolf Między aktami Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd