Śmierć w cichym zakątku życia

Okładka książki Śmierć w cichym zakątku życia
Oliver Bottini Wydawnictwo: Książkowe Klimaty kryminał, sensacja, thriller
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Der Tod in den stillen Winkeln des Lebens
Wydawnictwo:
Książkowe Klimaty
Data wydania:
2021-05-25
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-25
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366505230
Tłumacz:
Katarzyna Sosnowska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
565
565

Na półkach: , ,

56/180/2022
Wyzwanie LC maj 2022 - Opasły tom
Świetna książka, bardzo nietuzinkowa. Oczywiście, jak prawie zawsze chodzi o kasę, ale po pierwsze, co rzadkie, akcja dzieje się w Rumunii (oraz trochę w byłym NRD), po drugie ważny jest wątek wykupu gruntów rolnych przez wielkie zagraniczne przedsiębiorstwa. Nie tylko z głośnego także u nas powodu przejmowania (przedstawianego wręcz jako wywłaszczanie) ziem przez obcych, zamiast pozostawienia ich w rękach swoich, który od pokoleń z tej ziemi żyją, ale także ze względu na (mniej u nas nagłaśniany) problem monokulturowości upraw, zaniku bioróżnorodności, ginięcia pszczół i ptaków. To jest jeden z ważnych wątków, ale powieść jest kryminałem, więc najważniejsze jest to, kto zabił.
I wiecie, ja jestem germanofilką (czyli niemcolubna), ale jak widzę miejsce akcji Timisoara i miejsce akcji Prenzlin, to jednak zaczynam powątpiewać. No jak to brzmi, Prenzlin (nieważne, że fikcyjne). Jak precel. Ble.
A Timisoara, to jest poezja, nie nazwa. Nie wiem, jak tam jest i nie będę sprawdzać, ale wyobrażam sobie rzeki, jeziora, zieleń, pagórki, mgłę... tak, lekka mgiełka koniecznie. I wino i pyszne jedzenie, na pewno nie suchy precel.

56/180/2022
Wyzwanie LC maj 2022 - Opasły tom
Świetna książka, bardzo nietuzinkowa. Oczywiście, jak prawie zawsze chodzi o kasę, ale po pierwsze, co rzadkie, akcja dzieje się w Rumunii (oraz trochę w byłym NRD), po drugie ważny jest wątek wykupu gruntów rolnych przez wielkie zagraniczne przedsiębiorstwa. Nie tylko z głośnego także u nas powodu przejmowania (przedstawianego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
241
237

Na półkach: ,

18 latka Lisa Marthen zostaje zgwacona i zamordowana nad brzegiem rzeki małego rumuńskiego miasteczka. Podejrzenie pada na przyjaciela Adriana, który w dniu zabójstwa ucieka z kraju. Śledztwo prowadzi Cozma, inspektor o niechlubnej przeszłości, oprawca więźniów z ramion milicji w komunistycznych czasach. Ojciec Lisy jest niemieckim właścicielem gospodarstwa wielkoobszarowego i terenów pod uprawę w Rumunii. Okazuje się, że ziemia może być ważnym motywem w poszukiwaniach zabójcy.

Nieprzeciętny kryminał/ sensacja. Mimo, że sprawa szajki malwersacyjnej została zbyt zagmatwana a część postaci wyciągnięta znienacka, to jest jakaś świeżość w sposobie poprowadzenia fabuły kryminalnej. Polecam!

18 latka Lisa Marthen zostaje zgwacona i zamordowana nad brzegiem rzeki małego rumuńskiego miasteczka. Podejrzenie pada na przyjaciela Adriana, który w dniu zabójstwa ucieka z kraju. Śledztwo prowadzi Cozma, inspektor o niechlubnej przeszłości, oprawca więźniów z ramion milicji w komunistycznych czasach. Ojciec Lisy jest niemieckim właścicielem gospodarstwa...

więcej Pokaż mimo to

avatar
993
547

Na półkach:

Oliver Bottini jest jednym z najważniejszych współczesnych niemieckich pisarzy kryminalnych. Od swojego debiutu w 2004 roku regularnie dostarcza zarówno wciągające fabuły, jak i bezwzględne analizy polityczne. „Śmierć w cichym zakątku życia” jest drugą dostępną w Polsce powieścią literata. Ta pierwsza, czyli „Morderstwo w znaku zen”, rynku wydawniczego nie podbiła. Coś mi mówi jednak, że recenzowana pozycja ma dużo większe szanse na przetrwanie w świadomości czytelników.

Napisana w 2017 „Śmierć w cichym zakątku życia” otwiera scena wypadku samochodowego. Nie jest to jednak typowe zderzenie. W drodze na wakacje do Danii burza piaskowa łapie na autostradzie rodzinę Winter. Pozornie niegroźna stłuczka kończy się tragicznie. Kolejne samochody rozbijają się o ustawiony na poboczu pojazd. Ginie dwójka dzieci i ukochana matka. Przeżywa tylko on, który zamiast czekać wraz z rodziną, postanowił tułać się po okolicy, szukając ocalenia.

Tuż po tej scenie, przenosimy się o trzy lata do przodu. Znajdujemy się w zachodniej Rumunii, w pobliżu Timişoary. Jörg Marthen, prywatnie przyjaciel Wintera, uparty mieszkaniec Meklemburgii, mieszka na swojej posiadłości wraz z żoną i córką. Marthen, jak stopniowo dowiadujemy się z rozproszonych relacji, został dawniej oszukany. Po upadku muru berlińskiego duże korporacje z branży rolniczej otrzymały polityczne wsparcie. Dzięki temu w prosty i nielegalny sposób weszły w posiadanie rozległych terenów, które szybko zyskiwały na wartości. Mali rolnicy mogli jedynie patrzeć, jak dorobek ich życie jest systematycznie rozkradany. Marthen miał jednak nieco szczęścia. To typ marzyciela, który pragnie założyć hodowlę koni dla swojej córki Lisy. Z czasem zaczyna jednak coraz lepiej rozumieć, że nie jest to możliwe. Czasy spokoju odeszły już w zapomnienie. Chęć powrotu do swojej miejscowości w Niemczech nie zostaje zaspokojona.

Ten rozdział książki otwiera kontrowersyjny obraz zgwałconej i zamordowanej osiemnastolatki. To Lisa, córka Marthena. Do śledztwa przydzielony zostaje detektyw Cozma, umysł raczej intuicyjny i afektywny niż analityczny. Sprawa wygląda na prostą, wydaje się, że sprawca został już ustalony. W jego kominku znajdują się resztki spalonego ubrania, na których znajdują się ślady krwi zmarłej. Cozma jest jednak doświadczonym detektywem i takie poszlaki są dla niego niewystarczające. Rusza w pościg za prawdziwym mordercą.

Podczas gdy na pierwszym planie obserwujemy kryminalną intrygę, w tle książki dzieją się rzeczy dużo ważniejsze. Cozma śledzi nie tylko mordercę, ale także swoją mroczną przeszłość. Nie inaczej jest z Winterem, który wracając w rodzinne strony, musi na nowo zmierzyć się z dawno uśpionymi w pamięci koszmarami. Historia, zarówno ta indywidualna, jak i wielka, powoli ukazują prawdziwie intencje autora. Oliver Bottini kreśli obraz konkretnego problemu społecznego. Subsydiowanie wielkiego przemysłu doprowadziło do stopniowego wyludnienia obszarów wiejskich. Duże obszary rolnicze należą dziś do firm arabskich, libańskich i niemieckich. Rumuńscy drobni przedsiębiorcy pozostają w tyle, żyją w biedzie i coraz częściej zwracają się ku ruchom prawicowym.

Bottini ożywia abstrakcyjne tematy, takie jak globalizacja i zawłaszczanie ziemi, za pomocą bardzo wiarygodnych postaci. Każdy ma tu swoje motywacje, wątpliwości, popełnia błędy. Pisarz udowadnia, że mrok, krew i zabójcze tempo, wcale nie muszą być jedynymi emblematami dobrze zbudowanej, sensacyjnej fabuły. Jest tu wszystko, co najbardziej fascynuje mnie w kryminałach: rozległe pejzaże, nieznoszący intelektualnego sprzeciwu instynkt, powódź samotności, nacieki z lęku i opary melancholii. Oraz zło, którego pochodzenie i mutacje Bottini bada właściwie w każdej swojej książce. Ono migruje z człowieka w ziemię i z ziemi w człowieka, domykając ciasno obieg, w który jak coś raz wpadło, to zostanie już na zawsze.

Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2021/10/recenzja-smierc-w-cichym-zakatku-zycia.html

Oliver Bottini jest jednym z najważniejszych współczesnych niemieckich pisarzy kryminalnych. Od swojego debiutu w 2004 roku regularnie dostarcza zarówno wciągające fabuły, jak i bezwzględne analizy polityczne. „Śmierć w cichym zakątku życia” jest drugą dostępną w Polsce powieścią literata. Ta pierwsza, czyli „Morderstwo w znaku zen”, rynku wydawniczego nie podbiła. Coś mi...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1157
932

Na półkach: , ,

Okazjonalnie wracam do czytania kryminałów, których zalew powoduje dramatyczne obniżenie jakości. Tym razem powód jest dobry podwójnie wręcz. Po pierwsze: akcja „Śmierci w cichym zakątku życia” dzieje się w Rumunii, a to nieczęste położenie geograficzne książek, które czytam. Po drugie: książkę wydało wydawnictwo Książkowe Klimaty, który w tym roku ma doskonałą passę. Zresztą nie tylko w tym roku.

Powieść zwraca uwagę już pierwszą sceną. Oliver Bottini sugestywnie odmalowuje niespodziewaną grozę i tragedię, która spadła na rodzinę Winter. Śmierć, która w tej scenie następuje, będzie miała swoje znaczenie później, ale niekoniecznie tak, jakby zakładał nawykły do kryminałów „szybkostrzelnych” czytelnik. W ogóle rzecz toczy się tu dość niespiesznie, a momentami ważniejsze jest to, co wokół zbrodni, która w końcu nastąpić musi, się dzieje.

Nie o tym tylko kryminale powyższe słowa da się napisać, ale tylko ten dotyka konkretnej kwestii związanej z przekształceniami rynku rolnego w Rumunii. To – rzecz jasna – nie jedyny wątek tej jakże ciekawej historii. Mamy tu jeszcze kwestię rozliczania się z przeszłością w Rumunii (ile tu podobieństw do Polski), wielce ciekawego detektywa Cozmę i jego partnera, czy w końcu sposób na przejmowanie lokalnych rynków rolniczych przez duże korporacje i walkę z nimi toczoną przez nielicznych.

Dzięki tej książce mamy sposobność by krytyczniej przyjrzeć się globalizacji w jej pazernym wydaniu. Ten wątek był dla mnie najbardziej interesujący i widać, że autor poświęcił mu niemniej czasu niż kryminalnej intrydze, która z czasem traci prawie zupełnie na znaczeniu. „Śmierć w cichym zakątku życia” jest czymś dużo większym i głębszym niż ciekawostką z rumuńskim wątkiem. Świetna rzecz.

Okazjonalnie wracam do czytania kryminałów, których zalew powoduje dramatyczne obniżenie jakości. Tym razem powód jest dobry podwójnie wręcz. Po pierwsze: akcja „Śmierci w cichym zakątku życia” dzieje się w Rumunii, a to nieczęste położenie geograficzne książek, które czytam. Po drugie: książkę wydało wydawnictwo Książkowe Klimaty, który w tym roku ma doskonałą passę....

więcej Pokaż mimo to

avatar
1135
173

Na półkach:

Śmierć, przemiany gospodarcze i społeczne po 1989 w Rumuni i Niemczech, walka o ziemię, rozliczenie z przeszłością to tak w wielkim skrócie o tematyce tej książki.
Do czego zdolni są ludzie sycący się nienawiścią.
Do czego zdolni są ludzie chcący zbić majątek.
Nie jest to klasyczny, przewidywalny, banalny kryminał.
Jeśli szukasz czegoś innego to śmiało sięgnij po tę książkę.

Śmierć, przemiany gospodarcze i społeczne po 1989 w Rumuni i Niemczech, walka o ziemię, rozliczenie z przeszłością to tak w wielkim skrócie o tematyce tej książki.
Do czego zdolni są ludzie sycący się nienawiścią.
Do czego zdolni są ludzie chcący zbić majątek.
Nie jest to klasyczny, przewidywalny, banalny kryminał.
Jeśli szukasz czegoś innego to śmiało sięgnij po tę książkę.

Pokaż mimo to

avatar
420
417

Na półkach: , ,

IG @angelkubrick

Powinnam sobie i Wam zaserwować teraz książkę o łatwo przyswajalnej tematyce, ale niestety, nie udało się. "Śmierć w cichym zakątku życia" klasyfikowana jest jako kryminał, jednak zapewniam, że to coś znacznie bardziej rozbudowanego i wciągającego, o ile interesujący jest dla Was okres przemian, tudzież "pokojowych rewolucji". Nie bez znaczenia jest również wątek ochrony środowiska i zrównoważonej gospodarki rolnej.   Ten aktualnie jest tak bardzo na czasie, że bardziej się nie da.

Krótko o fabule. W Rumunii ginie młoda Niemka. Komisarz Ioan Cozma poniekąd zostaje zmuszony do poprowadzenia sprawy (nie bez powodu, to też będzie musiał zresztą zbadać). Trop wydaje się oczywisty. Niedoszły kochanek, który nagle znika, jest jak mięso armatnie rzucone prosto w twarz. Jednak doświadczenie, jakie latami zdobywał Cozma, nie pozwala mu tak łatwo ulec złudnym prawdom. Tyle, jeśli chodzi o kryminał, gdyż autor zdecydowanie więcej czasu poświęca na wątki poboczne, które znakomicie odmalowują tło społeczne okresu przemian, i to zarówno w Niemczech jak i Rumunii, niż na samo szukanie sprawcy. Dla mnie osobiście to duży plus, nie będę ukrywać, walka ludzi z systemem ciekawi mnie bardziej, niż morderca.

"Śmierć w cichym zakątku życia" jest więc opowieścią o ziemi. Ziemia to matka, o ziemię się dba, walczy i umiera. Z powodu ziemi również się zabija. Autor porusza tu temat gospodarstw wielkopowierzchniowych, gdzie monokultury zabijają bioróżnorodność. Mało kto zdaje sobie sprawę, że w naturze nawet miedza (to ta piędź ziemi miedzy jednym polem a drugim) ma ogromne znaczenie dla środowiska naturalnego. Małe gospodarstwa giną a to one są gwarantem równowagi. Do tego dochodzi jeszcze walka o pieniądze. Unia dotuje tych większych, stąd ciśnienie na wykup ziemi, a nie każdy chce ziemię sprzedać. Tu pojawia się POLE do popisu dla autorów powieści kryminalnych :) Książkę gorąco polecam tym, którym znudził się banalny, wulgarny kryminał.

IG @angelkubrick

Powinnam sobie i Wam zaserwować teraz książkę o łatwo przyswajalnej tematyce, ale niestety, nie udało się. "Śmierć w cichym zakątku życia" klasyfikowana jest jako kryminał, jednak zapewniam, że to coś znacznie bardziej rozbudowanego i wciągającego, o ile interesujący jest dla Was okres przemian, tudzież "pokojowych rewolucji". Nie bez znaczenia jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
316
274

Na półkach:

Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)

Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)

Pokaż mimo to

avatar
206
177

Na półkach: , ,

"Śmierć w cichym zakątku życia" to posępna i gorzka powieść kryminalna, osnuta wokół morderstwa młodej Niemki, z bardzo wnikliwie zarysowanym tłem społecznym, politycznym i obyczajowym. Tajemniczą sprawę brutalnej napaści ma poprowadzić, ku swemu zaskoczeniu, starszy, doświadczony przez życie komisarz Ioan Cozma, który - łącząc pozornie chaotyczne wątki - będzie musiał jednocześnie skonfrontować się z własną, dokuczliwą przeszłością.
.
Autor, niemiecki pisarz i laureat wielu nagród literackich, kreśląc wrażliwą sprawę zabójstwa, mającego konsekwencje międzynarodowe, obiera sobie za główny cel opisanie problemów współczesnej Rumunii: transformację po okresie dyktatury "Geniusza Karpat", Nicolae Ceausescu, próby zmierzenia się z wszystkimi konsekwencjami jego szaleńczych wizji rozwoju społeczno-gospodarczego, podniesienie poziomu życia materialnego i ingerencje koncernów zewnętrznych. Rumunia w "Śmierci w cichym zakątku życia" to kraj pełen gniewu, zniszczenia i strachu, kraj wielu rozliczeń i rozdźwięków, kraj intrygujący (nawet nie spodziewałam się, że tak bardzo), a jednocześnie wciąż balansujący na granicy tego, czym był i czym chciałby być.
.
Powieść Bottiniego czyta się, mimo ciężaru tematu, przyjemnie i lekko. Autor posługuje się prostym, ale ładnym językiem, nie odczuwa się dystansu, który mógłby się pojawić przy okazji książki, traktującej o sytuacji kraju dość mało jednak poznanego. Potrzeba chwili, by wgryźć się w tę opowieść, głównie ze względu na mnogość bohaterów i szybko zmieniające się perspektywy, jednak z czasem historia wciąga i można w całości skupić się na lekturze. Największym plusem jest dla mnie jej klimat: niepokojący i ciężki. Podoba mi się jej melancholia i poczucie beznadziei. Jako kryminał nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle konkurencji, ale nadrabia świetną panoramą republiki rumuńskiej

"Śmierć w cichym zakątku życia" to posępna i gorzka powieść kryminalna, osnuta wokół morderstwa młodej Niemki, z bardzo wnikliwie zarysowanym tłem społecznym, politycznym i obyczajowym. Tajemniczą sprawę brutalnej napaści ma poprowadzić, ku swemu zaskoczeniu, starszy, doświadczony przez życie komisarz Ioan Cozma, który - łącząc pozornie chaotyczne wątki - będzie musiał...

więcej Pokaż mimo to

avatar
511
133

Na półkach:

Śmierć w cichym zakątku życia” to znacznie więcej niż powieść kryminalna. Dla mnie jest to przede wszystkim głęboko ludzka historia i jako taka, bardzo mnie urzekła.

W dużym skrócie, nastoletnia córka właściciela ziemskiego z Niemiec, który zbudował swoje „imperium” w Rumunii, zostaje zamordowana. Cozma, rumuński komisarz i prawie emeryt, ma zbadać tę sprawę.

I choć morderstwo jest niejako główną osią powieści, Bottini bardzo subtelnie wplata w narrację opowieść o realiach globalizacji, zawłaszczaniu ziemi przez korporacje i o tym, jak takie działanie dotknęło jednostki. Jednocześnie autor porusza temat radykalnych zmian, jakie zaszły w Europie po 1989 roku, a chodzi głównie o liczne straty i niewielkie zyski. Sama intryga nie była dla mnie tak interesująca, jak stworzony przez Bottiniego background – to się często nie zdarza.

Wiecie jak to jest – podczas czytania kryminałów i thrillerów trudno o coś świeżego. Trudno też nie zarzucić autorowi powtarzalności i schematyczności. Od razu wam powiem, że tutaj tych wad nie ma (są inne, ale o tym zaraz).

Jest to opowieść, która opowiada nie tylko o morderstwie i śledztwie, ale także o pustce, winie i pokucie. Autor oferuje głęboki wgląd w rumuńskie społeczeństwo, które nadal mierzy się ze skutkami działań byłego dyktatora Ceausescu. Między wierszami czuć więc melancholijny nastrój; nastrój piękny i ludzki, bardzo autentyczny i przez to wciągający.

Małym minusem jest dla mnie sam początek powieści. Szybkie zmiany perspektywy i czasu, liczni bohaterowie – dostajemy mnóstwo informacji od razu. Czasem taki zabieg wpływa na korzyść, jednak tutaj było to na tyle chaotyczne, że musiałam wysilić makówkę, żeby z czasem móc popłynąć. A Oliver Bottini pisze bardzo przyjemnie, więc popłynąć można.

Także jeśli macie ochotę na kryminał z bardzo oryginalnym tłem, naturalnymi bohaterami i dostatecznie interesującym morderstwem – bierzcie i czytajcie. Bo wiecie, przeszłość kiedyś musi wyjść z cichego zakątka życia; każdy trzyma trupy w szafie, które z czasem z niej wypadną.

Śmierć w cichym zakątku życia” to znacznie więcej niż powieść kryminalna. Dla mnie jest to przede wszystkim głęboko ludzka historia i jako taka, bardzo mnie urzekła.

W dużym skrócie, nastoletnia córka właściciela ziemskiego z Niemiec, który zbudował swoje „imperium” w Rumunii, zostaje zamordowana. Cozma, rumuński komisarz i prawie emeryt, ma zbadać tę sprawę.

I choć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
621
32

Na półkach:

Podobała mi się, ale zdaję sobie sprawę, że to nie jest kryminał dla wszystkich. Lubię, kiedy oprócz intrygi kryminalnej i śledztwa, autor tworzy bohaterów z określoną osobowością, przeszłością, czasami trudną i bolesną. Tutaj dodatkowo mamy mocne realia współczesnej Rumunii - zaskakujące, jak niewiele wiedziałam o tym kraju.

Podobała mi się, ale zdaję sobie sprawę, że to nie jest kryminał dla wszystkich. Lubię, kiedy oprócz intrygi kryminalnej i śledztwa, autor tworzy bohaterów z określoną osobowością, przeszłością, czasami trudną i bolesną. Tutaj dodatkowo mamy mocne realia współczesnej Rumunii - zaskakujące, jak niewiele wiedziałam o tym kraju.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śmierć w cichym zakątku życia


Reklama
zgłoś błąd