Ludzie cienia

Okładka książki Ludzie cienia
Graham Masterton Wydawnictwo: Rebis Cykl: WIRUS (tom 3) horror
343 str. 5 godz. 43 min.
Kategoria:
horror
Cykl:
WIRUS (tom 3)
Tytuł oryginału:
The Shadow People (2022)
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2022-04-12
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-12
Liczba stron:
343
Czas czytania
5 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381884327
Tłumacz:
Piotr Kuś
Tagi:
Literatura angielska horror horror okultystyczny Londyn kult kanibalizm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
205
205

Na półkach:

Gdybym w trzech słowach miała opisać książkę, na pewno używałbym słów tajemniczość, wartkość, niepewność.

Nie mając styczności z piórem autora, podchodząc do niego na chłodno, gdyż zbyt wiele razy wysokie oczekiwania zostały z hukiem sprowadzone na ziemię, mogę jedynie stwierdzić. Czemuż tak późno na siebie wpadamy?

Historia wciąga nas w swoje szpony już na początku. To oczywiście jest plusem tej powieści, ale najważniejsza jej zaletą jest to, że zostajemy w tych szponach aż do ostatniej strony.

Autor skrupulatnie operuje słowami, potrafią wprawić je w obrazowość w naszych głowach. Nawet kiedy czytamy o wypruwaniu wnętrzności czy przebijaniu kolan gwoździami mamy wizje tego działania. Więc nie powiem, że jest to książka dla każdego.

Fanom mocnych wrażeń książka z pewnością przypadnie do gustu.

Jako że wcześniej nie czytałam książek autora, ta pozycja pokazuje, że to błąd. Chętnie poznam inne historię z pod jego pióra.

To nowa era to, czas ludzi cienia
Ludzie bez twarzy, głosu, sumienia

Gdybym w trzech słowach miała opisać książkę, na pewno używałbym słów tajemniczość, wartkość, niepewność.

Nie mając styczności z piórem autora, podchodząc do niego na chłodno, gdyż zbyt wiele razy wysokie oczekiwania zostały z hukiem sprowadzone na ziemię, mogę jedynie stwierdzić. Czemuż tak późno na siebie wpadamy?

Historia wciąga nas w swoje szpony już na początku. To...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
2166
2162

Na półkach:

"Widziałam tyle okrucieństwa i niesprawiedliwości popełnianych pod płaszczykiem przekonań religijnych, że nie uwierzę nikomu, kto utrzymuje, że występuje w imieniu boga."

Właśnie takiego horroru potrzebowałam, by na chwilę oddalić się od problemów codzienności, a tych sporo ostatnio nałożyło się. Trzeci tom serii "Wirus", jak na razie wypada najlepiej, fantastycznie uruchamia wyobraźnię, odwołuje się do starych wzorców straszenia czytelnika, jednak klasycznym technikom nadaje nowa formę. Perfekcyjnie wytworzony klimat mocnych wrażeń, dosadnych incydentów, obrzydliwych opisów, czyli wszystko to, co poszukujemy w gatunku. Napięcie rośnie, sprawy gmatwają się, makabryczne incydenty coraz szybciej przewijają się. Wkraczamy w sferę mrocznych ludzkich dewiacji, fanatyzmu religijnego i obrzydliwych brutalnych obrządków. Mkniemy przez krwawy koszmar i masakrę, odwołujemy się do pakistańskich demonów, dotykamy czystego zła.

Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2022/06/ludzie-cienia.html

"Widziałam tyle okrucieństwa i niesprawiedliwości popełnianych pod płaszczykiem przekonań religijnych, że nie uwierzę nikomu, kto utrzymuje, że występuje w imieniu boga."

Właśnie takiego horroru potrzebowałam, by na chwilę oddalić się od problemów codzienności, a tych sporo ostatnio nałożyło się. Trzeci tom serii "Wirus", jak na razie wypada najlepiej, fantastycznie...

więcej Pokaż mimo to

22
avatar
1092
825

Na półkach:

Okładka przedstawia nam osobę z maską, przykrytą czarnym materiałem. Nakazuje nam gest milczenia. Wzbudza nasze podejrzenia, o czym to tak naprawdę będzie ta książka... Jest to trzeci tom z serii Wirus. Poprzednie dwie części miałam okazję czytać, poznacie też moje recenzje w zakładce recenzje, pierwszy tom to Wirus, a drugi Dzieci zapomniane przez Boga. Są to specyficzne lektury, ale o tym dowiecie się, jak zaczniecie je czytać...
Nie posiada skrzydełek, więc nie ma zabezpieczenia przed uszkodzeniami mechanicznymi. Kremowe strony, czcionka dosyć mała, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Książka podzielona została na rozdziały.

Kolejne spotkanie z autorem i znów mnie zaskoczył. Tego to się kompletnie nie spodziewałam! Serio, uważam, że jest to najobrzydliwsza książka, jaką miałam okazję czytać. Już nawet Bednarek ze swoimi krwawymi opisami w serii z Jakubem Sobańskim nie przyprawił mnie o mdłości. Tutaj z kolei myślałam, że będę wymiotować. Niemal przez całą powieść, albo jej większą część. To, co tutaj miało miejsce, nie mieściło mi się w głowie. Ogólnie są sceny, które dla wrażliwych będą tragiczne, i odruch wymiotny to coś normalnego. 😧
Sama książka napisana jest dobrze, nie nudzi się czytelnik przy niej (przy tych zdarzeniach to nie sposób się nudzić), oczywiście występują tutaj zjawiska niezbyt codzienne, wręcz paranormalne... Przez to jest jeszcze ciekawsza, ale dobrze napisana, jedynie te sceny, kiedy nasi bohaterowie... Ugh, nie chcę nawet o tym pisać, bo już mi nie dobrze. Z opisu możecie wywnioskować, co się tutaj dzieje... I za to plus, chociaż jest obrzydliwa, to takiej historii nie czytałam jeszcze. Fabuła to strzał w dziesiątkę. Ale dla czytelników tylko i wyłącznie o mocnych nerwach i odpornych na niezbyt przyjemne opisy...

Mamy tutaj znajomych głównych bohaterów - Dżamila Patel i Jerry Pardoe - miło było wrócić do nich, zobaczyć, co u nich słychać i jak się układa. Czyta się o ich losach dość przyjemnie, chociaż znowu dostali sprawę do rozwiązania, która jest poplątana - to mało powiedziane. Nie zazdroszczę... Jednak są to dopracowane postacie, które wzbudzają naszą sympatię. Mamy tutaj prawdziwe postacie, nie płytkie i papierowe. Zresztą nie ma co się spodziewać bylejakości, po autorze który ma na koncie tyle napisanych książek. I tym razem, w końcu udało mi się ich polubić. Bo wcześniej to tak nie do końca mi przypadli do gustu. A tutaj wydawali się być najprzyjemniejszym aspektem całej pozycji. :D

Akcja ma swoje tempo, sporo się dzieje, a już w szczególności, gdy nasza grupa wchodzi do akcji. Wtedy się zaczyna... Staramy się też zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. A gdy zaczyna do nas docierać... Masterton napisał już tyle historii, a ja jestem w szoku, że wciąż potrafi rozdziawić buzię ze zdziwienia czytelnikom. Naprawdę. Poszanowanie. I tak w ogóle, to ciekawa jestem co je i pije, że w jego głowie pojawiają się właśnie takie, pokręcone historie...
Dlatego też podczas czytania, oprócz zdziwienia i odruchu wymiotnego nic nie czułam, bo przebijały te dwie rzeczy całość. Dlatego raz jeszcze nakreślę, że jeżeli nie jesteście odporni na nieprzyjemne opisy, lepiej nie zabierajcie się za czytanie, bo w mig wyrzucicie te książkę przez okno.

Reasumując uważam, że jest to bardzo pokręcona książka, z najmocniejszą fabułą i opisami, jaką miałam okazję przeczytać. Tego, co tu spotkałam, to się nie spodziewałam kompletnie. Jestem w szoku, ale twierdzę, że jest dobra. Z pewnością będą zadowoleni wszyscy fani autora, ale i mocniejszych książek, w tym z gatunku horroru i mega mocnych thrillerów. Chociaż raz jeszcze podkreślę, że jeżeli nie jesteście odporni na obrzydliwe opisy, możecie odrzucić w mig tę historię. Zresztą jeśli zaryzykujecie, zrozumiecie, o co mi chodzi.
Była dobra, chociaż te obrzydliwe opisy mnie momentami pokonywały i musiałam ją odkładać na bok. Jeśli lubicie takie pozycje, sięgnijcie, będziecie zadowoleni.

Okładka przedstawia nam osobę z maską, przykrytą czarnym materiałem. Nakazuje nam gest milczenia. Wzbudza nasze podejrzenia, o czym to tak naprawdę będzie ta książka... Jest to trzeci tom z serii Wirus. Poprzednie dwie części miałam okazję czytać, poznacie też moje recenzje w zakładce recenzje, pierwszy tom to Wirus, a drugi Dzieci zapomniane przez Boga. Są to specyficzne...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
593
248

Na półkach: , ,

Graham Masterton to nagradzany brytyjski pisarz, autor przynajmniej kilkudziesięciu horrorów, stąd kompletnie nie rozumiem, dlaczego natrafiłam na jego nazwisko dopiero teraz? "Ludzie cienia" są nie tylko trzecim tomem cyklu Wirus (którego części powiązane są wyłącznie nazwiskami głównych śledczych), ale przede wszystkim moim pierwszym kontaktem z Mastertonem. :)

Jak wspomniałam wyżej, "Ludzi cienia" przypisano do cyklu jako część trzecią, lecz w rzeczywistości książkę można czytać bez znajomości poprzednich tomów. Główna fabuła to zupełnie świeża sprawa, a jedyne połączenie z "Wirusem" i "Dziećmi zapomnianymi prze Boga", jakie znalazłam, są postacie detektyw sierżant Dżamili Patel oraz detektywa Jerry'ego Pardoe.

Historia kręci się wokół zagadkowych zniknięć zupełnie przypadkowych ludzi. Pewnie niektóre nazwiska nadal tkwiłyby na liście osób zaginionych, gdyby w opuszczonej, lodnyńskiej fabryce nie odkryto kości. I to nie byle jakich kości, ale takich oblepionych pozostałościami mięsa, jakby ktoś je... obgryzł.

Do śledztwa wkracza Dżamila Patel i Jerry Pardoe, znani i szanowani specjaliści od przypadków fatalnych. Wraz z biegiem dochodzenia na jaw wychodzą coraz nowsze informacje, które zamiast przyśpieszyć poszukiwania kultu i porwanych, znacznie je spowalniają, sprawiając, że detektywi kręcą się wokół jak psy za ogonem.

Czy detektywom uda się złapać napastników? Kim okażą się wyznawcy pogańskiego bożka? I, najważniejsze, jeśli w grę rzeczywiście wchodzą siły nadprzyrodzone, a Dżamila i Jerry staną oko w oko z diabłem?

"Ludzi cienia" Grahama Mastertona opisałabym słowami: mocny, brutalny horror pełen obrzydliwych scen, nieznający słowa cenzura. Intrygująca zagadka kryminalna, lawirowanie detektywów między ślepymi zaułkami śledztwa, trafianie na mylące poszlaki czy znajdowanie kolejnych, poturbowanych zwłok to z pewnością wyzwanie dla każdego zapalonego czytelnika kryminałów.

W fabułę autor wkręcił świetny motyw kultu religijnego (wiarę w pakistańskie bóstwo), gdzie wierzący w celu zadowolenia boga, musieli składać ofiary z ludzi, a następnie je... zjadać. Z tego też względu lektura z pewnością skierowana jest do dorosłych czytelników o mocnych nerwach. Uwierzcie mi na słowo, ponieważ w moim przypadku (a zaznaczę, że jestem osobą niedelikatną i brutalne, obrzydliwe fragmenty zwykle nie robią na mnie żadnego wrażenia) znalazło się kilka momentów, podczas czytania których zrobiło mi się wręcz niedobrze; wówczas książka została na chwilę odłożona na bok, a ja musiałam "odpocząć" od czytanych treści.

Książkę Mastertona owija specyficzny, mroczny klimat, zwłaszcza podczas fragmentów poświęconym wyznawcom Balai. Dodatkowo w "Ludziach cienia" pojawiło się kilka zwrotów akcji potrafiących wstrząsnąć, już o samym zaskoczeniu nie wspominając.

Na plus zasługuje również fakt, że nie trzeba czytać poprzednich dwóch części, czyli Wirusa i Dzieci zapomnianych przez Boga. "Ludzie cienia" opisują oddzielną sprawę, więc czytelnicy, rozpoczynając od środka cyklu, nadal będą na bieżąco. W książce znalazło się raptem parę napomknięć do przeszłych wydarzeń, ale bardzo łatwo było się domyślić, o co chodziło i w żaden sposób owe wspomnienia nie zdradziły ich fabuły (zaznaczę, jeśli ktoś ma w planach poznać tom pierwszy i drugi).

Bardzo skomplikowana zbrodnia kryminalna (główny wątek) została moim zdaniem zbyt szybko rozwiązana. Trochę za łatwo poszło. Czasami miałam wrażenie, jakby autor specjalnie naprowadzał naszych bohaterów, niemalże pod nos podtykając im dowody. Znalazło się też kilka naciąganych sytuacji (bo jaka jest szansa, że - spojler! - dziewczyna detektywa zostanie porwana przez wyznawców kultu i akurat ją oszczędzą?). Sprawiły one, że gdzieś od połowy książkę czytałam z lekkim przymrużeniem oka. Przestałam zwracać uwagę na pojawiający się od czasu do czasu brak logiki w postępowaniu bohaterów.

Mimo kilku mankamentów w ostatecznym rozrachunku "Ludzi cienia" Grahama Mastertona polecam. To ciężka, mocna i wyjątkowa ohydna książka, idealna dla osób lubujących się w tego typu literaturze. Wątek kryminalny sprawdził się, choć pojawiły się w nim braki, lecz motyw kultu religijnego zdecydowanie przeważa szalę na plus. Bardzo polubiłam też główną parę detektywów i choćby dla ich przekomarzań czy złotych myśli warto sięgnąć po książkę. Aha, no, i oczywiście dla klimatu prosto z pakistańskiego piekła! :)

Graham Masterton to nagradzany brytyjski pisarz, autor przynajmniej kilkudziesięciu horrorów, stąd kompletnie nie rozumiem, dlaczego natrafiłam na jego nazwisko dopiero teraz? "Ludzie cienia" są nie tylko trzecim tomem cyklu Wirus (którego części powiązane są wyłącznie nazwiskami głównych śledczych), ale przede wszystkim moim pierwszym kontaktem z Mastertonem. :)

Jak...

więcej Pokaż mimo to

28
avatar
618
588

Na półkach: ,

Za książkę dziękuję @dom_wydawniczy_rebis
Moja przygoda z Mastertonem zaczęła się oczywiście od "Manitou", starego wydania leżącego na domowej półce. Potem było jeszcze kilka powieści raz lepszych raz słabszych, ale zawsze porównywałam je z "Manitou". Teraz nadszedł czas na "Ludzi cienia" i autor naprawdę wraca do formy tym tomem.
Jest przerażająco, obrzydliwie, a rozprute wnętrzności latają po stronach. Fabuła jest wkręcająca, śledczy natrafiają na szczątki ludzkich ciał i wszystko wskazuje, że były przekąską dla kanibali. Rozpoczyna się śledztwo pełne zagadek, tortur oraz nieodgadnionych zniknięć. Sam kult jest bardzo dobrze rozpisany, bohaterowie są ciekawi i dobrze się czyta o ich poczynianiach. To trzeci tom o sprawach duetu Patel- Paradoe, ale nieznajomość poprzednich części nie przeszkadza w czytaniu. Autor otwiera śledztwa i je zamyka nie powracając do nich w kolejnych tomach. Polecam dla wszystkich o twardych żołądkach i mocnych nerwach 😀
~Mimbla

Za książkę dziękuję @dom_wydawniczy_rebis
Moja przygoda z Mastertonem zaczęła się oczywiście od "Manitou", starego wydania leżącego na domowej półce. Potem było jeszcze kilka powieści raz lepszych raz słabszych, ale zawsze porównywałam je z "Manitou". Teraz nadszedł czas na "Ludzi cienia" i autor naprawdę wraca do formy tym tomem.
Jest przerażająco, obrzydliwie, a rozprute...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
393
393

Na półkach:

Najnowszy „horror kryminalny” Brytyjczyka definitywnie nie jest pozycją przeznaczoną dla czytelników o słabszych żołądkach – sceny w rodzaju przebijania kolan gwoździami, wypruwania wnętrzności i wydłubywania gałek ocznych są tu na porządku dziennym i choć nie da się powiedzieć by stanowiły przemoc dla samej przemocy, definitywnie stawia to „Ludzi cienia” jako książkę dla mimo wszystko dość wąskiego grona odbiorców. Jeśli pisane gore nam nie straszne, w zamian dostajemy za to całkiem sprawnie poprowadzoną intrygę, z dobrze znanymi trzymającymi równy wysoki poziom bohaterami, odpowiednim tempem i stylem który faworyzuje akcje i dialogi zamiast kilometrowych opisów.

Najnowszy „horror kryminalny” Brytyjczyka definitywnie nie jest pozycją przeznaczoną dla czytelników o słabszych żołądkach – sceny w rodzaju przebijania kolan gwoździami, wypruwania wnętrzności i wydłubywania gałek ocznych są tu na porządku dziennym i choć nie da się powiedzieć by stanowiły przemoc dla samej przemocy, definitywnie stawia to „Ludzi cienia” jako książkę dla...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
4526
4317

Na półkach:

Takiego horroru ,od Grahama mi było trzeba .Od razu poczułem.ŹŻe Mistrz wraca do dobrej formy .
Kanibalizm,kult Kozła .Jak za dawnych czasów .

Takiego horroru ,od Grahama mi było trzeba .Od razu poczułem.ŹŻe Mistrz wraca do dobrej formy .
Kanibalizm,kult Kozła .Jak za dawnych czasów .

Pokaż mimo to

62
avatar
755
248

Na półkach: ,

"Ludzie cienia" to trzeci tom serii, jednak nie trzeba czytać wcześniejszych części, by sięgnąć po ten tytuł. Łączą się one tylko głównymi bohaterami, a szczegóły wcześniejszych spraw nie są ujawniane, więc można potem nadrobić poprzednie tomy.
W tej powieści bardzo szybko przechodzimy do pierwszych makabrycznych opisów, dlatego osobom z wrażliwszym żołądkiem nie radzę czytać tego przy posiłku 😉 Spotkamy się tu z pewnym kultem, którego członkowie, czcząc pewnego zapomnianego demona, czy też boga, urządzają sobie ucztę z porwanych wcześniej osób. Czy duet Patel & Pardoe powstrzyma tych szaleńców?

Książka bardzo szybko mnie wciągnęła. Mocne akcenty i zwroty akcji zaskoczyły mnie kilka razy. Śledztwo było prowadzone ciekawie, a sama końcówka na pewno przypadnie do gustu fanom fantastyki i mrocznych opowieści 😏

https://www.instagram.com/p/Ccua0Qgs5Xh/

"Ludzie cienia" to trzeci tom serii, jednak nie trzeba czytać wcześniejszych części, by sięgnąć po ten tytuł. Łączą się one tylko głównymi bohaterami, a szczegóły wcześniejszych spraw nie są ujawniane, więc można potem nadrobić poprzednie tomy.
W tej powieści bardzo szybko przechodzimy do pierwszych makabrycznych opisów, dlatego osobom z wrażliwszym żołądkiem nie radzę...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
378
197

Na półkach: , ,

Graham Masterton, mimo upływu lat, ciągle w wysokiej formie!

To już trzecia kolejna część przygód detektywów Pardoe i Patel i mam wrażenie, że każda następna jest lepsza od poprzedniej, coraz bardziej mroczna oraz wciągająca.
Tym razem bohaterowie mierzą się z tytułowymi "Ludźmi cienia", czyli sektą piekielnie niebezpiecznego kultu kanibali.
Jak na Pana Grahama przystało, w książce jest spora dawka posoki i wszelkich innych płynów ustrojowych człowieka. Muszę także pochwalić suspens fabuły tej części - jest dobrze poprowadzony i do końca nie udało mi się rozgryźć skąd i jak to wszystko się zaczęło.
Dla każdego fana dobrej powieści grozy, pozycja obowiązkowa. A ja czekam na kolejne części ;)

Graham Masterton, mimo upływu lat, ciągle w wysokiej formie!

To już trzecia kolejna część przygód detektywów Pardoe i Patel i mam wrażenie, że każda następna jest lepsza od poprzedniej, coraz bardziej mroczna oraz wciągająca.
Tym razem bohaterowie mierzą się z tytułowymi "Ludźmi cienia", czyli sektą piekielnie niebezpiecznego kultu kanibali.
Jak na Pana Grahama...

więcej Pokaż mimo to

24
avatar
110
110

Na półkach:

Trochę mi z nią zeszło, bo taka tematyka nie nadaje się do czytania przy dzieciach pomiędzy muzykowaniem a przygotowaniem śniadania 🤣 zwłaszcza to drugie, bo książka mówi o ucztach kanibali. Poza tym do takiej książki potrzebuje się skupić i tu czytanie po dwie strony co 10 minut nie wchodzi w grę. Kiedyś bardzo lubiłam takie książki teraz chyba mam za mało spokojnego czasu żeby się wczytać i skupić. Oczywiście to nie pierwsza moja książka tego autora i jak zwykle sposób przedstawienia historii jak i sam język bardzo do mnie trafia. Historia bardzo wciągająca, sposób dozowania informacji bardzo trzyma w napięciu i nie zabrakło zwrotów akcji. Bardzo pasowała mi również relacja policjantów zajmujących się sprawą i myślę, że ich osobowości i podejście do sprawy pozytywnie podniosły odbiór tej książki.

Stara fabryka po wielu latach ma zostać rozebrana. Fachowcy od demolki wyczuwają po wejściu do budynku zapach spalenizny. Gdy w opuszczonym pomieszczeniu odkrywają zwłoki policja ma pełne ręce roboty. Jednak nie jest to zwykle morderstwo. Na miejscu zdarzenia czuć smród palonego mięsa, a wszystko wskazuje na to, że mięso zostało zjedzone, a z ciał pozostały tylko głowy. Kiedy policja zjawia się na miejscu i przeszukuje cały budynek, jeden z policjantów zostaje zamordowany w piwnicy, a drugi znika. W piwnicy znaleźli tunel w którym dokonano obrzędu z wykorzystaniem ludzkich kości. Na miejsce zjawia się Dzamila Patel i Jerry Pardoe, którzy będą zajmować się dalszym śledztwem.
Praktycznie w tym samym czasie na komisariat trafia, dziwny, dziki mężczyzna. Nie odpowiada na żadne pytania, ubrany jest w dziwna suknie, potwornie śmierdzi, a kiedy atakuje policjanta gryzie go mocno, jakby chciał mu odgryźć kawał mięsa.
Na dodatek ciągle giną ludzie, są porywani i przeznaczano na następne obrzędy jak Cathy, żona Jimmyego.
Jak policjanci do zadań specjalnych poradzą sobie ze śledztwem w którym zawiłość ściąganej sekty jest prawie nie do rozpracowania?

Trochę mi z nią zeszło, bo taka tematyka nie nadaje się do czytania przy dzieciach pomiędzy muzykowaniem a przygotowaniem śniadania 🤣 zwłaszcza to drugie, bo książka mówi o ucztach kanibali. Poza tym do takiej książki potrzebuje się skupić i tu czytanie po dwie strony co 10 minut nie wchodzi w grę. Kiedyś bardzo lubiłam takie książki teraz chyba mam za mało spokojnego czasu...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ludzie cienia


Reklama
zgłoś błąd