Saturnin

Okładka książki Saturnin Jakub Małecki Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2020
Okładka książki Saturnin
Jakub Małecki Wydawnictwo: Sine Qua Non literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Sine Qua Non
Data wydania:
2020-09-16
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-16
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381296625
Tagi:
literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 4 (52) / kwiecień 2022 Marek M. Berezowski, Aleksandra Boćkowska, Sebastian Cichocki, Iwona El Tanbouli-Jabłońska, Kateryna Kałytko, Marta Klimowicz, Jarosław Kociszewski, Karolina Lewestam, Jakub Małecki, Marian Misiak, Magdalena Moskal, Mateusz Roesler, Zofia Sawicka, Wasyl Stus, Marcin Wicha, Serhij Żadan
Ocena 7,0
Pismo. Magazyn... Marek M. Berezowski...
Okładka książki Szepty. Charytatywna antologia opowiadań na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Piotr Chojnowski, Tomasz Duszyński, Grzegorz Gajek, Agnieszka Hałas, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Tomasz Maruszewski, Marcin Mortka, Martyna Raduchowska, Paweł Radziszewski, Sebastian Sadlej, Magdalena Świerczek-Gryboś, Agnieszka Szmatoła, Milena Wójtowicz
Ocena 7,3
Szepty. Charyt... Piotr Chojnowski, T...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Utracone szanse



1609 483 128

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
3661 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
250
75

Na półkach:

Świetna. Każda książka Małeckiego robi na mnie wrażenie, nie mogę się oderwać od pierwszej do ostatniej strony.

Świetna. Każda książka Małeckiego robi na mnie wrażenie, nie mogę się oderwać od pierwszej do ostatniej strony.

Pokaż mimo to

avatar
237
11

Na półkach: ,

Nikt tak pięknie i ciekawie nie opisuje zwykłych ludzkich historii jak Małecki. Za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem i czytanie jego książek to prawdziwa przyjemność.

Nikt tak pięknie i ciekawie nie opisuje zwykłych ludzkich historii jak Małecki. Za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem i czytanie jego książek to prawdziwa przyjemność.

Pokaż mimo to

avatar
1009
628

Na półkach: ,

Ta opowieść snuje się wolno, muszę przyznać że dla mnie za wolno. na zakończenie dowiaduje się, że to opowieść dla autora osobista i to jest plus tej fabuły ale opisy wiejskiego życia czy długie listy to fragmenty męczące.

Ta opowieść snuje się wolno, muszę przyznać że dla mnie za wolno. na zakończenie dowiaduje się, że to opowieść dla autora osobista i to jest plus tej fabuły ale opisy wiejskiego życia czy długie listy to fragmenty męczące.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
134
113

Na półkach:

W tym świecie ważne chwile wyznaczają opakowania po lodach, zapach maminej herbaty i cynamonu w kuchni…

Saturnin to 30-letni handlowiec z nadwagą i piegami. Znajduje się gdzieś pomiędzy, nigdy tu i teraz. Świetnie wyczuwa emocje innych, przez co się nie naraża, jednakże nigdy nie jest sobą. Pragnie zaimponować najbliższym za wszelką cenę, by uzyskać podziw w ich oczach. Leczy kompleksy i próbuje się pogodzić z przegraną sportowca.

Pewnego dnia mama informuje go o zaginięciu 96-letniego dziadka – tutaj zaczyna się podróż do krainy dzieciństwa, do przeszłości, a przede wszystkim w głąb siebie i w głąb wszystkich swoich dotychczasowych niedoskonałości i porażek.

Kilkadziesiąt lat wstecz tworzy się historia Tadeusza Markiewicza – dziadka Saturnina, który również szukał właściwej drogi do samego siebie,który wyznaczał sobie cudze cele.

Historia jest tym bardziej wyjątkowa, gdyż występują w niej przodkowie Jakuba Małeckiego.

Powieść działa na zmysły i przede wszystkim na emocje. „Saturnin” skłania do przemyśleń, jest to wyjątkowa książka pełna wrażliwości i jednocześnie życiowych niedoskonałości.

więcej: @w_zaczytanym_lesie

W tym świecie ważne chwile wyznaczają opakowania po lodach, zapach maminej herbaty i cynamonu w kuchni…

Saturnin to 30-letni handlowiec z nadwagą i piegami. Znajduje się gdzieś pomiędzy, nigdy tu i teraz. Świetnie wyczuwa emocje innych, przez co się nie naraża, jednakże nigdy nie jest sobą. Pragnie zaimponować najbliższym za wszelką cenę, by uzyskać podziw w ich oczach....

więcej Pokaż mimo to

avatar
853
476

Na półkach: , , ,

Sięgając po tę książkę, nie miałam pojęcia, o czym jest "Saturnin" - chciałam po prostu przeczytać coś jeszcze Małeckiego po tym, jak zachwyciłam się "Horyzontem". I cóż, przyszło mi zachwycić się kolejną książką - styl Małeckiego oraz jego sposób kreacji bohaterów niezmiernie do mnie trafiają. Tytułowy Saturnin - wbrew moim pierwszym skojarzeniom o kosmosie - jest zwykłym młodym mężczyzną, pracującym w Warszawie. Takie niezwyczajne imię nadała mu matka na prośbę swojego ojca i Satek nigdy nie wiedział, skąd ono się wzięło. Jednak pewnego dnia dziadek znika, a Saturnin wraca do rodzinnego miasteczka, by podtrzymać na duchu zmartwioną mamę i pomóc w poszukiwaniach. Na wierzch wypływają dziadkowe tajemnice i wspomnienia z czasów wojny, a także wiele innych historii - dotyczących samego Saturnina i jego rodziców. Wszystko to w fascynujący sposób ukazuje naturę ludzką, pełną sprzeczności i zagmatwaną, gdzie nic nie jest takie, jakie się wydaje od początku.
Małecki opowiada historie z różnych punktów widzenia: Saturnin jest narratorem pierwszoosobowym, tak samo jak jego dziadek (choć tutaj akcja cofa się do czasów wojny) czy dziadkowa siostra, historię związku rodziców bohatera poznajemy zaś z listów matki Saturnina do przyjaciółki. Mogłoby się wydawać, że tak różnorodna narracja utrudnia odbiór powieści, ale wcale tak nie jest - pozwala raczej zrozumieć tok myślenia i działania poszczególnych osób. I choć część listowną czytało mi się nieco gorzej niż pozostałe, cała książka niesamowicie mnie wciągnęła. Małecki jest moim największym odkryciem literatury polskiej ostatnimi czasy - na swoją kolej już czeka na półce "Święto ognia" i mam nadzieję, że znów będę tonęła w zachwytach :).

Sięgając po tę książkę, nie miałam pojęcia, o czym jest "Saturnin" - chciałam po prostu przeczytać coś jeszcze Małeckiego po tym, jak zachwyciłam się "Horyzontem". I cóż, przyszło mi zachwycić się kolejną książką - styl Małeckiego oraz jego sposób kreacji bohaterów niezmiernie do mnie trafiają. Tytułowy Saturnin - wbrew moim pierwszym skojarzeniom o kosmosie - jest zwykłym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
406
323

Na półkach: , ,

Książka o chłopcu, mężczyźnie, dziadku, człowieku po prostu. Bo Saturnin to męskie imię, a tak na prawdę to książka o każdym/każdej z nas. O losach rodziny, o bolączkach życia codziennego, o myślach i czynach. To historia do głębi wrażliwa. To świat opisany w delikatny i ulotny sposób. Po raz kolejny autor wyczarował dla mnie przestrzeń czułych i dyskretnych doznań. A ja po raz kolejny odszukałam w nich siebie samą. Dziękuję.

Książka o chłopcu, mężczyźnie, dziadku, człowieku po prostu. Bo Saturnin to męskie imię, a tak na prawdę to książka o każdym/każdej z nas. O losach rodziny, o bolączkach życia codziennego, o myślach i czynach. To historia do głębi wrażliwa. To świat opisany w delikatny i ulotny sposób. Po raz kolejny autor wyczarował dla mnie przestrzeń czułych i dyskretnych doznań. A ja po...

więcej Pokaż mimo to

avatar
33
29

Na półkach:

Nie da się ukryć że jestem zauroczona sposobem w jaki pisze Pan Jakub Małecki. Mogę powiedzieć że jedne jego książka podobają mi się bardzo inne bardziej i właśnie przeczytałam kolejną tym razem to Saturnin. Jak dla mnie książka genialna. Postawiłabym ją chyba na równi z Dygotem. Historia opisuje rodzinę na pozur zwykłą taką z sąsiedztwa ale czyż istnieje rodzina, za którą nie stoją tajemnice. Jedne mniejsze a inne większe. Tkże takie które przekładają się na życie kilku pokoleń. Proszę mi wierzyć warto poznać historię młodego Saturnina i jego małomównego dziadka żyjącego przeszłością.

Nie da się ukryć że jestem zauroczona sposobem w jaki pisze Pan Jakub Małecki. Mogę powiedzieć że jedne jego książka podobają mi się bardzo inne bardziej i właśnie przeczytałam kolejną tym razem to Saturnin. Jak dla mnie książka genialna. Postawiłabym ją chyba na równi z Dygotem. Historia opisuje rodzinę na pozur zwykłą taką z sąsiedztwa ale czyż istnieje rodzina, za...

więcej Pokaż mimo to

avatar
43
43

Na półkach:

Pan Jakub pisze uczciwie, doceniam jego prostą ale bezpretensjonalną prozę. Szczera do bólu, fascynująca mnie, bo bohaterowie są fascynujący. I wrażliwi. Przez to piękni. Mimo że brzydcy. You know what I mean 🙂 Zapałałam olbrzymią sympatią do Saturnina. Mowa o wyjątkowym chłopcu/mężczyźnie, bo poznajemy jego historię na przestrzeni lat. 113kg, lekkie zakola, kiedyś czynnie uprawiał sport i zdobywał medale w podnoszeniu ciężarów. Pewnego pięknego dnia marzenie o karierze sportowej prysło, jednocześnie dawne kompleksy zaatakowały ze zdwojoną siłą. Najgorsze, że utożsamiał je z powodem, dla którego wycofany z natury ojciec nigdy nie zwracał na niego uwagi i był oschły. Od razu doznałam dejavu - on też miał pretensje do mamy: ale dlaczego ja mam takie dziwne imię? 🤭 I tak samo jak ja, docenił je dopiero będąc dorosłym. Sądzę, że za każdym „wyjątkowym” imieniem kryje się historia i być może tajemnica. Jaką kryje Saturnin? 😉 Powieść przeplata wątki teraźniejsze z opowieścią z czasów wojny dziadka Tadeusza Markiewicza, „którego nie można zabić i leży nad Bzurą”. Dziadek pewnego pięknego poranka znikł, wyjechał autem, którym nigdy nie jeździł. Fajnie zobrazował to autor, sugerując, że jest w drugim swiecie, którędy autobus przejeżdża trasą z Radziejowa do Kwilna. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że odległość tam jest dłuższa niż z powrotem, i na tych zagubionych kilometrach jest właśnie dziadek. Historia wojenna dziadka to sztos, jest skomplikowana i wielopłaszczyznowa. Ciężko się czyta o mordowaniu młodych przez młodych, jeszcze ciężej pisze o tym. Autor dotknął możliwie jak najsubtelniej sedna, a jej szczerość i posłowie wbija w fotel. Brawo! Czytaliście? Jakie są Wasze wrażenia? ♨️

Pan Jakub pisze uczciwie, doceniam jego prostą ale bezpretensjonalną prozę. Szczera do bólu, fascynująca mnie, bo bohaterowie są fascynujący. I wrażliwi. Przez to piękni. Mimo że brzydcy. You know what I mean 🙂 Zapałałam olbrzymią sympatią do Saturnina. Mowa o wyjątkowym chłopcu/mężczyźnie, bo poznajemy jego historię na przestrzeni lat. 113kg, lekkie zakola, kiedyś czynnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
112
72

Na półkach: ,

Parafrazując słowa piosenki Andy'iego Williamsa "Where do i begin to tell the story of how bitter-sweet a life can be (...) Where do I start ?"
Od czego zacząć?

Myślę, że nie bez powodu przyszedł mi do głowy ten właśnie tekst z muzyki do filmu "Love story". Bo choć historia z tamtego filmu nie jest podobna do historii przedstawionej w książce, ma jednak tą samą prosta prawdę życiową "the simple truth"...

A ja bardzo doceniam takie historie, gdzie autor wie co chce powiedzieć i kiedy należy postawić ostatnią kropkę tak, żeby rozbrzmiewała ona w czytelniku jeszcze na długo, bo już więcej nic nie trzeba dodać a posługując się dalej piosenką - historia wypełnia serce czytelnika "It fills my heart with very special things".

Prawdę mówiąc podchodziłam do tej książki trochę jak pies do jeża, bo z jednej strony ciekawa byłam poznać twórczość Pana Małeckiego a z drugiej obawiałam się, że to będzie ciężka historia, jak to większość historii wojennych, ale mimo że temat był smutny to jednak styl pisania autora sprawił, że książka była wzruszająca ale nie przytłaczająca.

Autor ma lekkie pióro, trochę ironiczne i moim zdaniem dobrze połączył ładny, metaforyczny, poetycki język z językiem potocznym, czy nawet przekleństwami Saturnina.

Nie wiem czy dlatego, że jestem w podobnym do autora wieku, ale może coś w nas pokoleniowo faktycznie takiego jest, że trafiła do mnie ta historia. Weźmy np. na warsztat rodzinną scenę "przy herbacie". Tak jak Saturninowi w książce kiedyś wydawało się, że wszyscy dziadkowie są tacy jak jego, tak ja mam wrażenie, że w wielu polskich rodzinach zdarza się takie "picie herbaty". 👌

Do tego uważam, że wspaniale jest móc oddać hołd zapomnianemu przez historię krewnemu, choć pewnie jest nie łatwo "pisać czuciem", bo jak inaczej, gdy się dotyka osobistych tematów.

Gdzieś czytałam opinię, że po przeczytaniu większej ilości książek autora widać pewną powtarzalność tego, co chce on przekazać, czy może przepracować w swoim ja. Tego nie wiem, bo to pierwsza pozycja z jaką się zapoznałam, w każdym razie na mnie zrobiła bardzo pozytywne wrażenie.

Parafrazując słowa piosenki Andy'iego Williamsa "Where do i begin to tell the story of how bitter-sweet a life can be (...) Where do I start ?"
Od czego zacząć?

Myślę, że nie bez powodu przyszedł mi do głowy ten właśnie tekst z muzyki do filmu "Love story". Bo choć historia z tamtego filmu nie jest podobna do historii przedstawionej w książce, ma jednak tą samą prosta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
216
26

Na półkach:

Przeczytałam dwie książki Pana Małeckiego, ta była pierwsza, ale obie wywołały u mnie podobne emocje, na początku wydawało mi się, że to taka zwykła historia, nic szczególnego, ale w tych zwyczajnych historiach jest coś takiego, że poruszają, zostają na dłużej i piszę to z pozycji osoby, która nie jest fanką literatury pięknej.

Nawet nie wiem za bardzo co napisać, bo to po prostu opowieść o ludziach, po prostu zwykłych ludziach i ich historiach, która w jakiś sposób mnie poruszyła, a epilog już w ogóle zrobił robotę. Świetny i niespodziewany zabieg dający do myślenia.

"Saturnina" słuchałam w audio i czytanie Pana Macieja Stuhra było absolutnie świetne, bardzo polecam.

Przeczytałam dwie książki Pana Małeckiego, ta była pierwsza, ale obie wywołały u mnie podobne emocje, na początku wydawało mi się, że to taka zwykła historia, nic szczególnego, ale w tych zwyczajnych historiach jest coś takiego, że poruszają, zostają na dłużej i piszę to z pozycji osoby, która nie jest fanką literatury pięknej.

Nawet nie wiem za bardzo co napisać, bo to po...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jakub Małecki Saturnin Zobacz więcej
Jakub Małecki Saturnin Zobacz więcej
Jakub Małecki Saturnin Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd