
Ballada ptaków i węży

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Igrzyska śmierci (tom 4)
- Tytuł oryginału:
- The Ballad Of Songbirds And Snakes
- Data wydania:
- 2020-06-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-06-17
- Data 1. wydania:
- 2020-05-19
- Liczba stron:
- 544
- Czas czytania
- 9 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380087583
- Tłumacz:
- Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
- Ekranizacje:
- IGRZYSKA ŚMIERCI: BALLADA PTAKÓW I WĘŻY (2023)
- Inne
AMBICJA GO NAPĘDZA.
RYWALIZACJA GO MOTYWUJE.
WŁADZA JEDNAK MA SWOJĄ CENĘ.
Dziesiąte Głodowe Igrzyska rozpoczyna poranek dożynek. W Kapitolu osiemnastoletni Coriolanus Snow zamierza skwapliwie skorzystać z szansy, jaką jest rola mentora, i zdobyć sławę. Potężny niegdyś ród Snowów podupadł i niepewny los Coriolanusa zależy teraz od tego, czy zdoła on pokonać innych mentorów urokiem osobistym i sprytem.
Tyle że los nie bardzo mu sprzyja. W udziale przypadła mu dziewczyna z Dystryktu Dwunastego, najbiedniejszego z biednych. Losy obojga splotą się ciasno – każda decyzja, którą podejmie Snow, może prowadzić do sukcesu lub porażki, triumfu lub klęski. Na arenie rozgrywa walkę na śmierć i życie, ale poza areną zaczyna się w nim budzić współczucie… Tylko jak postępować według zasad, gdy pragnie się przetrwać za wszelką cenę?
Kup Ballada ptaków i węży w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Ballada ptaków i węży
„Ballada ptaków i węży”, czyli jak rodzi się zło
Dekadę po ukazaniu się „Kosogłosa”, Suzanne Collins wraca do cyklu „Igrzyska Śmierci”, by pokazać nam młodego Coriolanusa Snowa, przyszłego prezydenta Panem. Co ważne, Collins wraca, bo ma nam do powiedzenia coś nowego – „Ballada…” to prowokująca opowieść o ludzkiej naturze.
Kultowa już trylogia „Igrzyska Śmierci” to doskonały przykład opowieści, która ma wiele warstw. Opowieść o Katniss można streścić jako tragiczną historię miłosnego trójkąta, gdzie główna bohaterka jest rozdarta między Gale’a a Peetę. Można też spojrzeć na tę serię jako efektowną i brutalną fabułę, pełną akcji i cierpienia, z tytułowymi Igrzyskami Śmierci jako centralnym punktem przekazu – reality show przyszłości, czerpiące wszystko, co najgorsze z aren gladiatorów z przeszłości. Jeszcze głębiej znajdzie się natomiast satyrę na kulturę celebrytów, przerysowaną wizję ekstremalnie rozwarstwionych ekonomicznie społeczeństw (bogacze wymiotujący, by jeść więcej vs. powszechny w Dystryktach głód),dystopię o totalitarnym Panem, a wreszcie – do czego prowadzi finał – boleśnie prawdziwą opowieść o władzy i tym, co robi z ludźmi, i do czego jest zdolna, w imię „większego dobra”.
Pokuszę się o tezę, że Collins pisze przede wszystkim o korumpującym wpływie władzy. O relacji władza-obywatel; o wolności zabieranej (Panem),ale i dobrowolnie oddawanej (Dystrykt 13) w imię bezpieczeństwa; o kosztach rewolucji i związanym z nią podziałem na „naszych” i „wrogów”, które łatwo przeradzają się w podział na „nas” i „nie-ludzi”. Collins opisuje konflikt/wojnę jako stan przez niektórych pożądany, niezbędny, jako idealne środowisko dla spełniania ich ambicji.
O tym właśnie jest „Ballada ptaków i węży”. Dlatego bohaterem tej opowieści jest Coriolanus Snow, dotychczas znany nam w swojej znacznie starszej wersji, jako demoniczny prezydent Snow, tyran i morderca, stojący za większością zła, które spotkało młodą Katniss. W „Balladzie…” cofamy się ponad pół wieku względem fabuły oryginalnej trylogii, do czasu 10. Głodowych Igrzysk, gdy Snow miał ledwie osiemnaście lat i był uczniem, śniącym o przywróceniu swojej rodzinie dawnej chwały i bogactwa, co osiągnąć mógł tylko wspinając się na sam szczyt władz w Panem.
Collins robi tu woltę, bo na obraz łaknącego krwi i bezwzględnego potwora z „Igrzysk…” nakłada wizerunek zwykłego chłopaka, nieco napuszonego i może aż nazbyt ambitnego, ale wciąż – ludzkiego, stroniącego od przemocy, zdolnego do lęku, współczucia, kwestionującego wreszcie brutalne zwyczaje władzy. A także – kochającego. Snow nie jest może bohaterem jednoznacznie pozytywnym, ale też z pewnością bardzo daleko mu do potwora. Collins doskonale tu z nami pogrywa, wyrywając (zdawałoby się) jednoznacznie złą postać z naszego o niej wyobrażenia i wpisując Snowa w ramy kontekstu, wychowania – każąc nam go na pewnie nie rozgrzeszać, ale zrozumieć. Autorka „Ballady…” wprost pyta: czy ludzie są źli z natury?, czy zło jest wynikiem okoliczności, wyboru wprawdzie, ale może ograniczonego, jedynego gwarantującego przetrwanie?; czy jeżeli system jest zły, należy winić jednostki za to, że chcąc prosperować i odnaleźć swoje szczęście, robiąc to wewnątrz systemu, a nie go niszcząc?; czy odwaga, by przeciwstawić się systemowi, narażając siebie i bliskich, to coś obowiązkowego?
W „Balladzie o ptakach i wężach” czytelniczki i czytelnicy odnajdą wiele elementów, które kojarzą z „Igrzysk…”, łącznie z tytułowymi Głodowymi Igrzyskami, tu rozgrywanymi w zupełnie inny sposób, w wersji pierwotnej. Suzanne Collins wielokrotnie nawiązuje zresztą do oryginalnej trylogii, czy to poprzez uczynienie dziewczyny z Dystryktu 12 główną – obok Snowa – bohaterką tej historii, czy poprzez powracającego Kosogłosa, czy Lucky’ego Flickermana, pierwszego historycznego prowadzącego Głodowe Igrzyska, ewidentnie związanego ze znanym z trylogii Caesarem Flickermanem.
Niemniej, „Ballada…” to już inna historia, niż „Igrzyska…” – z zupełnie inaczej rozłożonymi akcentami, na co przykładem wątek romantyczny – w oryginale kluczowy, tutaj stanowiący pewien dodatek, zdecydowanie przyćmiony przez aspekt dystopii.
Wydaje się oczywistym, że Suzanne Collins w pełni świadomie napisała historię niewygodną i prowokującą, że sam Snow ma być dla nas lekcją, że mamy zastanowić się, ile z naszych sympatii zależy tylko i wyłącznie od tego, z czyjej perspektywy obserwujemy dane wydarzenia. To fascynujące ćwiczenie – dać się porwać „Balladzie…”, wciągnąć się w historię młodego Snowa, jednocześnie z tyłu głowy wciąż mając wizję przyszłości tego bohatera, pytać się, czy należy oceniać osiemnastoletniego Coriolanusa za czyny, o których my wiemy, ale których on sam jeszcze nie popełnił.
Doskonale prowokująca proza rozrywkowa.
Marcin Zwierzchowski
Oceny książki Ballada ptaków i węży
Poznaj innych czytelników
13200 użytkowników ma tytuł Ballada ptaków i węży na półkach głównych- Przeczytane 8 699
- Chcę przeczytać 4 234
- Teraz czytam 267
- Posiadam 2 011
- Ulubione 327
- 2023 234
- 2020 234
- 2021 161
- 2020 160
- 2024 132












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ballada ptaków i węży
Wow. Przyznam, że sceptycznie podchodziłam do książki, obawiałam się że będzie średnim prequelem znanej serii, jak wiele innych. Na prawdę pozytywnie się zaskoczyłam, chociaż historia zdecydowanie nie należy do pozytywnych. Z reguły nie lubię poznawać młodości złoczyńców i nie przepadam za „szarymi” moralnie postaciami, gdyż często opowieść stawia ich w moim zdaniem zbyt dobrym świetle i czuję, że są niesłusznie usprawiedliwiani ze swoich czynów. Tutaj zupełnie nie było czegoś takiego — widzimy upadek moralny Coriolanusa, jak podejmuje błędne decyzje, jak ulega słabościom. Widzimy kiedy się myli, a kiedy świadomie czyni zło. Rozumiemy wpływ środowiska i ludzi wokół na jego podejście do świata, ale widzimy też jego czynny udział w degradacji moralnej. Snow nie jest niewinną ofiarą systemu i to sprawia, że książkę się tak dobrze czyta. Coriolanus jest zdecydowanie fascynującą (choć z czasem coraz bardziej irytującą) postacią, której momentami ciężko nie kibicować, co nie łagodzi jego win. Chociaż dobrze wiedziałam, kim zostanie, a więc że książka nie może się dobrze skończyć, cały czas chciałam, żeby jednak przetrwał to wszystko niewinny i skończył szczęśliwie. I to jest moim zdaniem dowód świetnego warsztatu autorki. Dodatkowo greckie i rzymskie imiona, nawiązanie do sztuki Shakespeare’a, a także spójna symbolika wewnątrz powieści były moim zdaniem bardzo interesujące. Oczywiście jako wielka fanka „Igrzysk Śmierci” bardzo doceniam również dbałość o szczegóły i sensowne, nieprzesadzone nawiązania do późniejszych wydarzeń. Tak więc zdecydowanie polecam, ale raczej starszym fanom serii (15+),ponieważ uważam, że wymaga większej dojrzałości niż historia Katniss.
Wow. Przyznam, że sceptycznie podchodziłam do książki, obawiałam się że będzie średnim prequelem znanej serii, jak wiele innych. Na prawdę pozytywnie się zaskoczyłam, chociaż historia zdecydowanie nie należy do pozytywnych. Z reguły nie lubię poznawać młodości złoczyńców i nie przepadam za „szarymi” moralnie postaciami, gdyż często opowieść stawia ich w moim zdaniem zbyt...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo długo zabierałam się za przeczytanie tej książki. Być może nawet za długo. Z prequelami zawsze mam pewien problem — szczególnie wtedy, gdy historia, która powstała wcześniej, jest dla mnie niemal perfekcyjna. A świat stworzony w trylogii Igrzyska śmierci to dla mnie prawdziwy majstersztyk. Dlatego długo myślałam: czy naprawdę chcę czytać historię o Coriolanie Snowie? Przecież wiem, kim się stanie. Co nowego mogę tu jeszcze odkryć?
I właśnie to myślenie okazało się błędne.
Bo ta książka nie tyle opowiada historię, którą już znamy, ile pokazuje ją z zupełnie innej perspektywy. Pozwala zobaczyć początki — nie tylko samego Snowa, ale też całego systemu, który z czasem stanie się symbolem okrucieństwa i władzy Kapitolu. To bardzo ciekawe doświadczenie obserwować młodego człowieka, który dopiero kształtuje swoje poglądy, ambicje i sposób patrzenia na świat.
Najbardziej interesujące było dla mnie właśnie to stopniowe przesuwanie granic. Moment, w którym ambicja zaczyna przeważać nad moralnością. Chwila, kiedy drobne kompromisy przestają wydawać się problemem, bo przecież prowadzą do większego celu. Suzanne Collins bardzo umiejętnie pokazuje, że wielkie zło rzadko rodzi się nagle — częściej jest wynikiem wielu małych decyzji.
Ta historia daje też szerszy obraz samego świata Panem. Widzimy, jak wyglądały początki Igrzysk, jak powoli zmieniały się w widowisko, które znamy z trylogii. Dzięki temu niektóre elementy znane z wcześniejszych książek zaczynają mieć zupełnie inne znaczenie.
I właśnie dlatego ta książka była dla mnie tak ciekawym doświadczeniem. Otworzyła mi oczy na kilka kwestii i pozwoliła spojrzeć na cały ten świat z innej strony.
Teraz przede mną "Wschód słońca w dniu dożynek". Trochę się tej książki obawiam, bo widziałam już różne opinie i komentarze — bardzo dobre, jeśli chodzi o samą historię, ale niekoniecznie łaskawe dla niektórych bohaterów. Mimo wszystko nie ma co dalej zwlekać.
Bardzo długo zabierałam się za przeczytanie tej książki. Być może nawet za długo. Z prequelami zawsze mam pewien problem — szczególnie wtedy, gdy historia, która powstała wcześniej, jest dla mnie niemal perfekcyjna. A świat stworzony w trylogii Igrzyska śmierci to dla mnie prawdziwy majstersztyk. Dlatego długo myślałam: czy naprawdę chcę czytać historię o Coriolanie Snowie?...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMega cool, podoba mi się że widzimy rozumowanie jednego z głównych "złoli" opowiadań
Mega cool, podoba mi się że widzimy rozumowanie jednego z głównych "złoli" opowiadań
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść przenosi czytelników do czasów 10 Głodowych Igrzysk, a głównym bohaterem jest nastoletni Coriolanus Snow. Uczniowie Akademii mają zostać pierwszymi mentorami, a Snowowi trafia się dziewczyna z 12 dystryktu.
Co rzuca się w oczy to podwaliny Igrzysk, wygląd areny i traktowanie trybutów. Od razu widać jak spory postęp nastąpił do czasów Katniss i Peety.
Główne wątki tej książki to przede wszystkim:
*rozważania o sensie wojny i kary dla dystryktów (pod koniec Mrocznych Dni przyszli trybuci mieli od 2-8 lat);
*naturze człowieka i okolicznościach, które go kształtują;
* rola kontroli w społeczeństwie i skutkach jej braku;
* miłość kontra ambicja.
Powieść przenosi czytelników do czasów 10 Głodowych Igrzysk, a głównym bohaterem jest nastoletni Coriolanus Snow. Uczniowie Akademii mają zostać pierwszymi mentorami, a Snowowi trafia się dziewczyna z 12 dystryktu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo rzuca się w oczy to podwaliny Igrzysk, wygląd areny i traktowanie trybutów. Od razu widać jak spory postęp nastąpił do czasów Katniss i Peety.
Główne wątki...
Myślałam, że będzie to książka o dobrym chłopaku, którego zniszczyło życie. Poniekąd może być to prawda, ale w mojej opinii, Snow od początku nie był tym "dobrym". W moim przekonaniu chłopak od początku miał zadatki na rasowego psychopatę.
Mozolnie szło mi czytanie tego. Zmuszałam się do 50 stron dziennie. Właśnie z tego wynika niska ocena oraz z tego, że niewiele ten tom wniósł do całości historii.
Myślałam, że będzie to książka o dobrym chłopaku, którego zniszczyło życie. Poniekąd może być to prawda, ale w mojej opinii, Snow od początku nie był tym "dobrym". W moim przekonaniu chłopak od początku miał zadatki na rasowego psychopatę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMozolnie szło mi czytanie tego. Zmuszałam się do 50 stron dziennie. Właśnie z tego wynika niska ocena oraz z tego, że niewiele ten tom...
Nie była zła, po prostu zbyt nagle Snow zaczął być TAKIM. Był zbyt duży przeskok. A tak to dość serdecznie zapraszam do lektury:)
Nie była zła, po prostu zbyt nagle Snow zaczął być TAKIM. Był zbyt duży przeskok. A tak to dość serdecznie zapraszam do lektury:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie jest to irracjonalną i skrajnie błędną logicznie książką. W której wszystkie niemal postacie są psychopatami i maniakami. Błąd logiczny na błędzie i wykluczenie zdania pierwszego już 3. Marna literatura, jad patologi i psychopatii.
Jak dla mnie jest to irracjonalną i skrajnie błędną logicznie książką. W której wszystkie niemal postacie są psychopatami i maniakami. Błąd logiczny na błędzie i wykluczenie zdania pierwszego już 3. Marna literatura, jad patologi i psychopatii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historia była genialna! Z pełną świadomością tych słów, jestem jej dużo większą fanką niż podstawowej trylogii, która i tak uważam, że jest świetna.
Jestem w szoku jak zaskakujące podwaliny powstania mają Głodowe Igrzyska!
To jak przy dziesiątych dożynkach i dalej w czasie byli traktowani trybuci wywołało we mnie szok. W jakich warunkach trwali aż do rozpoczęcia walki totalnie różni się od tego jakie „udogodnienia” mają Katniss i Peeta w swoich ostatnich chwilach przed ostateczną walką.
Snow to jest tak świetnie wykreowana postać, że aż brak mi słów. Może nie był on w totalnym rozrachunku dobrym charakterem, ale to nie ma znaczenia, bo uważam że tych mroczniejszych bohaterów jeszcze trudniej dopracować na tak dobrym poziomie.
Ponadto Lucy Gray to też nie była szablonowa postać żeńska w tej historii. Niesamowicie tajemnicza, umiejąca manipulować ludźmi, by uważali ją za taką, jaką ona pragnęła być widziana w oczach innych przez co była dla mnie przez większość książki inteligentną i sprytną, ale niewinną dziewczyną. Dopiero wydarzenia końcowe z Dwunastego Dystryktu totalnie zmieniły moje postrzeganie jej osoby.
Mam w głowie dużo myśli, mogłabym chyba sporo napisać tak na świeżo po skończeniu tej historii, ale chyba najważniejsze jest to…że to było w moim odczuciu mega dobre!
Ta historia była genialna! Z pełną świadomością tych słów, jestem jej dużo większą fanką niż podstawowej trylogii, która i tak uważam, że jest świetna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem w szoku jak zaskakujące podwaliny powstania mają Głodowe Igrzyska!
To jak przy dziesiątych dożynkach i dalej w czasie byli traktowani trybuci wywołało we mnie szok. W jakich warunkach trwali aż do rozpoczęcia walki...
"Ballada ptaków i węży" to historia, dziejąca się przed pierwszymi trzema tomami. Opowiada ona losy Coriolanusa Snowa.
Powiem tak, po samym przeczytaniu opisu książka jakoś szczególnie mnie nie zaciekawiła. Nie polubiłam Snowa i nie miałam ochoty poznawać jego historii. Mimo wszystko się przełamałam. Czy się opłacało? Nie wiem.
Nie wiem, może ta seria zaczęła mnie już nudzić, ale nie widziałam tutaj praktycznie nic ciekawego. Mega się wynudziłam.
Fabuła może okazała się nie aż taka, lecz sądzę, że dałoby się ją przeprowadzić lepiej. Miała zdecydowanie więcej potencjału.
Tak jak już wyżej wspomniałam, poznajemy tutaj bardziej Snowa, czyli organizatora Głodowych Igrzysk z pierwszych trzech tomów. Może przez to wszystko nieco bardziej zrozumiałam powody, dla których stał się tak okropnym i bezwzględnym człowiekiem, ale moim zdaniem nic nie usprawiedliwi jego czynów. Nawet tak beznadziejna przeszłość.
Bardzo zaskoczyła mnie tu obecność Tigris. Kompletnie się nie spodziewałam, że ma jakiekolwiek powiązania z Coriolanusem. A to niespodzianka.
Było tutaj tylko kilka, wartych większej uwagi fragmentów, które raczej i tak nie pozostaną długo w mojej głowie.
Zakończenie na początku mnie zaciekawiło, a na samym końcu rozczarowało. Liczyłam na coś lepszego. Bardzo chciała bym się dowiedzieć co się stało z Lucy Gray. Ta sprawa będzie mnie chyba prześladować.
"Ballada ptaków i węży" to historia, dziejąca się przed pierwszymi trzema tomami. Opowiada ona losy Coriolanusa Snowa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem tak, po samym przeczytaniu opisu książka jakoś szczególnie mnie nie zaciekawiła. Nie polubiłam Snowa i nie miałam ochoty poznawać jego historii. Mimo wszystko się przełamałam. Czy się opłacało? Nie wiem.
Nie wiem, może ta seria zaczęła mnie już...
Świetna! Polecam.
Świetna! Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to