rozwiń zwiń

Skrzydła

Okładka książki Skrzydła
Karolina Fedyk Wydawnictwo: Sine Qua Non Seria: Imaginatio [SQN] fantasy, science fiction
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo:
Sine Qua Non
Data wydania:
2019-04-19
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-19
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381293891
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Nowa Fantastyka 459 (12/2020) Kelly Barnhill, Samuel R. Delany, Karolina Fedyk, Marcin Podlewski, Paula Wanarska, Dominika Węcławek
Ocena 6,0
Nowa Fantastyk... Kelly Barnhill, Sam...
Okładka książki Dzieje się Bartek Biedrzycki, Krystyna Chodorowska, Radosław Dąbrowski, Karolina Fedyk, Anna Grzanek, Aleksandra Kozioł, Sebastian Lepianka, Dominik Marcinkowski, Paweł Naskręt, Artur Nowrot, Artur Olchowy, Rafał W. Orkan, Adam Podlewski, Monika Sokół
Ocena 2,5
Dzieje się Bartek Biedrzycki, ...
Okładka książki Fantastycznie nieobliczalni Karolina Fedyk, Piotr Górski, Aneta Jadowska, Maria Krasowska, Marta Malinowska, Tomasz Marchewka, Jakub Małecki, Aleksandra Radlak, Jakub Ćwiek, Jacek Łukawski, Magdalena Świerczek-Gryboś
Ocena 5,6
Fantastycznie ... Karolina Fedyk, Pio...
Okładka książki Skafander i melonik Krystyna Chodorowska, Michał Cholewa, Karolina Fedyk, Anna Hrycyszyn, Marta Magdalena Lasik, Marta Potocka, Aleksandra Sokólska, Alicja Tempłowicz, Anna Łagan
Ocena 7,0
Skafander i me... Krystyna Chodorowsk...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,7 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
892
595

Na półkach: , , , , ,

W Rasennie magia jest zakazana, a wielkie miasta są pod opieką bogów. Nastoletnia Zaihab zbiera pieśni z przeszłych czasów. Nie ma pojęcia, że zostanie uwięziona wraz z patronem miasta. W ten sposób powoli zacznie odkrywać przeszłość swojej krainy. W jaki sposób bogowie wznieśli się do swojej roli?

Gdy zaczęłam czytać „Skrzydła” Karoliny Fedyk miałam przebłysk odnośnie tego, że ta książka może być najlepszym debiutem ze wszystkich trzech, które do tej pory czytałam z serii Fantastycznie Nieobliczalni. Zarówno „Cynobrowe pola”, jak i „Openminder” były książkami ciekawymi, ale obydwie miały nieco dołujący klimat, zaś tutaj od razu nasunęła mi się myśl, że czytam po prostu ciekawe high fantasy. To dość baśniowe, całkiem eleganckie, rozrywkowe, ale z pomysłem – takie jak lubię. Okazało się jednak, że trochę się pomyliłam.
Zacznijmy jednak właśnie od tych pozytywów, a największym jest nic innego, jak sam klimat powieści, a także zamysł na światotworzenie. Fedyk miała naprawdę niezły pomysł na świat. Taki z naprawdę olbrzymim potencjałem, z którego dałoby się wyciągnąć MASĘ dobrego.
Warto tu też zaznaczyć, że nastoletni bohater nie zawsze oznacza powieść młodzieżową i tak jest w tym przypadku. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli sięgnie po nią nastolatek i z oczywistych przyczyn jakieś elementy dorastania „Skrzydła” zawierają, ale to po prostu nie jest w tym przypadku na tyle istotne, aby ta książka mogła dostać łatkę młodzieżówki.
Problemem jest… niemal wszystko inne. Czytając, miałam wrażenie, jakby narracja nie zawsze mówiła tyle, ile potrzeba. Fedyk tworzy świat, ale nie prowadzi ekspozycji w poprawny sposób. Jestem osobą, która nie ma problemu z tym, by pewne elementy były wyjaśniane stopniowo (jak np. w „Piątej porze roku” Jemisin), ale autorka po prostu uznaje niektóre rzeczy za klarowne bądź nieistotne, przez co nawet ja, mając duże doświadczenie w czytaniu fantastyki, często musiałam się domyślać o co w ogóle chodzi.
To z kolei sprawia, że sypie się cała lawina problemów. Skoro nie rozumiem świata, nie w pełni zrozumiem też fabułę, a to z kolei przeniesie się na ogólną niechęć do książki. Im dalej więc było w las, tym mniejszą ochotę miałam na czytanie. A fakt, że jest to pierwszy tom z cyklu, o którego kolejnych częściach jak na razie nic nie wiadomo nie poprawia sytuacji. Bo jeśli kolejny się nie pojawi to nawet nie będę miała szansy na to, aby dowiedzieć się, jaki był cel tych małych „męczarni”.
Warto też dodać, że historia jest podzielona na dwa główne wątki. Drugą postacią jest chłopak, który dostaje ostatnią część każdego rozdziału. I o ile on jest tej opowieści potrzebny, o tyle jego wątek mimo wszystko dużo mniej interesował mnie, niż wątek Zaihab. Ona przynajmniej ma zalążki ciekawych konfliktów i relacji, chociaż przyznaję, że Fedyk i z tym radzi sobie raczej kiepsko. W tej powieści bohaterowie potrafią poznać się w jednej scenie, aby w kolejnym ktoś określił ich mianem przyjaciół… i to po prostu nie działa.
Szanuję debiut Fedyk za pomysły i za sam klimat, który udało się jej stworzyć. Jednak w tej historii po prostu zbyt wiele rzeczy jest nie najlepiej poprowadzonych, abym mogła tę powieść z czystym sumieniem polecić. Zwłaszcza, że „Skrzydła” w gruncie rzeczy nie zamykają żadnego wątku i wyglądają jak połowa jednej powieści, podzielona tylko przez wzgląd na swój rozmiar. A tomu drugiego na razie na horyzoncie nie widać.

W Rasennie magia jest zakazana, a wielkie miasta są pod opieką bogów. Nastoletnia Zaihab zbiera pieśni z przeszłych czasów. Nie ma pojęcia, że zostanie uwięziona wraz z patronem miasta. W ten sposób powoli zacznie odkrywać przeszłość swojej krainy. W jaki sposób bogowie wznieśli się do swojej roli?

Gdy zaczęłam czytać „Skrzydła” Karoliny Fedyk miałam przebłysk odnośnie...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
361
43

Na półkach: ,

Przez rok tkwiłam na pierwszych pięćdziesięciu stronach, ale potem już poleciało. Zaskakująco dobra, pełna zwrotów akcji, z bohaterami którzy nie chcą źle - ale czasem nawet najlepsza droga wymaga czyjejś ofiary, przesiąkniętymi swoją kulturą i wiarą w bóstwa. Trochę naiwnie, wyobrażam sobie że podobny światopogląd musieli mieć członkowie pierwszych cywilizacji miejskich.
I ten klimat. Ciepły, suchy, jak klimat śródziemnomorski lub żyznego półksiężyca. Wyjątkowo przyjemnie mi się w nim przebywało.
Chciałabym kolejną część.

Przez rok tkwiłam na pierwszych pięćdziesięciu stronach, ale potem już poleciało. Zaskakująco dobra, pełna zwrotów akcji, z bohaterami którzy nie chcą źle - ale czasem nawet najlepsza droga wymaga czyjejś ofiary, przesiąkniętymi swoją kulturą i wiarą w bóstwa. Trochę naiwnie, wyobrażam sobie że podobny światopogląd musieli mieć członkowie pierwszych cywilizacji miejskich....

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
375
334

Na półkach:

Nie chcę wystawiać tej książce liczbowej oceny, żeby nie obniżać średniej w sytuacji, gdy różne gnioty mają na tym portalu 8/10 - a "Skrzydła" są niewątpliwie sto razy lepsze niż np. płody Andrzeja Ziemiańskiego (których wysoka średnia wynika niewątpliwie z tego, że czytają je wyłącznie zagorzali fani).

Nie mogę jednak powiedzieć, żeby mi się "Skrzydła podobały" ani żebym się dobrze przy nich bawiła. No, ale też chyba nie miała to być literatura rozrywkowa, tylko raczej przeżycie intelektualne, i pod tym względem nawet się sprawdza. Najbardziej szkodzi książce strona techniczna, o czym za chwilę.

Największą siłą "Skrzydeł" jest świat przedstawiony, zbudowany na bardzo intrygujących pomysłach na temat istoty magii i tożsamości bóstw. Jeżeli sięgnę po dalszy ciąg, to wyłącznie z tego powodu. (Uwaga na marginesie: perytekst tego nie zdradza, ale książka wyraźnie stanowi pierwszą część większej całości, zakończenie nie przynosi rozstrzygnięcia).

Mam za to twardy orzech do zgryzienia z postaciami. Niby są zindywidualizowane, mają swoją historię i dążenia, są prowadzone w miarę konsekwentnie, ba, mają nawet emocje, a jednak wszystkie wydają się osobliwie chłodne i statyczne, co nie każdemu się musi podobać. Mnie się nie podobało i relacje między nimi wydawały mi się wymuszone albo mgliste, póki nie zaczęłam do nich podchodzić jak do postaci w tragedii greckiej. Przy takim nastawieniu można w nich dostrzec dobrą konstrukcję, konsekwentną w swojej surowości.
(Aczkolwiek drażni mnie powtarzający się motyw, który pojawia się przy kilku postaciach: bohater wie, że zamierza zrobić coś moralnie nagannego, spłaca obowiązkową daninę wyrzutów sumienia, po czym i tak to robi).

Fabuła, mimo wielowątkowości i zawiłości intryg, też trochę przypomina tragedię grecką, w której złośliwe bóstwo pełni rolę chóru.
Narracja nie ułatwia czytelnikowi zadania, trzeba się skupić i pamiętać, kto jest kim, jak się nazywa i o co mu chodzi. Na plus trzeba policzyć książce to, że mimo wszystko chciało mi się włożyć wysiłek w przeczytanie jej do końca. Dałabym pewnie 7/10, gdybym stawiała ocenę - i gdyby nie język.

Bo język jest straszny. Nie wiem, czy Karolina Fedyk czyta dużo po angielsku, ale podejrzewam, że tak. Tekst roi się od anglicyzmów, miejscami wygląda wręcz jak kiepskie tłumaczenie. Garść przykładów:
-nadużywanie konstrukcji "X czyniło Y jakimś tam", np. "Od jej ucieczki minęło 12 lat. Co czyniło z niej... 26-latkę?" (s. 260) (powiedzmy, że to jest wybaczalne, bo ta kalka z angielskiego "X made Y" pleni się nieznośnie we współczesnej polszczyźnie)
-nadużywanie strony biernej
-"skorumpowany" użyty w znaczeniu "corrupt - zdeprawowany, wynaturzony" (184)
-oczywiste kalki składniowe, bardzo niezgrabne po polsku:
--"byli zbyt nieliczni, by ich głos stał się słyszalny" (201) = "they were too few for their voice to be heard"
--"Susza była niemożliwa do wyobrażenia sobie" (277) = "Draught was impossible to imagine"
--"to nie było tak różne od snów" (476) = "it wasn't that different from dreams"
--"rośliny zamrożone w czasie" (499) - brzmi bardzo poetycko, póki nie zwęszy się, że to kalka z utartego angielskiego "frozen in time"
--"Między pomniejszymi ogniskami Sahit, których przedstawiciele nie silili się wobec niej na serdeczność, a wyraźnie unikającą jej służbą, żałowała, że w ogóle zdecydowała się tu przyjść" (288) - kalka angielskiej konstrukcji z "between"
--"Okręciła się, nie gubiąc kroku" (476) - tu się może czepiam, ale wygląda mi to na kalkę z "missing a step". Polskie "gubić krok" kojarzy mi się raczej z tańcem, a tu chodziło o to, że bohaterka szła dalej, nie zwalniając.
-inne niezręczności składniowe i stylistyczne, być może niewynikające z wpływów angielskich:
--"[...] obecność noży, co wzbudziło uniesienie brwi u kilkorga podróżnych" (192)
--"z resztkami dziecięcego tłuszczu widocznymi w twarzy" (437)

Pewnie znalazłoby się tego więcej, a w połączeniu ze zdarzającymi się literówkami świadczy o tym, że sprawę trochę pokpiło wydawnictwo, konkretnie zaś Joanna Mika i Paweł Wielopolski, odpowiedzialni za redakcję i korektę (skoro autorkę wymieniłam z imienia i nazwiska, to ich też muszę).

Krótko mówiąc: ciekawy pomysł, który powoduje, że warto przezwyciężyć ewentualne trudności w odbiorze, ale anglicyzmy są tak nieznośne, że chyba obniżyłyby ocenę do 6/10.

Nie chcę wystawiać tej książce liczbowej oceny, żeby nie obniżać średniej w sytuacji, gdy różne gnioty mają na tym portalu 8/10 - a "Skrzydła" są niewątpliwie sto razy lepsze niż np. płody Andrzeja Ziemiańskiego (których wysoka średnia wynika niewątpliwie z tego, że czytają je wyłącznie zagorzali fani).

Nie mogę jednak powiedzieć, żeby mi się "Skrzydła podobały" ani żebym...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
234
9

Na półkach: , , , ,

102 strony... Wymiękłem przy pierwszym posiedzeniu.

102 strony... Wymiękłem przy pierwszym posiedzeniu.

Pokaż mimo to

4
avatar
19
10

Na półkach:

Rewelacyjna powieść na światowym poziomie - mam nadzieję, że pewnego dnia doczeka się też zagranicznego wydania i zrobi furorę :) Świetne światotworzenie, ciekawe bohaterki, rozmach i pomysłowość - a także empatia autorki i jej ogromna wiedza o tym, jak działają ludzie i światy. Jeśli lubicie fantastykę, ta książka powinna się znaleźć na waszej liście to-read.

Rewelacyjna powieść na światowym poziomie - mam nadzieję, że pewnego dnia doczeka się też zagranicznego wydania i zrobi furorę :) Świetne światotworzenie, ciekawe bohaterki, rozmach i pomysłowość - a także empatia autorki i jej ogromna wiedza o tym, jak działają ludzie i światy. Jeśli lubicie fantastykę, ta książka powinna się znaleźć na waszej liście to-read.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
342
72

Na półkach:

To niewątpliwie ciekawy debiut i dobrze pomyślany niebanalny świat, niemniej całość rozczarowuje. Autorka ma pomysły: na świat, na postacie, nawet na fabułę, książka jednak cierpi na nadmiar, jakby autorka bała się, że to jej jedyna szansa, żeby swoje pomysły zaprezentować i upychała kolanem jak najwięcej do pierwszego tomu. Powieść jest promowana jako "zagadkowa", "powoli wciągająca", ale zarówno zagadek jak i powolności jest tu za dużo, czytelnik w pewnym momencie nuży się rozbudowanym światotwórstwem, a jak w końcu zaczyna się coś dziać i wyłaniać, to jest trochę za późno. Niemniej jak na debiut jest to całkiem ciekawe - pozostaje mieć nadzieję, że autorka "rozwinie skrzydła". Dam szansę drugiemu tomowi.

To niewątpliwie ciekawy debiut i dobrze pomyślany niebanalny świat, niemniej całość rozczarowuje. Autorka ma pomysły: na świat, na postacie, nawet na fabułę, książka jednak cierpi na nadmiar, jakby autorka bała się, że to jej jedyna szansa, żeby swoje pomysły zaprezentować i upychała kolanem jak najwięcej do pierwszego tomu. Powieść jest promowana jako "zagadkowa", "powoli...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
380
173

Na półkach:

Książka nie podaje nic na tacy, trzeba włożyć dużo pracy w ułożenie sobie w głowie, co się dzieje. Jeszcze w połowie książki jest więcej znaków zapytania niż wiadomych. Ciekawa konstrukcja świata, dobrze zaplanowane dozowanie czytelnikowi informacji. Czekam na ciąg dalszy.

Książka nie podaje nic na tacy, trzeba włożyć dużo pracy w ułożenie sobie w głowie, co się dzieje. Jeszcze w połowie książki jest więcej znaków zapytania niż wiadomych. Ciekawa konstrukcja świata, dobrze zaplanowane dozowanie czytelnikowi informacji. Czekam na ciąg dalszy.

Pokaż mimo to

2
avatar
874
118

Na półkach:

Niestety ocenę wystawiam bardzo niską. Nie dałam rady do końca przebrnąć przez nią, chociaż sam pomysł zainteresował mnie na tyle, żeby po nią sięgnąć. Niestety w tej książce rzeczy się "dzieją" bez udziału czytelnika. Pierwsza część książki to opis tego co się" dzieje". Celowo nie użyłam tu określenia, że autor "wprowadza" czytelnika w wykreowany przez niego świat. Na samym początku zarzuceni jesteśmy dziesiątkami wyimaginowanych słów i jedynie z kontekstu musimy wywnioskować, czy jest to imię, nazwa miasta czy też jakiejś funkcji. Gubiłam się w tym strasznie, co w połączeniu z niezbyt ciekawą fabułą spowodowało, że nie chcę kończyć tej książki.

Niestety ocenę wystawiam bardzo niską. Nie dałam rady do końca przebrnąć przez nią, chociaż sam pomysł zainteresował mnie na tyle, żeby po nią sięgnąć. Niestety w tej książce rzeczy się "dzieją" bez udziału czytelnika. Pierwsza część książki to opis tego co się" dzieje". Celowo nie użyłam tu określenia, że autor "wprowadza" czytelnika w wykreowany przez niego świat. Na...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
0
0

Na półkach:

Książka z kategorii - trudna do oceny. Bo równocześnie są rzeczy bardzo fajne, jak i naprawdę wymęczone.

Najlepsza rzecz w powieści - kreacja świata. Jest mrocznie, magicznie, tajemniczo, ciekawie, wciąga. Widać, że światotwórstwo jest dobrze dopracowane, a inspiracje mitologiczne płyną lekko. Za cały lejtmotyw ptasi wielki plus! To jest piękne.

Najtrudniejsza dla mnie kwestia - bohaterowie. Jest na nich pomysł, ale brak emocji. Czy to główni bohaterowie, czy poboczni, coś ciągle przeszkadzało mi w poczuciu ich marzeń, bólu, cierpienia. Dużo się dzieje (naprawdę!) a emocje bohaterów wydają się dość płaskie.

Wielowątkowość i skomplikowany świat są SUPER, rozwikływanie ukrytych smaczków jest fajne, ale za dużo razy miałam wrażenie, że autorka pomija coś naprawdę ważnego, tak jakby założyła, że przecież to jest "oczywiste", co zamiast zainteresowania budziło u mnie irytację.
Często były to kwestie ważne do zrozumienia świata / sceny / architektury miejsca czy roli postaci. I niestety dużo z takich wątpliwości pozostało bez odpowiedzi już do końca.

Książka z kategorii - trudna do oceny. Bo równocześnie są rzeczy bardzo fajne, jak i naprawdę wymęczone.

Najlepsza rzecz w powieści - kreacja świata. Jest mrocznie, magicznie, tajemniczo, ciekawie, wciąga. Widać, że światotwórstwo jest dobrze dopracowane, a inspiracje mitologiczne płyną lekko. Za cały lejtmotyw ptasi wielki plus! To jest piękne.

Najtrudniejsza dla mnie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1693
761

Na półkach: , ,

O rany. To jest książka trudna do oceny dla mnie, bo chciałabym ją ocenić dobrze, ale nie do końca mogę.
Czuć, że to debiut. Pewne wątki trwają wieki, żeby nie dojść do żadnych konkretnych punktów, inne z kolei pomijają ważne rzeczy, by skupiać się na szczegółach. Książka jest chaotyczna i "nie płynie", przez co rozpraszałam się na dłuższych posiedzeniach.
Ale z drugiej strony, jest to dokładnie ten rodzaj fantasy, który lubię, tj., w którym nie ma znaczenia magia czy fantastyczne wydarzenia, ale ludzie. I to tacy zachowujący się po ludzku, popełniający błędy, czasem robiący złe rzeczy. Świat ma potencjał, jest nowy, świeży i chciałabym wiedzieć, jak działa. Relacje między nimi też są całkiem ciekawe i realistyczne.
Ogółem książka, moim zdaniem, zyskałaby na wycięciu niektórych postaci i wątków (np. Nahir, choć jest postacią ciekawą, ma się nijak do reszty książki [choć końcowy twist jest top notch] i mam wrażenie, że byłoby lepiej, gdyby rozwiązano to jak w trylogii Mrocznych Materii i po prostu dostałby własną książkę) i wyczyszczeniu jej. A także na powiedzeniu wprost pewnych rzeczy, bo straszliwie lubi niedopowiadać ważne elementy.

Ale całościowo? Chętnie przeczytam następne książki autorki.

O rany. To jest książka trudna do oceny dla mnie, bo chciałabym ją ocenić dobrze, ale nie do końca mogę.
Czuć, że to debiut. Pewne wątki trwają wieki, żeby nie dojść do żadnych konkretnych punktów, inne z kolei pomijają ważne rzeczy, by skupiać się na szczegółach. Książka jest chaotyczna i "nie płynie", przez co rozpraszałam się na dłuższych posiedzeniach.
Ale z drugiej...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skrzydła


Reklama
zgłoś błąd