Kraina prozaca

Okładka książki Kraina prozaca
Elizabeth Wurtzel Wydawnictwo: Amber biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Prozac Nation
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Data 1. wydania:
1994-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
8372450234
Tłumacz:
Grażyna Jagielska
Tagi:
Kraina prozaca
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
314 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
404
23

Na półkach:

Jako osoba cierpiąca na tą chorobę od 20 lat, stwierdzam, że autorka robi wrogą robotę. Ta książka jest beznadziejna.....

Jako osoba cierpiąca na tą chorobę od 20 lat, stwierdzam, że autorka robi wrogą robotę. Ta książka jest beznadziejna.....

Pokaż mimo to

avatar
102
3

Na półkach:

Bardzo wciągające retrospektywne myśli wrażliwej i inteligentnej osoby z depresją. Zastanawia mnie tylko trochę to, czemu nie zdiagnozowano u głównej bohaterki poza samą depresją również zaburzenia osobowości typu borderline, ponieważ jak dla mnie całkowicie wpasuje się w zaburzenie i spełnia kryteria. Wydaje mi się, że same leki na depresję bez terapii stricte pod zaburzenia osobowości to jedynie opatrunek na krwawiącą ranę.

Bardzo wciągające retrospektywne myśli wrażliwej i inteligentnej osoby z depresją. Zastanawia mnie tylko trochę to, czemu nie zdiagnozowano u głównej bohaterki poza samą depresją również zaburzenia osobowości typu borderline, ponieważ jak dla mnie całkowicie wpasuje się w zaburzenie i spełnia kryteria. Wydaje mi się, że same leki na depresję bez terapii stricte pod...

więcej Pokaż mimo to

avatar
214
22

Na półkach:

Ciężko ocenić tę książkę. Porusza tak poważny temat jak depresja i antydepresanty, a jednak jest wiele aspektów do których można się przyczepić. Sposób pisania trafił w mój gust. Główna bohaterka (jednocześnie autorka tej książki) wydaje się momentami romantyzować chorobę. Połowa książki to długie rozgrzebywanie dzieciństwa.
Książka z jednej strony w punkt a z drugiej przypomina trochę powieść dla nastolatków.
Jednakże myślę, że warto przeczytać.

Ciężko ocenić tę książkę. Porusza tak poważny temat jak depresja i antydepresanty, a jednak jest wiele aspektów do których można się przyczepić. Sposób pisania trafił w mój gust. Główna bohaterka (jednocześnie autorka tej książki) wydaje się momentami romantyzować chorobę. Połowa książki to długie rozgrzebywanie dzieciństwa.
Książka z jednej strony w punkt a z drugiej...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
407
221

Na półkach:

Po książkę Elizabeth Wurtzel sięgnęłam, gdy przeczytałam o jej śmierci - zmarła 7 stycznia 2020 r. w wieku 52 lat (przegrała walkę z rakiem). Jest to trudna książka, czytając ją miotałam się podobnie jak jej bohaterka. "Krainy prozaca" nie czyta się jednym tchem, nad tą książką trzeba się nacierpieć, ale warto. Jest to autobiograficzny zapis zmagań autorki, która zachorowała na depresję jako nastolatka i wiele lat trwało zanim z niej wyszła. Jest to autobiograficzny zapis, z którego należy wyciągnąć wniosek, że o swojej depresji należy mówić głośno. Nie można się chować w sobie, ale trzeba prosić o pomoc, czasami zdecydować się na leczenie farmakologiczne. Elizabeth Wurtzel po wielu próbach udało się wyleczyć, została dziennikarką i prawnikiem. Wyszła za mąż. Szkoda, że inna choroba ją pokonała.

Po książkę Elizabeth Wurtzel sięgnęłam, gdy przeczytałam o jej śmierci - zmarła 7 stycznia 2020 r. w wieku 52 lat (przegrała walkę z rakiem). Jest to trudna książka, czytając ją miotałam się podobnie jak jej bohaterka. "Krainy prozaca" nie czyta się jednym tchem, nad tą książką trzeba się nacierpieć, ale warto. Jest to autobiograficzny zapis zmagań autorki, która...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1551
34

Na półkach: ,

Książka bardzo ambiwalentna. Zdaję sobie sprawę, że łatwo odczuć antypatię do głównej bohaterki. Jednak z perspektywy depresyjnego na świat spojrzenia cały sens (bezsens) tej historii nabiera znaczenia. Dlatego rozumiem podzielne opinie.

Samo czytanie tej książki jest męczące, ale nie dlatego że jest nudna. Jest męczące psychicznie, jeśli w jakiś sposób pozwolimy dostać się tej opowieści do swojej jakże przeciętnie zdrowej głowy

Przygody Elizabeth są dosyć wiarygodne, prócz jednej sceny. Być może medycyna tamtych lat nie wiedziała, że nie można przedawkować hydroksyzyny, co też próbowała jedenastoletnia dziewczynka. Z miernym co prawda skutkiem.

Być może ktoś się ucieszy, że nie miał takiego życia jak autorka.
Być może ktoś dzięki tej książce zrozumie, że nie on jedyny cierpi bez powodu.

Tak czy siak, warto sięgnąć po tę książkę.

Książka bardzo ambiwalentna. Zdaję sobie sprawę, że łatwo odczuć antypatię do głównej bohaterki. Jednak z perspektywy depresyjnego na świat spojrzenia cały sens (bezsens) tej historii nabiera znaczenia. Dlatego rozumiem podzielne opinie.

Samo czytanie tej książki jest męczące, ale nie dlatego że jest nudna. Jest męczące psychicznie, jeśli w jakiś sposób pozwolimy dostać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
390
86

Na półkach: , ,

Do tej pory chyba najtrudniejsza książka z jaką przyszło mi mieć kontakt. Chaotyczna, ciężka. Potrzebowałam dwóch innych książek, by odpocząć psychicznie. Warta przeczytania.

Do tej pory chyba najtrudniejsza książka z jaką przyszło mi mieć kontakt. Chaotyczna, ciężka. Potrzebowałam dwóch innych książek, by odpocząć psychicznie. Warta przeczytania.

Pokaż mimo to

avatar
342
231

Na półkach: , ,

„Miernikiem normalności, kryterium zdrowia psychicznego w naszym społeczeństwie jest poziom wydajności, stosunek do obowiązków, prosta zdolność zdobycia i utrzymania pracy. Jeżeli znajdujesz się w stanie, który pozwala na wykonywanie obowiązków – przychodzenie do roboty, płacenie rachunków – jesteś O.K. albo w miarę O.K. Pragnienie zanegowania depresji własnej i cudzej jest w naszym społeczeństwie tak silne, że wielu ludzi uzna, że masz problem dopiero w chwili, gdy fruniesz z okna dziesiątego piętra.”

Elizabeth Wurtzel w wieku jedenastu lat przeszła pierwszy epizod depresyjny. Jej rodzice rozwiedli się, ona sama nie miała kontaktu z ojcem przez wiele lat. Nierozumiana przez matkę, opuszczona przez ojca, nieprzerwanie łaknęła w swoim życiu miłości, akceptacji, zrozumienia i ciepła.

Ogrom cierpienia przytłaczającego tę młodą dziewczynę jest bardzo poruszający. W swojej książce dzieli się ona z czytelnikiem doświadczeniem wielu lat zmagań z depresją, poszukiwań choć chwilowego ukojenia i ulgi. Pokazuje jak wiele jest się w stanie zrobić, by choć na chwilę oderwać się od własnego cierpienia. Lata eksperymentów z lekami, narkotykami, alkoholem. Autodestrukcja i myśli samobójcze. Wyczerpanie, brak nadziei, codzienna walka z samą sobą po jednej stronie, po drugiej - szukanie pomocy, hospitalizacje, odpowiedni psychiatra i budowanie dobrej terapeutycznej relacji. Opisywanie rzeczywistości. Bez upiększeń i niepotrzebnych iluzji. Szczera opowieść o życiu z bodajże najpowszechniejszą chorobą naszych czasów.
Warto przeczytać. Polecam.

„Miernikiem normalności, kryterium zdrowia psychicznego w naszym społeczeństwie jest poziom wydajności, stosunek do obowiązków, prosta zdolność zdobycia i utrzymania pracy. Jeżeli znajdujesz się w stanie, który pozwala na wykonywanie obowiązków – przychodzenie do roboty, płacenie rachunków – jesteś O.K. albo w miarę O.K. Pragnienie zanegowania depresji własnej i cudzej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
528
145

Na półkach: , ,

W „Krainie Prozaca” autorka opisała swoje zmagania z depresją w czasach, gdy rynek środków antydepresyjnych nie był tak szeroki, jak obecnie, a tytułowy Prozac znajdował się dopiero w fazie testów. Elizabeth cierpiała na depresję od wczesnej młodości, leczono ją litem i sesjami terapeutycznymi, co nie przynosiło oczekiwanych skutków i powodowało pogłębianie się choroby.
Tytuł może być trochę mylący, bo to nie Prozac odgrywa tu główną rolę, a ciężka, pogłębiająca się depresja, piekło nie do opisania.
Kilka książek temu obwiniałam rodziców dziecka z autyzmem, że nie potrafili odpowiednio mu pomóc. Tu zaś mamy do czynienia z ojcem – lekkoduchem i przytłoczoną obowiązkami matką, co drastycznie odbiło się na dziecku. Jak sama pisała, Wurtzel była zdolnym dzieckiem, nauka przychodziła jej z łatwością, rokowała duże nadzieje. Potem przyszła depresja i zniszczyła to wszystko, a brak odpowiedniego leczenia pogarszał sytuację.
Lubię tę książkę za to, że jest taka prawdziwa. Za to, że tak bardzo męczy czytelnika, uświadamiając mu, z jak poważną chorobą ma do czynienia. Daje świetny obraz zarówno samej choroby, jak i jej destrukcyjnego wpływu na człowieka (nie tylko samego chorego, na jego otoczenie również).
Mimo tego, że przystępując do lektury, wiedziałam już trochę o depresji, to nie zawsze udawało mi się zachować dystans do tego, co czytałam, czy też odczuwać współczucie dla Elizabeth. Momentami dość mocno mnie irytowała i nawet choroba nie usprawiedliwiała w moich oczach pewnych jej poczynań. Dopiero po odłożeniu książki, złapaniu oddechu i przywróceniu pozycji dystansu, mogłam kontynuować lekturę.
Nie polecam tej książki osobom mocno wrażliwym. Co prawda nie zawiera ona żadnych drastycznych opisów, ale i bez tego wpływa na nastrój czytelnika, a właściwie na jego obniżenie. Sięgając po nią, warto mieć pod ręką coś lekkiego na odtrucie.
https://www.facebook.com/ksiazkikawaija/

W „Krainie Prozaca” autorka opisała swoje zmagania z depresją w czasach, gdy rynek środków antydepresyjnych nie był tak szeroki, jak obecnie, a tytułowy Prozac znajdował się dopiero w fazie testów. Elizabeth cierpiała na depresję od wczesnej młodości, leczono ją litem i sesjami terapeutycznymi, co nie przynosiło oczekiwanych skutków i powodowało pogłębianie się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1283
146

Na półkach: ,

Najlepsze jest ostatnie 60-70 stron, które są nieco oderwane od samej osoby narratorki-autorki i dostarczają ciekawych informacji. Wcześniej czyta się strasznie ciężko... Cóż, depresja (swoja czy cudza), to łagodnie mówiąc nic fajnego, ale mam wrażenie, że Elizabeth przez ładny kawał swojego życia była dość paskudną osobą. A może to tylko tak brzmi? Nie wiem, mogę ocenić tylko to, co czytam...

Najlepsze jest ostatnie 60-70 stron, które są nieco oderwane od samej osoby narratorki-autorki i dostarczają ciekawych informacji. Wcześniej czyta się strasznie ciężko... Cóż, depresja (swoja czy cudza), to łagodnie mówiąc nic fajnego, ale mam wrażenie, że Elizabeth przez ładny kawał swojego życia była dość paskudną osobą. A może to tylko tak brzmi? Nie wiem, mogę ocenić...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1059
1060

Na półkach: , , ,

'' Jestem obca w tym mieście , obca na świecie . Mogę sobie wmawiać , że czuję się tu swojsko , ale to kłamstwo . Jestem obca dokądkolwiek pójdę , ponieważ jestem obca sobie ''

Ten cytat powyżej doskonale oddaje charakter całej książki . Momentalnie skojarzył mi się z piosenką pewnej rockowej grupy z lat osiemdziesiątych , chodzi mi oczywiście o Lady Pank i ich świetny utwór '' Wciąż bardziej obcy '' . Gdzie wokalista swoim smutnym i przekonywującym głosem śpiewa w refrenie :

'' Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu - niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam ''

Książka bardzo smutna i jednocześnie bardzo chaotyczna , pewnie dlatego że autorka właśnie taki chaos miała w głowie kiedy przez całe swoje życie (zanim zaczęła leczyć się prozacem) próbowała uciec od samej siebie , co oczywiście z góry było skazane na porażkę , ponieważ jest po prostu niewykonalne . Książka ma już swoje lata i dzisiaj pewnie rynek leków antydepresyjnych zdecydowanie się powiększył , ale w latach o których opowiada Elizabeth Wurtzel , prozac jest jeszcze stosunkowo raczkującym lekiem . Niemal eksperymentalnym . Polecam tę książkę , jest bardzo szczera i prawdziwa .

'' Jestem obca w tym mieście , obca na świecie . Mogę sobie wmawiać , że czuję się tu swojsko , ale to kłamstwo . Jestem obca dokądkolwiek pójdę , ponieważ jestem obca sobie ''

Ten cytat powyżej doskonale oddaje charakter całej książki . Momentalnie skojarzył mi się z piosenką pewnej rockowej grupy z lat osiemdziesiątych , chodzi mi oczywiście o Lady Pank i ich świetny...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Elizabeth Wurtzel Kraina prozaca Zobacz więcej
Elizabeth Wurtzel Kraina prozaca Zobacz więcej
Elizabeth Wurtzel Kraina prozaca Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd