Dzieci krwi i kości

Okładka książki Dzieci krwi i kości Tomi Adeyemi Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2019
Okładka książki Dzieci krwi i kości
Tomi Adeyemi Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Cykl: Dziedzictwo Oriszy (tom 1) fantasy, science fiction
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Dziedzictwo Oriszy (tom 1)
Tytuł oryginału:
Children of Blood and Bone
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania:
2019-02-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-02-13
Data 1. wydania:
2018-03-06
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327158680
Tłumacz:
Łukasz Witczak
Tagi:
dla młodzieży fantastyka magia motywy afrykańskie
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Powiew świeżości?



1271 142 104

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
633 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
45
16

Na półkach:

Do książki zachęciło mnie to, że miała czerpać z afrykańskiej mitologii. Niestety nie ma tego zbyt wiele, a książka jest z tych, w których schemat pogania schemat. Jednak nie miałam wobec niej oczekiwań większych niż rozrywka i oderwanie się na chwilę od rzeczywistości, a ona je spełniła. Jest całkiem dobrze napisania, a historia na tyle wciągająca, że ciężko się od niej oderwać. Nie jest to wybitne dzieło i nie sądzę, że będę o niej długo pamiętała, jednak jest idealna do tego, aby usiąść i spędzić z nią kilka przyjemnych godzin.

Do książki zachęciło mnie to, że miała czerpać z afrykańskiej mitologii. Niestety nie ma tego zbyt wiele, a książka jest z tych, w których schemat pogania schemat. Jednak nie miałam wobec niej oczekiwań większych niż rozrywka i oderwanie się na chwilę od rzeczywistości, a ona je spełniła. Jest całkiem dobrze napisania, a historia na tyle wciągająca, że ciężko się od niej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
123
81

Na półkach:

Opowieść miała bardzo fajne zadatki na świetną opowieść z afrykańskimi motywami, ale niestety wątki romantyczne totalnie ją zabiły ( o zgrozo!) Jest tu tyle nielogicznych zachowań bohaterów, że głowa mała. Cała relacja Inana i Zelie była bez sensu, stworzona tylko po to, by wprowadzić element telenoweli 😂

Sam system magii był średnio wyjaśniony i autorka w ogóle jakby nie planowała nam go przybliżyć, bo ważniejsza była telenowela. Nasza główna bohaterka otrzymuje dar magii i nagle staje się magiem, który potrafi ożywić zmarłych i jeszcze nakłonić ich do spełniania jej woli, bez żadnego poświęcenia poza swoimi siłami i mocą, która się po prostu wyczerpuje. Zelie używa magii krwi, którą można porównać do czarnej (zakazanej) magii i nie ma z tego żadnych konsekwencji. W książce mamy informację, że w momencie korzystania z tej magii przez jej matkę ona potrzebowała uzdrowiciela i 3 tygodnie musiała odpoczywać, ale Zelie jakby nigdy nic następnego dnia biega i wali magią na prawo i lewo 😂 zero konsekwencji w zasadach użycia magii, które stworzyła autorka.

Książka w ogóle nie zaskakiwała szliśmy do finału jak po nitce do kłębka.

Sama forma pisania rozdziałów w formie pierwszej osoby była męcząca, w pewnym momencie nie wiedziałam już czyją perspektywę czytam, musiałam się cofnąć do nagłówka rozdziału żeby to ogarnąć. Tak jak w przypadku Inana miało to sens tak w przypadku dziewczyn było to wręcz dezorientujące tym bardziej że szły w opowieści ramię w ramię...

Przeczytam kontynuację ze względu na ciekawość jak zakończy się ta historia, ale niestety podejrzewam, że autorka w dalszym ciągu bardziej skupi się na relacjach romantycznych bohaterów.

Opowieść miała bardzo fajne zadatki na świetną opowieść z afrykańskimi motywami, ale niestety wątki romantyczne totalnie ją zabiły ( o zgrozo!) Jest tu tyle nielogicznych zachowań bohaterów, że głowa mała. Cała relacja Inana i Zelie była bez sensu, stworzona tylko po to, by wprowadzić element telenoweli 😂

Sam system magii był średnio wyjaśniony i autorka w ogóle jakby nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
438
215

Na półkach:

I oto mamy kolejną książkę z ciekawie zarysowanym światem i magią, które pogrążył kiepski (podwójny) romans i banalna fabuła.

„Dzieci krwi i kości” naprawdę mnie wciągnęły. Afrykańskie fantasy to coś, czego chciałoby się więcej – inne spojrzenie oraz kultura, która wręcz wylewa się z kart książki. Bardzo spodobał mi się zarys świata, stworzonego przez Tomi Adeyemi.

Początek opowieści, wraz z wyrazistymi bohaterami, zwiastował niesamowitą przygodę. Zelie, Tzain, Amari intrygowali i chciało się czytać o ich losach. Tak do połowy całość trzyma solidny poziom i byłam przekonana, że poniżej oceny 7/10 nie zejdę. Tymczasem….

[SPOILER]

Co tu dużo mówić. W chwili, gdy poznajemy bliżej Inana, jesteśmy więcej niż pewni, że pisane mu jest nawiązać romans z Zelie. Nieco wcześniej coraz większą bliskość spostrzegamy pomiędzy Amari i Tzainem. Ten podwójny romansowy wątek jest jednak irytująco naiwny i infantylny.

Zbyt często autorzy wykładają się na romansach, bo zamiast grać interakcjami pomiędzy bohaterami, mniej oczywistymi, mamy cały czas „gdy się zbliżał, czuła motyle w brzuchu”, „jego spojrzenie sprawiało, że trzepotało jej serce” i inne takie. Może to ze mną jest coś nie tak, ale wyjątkowo nie lubię, kiedy autor książki idzie na łatwiznę i nie sili się przekonać, że postaci łączy coś więcej w sposób inny niż napisanie czegoś tak łopatologicznego.

W dodatku trudno uwierzyć w to, że te obie relacje – z całym bagażem emocjonalnym i historycznym postaci, których dotyczy – mogły tak gładko przejść z nienawiści, przez obojętność, do palącej miłości. Im dalej w las, tym bardziej wszystko robi się jeszcze bardziej oczywiste i banalne.

Tak, wiemy, że Inan zdradzi, bo miota się między dobrem a złem. Tak, kolejne postaci muszą zginąć, by pchnąć fabułę do przodu i by czytelnikowi było jeszcze bardziej przykro. To ostatnie o tyle frustrujące podczas lektury, że – znów, być może to akurat moja przypadłość – wyraźnie odczuwalne jest, jak pisarz chce zmusić czytelnika, by było mu smutno.

Liczyłam na jakieś soczyste intrygi, na podstępy. Spodziewałam się po tej książce więcej. Początek opowieści mnie zwiódł i byłam przekonana, że Adeyemi wysili się, by nadać większego realizmu całej fabule, działaniom wykreowanych postaci. Tymczasem od połowy książki mamy jakieś liche i mdłe romansidło, zdradę bohatera, która w zamierzeniu chyba miała być wielkim szokiem (otóż nie była), parę śmierci, które każą się zastanowić czy nie wynikały po prostu z tego, że autorka nie miała pomysłu, jak je dalej poprowadzić.

Spore rozczarowanie, bo zaczęło się to wszystko naprawdę nieźle.

I oto mamy kolejną książkę z ciekawie zarysowanym światem i magią, które pogrążył kiepski (podwójny) romans i banalna fabuła.

„Dzieci krwi i kości” naprawdę mnie wciągnęły. Afrykańskie fantasy to coś, czego chciałoby się więcej – inne spojrzenie oraz kultura, która wręcz wylewa się z kart książki. Bardzo spodobał mi się zarys świata, stworzonego przez Tomi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Reklama
avatar
955
563

Na półkach:

Do przeczytania zabierałam się już od długiego czasu, dlatego jak już się za to wzięłam to oczekiwałam czegoś niesamowitego. Początek jednak był raczej spokojny przez co moje chęci do czytania zmalały, mimo wszystko bohaterowie są na tyle oryginalni że czytałam dalej i dobrze bo im dalej tym lepiej. Kiedy akcja się rozkręca to książka okazała się być naprawdę dobra, wciągnęłam się i nie mogłam oderwać. Zachowanie bohaterów czasem przewidywalne, momentami nawet dziecinne bym rzekła natomiast nie przeszkadzało mi to jakoś mocno podczas czytania. Zakończenie bardzo dobre, nie spodziewałam się go i zdecydowanie sięgnę po tom 2.

Do przeczytania zabierałam się już od długiego czasu, dlatego jak już się za to wzięłam to oczekiwałam czegoś niesamowitego. Początek jednak był raczej spokojny przez co moje chęci do czytania zmalały, mimo wszystko bohaterowie są na tyle oryginalni że czytałam dalej i dobrze bo im dalej tym lepiej. Kiedy akcja się rozkręca to książka okazała się być naprawdę dobra,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
501
61

Na półkach:

„Dzieci krwi i kości” Tomi Adayemi jest zwyczajnie źle napisaną powieścią. Pisaną w narracji pierwszej osoby. By tak pisać - do tego trzeba mieć talent. W dziewięćdziesięciu procentach brzmi strasznie pretensjonalnie. I tak niestety jest i w tym przypadku

(...) Obie co­fa­my się do kra­wę­dzi maty i uno­si­my swoje kije. Drwią­cy uśmie­szek speł­za z ust Jemi, a jej oczy zwę­ża­ją się w szpar­ki. To in­stynkt za­bój­czy­ni.
Pa­trzy­my na sie­bie i cze­ka­my na znak. Mama Agba prze­cią­ga tę chwi­lę w nie­skoń­czo­ność, wresz­cie woła:
– Do boju!
I od razu muszę się bro­nić.
Nawet nie zdą­ży­łam po­my­śleć o wy­pro­wa­dze­niu ataku, a Jemi już do­ska­ku­je do mnie z pręd­ko­ścią ge­par­do­na. Bie­rze za­mach kijem, mie­rząc w moją szyję. Ale choć za ple­ca­mi sły­szę stłu­mio­ne okrzy­ki dziew­cząt, ani na mo­ment nie tracę zim­nej krwi. (...)

To tylko próbka tekstu. Swoje, moje, ja robię; jego, jej, ja słucham, ja myślę, twoje, ich… i tak dalej i tak dalej. Gdyby odchudzić tekst z zaimków to książka byłaby sporo chudsza.
I nieustanne zapożyczenia które w świecie wierzeń politeistycznym brzmią zwyczajnie źle jak "na litość boską". Zgrzyt.
Przez moment myślałem że tłumacz też się postarał by pomordować nieco polszczyznę. Nie myliłem się. Dołożył starań, ale tekst źródłowy jest dość wiernie oddany.
To nawina, banalna i bardzo nielogiczna opowieść.

Może doczekam się na dobrze napisaną historię w afrykańskich klimatach bez Jamesów; Geraltów i Thorów. Mam taką nadzieję.
Nie polecam

„Dzieci krwi i kości” Tomi Adayemi jest zwyczajnie źle napisaną powieścią. Pisaną w narracji pierwszej osoby. By tak pisać - do tego trzeba mieć talent. W dziewięćdziesięciu procentach brzmi strasznie pretensjonalnie. I tak niestety jest i w tym przypadku

(...) Obie co­fa­my się do kra­wę­dzi maty i uno­si­my swoje kije. Drwią­cy uśmie­szek speł­za z ust Jemi, a jej oczy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
95
38

Na półkach:

książka mimo że porusza różne ważne tematy - często sytuacje przedstawione są delikatnie mówiąc, trudne - to czyta się ją zadziwiajaco lekko! pochlania się ją jednym chaustem, jest super, i do ostatniej str nie wiedziałam czy historia którą poznaliśmy będzie przez autorkę rozbudowywana, cieszę się jednak ze uniwersum Orkiszy rozwinie się w kolejnych tomach! Ciekawa jestem co z Inanem, a Amari i Zel to wspaniałe bohaterki cieszę się że będę miała okazję jeszcze się z nimi zetknąć! myślę że książka jest odpowiednia zarówno dla dorosłych ze względu na podłoże problemów, z którymi się stykamy jak i dla nastolatków dzięki płynnemu i lekkiemu językowi, naprawdę wartościowa pozycja :)

książka mimo że porusza różne ważne tematy - często sytuacje przedstawione są delikatnie mówiąc, trudne - to czyta się ją zadziwiajaco lekko! pochlania się ją jednym chaustem, jest super, i do ostatniej str nie wiedziałam czy historia którą poznaliśmy będzie przez autorkę rozbudowywana, cieszę się jednak ze uniwersum Orkiszy rozwinie się w kolejnych tomach! Ciekawa jestem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
450
88

Na półkach:

Dzieci krwi i kości to książka pełna Afrykańskich motywów, magii i miłości. Wciągająca, baaardzo oryginalna i niezwykle barwna historia. Polecam!

Dzieci krwi i kości to książka pełna Afrykańskich motywów, magii i miłości. Wciągająca, baaardzo oryginalna i niezwykle barwna historia. Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
498
14

Na półkach:

Ogólnie książka jest bardzo dobra. Problem miałam z relacją dwójki głównych bohaterów - Zelie i Inana. Ciężko mi było uwierzyć, że w ciągu jednego dnia można przejść z ogromnej nienawiści (w końcu oboje marzyli tylko o tym, żeby się wzajemnie pozabijać) do całkowitego zaufania i miłości. Od momentu tej nagłej przemiany stosunków ciężko było mi przebrnąć przez strony z tą dwójką, ponieważ po prostu nie wierzyłam w ich uczucia.

Ogólnie książka jest bardzo dobra. Problem miałam z relacją dwójki głównych bohaterów - Zelie i Inana. Ciężko mi było uwierzyć, że w ciągu jednego dnia można przejść z ogromnej nienawiści (w końcu oboje marzyli tylko o tym, żeby się wzajemnie pozabijać) do całkowitego zaufania i miłości. Od momentu tej nagłej przemiany stosunków ciężko było mi przebrnąć przez strony z tą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
1

Na półkach:

Książka mi się podobała ale niestety bardzo dłużyła. Mimo to, sięgnę po drugą część.

Książka mi się podobała ale niestety bardzo dłużyła. Mimo to, sięgnę po drugą część.

Pokaż mimo to

avatar
19
5

Na półkach:

Świetnie napisana. Trzyma w napięciu. Nie można się oderwać.

Świetnie napisana. Trzyma w napięciu. Nie można się oderwać.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Tomi Adeyemi Dzieci krwi i kości Zobacz więcej
Tomi Adeyemi Dzieci krwi i kości Zobacz więcej
Tomi Adeyemi Dzieci krwi i kości Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd