Biała chryzantema

Okładka książki Biała chryzantema
Mary Lynn Bracht Wydawnictwo: Prószyński i S-ka powieść historyczna
412 str. 6 godz. 52 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Tytuł oryginału:
White Chrysanthemum
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-03-06
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-06
Liczba stron:
412
Czas czytania
6 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381231978
Tłumacz:
Janusz Ochab
Tagi:
Janusz Ochab Korea przebaczenie wojna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
210 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
334
211

Na półkach:

Z jednej strony odrażająca (to co Japończycy robili Koreankom w czasie wojny) z drugiej piękna historia ludzi, poświęceniu i walce o wolność. Bardzo wzruszająca, poruszająca i przygnębiająca. Warta przeczytania.

Z jednej strony odrażająca (to co Japończycy robili Koreankom w czasie wojny) z drugiej piękna historia ludzi, poświęceniu i walce o wolność. Bardzo wzruszająca, poruszająca i przygnębiająca. Warta przeczytania.

Pokaż mimo to

avatar
255
196

Na półkach: , ,

„Biała chryzantema” to debiut powieściowy Mary Lynn Bracht, Amerykanki koreańskiego pochodzenia. Choć sama autorka przyznała, że jest to fikcja literacka, to w bezpośredni sposób nawiązuje ona do prawdziwych wydarzeń historycznych i na ich tle przedstawione zostały losy pewnej rodziny koreańskiej. Uniwersalność powieści Bracht dokonuje się poprzez zestawienie w umyśle czytelnika losów poszczególnych członków jednej rodziny z losem innych Koreańczyków zmagających się z trudami czasów, w jakich przyszło im żyć. Bracht na kartach swojej powieści kreśli losy rodziny Hamasaki noszącej japońskie nazwisko zgodnie z prawem narzuconym przez ówczesnego okupanta. Warto nadmienić, że jeszcze w czasie istnienia Cesarstwa Koreańskiego Japonia w roku 1905 zmusiła Koreę do podpisania traktatu o protektoracie, a w roku 1910 dokonała jej aneksji. Fakt ten zapoczątkował trzydziestopięcioletni okres japońskiej okupacji zakończonej dopiero w roku 1945 wraz z końcem II wojny światowej. Niestety, czas aneksji to czas brutalnego traktowania Koreańczyków przez Japończyków, którzy za wszelką cenę starali się wyeliminować wszystko, co z Koreą było związane, a mianowicie jej język, historię, literaturę i kulturę. W takiej to rzeczywistości przyszły na świat córki państwa Hamasaki – Hana oraz Emiko. Ojciec, pan Jang, był rybakiem, zaś matka – pani Kim – jedną z wielu mieszkających na wyspie Jeju haenyeo, czyli kobiet nurkujących i poławiających owoce morza. Gdy Hana miała dziesięć lat, jej wujek został siłą wcielony do armii japońskiej i wysłany do Chin, gdzie zginął, mając zaledwie dziewiętnaście lat. Podobny los spotkał wielu innych mężczyzn. Japończycy zmuszali ich do walki w imieniu Cesarza Japonii i wysyłali na front bądź odwozili do japońskich fabryk, gdzie stawali się przymusowymi robotnikami. Odmienny los czekał koreańskie kobiety i dziewczęta. Co prawda, istniały informacje, że były one również odsyłane do fabryk bądź wcielane do tak zwanego Korpusu Patriotycznej Służby Kobiet, lecz w zdecydowanej większości były one porywane, oszukiwane lub sprzedawane tylko w jednym celu, by stały się „pocieszycielkami” japońskich żołnierzy, a właściwie ich niewolnicami seksualnymi. Historycy szacują, że w samej Korei taki los spotkał od 50 do 200 tysięcy kobiet i dziewcząt, a trzeba pamiętać, że podobny los spotkał także mieszkanki Chin, Filipin, Malezji, Ugandy Sierra Leone, Rwandy, Birmy, Jugosławii, Syrii, Iraku, Afganistanu, Palestyny, Holandii i wielu innych krajów. Zjawisko seksualnego zniewolenia kobiet było więc ogromne. Na tym to tle Mary Lynn Bracht ukazała nieszczęśliwe losy Hany i Emi rozdzielonych przez brutalnego kaprala Morimoto. Szesnastoletnia Hana, doskonale wiedząc, do czego są zdolni japońscy żołnierze, i chcąc za wszelką ceną chronić swoją młodszą o 7 lat siostrę, poświęciła swoje życie, odwracając uwagę Japończyków od ukrywającej się Emi. Niestety, Hana została pojmana, rozdzielona z rodziną i zmuszona do życia, którego nigdy żadna kobieta i żadna dziewczyna nie powinna poznać. Została wywieziona jako „niezbędne zapasy” do Mandżurii, gdzie w roku 1932 Japończycy utworzyli marionetkowe państwo Mandżukuo. Stała się „pocieszycielką” japońskich żołnierzy, ich własnością, z którą mogli zrobić wszystko, co tylko chcieli. By nie zdradzać powieściowych losów Hany, wspomnę tylko, że jej historia i historia wielu innych „pocieszycielek” położyła się cieniem także na życiu innych Koreanek. Pierwszą „pocieszycielką”, która dopiero w roku 1991 opowiedziała światu o okrucieństwie, które ją spotkało, była Kim Hak-sun. Od tego czasu rozpoczęły się w Korei tak zwane środowe demonstracje, których jedną z uczestniczek Mary Lynn Bracht uczyniła siedemdziesięciosiedmioletnią Emi. Protestujący domagali się, by rząd Japonii przyznał się do zbrodni popełnionych na tysiącach kobiet w czasie II wojny światowej i dokonał godnego zadośćuczynienia. Wątek ten ma swoje historyczne dopowiedzenie. W 1993 roku rzecznik japońskiego rządu, Yohei Kono, wygłosił oświadczenie potwierdzające, że japoński rząd i armia były zaangażowane w wykorzystywanie niewolnic seksualnych w czasie II wojny światowej. Co prawda, w 2007 roku rząd Japonii wycofał to oświadczenie, ale w 2015 roku doszło do tak zwanego porozumienia pomiędzy Koreą Południową a Japonią, którego nie zaakceptowały same żyjące nadal „pocieszycielki”. Zgodnie z porozumieniem, z terenu umiejscowionego naprzeciwko ambasady Japonii w Seulu miała zniknąć Statua Pokoju poświęcona wszystkim kobietom i dziewczętom zmuszanym przez Japończyków do seksualnego niewolnictwa. Pomnik ten, wraz z członkami swojej rodziny, w ramach fabuły powieści odwiedziła w 2011 roku Emi. Mając świadomość upływającego czasu, zdecydowała się ona wówczas wyznać swoim dzieciom tajemnice ciążące jej od wczesnego dzieciństwa. Opowiadając im historię swojego życia, poruszyła także inne ważne wydarzenia z historii Korei, a mianowicie powstanie Jeju z 1948 roku oraz wojnę koreańską zakończoną dopiero w roku 1953. Także i te wydarzenia sprawiły, że nie tylko w rodzinie Hany i Emi, ale także w rodzinach wielu innych Koreańczyków polała się krew. Brutalność i okrucieństwo tego czasu to jeden z wielu elementów kładących się na wciąż obecny i odczuwalny w społeczeństwie koreańskim han, a mianowicie ogromny ból i żal spowodowany niesprawiedliwym cierpieniem, które wciąż domaga się sprawiedliwości. Ból jest tym bardziej trudny do ukojenia, bo wielu Koreańczyków, także bohaterowie tej powieści, ucierpiało na skutek działań innych Koreańczyków kolaborujących z Japończykami bądź przeciwstawiających się swoim rodakom podczas bratobójczej wojny. Cała powieść, podobnie zresztą jak historia Koreańczyków, przepełniona jest niewyobrażalnym wręcz bólem i cierpieniem spowodowanym ogromną stratą. Umierają tu nie tylko pojedynczy bohaterowie, ale także całe rzesze bezimiennych osób chowanych w masowych i nieoznaczonych grobach, na których – jak to ma miejsce na Jeju – po wielu latach znajduje się cywilny port lotniczy. Można odnieść wrażenie, że groby są wszędzie, a Gangnim – bóg śmierci – czai się za każdym rogiem. W tym kontekście w pełni uzasadniona jest także tytułowa biała chryzantema, która jest koreańskim symbolem żałoby. Według autorki książki, „wojna jest straszna, brutalna i niesprawiedliwa, a gdy się kończy, trzeba przeprosić pokrzywdzonych, wypłacić reparacje i opisać doświadczenia ocalonych.” To właśnie dlatego Hana próbuje opowiedzieć swoje losy dwóm innym Koreankom, to dlatego w Gyeonggi-do powstał Wspólny Dom, gdzie mieści się muzeum i dom opieki dla „pocieszycielek”, wreszcie – to dlatego na Jeju powstał Park Pokoju upamiętniający ponad 20 tysięcy mieszkańców wyspy, którzy stracili swe życie w czasie powstania w 1948 roku. „Biała chryzantema” to książka bardzo przygnębiająca, przy której naprawdę bardzo trudno nie uronić chociaż jednej łzy. Jest to jednak książka bardzo potrzebna, bowiem dzięki niej możemy się dowiedzieć, z jakim okrucieństwem przyszło się mierzyć Koreańczykom na przestrzeni wielu lat zawieruchy wojennej. O jakim okrucieństwie nie mogą zapomnieć, mimo upływu czasu i nastającego czasu pokoju. Bardzo polecam lekturę „Białej chryzantemy” Mary Lynn Bracht, ponieważ jest to książka, która na bardzo długo pozostaje w pamięci czytelnika i bezapelacyjnie może zmienić jego sposób postrzegania świata.

https://www.facebook.com/literackakorea/posts/300274092290564

„Biała chryzantema” to debiut powieściowy Mary Lynn Bracht, Amerykanki koreańskiego pochodzenia. Choć sama autorka przyznała, że jest to fikcja literacka, to w bezpośredni sposób nawiązuje ona do prawdziwych wydarzeń historycznych i na ich tle przedstawione zostały losy pewnej rodziny koreańskiej. Uniwersalność powieści Bracht dokonuje się poprzez zestawienie w umyśle...

więcej Pokaż mimo to

avatar
472
333

Na półkach: ,

Trochę bałam się, że ze względu na tematykę historia będzie napisana "drewnianym" stylem, jednak niepotrzebnie. Językowo jest dobrze. Co do tematu - mocna, szokująca i wzruszająca. Było kilka momentów, w których zaszkliły się oczy czy zacisnęło gardło.

Warto przeczytać, chociażby dla samej wiedzy co się w Azji wyprawiało, bo historia inspirowana historią...

Trochę bałam się, że ze względu na tematykę historia będzie napisana "drewnianym" stylem, jednak niepotrzebnie. Językowo jest dobrze. Co do tematu - mocna, szokująca i wzruszająca. Było kilka momentów, w których zaszkliły się oczy czy zacisnęło gardło.

Warto przeczytać, chociażby dla samej wiedzy co się w Azji wyprawiało, bo historia inspirowana historią...

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
220
45

Na półkach:

poznanie historii "pocieszycielek" w takiej formie, jest wstrząsające, autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów i ich rozterki

poznanie historii "pocieszycielek" w takiej formie, jest wstrząsające, autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów i ich rozterki

Pokaż mimo to

avatar
206
79

Na półkach:

Bardzo dobra książka, wciągająca, poruszająca i wzruszająca. Nie znałam tej strasznej strony II wojny światowej. Bardzo przejmujące wydarzenia. Polecam.

Bardzo dobra książka, wciągająca, poruszająca i wzruszająca. Nie znałam tej strasznej strony II wojny światowej. Bardzo przejmujące wydarzenia. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
56
56

Na półkach:

Ciężko pisać o tej książce. Bardzo wzruszająca, poruszająca i przygnębiająca opowieść o historii dwóch sióstr, którym wojna zniszczyła życie. Warto przeczytać

Ciężko pisać o tej książce. Bardzo wzruszająca, poruszająca i przygnębiająca opowieść o historii dwóch sióstr, którym wojna zniszczyła życie. Warto przeczytać

Pokaż mimo to

avatar
487
144

Na półkach: , , ,

6.5 / Mam problem z tego typu literaturą (tj. fabularyzowaną wersją rzeczywistych wydarzeń historycznych). Bo one zawsze są pisane tak górnolotnie, tak patetycznie, jakby autor(ka) za cel sobie postawił(a) przede wszystkim wyciśnięcie z czytelnika łez. I nie inaczej, oczywiście, było tym razem. Ja jak zwykle dałam się kupić i niektóre fragmenty czytałam ze ściśniętym gardłem.

Duży plus za wzięcie na tapet nie dość, że wątku haenyo, koreańskich kobiet morza, jak i tzw. pocieszycielek, czyli niewolnic seksualnych (Koreanek, ale i nie tylko) wykorzystywanych przez Japończyków podczas II wojny światowej. Tak naprawdę dzięki Białej chryzantemie mamy możliwość śledzić oczami bohaterów nie tylko czasy II wojny światowej, ale i lata późniejsze, tak istotne dla koreańskiego społeczeństwa - wojnę koreańską i podział Korei wzdłuż 38 równoleżnika. Wszystko sprawnie ze sobą połączone i przedstawione w bardzo "zjadliwy" sposób. Cieszę się, że autorka nie skupiła się jedynie na sytuacjach z przeszłości, ale i nawiązała do współczesności i wydarzeń, które jeszcze nie tak dawno miały miejsce. Myślę, że dla osób, które chcą liznąć temat comfort women, bo nigdy wcześniej o nich nie słyszały, ta książka będzie jak znalazł - stanowi idealny punkt wyjścia do dalszych poszukiwań.

Mnie temat nie był obcy, więc książka pozwoliła "jedynie" uporządkować wszystkie fakty w głowie. Polecam jednak wszystkim innym - choćby z szacunku do bohaterek Białej chryzantemy, o których pamięć nie powinna nigdy zaginąć.

6.5 / Mam problem z tego typu literaturą (tj. fabularyzowaną wersją rzeczywistych wydarzeń historycznych). Bo one zawsze są pisane tak górnolotnie, tak patetycznie, jakby autor(ka) za cel sobie postawił(a) przede wszystkim wyciśnięcie z czytelnika łez. I nie inaczej, oczywiście, było tym razem. Ja jak zwykle dałam się kupić i niektóre fragmenty czytałam ze ściśniętym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
157
30

Na półkach:

Niezwykła opowieść, bardzo dobrze spędziłam z nią czas.

Niezwykła opowieść, bardzo dobrze spędziłam z nią czas.

Pokaż mimo to

avatar
64
27

Na półkach:

Bardzo wzruszająca pozycja, dająca do przemyśleń . Klimat utrzymany, zaś pióro autorki - nie do podrobienia! Przejmująca historia dwóch sióstr, które znalazły się w czasie wojny oraz która ta je także rozdzieliła, dwie historie; młodszej Emi, starszej Hany oraz dwie zupełnie różnie linie czasowe; współczesna i ta z 1943r, polecam serdecznie!

Bardzo wzruszająca pozycja, dająca do przemyśleń . Klimat utrzymany, zaś pióro autorki - nie do podrobienia! Przejmująca historia dwóch sióstr, które znalazły się w czasie wojny oraz która ta je także rozdzieliła, dwie historie; młodszej Emi, starszej Hany oraz dwie zupełnie różnie linie czasowe; współczesna i ta z 1943r, polecam serdecznie!

Pokaż mimo to

avatar
143
140

Na półkach:

"Ludzie ludziom zgotowali ten los". Poruszająca historia o okrucieństwie, która uświadomiła mi jak mało wiemy o historii krajów azjatyckich, do której sami oprawcy nie chcą się przyznać. Polecam, już choćby własnie z tego względu.

"Ludzie ludziom zgotowali ten los". Poruszająca historia o okrucieństwie, która uświadomiła mi jak mało wiemy o historii krajów azjatyckich, do której sami oprawcy nie chcą się przyznać. Polecam, już choćby własnie z tego względu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mary Lynn Bracht Biała chryzantema Zobacz więcej
Mary Lynn Bracht Biała chryzantema Zobacz więcej
Mary Lynn Bracht Biała chryzantema Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd