Aleksandra

Okładka książki Aleksandra
Osyp Nazaruk Wydawnictwo: Wydawnictwo MG literatura piękna
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Роксоляна
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2016-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-13
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377793800
Tłumacz:
Natalia Celer
Tagi:
Hurrem Natalia Celer historia biografia wspomnienia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,7 / 10
72 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
117
100

Na półkach:

Serial „Wspaniałe stulecie” bije w Polsce rekordy popularności. Jednak książka na podstawie której powstał jest od niego o wiele ciekawsza.

Sułtanka Hürem, od swojego pochodzenia z ziem uznawanych za ruskie zwana też Roksolaną, to jedna z najciekawszych kobiet w historii. Przyszła na świat jako Aleksandra Lisowska około 1505 roku w Rohatyniu na Rusi Czerwonej należącej wówczas do Królestwa Polskiego (dziś ziemie te znajdują się na terytorium Ukrainy). W dzień swojego ślubu ze Stefanem, chłopakiem z sąsiedztwa, została porwana przez Tatarów do niewoli. Po wielu perypetiach dotarła na dwór cesarza Imperium Osmańskiego, sułtana Sulejmana Wspaniałego, jako służąca jednej z jego nałożnic. Przypadkowe spotkanie z władcą odmieniło jej życie – Sulejman zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia, uczynił swą ulubioną konkubiną, a z czasem poślubił. Mieli pięcioro dzieci. Mimo że Roksolana była czwartą żoną osmańskiego władcy miała największe wpływy na jego decyzje – zarówno te dotyczące życia dworskiego, jak i polityki międzynarodowej. Jako jedyna z jego żon spoczęła u jego boku w mauzoleum wybudowanym na dziedzińcu meczetu Sulejmana w Stambule.

Osip Nazaruk przedstawia w swej powieści 9 lat z życia sułtanki – od jej porwania w 1520 roku w rodzinnym Rohatyniu do oblężenia przez Sulejmana Wspaniałego Wiednia w 1529 roku. Nazaruk napisał „Aleksandrę” w 1930 roku „ku pokrzepieniu serc” Ukraińców, a zwłaszcza Ukrainek. Ukraina – ojczyzna zarówno Nazaruka, jak i Aleksandry – w swej historii rzadko kiedy miała bowiem dobrą passę. Za życia Roksolany państwo to było w stanie bezkrólewia – władane przez ciągle zmieniających się kniaziów i bojarów nie miało sił by przeciwstawić się grabieżczym najazdom Tatarów. Podobnie i za czasów Nazaruka kraj ten resztkami sił walczył o swą niepodległość z Polską oraz z rosnącym w siłę Związkiem Radzieckim, by w 1921 roku utracić suwerenność na 70 lat. Zarówno pod zaborem polskim jak i rosyjskim Ukraińcy znosić musieli różnego rodzaju represje, szczególnie dotkliwe w części zaanektowanej przez ZSRR. Stalin wymuszał uległość swych nowych obywateli głodem, celowo wywołując na początku lat 30-tych klęskę głodu, której ofiarą padło około 6,5 miliona ludności. To właśnie dla głodujących, upokorzonych Ukrainek pociechą miała być „Aleksandra” - historia dziewczyny, która z niewolnicy stała się najpotężniejszą w historii sułtanką.

Powieść Osipa Nazaruka to przede wszystkim doskonały portret psychologiczny tej wielkiej władczyni. Strona po stroni widzimy, jak z niewinnej i prostodusznej dziewczyny zmienia się ona w kobietę rządną władzy nad trzema kontynentami i wszelkich bogactw tego swiata. Metamorfoza Aleksandry następuje powoli, ale sugestywnie – na początku dziewczyna przyrzeka sobie, że ucieknie z niewoli, wróci do rodziców i nie da się tknąć innemu mężczyźnie niż jej ukochany Stefan. W trakcie podróży do Konstantynopola zauważa jednak, że jej uroda i wdzięk, jaki roztacza, wywierają ogromne wrażenie na mężczyznach i sprawiają, że jest traktowana lepiej niż inne niewolnice. Potem, będąc już wybranką Sulejmana, wie, ze może „awansować” na jego żonę tylko wtedy gdy przejdzie na islam. Wyrzeka się więc swojego prawosławnego Boga i zostaje czcicielką Allaha. Kolejnym przykazaniem, które łamie, jest „nie zabijaj” - co prawda nie czyni tego osobiście, ale z jej rozkazu ginie wiele niewinnych osób. Przemianę Aleksandry odzwierciedla też język, jakim pisze o niej Nazaruk. Początkowo nazywa ją swojskim imieniem „Olesia”, często podkreśla prawe cechy jej charakteru i delikatną, wręcz dziecięcą jeszcze, urodę. Na końcu książki zaś nie zwraca się do niej inaczej jak hatun Hürrem – pani Hürrem (Hürrem to imię nadane Aleksandrze na obczyźnie, oznacza „radosna”, „pogodna”, „kwitnąca”) i podkreśla, jak bardzo występna się stała.

W ogóle językowa warstwa powieści jest równie fascynująca jak fabuła. Nazaruk wplata w treść liczne przysłowia z terenów Rusi i Bliskiego Wschodu, pieśni i wiersze z tych regionów. Ubarwia też akcie opisami orientalnych obyczajów, strojów, zapachów, koncentrując się głównie na życiu haremu.

Minusem tej powieści są natomiast duże niezgodności z faktami historycznymi. Może nie jest to wada, w końcu powieść jako gatunek rządzi się swoimi prawami i nie trzeba z niej na siłę robić biografii, niemniej skoro autor deklaruje we wstępie, że książka ta ma być pierwszą próbą UDOMUMENTOWANIA losów Roksolany, powinna być zgodna z historyczną prawdą. Tymczasem Nazaruk zmienia daty tak ważnych wydarzeń, jak ślub Sulejmana i Hürrem (w książce ma on miejsce niedługo po ich pierwszym spotkaniu, w rzeczywistości dopiero po 14 latach wspólnego życia), panowanie poszczególnych dostojników cesarstwa, zmienia także liczbę i kolejność narodzin potomstwa sułtańskiej pary.

Dzięki serialowi „Wspaniałe stulecie” sułtanka Hürrem vel Roksolana stała się bohaterką popkultury i zagościła w świadomości setek osób, które wcześniej nie słyszały o jej istnieniu. Wkrótce zapewne powstawać będą też rozmaite powieści poświęconej jej osobie, jak to ma miejsce w przypadku innej sławnej sułtanki, Kösem. Zanim to się stanie, warto przeczytać jedną z pierwszych książek opisujących jej losy. Nawet jeżeli nie zawsze trzyma się ona prawdy historycznej, to zachwyca całą swą fabułą i przepięknym językiem, dzięki którym choć przez chwilę możemy poczuć się, jakbyśmy żyli we wspaniałym stuleciu.

Tło historyczne przytoczyłam na podstawie Wikipedii (hasła: „Sulejman Wspaniały” i „Hürrem” oraz publikacji „Encyklopedia Szkolna. Historia.”, praca zbiorowa, WSiP, 1995, hasło: „Ukraina”.

Serial „Wspaniałe stulecie” bije w Polsce rekordy popularności. Jednak książka na podstawie której powstał jest od niego o wiele ciekawsza.

Sułtanka Hürem, od swojego pochodzenia z ziem uznawanych za ruskie zwana też Roksolaną, to jedna z najciekawszych kobiet w historii. Przyszła na świat jako Aleksandra Lisowska około 1505 roku w Rohatyniu na Rusi Czerwonej należącej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
746
362

Na półkach:

Czytałem już kilka książek i opracowań poświęconych losom Sulejmana Wspaniałego i Roksolany. Jedne były bardzo ciekawe i obiektywne, a także zawierały brutalny obraz haremu oraz zwyczajów w Imperium Osmańskim, zaś drugie były pełne luk i przekłamań historycznych oraz/lub były napisane niejasnym językiem. Powieść Nazaruka zalicza się niestety do tych drugich. Największe zarzuty mam wobec przedstawienia przez niego Roksolany. W pewnym momencie miałem wrażenie, iż została ona przedstawiona, nie jako okrutna i bezwzględna żona sułtana (samych fragmentów o jej mściwości i żądzy władzy jest niewiele), lecz jako idealna władczyni, troszcząca się o innych oraz domagająca się stalej opieki i miłości ze strony męża. Ponadto dialogi między nią a Sulejmanem są dla mnie jakby zanadto przesłodzone i infantylne, zaś sama akcja dla mnie była zbytnio rozwleczona. Dodatkowo mierziły mnie liczne przekłamania historyczne (chociaż o tyle dobrze, że tłumaczka w przypisach zwraca czytelnikom uwagę gdzie są błędy) oraz styl jakim pisana jest powieść. Z tych powodów daję tej lekturze jedną gwiazdkę (co sporadycznie mi się zdarza). Na ten moment mogę więc stwierdzić, że na ten moment jest to najgorsza książka jaką przeczytałem w 2018 r.

Czytałem już kilka książek i opracowań poświęconych losom Sulejmana Wspaniałego i Roksolany. Jedne były bardzo ciekawe i obiektywne, a także zawierały brutalny obraz haremu oraz zwyczajów w Imperium Osmańskim, zaś drugie były pełne luk i przekłamań historycznych oraz/lub były napisane niejasnym językiem. Powieść Nazaruka zalicza się niestety do tych drugich. Największe...

więcej Pokaż mimo to

avatar
91
24

Na półkach:

Książka delikatnie mówiąc infantylna i cukierkowata; szukałam intryg i spisków na dworze sułtana, znalazłam pean na cześć cerkwi prawosławnej i jej wiernej wyznawczyni Olesi ( bo tak głownie jest tu nazywana Roksolana vel Hurrem), która nic nie robi tylko modli się przy każdej okazji; wszystko jest tu wyidealizowane i jakies takie uładzone, chyba żeby się czytelnik czegoś nie daj Boże nie wystraszył;
porwanie Roksolany, droga do Kaffy, szkoła niewolnic, wreszcie harem sułtana to niemal wczasy, no może z elementami survivalu miejscami ale jednak wczasy; zero napięcia i emocji; romans z Sulejmanem, jakiś taki drewniany, żeby nie napisać dziecinny. Podobnie wyglądają pałacowe intrygi.....
A wszystko to napisane jakimś takim dziwnym językiem, jak dla mnie nie do przejścia...
Plusami książki są jedynie przypisy tłumaczki i barwne opisy miejsc.

Książka delikatnie mówiąc infantylna i cukierkowata; szukałam intryg i spisków na dworze sułtana, znalazłam pean na cześć cerkwi prawosławnej i jej wiernej wyznawczyni Olesi ( bo tak głownie jest tu nazywana Roksolana vel Hurrem), która nic nie robi tylko modli się przy każdej okazji; wszystko jest tu wyidealizowane i jakies takie uładzone, chyba żeby się czytelnik czegoś...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
14471
1950

Na półkach: ,

Ogólnie ciekawa opowieść o słynnej sułtance Hurrem, Roksolanie, która podbiła serce następcy tronu, a w sercu knuła zemstę za niewolnictwo, lata poniżeń i przysięgła doprowadzić Imperium Osmańskie do upadku. Tutaj najciemniejsze strony jej charakteru nie zostały przedstawione, w odróżnieniu do niedawno czytanej przeze mnie pozycji "harem Sulejmana". Sulejman także nie został przedstawiony jako bezwolna marionetka w rękach przebiegłęj kobiety. Odrobinę dłużył mi się początek, porwanie Oli sprzed ołtarza, tułaczka w niewoli i staranne przeszkolenie jej by można było ją sprzedać z zyskiem.
Dość powierzchownie ukazano jej uczucia i motywację, ale na uznanie zasługuje pieczołowicie odtworzone tło historyczne i realia epoki.

Ogólnie ciekawa opowieść o słynnej sułtance Hurrem, Roksolanie, która podbiła serce następcy tronu, a w sercu knuła zemstę za niewolnictwo, lata poniżeń i przysięgła doprowadzić Imperium Osmańskie do upadku. Tutaj najciemniejsze strony jej charakteru nie zostały przedstawione, w odróżnieniu do niedawno czytanej przeze mnie pozycji "harem Sulejmana". Sulejman także nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
510
343

Na półkach:

Aleksandra autorstwa Osypa Nazaruka to zbeletryzowana opowieść o życiu Rokosolany, słowiańskiej konkubiny, a następnie żony Sulejmana Wspaniałego.

Opierając się na wiedzy historycznej i wszelkich dostępnych źródłach Nazaruk wykreował postać Rokosolany odpowiadającej wyobrażeniom współczesnych. Tchnął w Aleksandrę żywego ducha. Przypisał jej myśli, słowa i uczynki.

Dzięki swojemu talentowi literackiemu opisał tę niebanalną kobietę w prostych, a jednocześnie bardzo barwnych słowach. Sprawił, że historia Hürrem staje się nam bliska i ważna.

więcej na: http://domowaksiegarnia.blogspot.com/

Aleksandra autorstwa Osypa Nazaruka to zbeletryzowana opowieść o życiu Rokosolany, słowiańskiej konkubiny, a następnie żony Sulejmana Wspaniałego.

Opierając się na wiedzy historycznej i wszelkich dostępnych źródłach Nazaruk wykreował postać Rokosolany odpowiadającej wyobrażeniom współczesnych. Tchnął w Aleksandrę żywego ducha. Przypisał jej myśli, słowa i uczynki.

Dzięki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1212
93

Na półkach: , ,

Niestety, wynudziłam się okrutnie. Wcześniej przeczytałam inną książkę o Hurrem, może dlatego miałam wrażenie, że w tej kompletnie NIC się nie dzieje. Czekałam na jakiś rozwój akcji. Aż coś zacznie się dziać. Nie doczekałam się.
Język mnie irytował - na pewno dla innych będzie on plusem, mnie wymęczył. Nie jest to lekka i przyjemna książka, ciągnęła mi się jak flaki z olejem i mimo niewielkiej objętości czytałam ją strasznie długo. Nie będę streszczać książki (bo nie o to chodzi w opiniach..), mogę jedynie napisać, że Aleksandra była okropna, nie polubiłam jej. Zbyt pewna siebie, niby religijna, a równocześnie okrutna.
Może inni inaczej odbiorą "Aleksandrę" ale dla mnie to chyba największy zawód tego roku.

Niestety, wynudziłam się okrutnie. Wcześniej przeczytałam inną książkę o Hurrem, może dlatego miałam wrażenie, że w tej kompletnie NIC się nie dzieje. Czekałam na jakiś rozwój akcji. Aż coś zacznie się dziać. Nie doczekałam się.
Język mnie irytował - na pewno dla innych będzie on plusem, mnie wymęczył. Nie jest to lekka i przyjemna książka, ciągnęła mi się jak flaki z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
576
150

Na półkach: , , ,

Pod wpływem popularności serialu „Wspaniałe stulecie” na rynku pojawiło się wiele książek związanych z rodem Osmanów. Wydawcy wywęszyli łatwy zarobek, czego skutkiem jest beletrystyka, bez żadnej wartości literackiej, napisana jakby „na kolanie”; lub ksiązki historyczne, ukazujące wyłącznie „suche” fakty; nie mówiąc już o fatalnej stronie edytorskiej tychże pozycji (tak, chodzi mi m.in. o prace pana Jerzego Łątki).
Czy „Aleksandra” należy do jednej z takich książek? Absolutnie nie. Zawiedzie się ten, kto szuka na kartach owej powieści historii stworzonej przez reżyserów „Wspaniałego stulecia”.
Osyp napisał tę powieść bodajże w latach 30-tych XX wieku, dlatego moim zdaniem książka nie sili się (bo przecież nie może!) na naśladowanie tureckiej produkcji. Uważam, że jest to raczej jej zaleta.
Literacka Roksolana, pozbawiona jest ognistego temperamentu filmowej Aleksandry (chociaż targają nią nie mniej silne emocje).
Czytelnik poznaje Olesie z Rohatynia, która wszystko co osiągnęła, zawdzięcza swej wytrwałości, determinacji, inteligencji, sprytowi oraz przede wszystkim - pokorze. Przeistoczenie bohaterki z Olesi w Hürem ma charakter bardziej duchowy, dostrzegalny jest tu aspekt moralny.
W powieści widzimy jak córka popa zawładnęła nie tylko sercem, ale i umysłem Sulejmana; zatracając powoli własne „ja”, sprzeniewierza się prostym, odwiecznym prawom moralnym. Czy to los góry zapisany, przesądzony? czymże jest zatem ludzka wolna wola?
Powieść przypomina chwilami sztukę rozpisaną na dwóch aktorów.
Autor ustami bohaterów opowiada historię swego narodu, wypowiedzi te często mają charakter moralizatorski. Książka przesycona jest słowiańszczyzną, stylem przypomina nieco ludową przypowiastkę
Nie nazwę „Aleksandry” arcydziełem, ale warto po nią sięgnąć, chociażby ze względu na to, że nie jest odtwórcza; to właśnie pozytywnie wyróżnia ją się na tle pozostałych pozycji tego typu.

Pod wpływem popularności serialu „Wspaniałe stulecie” na rynku pojawiło się wiele książek związanych z rodem Osmanów. Wydawcy wywęszyli łatwy zarobek, czego skutkiem jest beletrystyka, bez żadnej wartości literackiej, napisana jakby „na kolanie”; lub ksiązki historyczne, ukazujące wyłącznie „suche” fakty; nie mówiąc już o fatalnej stronie edytorskiej tychże ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
563
443

Na półkach: , ,

Wreszcie książka godna tak pięknej historii miłosnej!
Ma swój orientalny klimat, nieśpieszną, lecz szalenie intrygującą akcje oraz piękny sposób narracji - poetycki, przypominający język z "Dziejów Tristana i Izoldy". Niemal mogłam zobaczyć te wszystkie piękne meczety i gwiazdy nad wonnymi ogrodami Konstantynopola.
Szczerze przyznam, że w porównianiu z serialem ta powieść wypada o niebo lepiej, a Hurrem Osypa Nazaruka to jedna z najpiękniejszych postaci literackich - inteligentna, niewinna, czuła, pełna wiary i radości.
Tak samo Sulejman - ich uczucie tutaj powoli się zawiązuje nie przez pocałunki czy sypianie ze sobą, a rozmowę, wspólne marzenia i ledwo zauważalne gesty. Zakochują się w sobie duszą, nie ciałem.
Genialna jest praca Tłumaczki, która widać, że bardzo dobrze orientuje się w historii oraz geografii - w przypisach wyjaśnia tradycyjne nazwy i prostuje nieścisłości oraz błędy historyczne Autora. To dzięki Jej pracy mogłam się cieszyć lekturą i nic z trudnej terminologii mi nie umknęło. Trzeba też pamiętać, że jest to powieść z 1930 roku, co czuć w jej stylu i narracji - widać jak bardzo różnił się sposób odbierania świata przez ludzi w dawnych czasach od naszego.
Bardzo dobra pozycja:)

Wreszcie książka godna tak pięknej historii miłosnej!
Ma swój orientalny klimat, nieśpieszną, lecz szalenie intrygującą akcje oraz piękny sposób narracji - poetycki, przypominający język z "Dziejów Tristana i Izoldy". Niemal mogłam zobaczyć te wszystkie piękne meczety i gwiazdy nad wonnymi ogrodami Konstantynopola.
Szczerze przyznam, że w porównianiu z serialem ta powieść...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1509
655

Na półkach: , ,

Napisana przez ukraińskiego pisarza przełomu wieków, a przetłumaczona w latach 20. XX wieku, prawdziwa historia Aleksandry Lisowskiej, późniejszej Roksolany (sułtanki i żony Sulejmana).
Trudno mi się czytało, chociaż treść interesująca.

Napisana przez ukraińskiego pisarza przełomu wieków, a przetłumaczona w latach 20. XX wieku, prawdziwa historia Aleksandry Lisowskiej, późniejszej Roksolany (sułtanki i żony Sulejmana).
Trudno mi się czytało, chociaż treść interesująca.

Pokaż mimo to

avatar
964
20

Na półkach:

Od nadmiaru słodyczy można dostać mdłości... Tego się po prostu nie da czytać

Od nadmiaru słodyczy można dostać mdłości... Tego się po prostu nie da czytać

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Aleksandra


Reklama
zgłoś błąd