Spisek przeciwko Ameryce

Okładka książki Spisek przeciwko Ameryce
Philip Roth Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie fantasy, science fiction
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
The plot against America
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2016-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Data 1. wydania:
2018-11-01
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308060780
Tłumacz:
Jolanta Kozak
Tagi:
science fiction alternatywna historia USA nazizm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Fakty oparte na fikcji


Link do recenzji

357 17 76

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
322 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
378
364

Na półkach: ,

"Spisek przeciwko Ameryce" jest czymś więcej niż tylko fantastyką historyczną (bo tym jest historia alternatywna). To także, z jednej strony, polityczny i społeczny prawdizwy portret Stanów Zjednoczonych, z drugiej - ostrzeżenie.

Philip Roth dokonał bardzo interesujacego zabiegu: niejako wziął w nawias dwa lata 1940-1942 z historii USA w nawias i zamiast ponownego wyboru F.D.Roosvelta "wybiera" na prezydenta Stanów Zjedoczonych Charlesa Lindbergha, bohaterskiego lotnika, pułkownika armii amerykańskiej, izolacjonistę i miłośnika Hitlera.

Roth pokazuje, co dzieje się z demokratycznym społeczeństwem, gdy na czele państwa staje (wybrany w demokratycznych wyborach) nacjonalista i antysemita. Jak znikają kolejne instytucje, które powinny strzec przestrzegania konstytucji i praw człowieka. Jak zmieniają się społeczne nastroje, jak najwyższe stanowiska obejmują szemrane elementy. Jak wychodzą na zewnątrz ukrywane pod płaszczem poprawności politycznej najgorsze atawistyczne emocje. W tym znaczeniu jest to powieść ponadczasowa. Można by ją nazwać "jak przy milczącej obojętności obywateli umiera demokracja".

I w tej charakterystyce P.Roth jest bezwgledny wobec swoich rodaków. Piętnuje hipokryzję, tchórzostwo. Pokazuje, do czego mogą prowadzić izolacjonistyczne postawy bo - moja chata z kraja.

Imponuje bardzo solidny, drobiazgowy researching, przeprowadzony przez Philipa Rotha. Skrupulatnie zebrał fakty historyczne, wyłowił z historii postacie drugorzędne, a później leciutko tylko "poprawił" bieg zdarzeń, przesunął postaci w hierarchii ważności i wpływu na wtdarzenia. Wskazujac, że historia mogła również właśnie tak się potoczyć.

Osłabia nieco ten uniwersalny wydźwięk sensacyjne wyjaśnienie, które Roth zaproponował. W powieści źródłem pronazistowskiej polityki USA lat 1940-1942 jest historia nieco jak z filmów o mafii. Otóż Niemcy porwali małego synka Lindbergha i szantażem zmuszali prezydenta do prowadzenia polityki przyjaznej dla hitlerowców. Jak gdyby Roth chciał z iście aroganckim patriotyzmem amerykańskim podkreśli: Nie mogły USA, ani tym bardziej nie mogli oficerowie armii USA, tak się zachowywać.

Pod względem literackim powieść Rotha wydaje się jakby ciężkawa lub niespójna. A to z powodu tego, że pisarz opowiada całą historię z perspektywy malego chłopca, syna prześladowanej rodziny żydowskiej. Owszem, taki zabieg, w tym długie opisy filatelistycznych zainteresowań chłopca, uwiarygadnia powieść psychologinie, wydobywa dodatkowe elementy dramatyczne. Jednakże wprowadza pewnien dysonans. Osobiście, uważam takie rozwiązanie konstrukcyjne za bardzo interesujące i wzbogacające powieść. Niemniej rozumiem także utyskiwania tych czytelników, których rozważania o funkcjonowaniu rodziny Rothów nużą.

"Spisek przeciwko Ameryce" jest czymś więcej niż tylko fantastyką historyczną (bo tym jest historia alternatywna). To także, z jednej strony, polityczny i społeczny prawdizwy portret Stanów Zjednoczonych, z drugiej - ostrzeżenie.

Philip Roth dokonał bardzo interesujacego zabiegu: niejako wziął w nawias dwa lata 1940-1942 z historii USA w nawias i zamiast ponownego wyboru...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
152
149

Na półkach:

Nie przypadła mi ta książka do gustu. Pomysł niby fajny i ciekawy, tylko wykonanie jakieś takieś koślawe. Na początku byłem mocno zaciekawiony dalszym ciągiem historii. W miarę czytania ciekawość zaczęła ustępować miejsca nudzie. Długie przemowy. Kilometrowe rozważania niewiele wnoszące do historii. Niekończące się nudne spory pomiędzy bohaterami. W końcu samo rozwiązanie. Moim zdaniem - mocno naciągane i mało finezyjne, a do tego "odbębnione" na szybko. Ot, stało się to i to i dlatego musiało być, jak było. Miałem wrażenie, jakby autor sam chciał wreszcie zakończyć tę książkę, bo miał już dosyć tego politykierstwa.

Jestem mocno rozczarowany. Spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Obecnie na HBO jest serial nakręcony na podstawie tej książki i - moim zdaniem - podobnie jak książka, jest nudny i przegadany.

Nie przypadła mi ta książka do gustu. Pomysł niby fajny i ciekawy, tylko wykonanie jakieś takieś koślawe. Na początku byłem mocno zaciekawiony dalszym ciągiem historii. W miarę czytania ciekawość zaczęła ustępować miejsca nudzie. Długie przemowy. Kilometrowe rozważania niewiele wnoszące do historii. Niekończące się nudne spory pomiędzy bohaterami. W końcu samo rozwiązanie....

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
670
222

Na półkach: , ,

Nie miejmy wątpliwości. To co wydarzyło się w hitlerowskich Niemczech mogłoby się wydarzyć wszędzie. Trochę o tym jest "Spisek przeciwko Ameryce' - alternatywna historia USA pod rządami faszyzującego Charlesa Lindbergha, opisana z perspektywy prawie dziesięcioletniego Philipa Rotha i jego żydowskiej rodziny, należącej do żydowskiej społeczności Nowego Jorku. Ta książka to bardziej dramat społeczny niż alternatywne SF. Roth z dziecięcą naiwnością opisuje narastający antysemityzm i brunatną falę przemocy. Na tym poziomie, to książka o rodzącej się ksenofobii i totalitaryzmie. Autor wiarygodnie przedstawia mechanizm narodzin agresywnej nietolerancji dla innych. Pokazuje jak konsekwentnie i systematycznie zmienia się nastawienie społeczeństwa do Żydów. Zgodnie z teorią salami, pozorne drobne wydarzenia niczego nie zmieniają, ale suma tych malutkich aktów ma niszczycielską moc.

Zakończenie rozczarowuje. Historia zostaje ucięta w pół, jakby zabrakło pomysłu albo czasu. Banalny wypadek powoduje, że Ameryka jakby budzi się ze złego snu i wszystko wraca na swoje miejsce. Demokracja zwycięża. Deux ex machina.

Nie miejmy wątpliwości. To co wydarzyło się w hitlerowskich Niemczech mogłoby się wydarzyć wszędzie. Trochę o tym jest "Spisek przeciwko Ameryce' - alternatywna historia USA pod rządami faszyzującego Charlesa Lindbergha, opisana z perspektywy prawie dziesięcioletniego Philipa Rotha i jego żydowskiej rodziny, należącej do żydowskiej społeczności Nowego Jorku. Ta książka to...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
51
17

Na półkach:

Na tle "Kompleksu Portnoya" - trudno się zachwycić. Ale to wciąż dobra literatura i ciekawe ćwiczenie dla wyobraźni.

Na tle "Kompleksu Portnoya" - trudno się zachwycić. Ale to wciąż dobra literatura i ciekawe ćwiczenie dla wyobraźni.

Pokaż mimo to

0
avatar
128
105

Na półkach:

Szczerze wyznam- po książkę "Spisek przeciwko Ameryce" sięgnęła że względu na serial, którego zwiastun zachęcił mnie do kupna tej pozycji. A co można powiedzieć o samej książce? Na jej korzyść na pewno przemawia pomysł na fabułę. Inne spojrzenie na wydarzenia przed i w czasie drugiej wojny w Stanach Zjednoczonych to temat godny opisania. Bo co by to było gdyby Amerykanie zamiast w wyborach w 1940 zamiast Roosvelta wybrały Charlesa Linderbergha, sympatyka nazistów? Cóż, jest to zapewne historia warta poznania (choć tylko na kartach powieści). Oprócz tego, na plus przemawia świetne ukazanie realiów lat 40. XX wieku w USA. Autor zabiera czytelnika do tamtejszych czasów, bardzo dobrze ukazując tamtejszą rzeczywistość i mentalność ludzi.
Co jednak mocno kłuje w oczy w powieści to jej brak równego tempa. Fabuła nierównomiernie przyśpiesza, by w następnym rozdziale ciągnąć się niemiłosiernie. Zdarzało się, że niektóre rozdziały czytałam jednym tchem, podczas gdy w innych czekałam na jak najszybsze zakończenie, przewracając co jakiś czas stronę, żeby dowiedzieć się ile zostało jeszcze do końca. Oprócz tego, autor ma tendencje do bardzo długich, rozbudowanych zdań. Zdarzało się, że jedno zdanie ciągnęło się przez całą stronę a nie jest to coś, co chciałabym wiedzieć na kartach książki dotyczącej "fikcji literackiej". Przez to styl autora można by uznać za bardzo męczący i nużący. Jeszcze jedną rzeczą o której można wspomnieć jest niedokończone zakończenie. Autor nie zostawia czytelnika z wyjaśnieniem całej sytuacji. Można bardziej pomyśleć że przerywa on fabułę w połowie ostatniego zdania, którego nigdy nie dokończy. Aczkolwiek wiem, że niektórzy czytelnicy lubią sami sobie dopowiadać zakończenie więc nie mogę tego potraktować jak coś co każdemu będzie przeszkadzać. Dlatego jeśli ktoś ma ochotę poznania alternatywnej historii czasów drugiej wojny światowej w Ameryce, mogę zachęcić do sięgnięcia po tę powieść.
OCENA:
Fabuła 8,5/10
Język 4/10
Bohaterowie 7/10
Okładka 7/10

Szczerze wyznam- po książkę "Spisek przeciwko Ameryce" sięgnęła że względu na serial, którego zwiastun zachęcił mnie do kupna tej pozycji. A co można powiedzieć o samej książce? Na jej korzyść na pewno przemawia pomysł na fabułę. Inne spojrzenie na wydarzenia przed i w czasie drugiej wojny w Stanach Zjednoczonych to temat godny opisania. Bo co by to było gdyby Amerykanie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
7903
269

Na półkach: ,

Pierwsze moje spotkanie z Rothem jest mało udane: historia żydowskiej rodziny, która musi się skonfrontować z prezydentem antysemitą jest po prostu nudna, przestałem czytać po 1/4 książki, może serial będzie lepszy...

Pierwsze moje spotkanie z Rothem jest mało udane: historia żydowskiej rodziny, która musi się skonfrontować z prezydentem antysemitą jest po prostu nudna, przestałem czytać po 1/4 książki, może serial będzie lepszy...

Pokaż mimo to

2
avatar
442
159

Na półkach:

Opowiadać historie można z rożnej perspektywy. Chodzi jednak o to by ta perspektywa mogła stać się częścią wspólną dla pisarza i czytelnika. A dzięki temu by mogła powstać więź zrozumienia, utożsamiana, przekonania. Im węższa perspektywa tym mniejsza możliwość połączenie z treścią powieści, mniejszy odzew, mniejsze zrozumienie.
Głównym bohaterem powieści Rota, a jednocześnie narratorem jest 8 letni żydowski chłopiec. Tłem historii jest fikcyjny wybór na prezydenta USA w 1941 r. sympatyka faszyzmu, antysemity, a jednocześnie wyjątkowego bohatera awiacji Charlsa Lindbergha. Reszty można się łatwo domyśleć. Ów political fiction mógłby dotykać ciekawych tematów, poruszać się wśród współcześnie równie ważnych idei. Szczególnie dzisiaj. Niestety tego nie czyni. Zamyka się w wąskim gardle przeżyć ośmiolatka. I tkwi tam niczym ość w gardle.
Dotychczas czytane przeze mnie książki Rotha mają tą zasadniczą wadę, że ściskają się wyłącznie w diasporze umysłu zbyt zwartego by dało mu się jakaś uniwersalna formę przypisać. By dało się po ludzku, niezależnie od tego, czy jest się starym, czy młodym, kobietą, czy mężczyzną, Europejczykiem, czy Azjatą poczuć, że ta historia może każdego, a przede wszystkim mnie dotyczyć. Nie dla mnie taka literatura, nie dla mnie takie przeżycia na klucz zamknięte w ciasnej szafie "obrzezanych" możliwości.

Opowiadać historie można z rożnej perspektywy. Chodzi jednak o to by ta perspektywa mogła stać się częścią wspólną dla pisarza i czytelnika. A dzięki temu by mogła powstać więź zrozumienia, utożsamiana, przekonania. Im węższa perspektywa tym mniejsza możliwość połączenie z treścią powieści, mniejszy odzew, mniejsze zrozumienie.
Głównym bohaterem powieści Rota, a...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
470
61

Na półkach:

To, jak dobra jest to książka może świadczyć fakt, że po przeczytaniu pierwszego rozdziału odłożyłem na bok moje ukochane PS4 z rewelacyjną grą i zanurzyłem się w Amerykę lat 40-tych.

Dałem ocenę 7 z tego powodu, że trochę brakowało mi jakiegoś mocniejszego końcowego akcentu, który zostawiłby czytelnika z większymi wypiekami na twarzy.

Jeśli ktoś lubi historie alternatywne, jest to propozycja dla niego.

To, jak dobra jest to książka może świadczyć fakt, że po przeczytaniu pierwszego rozdziału odłożyłem na bok moje ukochane PS4 z rewelacyjną grą i zanurzyłem się w Amerykę lat 40-tych.

Dałem ocenę 7 z tego powodu, że trochę brakowało mi jakiegoś mocniejszego końcowego akcentu, który zostawiłby czytelnika z większymi wypiekami na twarzy.

Jeśli ktoś lubi historie...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
299
162

Na półkach: ,

Patrząc na tę powieść od warsztatowej strony nic nie można jej nic zarzucić, ponieważ buduje ona świetną scenografię i tło fabuły. Bazą dla nich są wyraziste postacie, odwzorowana z niezwykłym pietyzmem rzeczywistość lat czterdziestych oraz wnikliwa analiza relacji rodzinnych, społecznych i politycznych. Styl z jakim mamy tutaj doczynienia również okazuje się smakowitym kąskiem literackiego kunsztu serwując nam niezwykle wyskoką jakość estetyczną. Jednak odbiór i obraz całego tego dzieła zostaje sponiewierany przez straszną naiwność intelektualną jego treści czego wyrazem niech będzie moja refleksja po ukończeniu jego lektury, która sprowadziła się do stwierdzenia, iż brakuje na samym końcu sentencji rodem z bajek w stylu "żyli długo i szczęśliwie". Chodzi o przedstawioną prez Rotha analizę natury funkcjonowaia demokracji z jej lukami przez, które przecieka do jej systemu politycznego totlitaryzm i wyciągniete z tych przemyśleń wnioski kłujące naiwnością oraz niesmaczną infantylnością. Jeżeli by potrakować tę powieść z perspektywy zakończenia jej fabuły wyszedłby przeciętnej wartości pastiż polical fiction, ale to bardzo naciągana koncepcja. W rzeczywistości jak by jej nie czytać oraz interpretować oczy bolą od tego jak świetna forma jest wręcz profanowana przez niezwykle miałką i wypośrodkowaną treść.

Patrząc na tę powieść od warsztatowej strony nic nie można jej nic zarzucić, ponieważ buduje ona świetną scenografię i tło fabuły. Bazą dla nich są wyraziste postacie, odwzorowana z niezwykłym pietyzmem rzeczywistość lat czterdziestych oraz wnikliwa analiza relacji rodzinnych, społecznych i politycznych. Styl z jakim mamy tutaj doczynienia również okazuje się smakowitym...

więcej Pokaż mimo to

23
avatar
581
106

Na półkach:

6.5 Świetnie napisana - wiadomo Roth, niestety bardzo aktualna, ale cały czas czułem, że tej książce czegoś brakuje.

6.5 Świetnie napisana - wiadomo Roth, niestety bardzo aktualna, ale cały czas czułem, że tej książce czegoś brakuje.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Philip Roth Spisek przeciwko Ameryce Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd