Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory

Okładka książki Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory
Susan Sontag Wydawnictwo: Karakter publicystyka literacka, eseje
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Tytuł oryginału:
Illness as Metaphor. AIDS and its Metaphors
Wydawnictwo:
Karakter
Data wydania:
2016-02-16
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365271044
Tłumacz:
Jarosław Anders
Tagi:
AIDS choroba nowotworowa eseje fobia społeczna gruźlica humanistyka literatura strach walka z chorobą wykluczenie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
200 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
180
17

Na półkach:

Sięgnąłem po tę książkę ze względu na postać Susan Sontag - kultowej intelektualistki z Nowego Jorku, z burzą gęstych siwiejących włosów, spoglądającą na nas nonszalancko z artystycznych, czarno-białych portretów, obowiązkowo z papierosem. Ponoć pracując, zamykała się na kilka miesięcy w mieszkaniu, nie wychodziła stamtąd zanim skończyła pracę. Sama Sontag i jej umysł interesowała mnie bardziej niż temat.

Jedna z kwestii, które Sontag roztrząsa: jeśli przyczyna choroby nie jest dotąd poznana, jej pochodzenie jest tajemnicą, nie ma na nią leku, uruchamia się wtedy jej potencjał metaforyczny. Choroba może być karą, albo nadprzyrodzoną, albo sprowadzoną na chorującego przez niego samego jako skutek jego wypaczonego charakteru. Zarówno niegdyś gruźlikom, jak i do dziś rakowcom, przypisywało się konkretne cechy osobowości, które chorobę powodują. Do dziś zresztą utrzymuje się, że wiele chorób ma podłoże psychosomatyczne. Kiedy choroba przestaje być "tajemnicza", odkrywana jest jej biologiczna przyczyna, jak np. bakterie powodujące gruźlicę, znajdujemy lekarstwo i cała teoria o "charakterze gruźliczym" przestaje mieć sens. W slangu używa się określenia, że coś jest rakiem. Rakiem może być post, opinia, czyjeś zachowanie, zjawisko społeczne. "Chore" może być państwo, społeczeństwo, idea, pomysł: jest to tak wyświechtana, naturalna metafora, że nawet jej nie zauważamy. Sontag dogłębnie analizuje ten metaforyczny potencjał choroby i związane z nim konsekwencje - choćby winy, którą przypisuje się choremu.

Uderza erudycja autorki. Krótki tekst jest wysycony tak ogromną ilością informacji, cytatów, faktów, idei, że czytało mi się go ciężko - trudno to wszystko na raz przetrawić. Autorka przechodzi od dzieła do dzieła, od cytatu do cytatu - czasami trudno się połapać, jaki w danym momencie wątek porusza. Znajdziemy tu wiele oryginalnych myśli i niuansów, które wytrącają nas z potocznego myślenia, zdecydowanie wnoszą coś nowego, ale zarazem Sontag skacze po nich tak, że mamy wrażenie nadmiaru. Czuć przy tym, że jest to owoc bogatego i niespokojnego, choć pozornie chłodnego umysłu. Trudno mi tę książkę jednoznacznie ocenić. Z jednej strony - rozległa wiedza i oświecające spojrzenie, z drugiej - styl dość suchy i bezosobowy, jakby autorka chowała się za swoją erudycją. Co jest też w tym wszystkim intrygujące. Na pewno sięgnę po coś jeszcze, choć nieprędko.

Sięgnąłem po tę książkę ze względu na postać Susan Sontag - kultowej intelektualistki z Nowego Jorku, z burzą gęstych siwiejących włosów, spoglądającą na nas nonszalancko z artystycznych, czarno-białych portretów, obowiązkowo z papierosem. Ponoć pracując, zamykała się na kilka miesięcy w mieszkaniu, nie wychodziła stamtąd zanim skończyła pracę. Sama Sontag i jej umysł...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1685
753

Na półkach: , ,

Hmmm. Trochę jest dla mnie niezrozumiała przez język, no i trochę nie zgadzam się z pewnymi kwestiami stricte medycznymi. Niewątpliwie "zabawnie" się ją czytało w roku pańskim 2021, z pandemią covida i wieloma sukcesami na polu walki z AIDS, gdzie właściwie już tej paniki nie ma. Nie, że nie ma choroby, zwłaszcza w Afryce, ale nie jest już to poziom z lat '80/90 paniki końcoświatowej. Teraz mamy inne końce świata.
Niewątpliwie jednak z punktu widzenia poruszanych tematów jest ciekawa i warta przeczytania.

Hmmm. Trochę jest dla mnie niezrozumiała przez język, no i trochę nie zgadzam się z pewnymi kwestiami stricte medycznymi. Niewątpliwie "zabawnie" się ją czytało w roku pańskim 2021, z pandemią covida i wieloma sukcesami na polu walki z AIDS, gdzie właściwie już tej paniki nie ma. Nie, że nie ma choroby, zwłaszcza w Afryce, ale nie jest już to poziom z lat '80/90 paniki...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
186
9

Na półkach:

Przemyślenia o symbolice chorób tym bardziej ciekawie się czyta w czasie pandemii.
Najbardziej poruszyło mnie stwierdzenie, że gdyby na AIDS nie chorowali również biali obywatele Zachodu, to choroba ta nie byłaby tak poważnie potraktowana nawet, gdyby w Afryce umierały na nią miliony.

Przemyślenia o symbolice chorób tym bardziej ciekawie się czyta w czasie pandemii.
Najbardziej poruszyło mnie stwierdzenie, że gdyby na AIDS nie chorowali również biali obywatele Zachodu, to choroba ta nie byłaby tak poważnie potraktowana nawet, gdyby w Afryce umierały na nią miliony.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1203
471

Na półkach:

Z Susan Sontag pierwszy raz spotkałam się w "Sztuce powieści" (zbiór wywiadów), i od razu zafascynowała mnie ona swoim sposobem wypowiadania się, wiedzą oraz zainteresowaniami. W Polsce mamy do wyboru kilka zbiorów jej esejów (pięknie wydanych!), ten wydał mi się najbardziej interesujący. Jak widać po ocenie, nie zawiodłam się. Spojrzenie Susan Sontag, jej uwagi oraz praca badawcza naświetliły obraz choroby, o którym wcześniej w ogóle nie myślałam. Odniesienia kulturowe (czy to do języka, czy literatury) bardzo mnie zaciekawiły, i jak zwykle pokazały jak bardzo szeroko pojęta kultura ma na nas wpływ. Z przyjemnością sięgnę po kolejne eseje autorki.

Mój regał z książkami
patsy-book.blogspot.com

Z Susan Sontag pierwszy raz spotkałam się w "Sztuce powieści" (zbiór wywiadów), i od razu zafascynowała mnie ona swoim sposobem wypowiadania się, wiedzą oraz zainteresowaniami. W Polsce mamy do wyboru kilka zbiorów jej esejów (pięknie wydanych!), ten wydał mi się najbardziej interesujący. Jak widać po ocenie, nie zawiodłam się. Spojrzenie Susan Sontag, jej uwagi oraz praca...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
252
197

Na półkach:

Jak zwykle żałuję, że wydania tak ważnych esejów są u nas opóźnione o jakiś 20-30 lat... W każdym razie temat Aids jest w drugiej części, mniej interesujący, ale z literaturoznawczego punktu widzenia ciekawe jest to, co w pierwszej części, czyli analiza gruźlicy. Książka warta przeczytania, otwierająca na myślenie o świecie w kategorii wykorzystywanych do upraszczania i rozumienia świata metafor.

Jak zwykle żałuję, że wydania tak ważnych esejów są u nas opóźnione o jakiś 20-30 lat... W każdym razie temat Aids jest w drugiej części, mniej interesujący, ale z literaturoznawczego punktu widzenia ciekawe jest to, co w pierwszej części, czyli analiza gruźlicy. Książka warta przeczytania, otwierająca na myślenie o świecie w kategorii wykorzystywanych do upraszczania i...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
369
338

Na półkach:

Mądra i potrzebna. Zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi drugi esej. Sotang uwolniona od wizji śmiertelnej choroby pozwoliła sobie na więcej uszczypliwości i zaczepek.

Mądra i potrzebna. Zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi drugi esej. Sotang uwolniona od wizji śmiertelnej choroby pozwoliła sobie na więcej uszczypliwości i zaczepek.

Pokaż mimo to

3
avatar
899
180

Na półkach:

Bardzo uświadamiająca lektura. Rozkłada ona na części pierwsze zjawisko postrzegania chorób przez społeczeństwo. Nigdy się nie zastanawiałam nad interpretacją porównań i metafor dotyczących chorób. Bardzo mądra książka z mnogością odniesień do literatury.
chociaż temat jest uniwersalny, to mam wrażenie, że eseje się lekko zestarzały. Nadal są wspaniałe,ale niektóre sprawy postrzega się już inaczej. To co w sumie, może być dodatkowym walorem tej książki.

Bardzo uświadamiająca lektura. Rozkłada ona na części pierwsze zjawisko postrzegania chorób przez społeczeństwo. Nigdy się nie zastanawiałam nad interpretacją porównań i metafor dotyczących chorób. Bardzo mądra książka z mnogością odniesień do literatury.
chociaż temat jest uniwersalny, to mam wrażenie, że eseje się lekko zestarzały. Nadal są wspaniałe,ale niektóre sprawy...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1440
120

Na półkach:

Wspaniała jak zwykle!Uwielbiam.

Wspaniała jak zwykle!Uwielbiam.

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Susan Sontag Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd