Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii

Okładka książki Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii autora Erich Fromm, 9788378580515
Okładka książki Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii
Erich Fromm Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda Seria: Meandry Kultury nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
Meandry Kultury
Tytuł oryginału:
The Revolution of Hope. Toward a Humanizet Technology
Data wydania:
2013-09-18
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378580515
Tłumacz:
Agnieszka Kochan
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii

Średnia ocen
7,2 / 10
100 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii

avatar
47
35

Na półkach:

Trochę śmieszno, trochę straszno. To trzeba traktować w charakterze bardzo oczywistego postapo.

Trochę śmieszno, trochę straszno. To trzeba traktować w charakterze bardzo oczywistego postapo.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
336
336

Na półkach:

„Społeczeństwo produkuje mnóstwo bezużytecznych rzeczy i w tym samym stopniu wielu bezużytecznych ludzi” - Erich Fromm

Recenzje dzieł Ericha Fromma zawsze warto rozpocząć od przywołania jego myśli. Ich błyskotliwość, prowokacyjność i wyjątkowa odkrywczość sprawiają, że dają najlepsze możliwe świadectwo o autorze i jego dorobku.

„Rewolucja nadziei” to rozwinięcie idei zawartych w „Zdrowym społeczeństwie” i przystanek na drodze do „Mieć czy być”. Chronologia czasowa oraz stopień zapoznania się z dorobkiem Ericha Fromma musi zatem określać stosunek do tej raczej niewielkiej książeczki. Dla osób, które dopiero sięgają po prace tego autora, z pewnością będzie to pozycja odkrywcza i pobudzająca do głębszej refleksji. Jeśli jednak mamy za sobą lekturę najważniejszych dzieł Fromma, to w „Rewolucji nadziei” znajdziemy co najwyżej ich rozwinięcie i uzupełnienie. Mimo to warto sięgnąć i po tę pozycję, w której jeden z najwybitniejszych myślicieli XX wieku przeprowadza analizę społeczeństwa technologicznego i drogi do jego humanizacji. I choć z naszej perspektywy analiza ta może wydawać się nieco zdezaktualizowana, to jednak twórczość autora ma to do siebie, że stara się ona odgadywać i naświetlać procesy, my zaś musimy tylko uaktualnić okoliczności.

A dokonanie tej aktualizacji musi być jednym z zasadniczych elementów naszego odbioru „Rewolucji nadziei”, jeśli lektura tej pozycji ma mieć jakikolwiek sens. Pamiętajmy, że Fromm napisał tę pozycję przed rewolucją informatyczną (lub, jak kto woli, na bardzo wczesnym jej etapie). Wiele obszarów ówczesnego życia wolnych było jeszcze od udziału zaawansowanych technologii. Natomiast dzisiaj o wiele trafniej sami siebie możemy określić mianem społeczeństwa technologicznego. Dynamika rozrostu technologii przyjmuje bowiem obecnie rozmiary niespotykane nigdy wcześniej w dziejach ludzkości. Nie ma już odwrotu od tego procesu. Przewidział to Fromm w połowie ubiegłego stuleci, gdyż w swojej książce postulował nie powrót do „starych praktyk społecznych”, lecz odpowiednio ukierunkowaną przemianę technologicznego społeczeństwa, do której potrzeba rewolucji nadziei. Ponownie oddajemy głos autorowi:

„Ludzie nie mogą żyć bez nadziei, dlatego też ci, których nadzieja została całkowicie zdruzgotana, nienawidzą życia, a nie mogąc go tworzyć, dążą do tego, by je zniszczyć”.

Czyż w tym jednym, krótkim zdaniu Erich Fromm nie pokazuje nam przyczyn czystego zła ludzkiej natury, których opisy z pietyzmem, bez pominięcia żadnego szczegółu, serwują nam mass media? Okazuje się jednak, że kolejna zbrodnia jest tylko efektem końcowym znacznie bardziej skomplikowanego procesu, który ma swoje źródło w ludzkiej psychice. Fromm stawia trudne pytanie o związek między nadzieją człowieka a wpływem technokratycznego społeczeństwa masowego. Wpływ ten ocenia negatywnie i próbuje dać odpowiedź, jak to zmienić. Czy odpowiedź ta jest przekonująca? Myślę, że nie. Trzeba to jasno powiedzieć: jest utopijna. To prawda. Ale jest ona próbą stworzenia nowej idei dla powstającego nowego człowieka. Fromm idzie tutaj za swoimi przekonaniami, pisze bowiem: „Jeśli idea nie zostaje ucieleśniona choćby przez małą grupę, grozi jej niebezpieczeństwo śmierci”.

Oglądając się wstecz na utopijne propozycje Fromma nie możemy zatem odmówić mu próby postawienia diagnozy wobec dostrzeganej przez niego choroby. Czy współczesny świat skorzysta z tej diagnozy? Na pewno nie dojdzie do „rewolucji nadziei” w formie proponowanej przez autora w omawianej pozycji. To nie ulega wątpliwości. Nie możemy jednak spoglądać na świat w kategoriach zero-jedynkowych. Społeczeństwo szeroko rozumianego Zachodu ma swoje problemy, z którymi musi się zmierzyć, ale można zaryzykować tezę, że jest na chwilę obecną społeczeństwem najpełniej wyrażającym dążenia Fromma. Nie jest zatem tak źle, jakby się mogło wydawać, ale nie jest też tak dobrze, żebyśmy mogli przestać się martwić.

Rewolucja nadziei nie odbędzie się zatem w toku gwałtownej przemiany, co sugerowałoby znaczenia słowa „rewolucja”. Nie będzie to też stopniowy proces, lecz raczej mozolna przemiana społeczeństwa oparta na wymianie pokoleniowej. Tylko taka „pełzająca rewolucja” jest możliwa bez tworzenia nowych traum, które zastępowałyby stare. Inną kwestią jest, czy nie zabłądzimy gdzieś po drodze, nie damy się zwieść na manowce. Trzeba bowiem odwrócić perspektywę i postawić inne pytanie - czy technokratyczne społeczeństwo jest gotowe na humanizację? Fromm zakłada, że jest ona mu niezbędna do tego, aby szczęśliwie żyć. Ale co jeśli humanizacja oznaczać będzie odzyskanie nadziei przez nielicznych i jej utratę przez pozostałych? Fromm wielokrotnie podkreślał w swoich pracach odwieczną potrzebę człowieka do posiadania poczucia bezpieczeństwa. W „Rewolucji nadziei” znajdujemy między innymi taki fragment: „Odczuwając potrzebę bezpieczeństwa, ludzie wybierają własne uzależnienie, tym bardziej jeśli jest ono łagodzone przez wygodę materialnego życia oraz ideologie, które ‘pranie mózgu’ nazywają edukacją, poddanie – wolnością”. Jeśli dehumanizacja jest "własnym wyborem" człowieka, niemożliwym wydaje się odwrócenie tego procesu.

W rzeczy samej, dotykamy trudnych i złożonych zagadnień, ale w tym właśnie tkwi siła przyciągająca umysłowości Fromma. I dlatego warto czytać jego dzieła, w których autor pobudza nas do intelektualnego wysiłku. Paradoksalnie sam Fromm, nie do końca zdając sobie chyba z tego sprawę, przedstawia w „Rewolucji nadziei” o wiele prostsze wyjście z tej patowej i zagmatwanej sytuacji. Odrzucając utopijne projekty inżynierii społecznej w duchu humanizacji, otrzymujemy bowiem jedną, prostą odpowiedź, bardzo łatwą do zrozumienia dla wszystkich. Jaka to odpowiedź? Po raz ostatni oddaję głos autorowi:

„Człowiek i społeczeństwo zmartwychwstają tu i teraz poprzez najmniejszy nawet akt miłości, świadomości i współczucia, giną zaś, gdy poddają się lenistwu, egoizmowi i ślepej pożądliwości”.

Czyż nie jest to najprostszy z możliwych program „rewolucji nadziei”?

„Społeczeństwo produkuje mnóstwo bezużytecznych rzeczy i w tym samym stopniu wielu bezużytecznych ludzi” - Erich Fromm

Recenzje dzieł Ericha Fromma zawsze warto rozpocząć od przywołania jego myśli. Ich błyskotliwość, prowokacyjność i wyjątkowa odkrywczość sprawiają, że dają najlepsze możliwe świadectwo o autorze i jego dorobku.

„Rewolucja nadziei” to rozwinięcie idei...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
35
35

Na półkach:

Napisana na tyle prosto, żebym zrozumiał i na tyle trudno, żebym wyszedł z poczuciem masy zdobytej wiedzy. Ciekawie o zagrożeniach technokratycznego świata i kilka utopijnych wizji, jak sobie z tymi zagrożeniami poradzić. Ale nawet mimo kilku odmiennych opinii i częstego idealizowania nadal kocham Fromma, co poradzę.

Napisana na tyle prosto, żebym zrozumiał i na tyle trudno, żebym wyszedł z poczuciem masy zdobytej wiedzy. Ciekawie o zagrożeniach technokratycznego świata i kilka utopijnych wizji, jak sobie z tymi zagrożeniami poradzić. Ale nawet mimo kilku odmiennych opinii i częstego idealizowania nadal kocham Fromma, co poradzę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

355 użytkowników ma tytuł Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii na półkach głównych
  • 198
  • 151
  • 6
65 użytkowników ma tytuł Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii na półkach dodatkowych
  • 46
  • 8
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii

Inne książki autora

Erich Fromm
Erich Fromm
Niemiecki filozof, socjolog, psycholog i psychoanalityk pochodzenia żydowskiego. Na zainteresowania i postawę Fromma miały wpływ doświadczenia związane z pierwszą wojną światową i śmiercią wielu jego bliskich i znajomych, a także narastające w ówczesnych Niemczech nastroje szowinistyczne i antysemickie. Doświadczenia te przyczyniły się do zainteresowania się Fromma psychologią i socjologią. Pragnienie znalezienia odpowiedzi na pytania dotyczące prawa społecznego istnienia ludzi wzbudziło jego zainteresowanie poglądami Marksa i Freuda, co miało duży wpływ na jego twórczość. Studiował na wydziale filozofii na uniwersytetach we Frankfurcie, Monachium i Heidelbergu, gdzie otrzymał tytuł doktora nauk filozoficznych (1922),oraz w Berlinie, gdzie rozpoczął praktykę psychoanalityczną. Bardzo ważna była współpraca Fromma ze szkołą frankfurcką, skupiającą wielu ludzi związanych z lewicą społeczną. Prowadzono tam również studia nad wpływem formacji kapitalistycznych na kulturę i ludzką osobowość. Fromm miał duży wpływ na te badania, ponieważ w latach 1929–1932 był wykładowcą w Instytucie Badań Społecznych istniejącym przy uniwersytecie frankfurckim. W 1932 roku na zaproszenie Chicagowskiego Instytutu Psychoanalitycznego Fromm wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie po dojściu Hitlera do władzy w styczniu 1933 roku postanowił zostać. Kontynuacją ośrodka frankfurckiego był Międzynarodowy Instytut Badań Społecznych przy Columbia University, gdzie był wykładowcą. W latach 1941–1942 Fromm pracował w Amerykańskim Instytucie Psychoanalitycznym założonym przez Karen Horney, którą poznał w Berlińskim Instytucie Psychoanalitycznym. Od 1943 roku współkierował Instytutem Psychoanalitycznym im. Williama A. White’a w Nowym Jorku. W latach 1942–1951 wykładał w Bennington College w stanie Vermont. W 1951 roku został profesorem psychologii Szkoły Medycznej przy Narodowym Uniwersytecie Autonomicznym Meksyku, gdzie także założył własny instytut psychoanalityczny. Erich Fromm interesował się także buddyzmem zen, w swoich pracach często powoływał się na nauki Buddy, jak i na pisma D.T. Suzukiego. Uczestniczył w warsztatach na temat buddyzmu zen i psychoanalizy pod patronatem Wydziału Psychoanalizy Szkoły Medycznej Autonomicznego Narodowego Uniwersytetu Meksyku w 1957 roku. Na podstawie teorii buddyzmu zen Fromm poszerzał swoje idee dotyczące takich kwestii psychoanalizy, jak nieświadomość i przechodzenie treści w niej ukrytych do świadomości, a także celu terapii psychoanalitycznej. Lata 40. i 50. stanowiły najbardziej płodny okres w twórczości Fromma. W 1941 roku powstała „Ucieczka od wolności”. Inne ważne dzieła to: „Niech się stanie człowiek” (1947),„Psychoanaliza a religia” (1950),„Zdrowe społeczeństwo” (1955),„O sztuce miłości” (1956),później pojawiły się dwie książki, które zyskały wielki rozgłos: „Rewolucja nadziei” (1968) oraz „Mieć czy być?” (1976).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rewolucja nadziei. W stronę uczłowieczonej technologii