Sam wyjdę bezbronny

Okładka książki Sam wyjdę bezbronny
Teodor Parnicki Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX Seria: Dzieła (Teodor Parnicki) literatura piękna
689 str. 11 godz. 29 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Dzieła (Teodor Parnicki)
Wydawnictwo:
Instytut Wydawniczy PAX
Data wydania:
1985-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1985-01-01
Liczba stron:
689
Czas czytania
11 godz. 29 min.
Język:
polski
ISBN:
8321106633
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
29
9

Na półkach: ,

W podtytule: Powieść historyczno-fantastyczna w trzech częściach.

Powieść zaczyna się zachęcająco. Jest rok 363. Historia potoczyła się innym torem. Julian Apostata nie zginął w Persji. Kampania nie zakończyła się haniebnym odwrotem ale korzystnym dla Rzymian długoletnim rozejmem. W cesarstwie panuje wolność religijna.

Pewien Rzymianin Palladiusz z rozkazu cesarza udaje się w dziwną podróż (celu jej nie zna). Podróż jest morska. Przygód niewiele. Ogromny i niezwykły okręt - jak się okaże -napędzają koła łopatkowe poruszane przez olbrzymi kierat. W kieracie chodzą woły. Trochę to wszystko dziwaczne, ale nie sam okręt jest ważny. Uczestnicy podróży właściwie sami nie wiedzą dokąd płyną.

Cele geograficzne powoli odsłaniają kolejne pisma Juliana, który zawczasu przygotował pełny zestaw instrukcji. I chociaż cele te stają się powoli jasne, to w dalszym ciągu nie wiadomo po co olbrzymi okręt miałby opływać Afrykę czy też może dopływa rzeką Kongo do Etiopii?

Uczestnicy podróży rozważają różne hipotezy. Jedną z nich jest np. plan masowego przesiedlenia wszystkich chrześcijańskich biskupów na wyspy Azory (Cesarz Julian chciał zlikwidować prymat chrześcijaństwa wśród religii Rzymu). Inna z hipotez głosi, że wyprawa ma być próbą przetarcia szlaków przed ostatecznym atakiem na Persję od południa. Jak to bywa u Parnickiego, po mozolnych i długich rozważaniach czytelnik pozostaje z niczym.

Cała ta historia przedstawiona jest oczywiście w formie listów, zapisków w dzienniku, stenogramów z rozmów - cały Parnicki. Jednak historia z podróżą jest zaledwie wstępem. Palladiusz i inni uczestnicy podróży super-statkiem po dotarciu z Etiopii do portu Aila nad morzem Czerwonym zostają poddani badaniu przez Rzymskich agentów po kątem ... no właśnie, nie wiadomo dokładnie czego.

Na pierwszy rzut oka mogło by chodzić sprawdzenie czy Palladiusz nie kontaktował się biskupami (uciekinierami z Rzymu) przebywającymi na południe od Sahary, a może sam został konsekrowany? Biorąc pod uwagę, że według jednej z hipotez Julian chciał się pozbyć wszystkich biskupów - nowo wyświęcony krypto-biskup byłby wielkim niebezpieczeństwem. Ale sama ta hipoteza jest wątpliwa.

Czytelnik zagłębiając się w kolejne przesłuchania zauważa że powoli do rozmów zaczynają wkraczać postacie nieistniejące (literackie). A rzekome przesłuchanie Palladiusz zamienia się zaskakująco w rozpoznawanie przez przesłuchującego agenta prawdy o sobie samym tj. o byciu postacią literacką.

Jest w powieści kilka ciekawych pomysłów - np. rodzaj starożytnej psychoanalizy. Agenci – tzw. SOMNIORUM COMES prowadzą analizę snów badanych osób - sny zdobywane są przez podstawione badanym osobom kobiety.

Mógłbym spróbować streścić zamysł Parnickiego następująco:

1 Pomysł z podróżą i dobrą (jak na Parnickiego) akcją (bez pointy).

2 Analiza owej podróży, która powoli traci na ważności na rzecz innych tematów i hipotez .

3 Na koniec postacie stawiające te hipotezy okazują się być nierzeczywiste i same zaczynają dyskutować nie o dotychczasowej akcji ale o samej powieści, w której występują.

Tytuł nawiązuje do pewnego poematu Słowackiego. Jedna z interpretacji tego tytułu to symbol samego Parnickiego, który obnaża swój warsztat pisarski przed czytelnikiem.

W podtytule: Powieść historyczno-fantastyczna w trzech częściach.

Powieść zaczyna się zachęcająco. Jest rok 363. Historia potoczyła się innym torem. Julian Apostata nie zginął w Persji. Kampania nie zakończyła się haniebnym odwrotem ale korzystnym dla Rzymian długoletnim rozejmem. W cesarstwie panuje wolność religijna.

Pewien Rzymianin Palladiusz z rozkazu cesarza udaje...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sam wyjdę bezbronny


Reklama
zgłoś błąd