Klaudyna w Paryżu

Okładka książki Klaudyna w Paryżu
Sidonie-Gabrielle Colette Wydawnictwo: W.A.B. Cykl: Klaudyna (tom 2) klasyka
Kategoria:
klasyka
Cykl:
Klaudyna (tom 2)
Tytuł oryginału:
Claudine à Paris
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2011-06-01
Data 1. wyd. pol.:
1958-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788374149488
Tłumacz:
Krystyna Dolatowska
Tagi:
literatura francuska Colette Klaudyna w Paryżu Klaudyna Paryż seria z miotłą
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
360 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
43
10

Na półkach:

Kiedy miałam “naście” lat, dowiedziałam się o istnieniu książek o Klaudynie i o istnieniu ich autorki. Od tamtej pory poznałam większość jej twórczości i wciąż pozostaję pod wrażeniem tego, jaką nietuzinkową i barwną postacią ona była.

Kiedy miałam “naście” lat, dowiedziałam się o istnieniu książek o Klaudynie i o istnieniu ich autorki. Od tamtej pory poznałam większość jej twórczości i wciąż pozostaję pod wrażeniem tego, jaką nietuzinkową i barwną postacią ona była.

Pokaż mimo to

avatar
991
673

Na półkach: , ,

Zdecydowanie lepsza od pierwszej części! Historia wreszcie nabrała rumieńców. Bardzo podoba mi się wątek rodzącego się uczucia (a zwłaszcza to, co dzieje się w głowie osoby, która próbuje się rozeznać w tym, co jej w sercu gra). Tutejszy humor też znacznie bardziej do mnie trafia, a scena oświadczyn pana Marii to istna perełka! Miałam dać 7 gwiazdek ("Klaudyna w szkole" dostała ich 6), ale kontrast jest tak duży, że daję 8.

Zdecydowanie lepsza od pierwszej części! Historia wreszcie nabrała rumieńców. Bardzo podoba mi się wątek rodzącego się uczucia (a zwłaszcza to, co dzieje się w głowie osoby, która próbuje się rozeznać w tym, co jej w sercu gra). Tutejszy humor też znacznie bardziej do mnie trafia, a scena oświadczyn pana Marii to istna perełka! Miałam dać 7 gwiazdek ("Klaudyna w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
338
338

Na półkach: ,

Czarowanie zmysłów trwa nadal!

Każdy, kto choć raz zatknął się z prozą Colette, wie, kim jest ta pani i jak pięknie i zmysłowo potrafi czarować słowem. Każdy, kto miał taką okazję bez wątpienia zrobił kolejny krok i następny, gdyż wystarczy, choć raz przeczytać jej książkę, aby już szukać następnej.

Nie da się wyrazić tego, co niesie ze sobą historia Klaudynki rozpisana w czterech aktach w formie krótszej lub dłuższej recenzji. Można próbować oddać klimat tych opowieści, można próbować coś stworzyć, ale i tak to, co najlepsze pozostaje na kartach książek Colette.

Choć powstała na przełomie XIX i XX wieku również teraz, w zaawansowanym XXI wieku nie tylko może się podobać, ale sięga się po nią wyjątkowo chętnie i czyta od deski do deski. Dosyć niedawno mieliśmy okazję poznać Klaudynę w szkolę i jej zaskakujące wyczyny, jej wyjątkowe spojrzenie na sprawy damsko-męskie:

Pełny tekst recenzji książki dostępny w poniższym linku:
http://internetowacela.blogspot.com/2019/06/colette-klaudyna-w-paryzu.html

Czarowanie zmysłów trwa nadal!

Każdy, kto choć raz zatknął się z prozą Colette, wie, kim jest ta pani i jak pięknie i zmysłowo potrafi czarować słowem. Każdy, kto miał taką okazję bez wątpienia zrobił kolejny krok i następny, gdyż wystarczy, choć raz przeczytać jej książkę, aby już szukać następnej.

Nie da się wyrazić tego, co niesie ze sobą historia Klaudynki rozpisana w...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
360
182

Na półkach:

Druga część ,,Klaudyny” jest dla mnie rozczarowaniem i nie zaskakuje tak, jak jedynka. Autorka nie udźwignęła ciężaru miejsca akcji – Paryża, który był stolicą kulturalnego życia Europy, bo prawie go tu nie ma i akcja mogłaby się dziać w zwyczajnym dużym mieście (w kontraście do miasteczka Montigny z pierwszej części, które miało wyrazistszy koloryt niż stolica). Oczywiście nie oczekiwałem, że niezbyt bogata nastolatka zacznie uczestniczyć w życiu salonu, ale też nie rozumiem, dlaczego kusić czytelnika obietnicą światowego życia, a dać opisy wizyt u ciotki. Pojawiają się mężczyźni, którzy przyspieszą dorastanie tytułowej bohaterki. Zgrabnie domknięto wątki koleżanek szkolnych z pierwszej części (jednak ich kreacje były ciekawsze, niż męskie).
Atutem pozostał styl pisarski z pozornie nieistotnymi obserwacjami i spostrzeżeniami oraz bezczelnymi tekstami Klaudyny (dalej wydaje mi się tak samo paskudną osobą jak wcześniej). Narracja zdecydowanie podąża za myślami bohaterki, poznajemy więc Paryz głównie dzięki jej wrażeniom. Szkoda, że tym razem fabuła i bohaterowie drugoplanowi nie byli na miarę talentu pisarki.

Druga część ,,Klaudyny” jest dla mnie rozczarowaniem i nie zaskakuje tak, jak jedynka. Autorka nie udźwignęła ciężaru miejsca akcji – Paryża, który był stolicą kulturalnego życia Europy, bo prawie go tu nie ma i akcja mogłaby się dziać w zwyczajnym dużym mieście (w kontraście do miasteczka Montigny z pierwszej części, które miało wyrazistszy koloryt niż stolica). Oczywiście...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1807
1739

Na półkach: ,

Cykl o Klaudynie podsunęła mi moja własna ciotka, która miała pozytywne wspomnienia z lektury i uważała, że jest to lektura odpowiednia dla młodej panienki. No cóż, czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, a w wieku nastoletnim, w zapyziałym wówczas obyczajowo PRL-owskim zaścianku, także z wypiekami na twarzy. No,ale śmiem twierdzić, że lektura dla nastolatek to raczej nie jest.

Cykl o Klaudynie podsunęła mi moja własna ciotka, która miała pozytywne wspomnienia z lektury i uważała, że jest to lektura odpowiednia dla młodej panienki. No cóż, czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, a w wieku nastoletnim, w zapyziałym wówczas obyczajowo PRL-owskim zaścianku, także z wypiekami na twarzy. No,ale śmiem twierdzić, że lektura dla nastolatek to raczej nie jest.

Pokaż mimo to

avatar
464
460

Na półkach: , ,

Mój pierwszy raz z Colette i jej twórczością.

Kupiłam trzy książki z cyklu "Klaudyna", z powodu imienia głównej bohaterki. W książkach, zetknęłam się z różnymi imionami. Klaudyna to starsza forma współczesnego imienia Klaudia.

Jako, że rzadko w książkach spotykam swoje imię i to jeszcze w osobie głównej bohaterki, postanowiłam przeczytać Klaudynę w Paryżu.

Klaudyna ma siedemnaście lat - jest to już wiek dorosłości, wiek w którym kobiety wychodzą za mąż. Jej ojciec pisarz, postanawia przeprowadzić się z Montigny do Paryża.

Klaudyna, źle znosi przeprowadzkę. Choruje, ścina włosy, ma gorączkę. Powoli jednak, bohaterka zaczyna odkrywać uroki mieszkania w Paryżu. Poznaje swoją ciotkę, Marcela - swojego kuzyna i Renauda - ojca Marcela.

Ojciec Klaudyny, pragnie aby wyszła ona za pana Maria, który pomaga mu w pracy. Jednakże, Klaudyna nie ma zamiaru zostać mężatką - woli być niezależna i sama. Czytać książki jakie chce i kiedy chce. Może robić wszystko co jej się podoba, bo jej ojciec nie kontroluje ją.

Marcel, kuzyn Klaudyny, chce dowiedzieć się co łączy ją z Łusią. Klaudyna, zbywa go, pilnując skrycie swojego sekretu. Łusia tymczasem przeprowadza się do Paryża do swojego wuja, który traktuje ją jak kochankę.

Bohaterka, poznaje jeszcze Renauda, ojca Marcela. Ci, dwaj pomimo, że spokrewnieni - nie dogadują się ze sobą. Marcel, udaje grzecznego w obecności ciotki, ale tak naprawdę jest gejem i spotyka się z Charlie'm. Renaud nie jest z tego powodu zachwycony.

Klaudyna lubi Marcela, bo może go bardzo łatwo oszukać. Np czytała jego listy z portmonetki. Klaudyna jest pod wrażeniem Renauda, czterdziestoletniego mężczyzny, który jej się podoba - nie waha się mu mówić, że wie o jego kobietach - i z tego powodu jest mu nieprzychylna.

Klaudyna, nie chce się poddać dominacji mężczyzn, ale w czasach w których żyje - nie jest możliwe być sobie panią swego losu. Klaudyna, wyznaje swoje uczucia Renaudowi, ale nie chce zostać jego żoną - Marcel, twierdzi, że zrobiłaby to dla pieniędzy. Klaudyna, chce być kochanką Renauda...

Mam nadzieję, że tym opisem zachęciłam Was do zapoznania się z cyklem Klaudyna. Druga część cyklu nie jest gorsząca - niestety tego oczekiwałam - ale przygody Klaudyny były oczywiście zabawne, przewrotne i szalone, tak jak bohaterka książki.

Czy, aby na pewno, Klaudyna może zostać tylko kochanką Renauda? Czy bohaterka może być panią swego losu? A może tak jak swoje koleżanki - wyjdzie za mąż? Jedno jest pewne - zakończenie może zaskoczyć, zwłaszcza trzy ostatnie zdania.

Czy polecam? Owszem, polecam. Komu? Miłośnikom książek, którzy chcą pogłębiać swoją wiedzę i horyzonty czytelnicze.

Mój pierwszy raz z Colette i jej twórczością.

Kupiłam trzy książki z cyklu "Klaudyna", z powodu imienia głównej bohaterki. W książkach, zetknęłam się z różnymi imionami. Klaudyna to starsza forma współczesnego imienia Klaudia.

Jako, że rzadko w książkach spotykam swoje imię i to jeszcze w osobie głównej bohaterki, postanowiłam przeczytać Klaudynę w Paryżu.

Klaudyna ma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
31
6

Na półkach:

brak mi slow zeby opisac jak oszalamiajace wrazenie zrobila na mnie druga czesc cyklu o Klaudynie.
uwielbiam Colette, uwielbiam delektowac sie kazdym zdaniem, upajac doborem slow...
to jedna z tych ksiazek (a jest ich niewiele na swiecie), ktore nalezy czytac powoli, rozkoszowac sie trescia, zachwycac stylem, przeciagac te chwile przyjemnosci w nieskonczonosc.
nie ma juz dla mnie na swiecie niczego piekniejszego, nic juz nie potrzebuje zeby byc bardziej szczesliwa. zostalam calkowicie obezwladniona.

moglabym zostac tam na zawsze. czytac i czytac bez konca. powrot do rzeczywistosci byl wyjatkowo bolesny. juz tesknie i nie moge wytrzymac, a kolejne czesci dostane dopiero w przyszlym tygodniu...

brak mi slow zeby opisac jak oszalamiajace wrazenie zrobila na mnie druga czesc cyklu o Klaudynie.
uwielbiam Colette, uwielbiam delektowac sie kazdym zdaniem, upajac doborem slow...
to jedna z tych ksiazek (a jest ich niewiele na swiecie), ktore nalezy czytac powoli, rozkoszowac sie trescia, zachwycac stylem, przeciagac te chwile przyjemnosci w nieskonczonosc.
nie ma juz...

więcej Pokaż mimo to

avatar
243
226

Na półkach: , ,

Klaudyna w Paryżu, wyrwana ze swojego naturalnego środowiska, nie traci uroku.
W drugim tomie zaczęłam bardziej zwracać uwagę na język i muszę przyznać, że tłumaczka się spisała. Colette niezwykle sprawnie operuje językiem, ironicznie i nostalgicznie jednocześnie, powielając schematy powieści sentymentalnej i nabijając się z nich w tym samym zdaniu. Dystans do siebie Klaudyny, zarówno jako bohaterki, jak i zachowany w strukturze tekstu, jest do pozazdroszczenia. Innymi słowy, Klaudyna pisana jest pięknym językiem, który nie bywa napuszony. Doceniam to.
Druga część sprawiała mi nieco mniej przyjemności w trakcie lektury. Klaudyna traci swoją swobodę, pojawiają się postaci męskiego (hmm, ciekawe czy jest to jakoś ze sobą związane?), Marcel boleśnie stereotypowy, ale jakże uroczy przy tym, zachwyty Klaudyny nad jego urodą długo mi w pamięci zostaną. Wiem, że jestem zepsuta przez fanfiction, które nigdy nie zatrzymuje się w pół kroku, ale te subtelne podkreślanie napięcia seksualnego między Marcelem i Klaudyną, które donikąd nie prowadzi bardzo mnie frustrowało. Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby skończyli razem chodząc na podryw i zaciągając sobie ładnych chłopców do trójkąta. Cóż, nie można mieć wszystkiego w obrębie kultury głównonurtowej. Ciekawe, czy pisze się fanfiction do Klaudyny…?
Niewiele zostało mi w głowie po drugim tomie. Zachwyty nad detalami, może, ale nic z obrazu całokształtu. Może za szybko połknęłam książkę, może dlatego, że czytałam w podróży. A jednak mam wrażenie, że to nie tyle Klaudyna podbiła Paryż, co Paryż podbił Klaudynę. I trochę to mnie smuci.

Klaudyna w Paryżu, wyrwana ze swojego naturalnego środowiska, nie traci uroku.
W drugim tomie zaczęłam bardziej zwracać uwagę na język i muszę przyznać, że tłumaczka się spisała. Colette niezwykle sprawnie operuje językiem, ironicznie i nostalgicznie jednocześnie, powielając schematy powieści sentymentalnej i nabijając się z nich w tym samym zdaniu. Dystans do siebie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
788
291

Na półkach: ,

Druga część przygód Klaudyny spodobała mi się bardziej, całkiem możliwe że przyzwyczaiłam się do stylu pisarki. Chociaż, nie da się ukryć, bohaterka prowadzi ciekawsze życie. Pomimo tęsknoty za rodzinnym miasteczkiem pomału odkrywa uroki Paryża wprowadzana w jego klimat przez świeżo odkrytych: "siostrzeńca" Marcela i "wujka".

Druga część przygód Klaudyny spodobała mi się bardziej, całkiem możliwe że przyzwyczaiłam się do stylu pisarki. Chociaż, nie da się ukryć, bohaterka prowadzi ciekawsze życie. Pomimo tęsknoty za rodzinnym miasteczkiem pomału odkrywa uroki Paryża wprowadzana w jego klimat przez świeżo odkrytych: "siostrzeńca" Marcela i "wujka".

Pokaż mimo to

avatar
2520
1881

Na półkach: ,

Klaudyna, swego czasu, tak pobudzała wyobraźnię:)

Klaudyna, swego czasu, tak pobudzała wyobraźnię:)

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Sidonie-Gabrielle Colette Klaudyna w Paryżu Zobacz więcej
Sidonie-Gabrielle Colette Klaudyna w Paryżu Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd