Czytamy w weekend

LubimyCzytać
02.03.2018

Zimą musi być zimno. Nie ma co narzekać. Trzeba uzbroić się w dobrą książkę, rozgrzewający napój, miękki kocyk i spędzić weekend w domu! 

- Śniło mi się, że była 21:00 i było na dworze jasno – powiedział kilka dni temu mój mąż. Oboje ostatnio strasznie tęsknimy za dłuższymi i cieplejszymi dniami. U mnie dochodzi jeszcze tęsknota za zielenią i dlatego moim ulubionym miejscem jest kącik w kuchni, gdzie rozrosła się mięta-cthulhu (wije się wzdłuż całego parapetu, sięgając najwyższych szafek kuchennych i wtryniając się do lodówki, gdy otwiera się drzwiczki). I tak sobie człowiek siedzi, wdycha olejki eteryczne mięty i… nie robi absolutnie nic.

To straszne niechciejstwo obejmuje również czytanie książek. Chyba czas już z tym skończyć. Skoro wiosna nie chce przyjść, należy samemu ją sprowadzić. Dlatego najbliższy weekend zacznie się wizytą w poznańskiej palmiarni – naładuję się zielenią i ciepłem, a potem przedłużę swój pobyt w „dżungli” sięgając po Zaginione Miasto Boga Małp w interpretacji Aleksandra Pawlikowskiego. Wraz z wyprawą archeologiczną przemierzę niedostępne lasy Mosquitii, będę uważać na śmiertelnie jadowite kajsaki, a potem ujrzę wśród zieleni La Ciudad Blanca, Białe Miasto. Kto wybiera się w tę podróż życia razem ze mną?

Ostatnimi czasy nie udzielałem się zbyt aktywnie w tej rubryce. A to dlatego, że mocno wsiąknąłem w książkę, o której nie mogłem napisać. Nie jest to tytuł z żadnego „indeksu ksiąg zakazanych”. Po prostu powieść owa była nominowana w naszym plebiscycie na Książkę Roku 2017. Autocenzura, którą sobie narzuciłem miała mnie chronić przed zarzutem stronniczości. Głosowanie dobiegło końca przedwczoraj w nocy (braliście udział?), zatem moja klauzula milczenia przestała obowiązywać. Ową powieścią, której oddałem się z taką przyjemnością jest Nie mówcie, że nie mamy niczego Madeleine Thien. W weekend mam zamiar ją dokończyć, ale już teraz zapowiada się, że to będzie jedna z lepszych książek, jakie przeczytam w tym roku. Jest to napisana z rozmachem, przejmująca, przepełniona muzyką opowieść o tym, że nie wszystko przemija, a niektóre historie skazane są na ciągłe powtórzenia. A czy to dzieło wygrało głosowanie w swojej kategorii?

Prognozuję, że czytanie tej powieści zajmie mi kilka weekendów. Pokaźna liczba stron – 847 zapowiada ucztę, którą delektować się będę prawdopodobnie aż do wiosny, więc ponownie w cyklu „Czytam w weekend” znajdziecie mnie za jakiś czas. Zawsze obawiam się poświęcania zbyt wielu godzin tylko jednemu autorowi. Co będzie jeżeli gdzieś w połowie lektury dojdę do wniosku, że nie jest godna doczytania? Na pewno będę miała poczucie zmarnowanych wielu godzin, które mogłabym spędzić w towarzystwie innych literackich bohaterów. Zaryzykuję jednak, bo biorąc pod uwagę objętość może ta książka okazać się opus magnum Paula Austera. Poza tym fabuła intrygująca – bohater przeżywa swoje życie 4 razy. Za każdym razem inaczej. Też bym tak chciała. No to 4… 3… 2… 1… weekend start!

A jak zapowiada się Wasz weekend?

Reklama

komentarze [274]

Sortuj:
48148
1788
09.03.2018 21:05

znów na ten weekend jest obsuwa a ja czytam
 Człowiek to człowiek, a śmierć to śmierć Człowiek to człowiek, a śmierć to śmierć
 Dżentelmen w Moskwie Dżentelmen w Moskwie
 Labirynt duchów

więcej

1
0
09.03.2018 21:24

i znów nie w tym wątku pani pisze, jak co tydzień. zwracanie uwagi nie pomaga jak widać, wiec tym razem po prostu pani pogratuluje.


183
0
05.03.2018 12:33

 Nigdziebądź Nigdziebądź
 Droga Królów Droga Królów - umęczyłam się z pierwszą połową, ale tak po 500 stronach się rozkręciło i mnie wciągnęło :)


5478
21
04.03.2018 19:25

W tym tygodniu czytam  Żołnierze Wyklęci. Przecież to dziecko bandyty! Żołnierze Wyklęci. Przecież to dziecko bandyty!
 Pierwszy śnieg Pierwszy śnieg


Reklama
500
425
04.03.2018 19:10

Skończyłam  Prawdziwy cud i zaczynam  Więcej czerwieni


9
0
04.03.2018 18:22

Skończyłam  Nieodnalezionai zaczynam  Behawiorysta


1302
10
04.03.2018 17:23

Męczę  Czarna Madonna Czarna Madonna, ale nie zmęczę :(


808
514
04.03.2018 15:12

Skończyłam  Azyl Azyl i jestem w połowie  Wszyscy patrzyli, nikt nie widział Wszyscy patrzyli, nikt nie widział :)


698
0
04.03.2018 15:02

 Atlas zbuntowany Atlas zbuntowany


172
64
04.03.2018 14:04

Czytam
 Na krańce świata. Podróż historyka przez historię Na krańce świata. Podróż historyka przez historię
Norman Davies nie zawodzi moich oczekiwań.


1900
3
04.03.2018 13:41

Przed chwilą skończyłam
 Zimowy wiatr na twojej twarzy Zimowy wiatr na twojej twarzy

i zaczynam
 Złota godzina Złota godzina


zgłoś błąd