Złota godzina

Okładka książki Złota godzina Sara Donati Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2016
Okładka książki Złota godzina
Sara Donati Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece powieść historyczna
872 str. 14 godz. 32 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Tytuł oryginału:
The Gilded Hour
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Data wydania:
2016-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-07
Liczba stron:
872
Czas czytania
14 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365506184
Tłumacz:
Edyta Świerczyńska
Tagi:
dyskryminacja kobieta literatura amerykańska Nowy Jork odmiana losu powieść obyczajowa równouprawnienie saga XIX w.
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Lekarki, Nowy Jork i samo życie



5751 654 407

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
359 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
845
450

Na półkach: , , ,

Opowieść o dwóch kobietach, które nie mają lekko – są lekarkami w USA lat 80. XIX wieku, a jak wiadomo, w tamtych czasach medycyna była jeszcze domeną mężczyzn. Anna i Sophie są dalekimi kuzynkami, osieroconymi w dzieciństwie. Oprócz tego, że są lekarkami, mają też nowoczesne poglądy na kwestie takie jak antykoncepcja czy aborcja, a za nie grozi więzienie. Złota godzina to z jednej strony opowieść o tym, jak wyglądało życie pierwszych kobiet, które kończyły szkoły medyczne – społeczeństwo było uprzedzone do kobiet lekarzy i często podważano ich kompetencje. Z drugiej to opowieść o kobietach, które nie mogły decydować o swoim ciele – zmuszane były do ciągłego rodzenia dzieci, a n-te porody wyniszczały ich organizmy. Te, które odważyły się przerwać kolejną niechcianą ciążę, często kończyły tragicznie, padając ofiarą nieudanych zabiegów aborcyjnych, przeprowadzanych w złych warunkach lub przez niekompetentnych ludzi, ponieważ było to nielegalne i uznawane za przestępstwo. Akcja książki rozgrywa się pod koniec XIX wieku, chciałoby się powiedzieć, że coś się zmieniło przez te 150 lat, ale tak naprawdę zmieniło się niewiele. Warto przeczytać, bo ta książka pokazuje, do czego prowadzi zakazywanie dostępu do antykoncepcji, zakazywanie aborcji i jak zła jest niewiedza, do jak wielu tragedii doprowadziła i nadal prowadzi. Oczywiście to nie jest książka tylko o tym. Mamy tu też ciekawe wątki romantyczne, są także wątki kryminalne, jest też wątek rasizmu, bo Sophie jest czarnoskóra, a czarnoskóra lekarka w XIX wieku to już w ogóle niecodzienny widok. W 850 stronach zmieściło się naprawdę sporo treści, a mimo takich gabarytów tę książkę czyta się niesamowicie przyjemnie i z rosnącym zaciekawieniem. Bardzo, bardzo polecam!

Po więcej moich recenzji zapraszam na Instagram: https://www.instagram.com/niefikcyjna/

Opowieść o dwóch kobietach, które nie mają lekko – są lekarkami w USA lat 80. XIX wieku, a jak wiadomo, w tamtych czasach medycyna była jeszcze domeną mężczyzn. Anna i Sophie są dalekimi kuzynkami, osieroconymi w dzieciństwie. Oprócz tego, że są lekarkami, mają też nowoczesne poglądy na kwestie takie jak antykoncepcja czy aborcja, a za nie grozi więzienie. Złota godzina to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1041
708

Na półkach: , , , , , ,

Ta książka czekała długo na swoją kolej. Przymierzałam się do niej niejeden raz, ale zrezygnowałam z braku wystarczającej ilości czasu. Kolos liczący ponad 850 stron, wielkiego formatu, wymaga czasu i koncentracji, a czytanie tygodniami jednej pozycji nigdy mnie nie satysfakcjonuje. Wreszcie przyszedł ten czas, bo wakacje w pełni i głowa wolna od zawodowych trosk.

To fantastyczna opowieść o odważnych kobietach Nowego Jorku Anno Domini 1883. Kobietach wyłamujących się ze stereotypów, świetnie wykształconych, inteligentnych i świadomych swych ról w społeczeństwie, wybiegających ponad bycie jedynie cichą i posłuszną żoną oraz oddaną matką. Lekarka ze specjalizacją chirurgiczną - Anna Savard i jej kuzynka ginekolog-położnik - Sophie Savard, bo o nich mowa, bezkompromisowo walczą o życie i zdrowie swoich pacjentek, uwięzionych w klatce chrześcijańskiej i obyczajowej moralności. Bo przecież nawet chodzenie w spódnico-spodniach narażało ówczesne panie na potępienie i społeczny ostracyzm, a świętoszkowaci obrońcy moralności wróżyli im wszelakie choroby, z bezpłodnością na czele. Lekarze - mężczyźni sprzyjali konserwatywnemu spojrzeniu na kobiece role w społeczeństwie. "Prawda jest taka, że czcigodne, szlachetne damy wychowane w wartościach chrześcijańskich już mają swoje prawa. Porządne kobiety mają prawo wpływać na ludzkość w pokoju dziecięcym, w rodzinie, w szkole i tak przez całą długość życia charakterystyczną dla rasy ludzkiej" (s. 552) - grzmiał w gazecie jeden z takich lekarzy. Brzmi cokolwiek znajomo, w naszej obecnej rzeczywistości, nieprawdaż? A na przekór takim głosom Anna Savard odpowiada zdecydowanie: " Stoję po stronie kobiet. Czyli osób, które rodzą i wychowują dzieci. Istot ludzkich, w których maltuzjaniści i księża widzą jedynie bezmózgi inwentarz rozpłodowy" (s. 219).

Książka porusza temat kontroli urodzeń, której obie lekarki hołdują, ale nie mają absolutnie żadnego prawa przemycić swoim pacjentkom choćby słówka na temat antykoncepcji. Nowojorskie Towarzystwo na Rzecz Walki z Występkiem umie posłużyć się nawet prowokacją, by wolnomyślicielskie lekarki posłać do więzienia za próby uświadomienia kobiet w tym zakresie. Kontrola urodzin przybiera więc formę corocznych aborcji, dobrze jeśli fachowo przeprowadzonych, bo w innym przypadku udręczona matka kilkorga dzieci rozstaje się z życiem. Mamy zatem w Nowym Jorku w tamtych latach wielotysięczne tłumy sierot i dzieci porzuconych, żyjących na ulicy, mnóstwo ochronek i sierocińców, wykorzystywania dzieciaków na wszelkie sposoby, ale nie można pogwałcać praw naturalnych i boskich i decydować świadomie o ilości swoich dzieci. W tej atmosferze dochodzi w mieście do serii bardzo brutalnie przeprowadzonych aborcji i tu w śledztwo zaangażowany jest sierżant śledczy policji nowojorskiej - Jack Mezzanotte - mąż Anny Savard. Mamy więc i wątek kryminalny, ale, pomimo obfitości stron, sprawca nie został w książce ujawniony.

Na pewno nie jest to pozycja, którą wyrzucimy z pamięci. Napisana tak płynnie i detalicznie, że czytając czujemy się współuczestnikami wszystkich wydarzeń. Poznajemy mentalność, przekrój społeczny, ale i świetnie nakreśloną topografię dawnego Nowego Jorku. To mocny głos o kobietach, którym po dziś dzień odbiera się prawa do podmiotowości i zdrowia. Jednocześnie hołd złożony tym, które masowo umierały w entym połogu, albo pozbawione należytej wiedzy, skazane były na dążenie swego męża do posiadania co roku kolejnego syna, by potem małżonek mógł ich wszystkich tłuc sprzączką od pasa, jak robił to drugoplanowy bohater powieści, niejaki Campbell.
Polecam gorąco.

Ta książka czekała długo na swoją kolej. Przymierzałam się do niej niejeden raz, ale zrezygnowałam z braku wystarczającej ilości czasu. Kolos liczący ponad 850 stron, wielkiego formatu, wymaga czasu i koncentracji, a czytanie tygodniami jednej pozycji nigdy mnie nie satysfakcjonuje. Wreszcie przyszedł ten czas, bo wakacje w pełni i głowa wolna od zawodowych trosk.

To...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1055
141

Na półkach: , , ,

Jedna z lepszych książek, które przeczytałam w tym roku. I pomimo swojej objętości, po prostu się przez nią płynie. Porusza wiele interesujących i aktualnych tematów, jak antykoncepcja czy aborcja. Mamy też wątek romantyczny i kryminalny. Mam nadzieję, że wydawnictwo wyda drugą część. Gorąco polecam.

Jedna z lepszych książek, które przeczytałam w tym roku. I pomimo swojej objętości, po prostu się przez nią płynie. Porusza wiele interesujących i aktualnych tematów, jak antykoncepcja czy aborcja. Mamy też wątek romantyczny i kryminalny. Mam nadzieję, że wydawnictwo wyda drugą część. Gorąco polecam.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
620
430

Na półkach: , ,

Bardzo dobre czytelniczo otwarcie roku. Powieść jakie najbardziej lubię: wielowątkowa, z dobrze nakreślonymi postaciami, osnuta na bardzo dobrze oddanym tle historycznym. Mnogość historii w niej zawartych powoduje, że każdy czytelnik znajdzie taką, która go zaciekawi i której do końca będzie kibicował i z niecierpliwością wyczekiwał rozwiązania.
Żadna przedstawiona w tej powieści osoba nie jest niepotrzebna, za to każda posiada swój odrębny charakter i dobrze nakreślone zadanie. Nie ma tu też zbędnych wątków, ani przytłaczających bezpodstawnych opisów. Powieść na pewno budzi emocje u czytelnika zaczynając od złości na panujący wokół ciemnogród i sprowadzenie roli kobiety do rodzenia i prowadzenia domu, po ulgę i radość, że również w tak okropnych dla siebie czasach kobiety mogły robić to co chciały i realizować pragnienia zgoła inne od tych wymienionych wyżej. Duży plus dla Autorki za to, że doprowadza wydarzenia do końca w równym tempie, niczego nie przyspiesza i nie idzie na skróty.
Książka nie dostała maksymalnej oceny z powodu wątku miłości Jacka i Anny, który jest tak nieprawdopodobny i cukierkowy, że aż nie do uwierzenia w tej na wskroś realistycznej powieści. Drugi powód obniżenia oceny to niedbała korekta, która trochę odbierała przyjemność czytania - pomylone imiona, pomylony rok narodzin jednego z braci Jacka. Szkoda, bo widać, że tłumaczka przy swojej pracy bardzo się starała.
Mimo tych minusów książka trafia do grona moich ulubionych i mam nadzieję, że jej druga część zostanie już wkrótce wydana po polsku, bo chętnie i do tego jak najszybciej zapoznałabym się z dalszymi kolejami losów bohaterów zwłaszcza, że nie wszystkie wątki znalazły rozwiązanie w tym tomie. Bardzo polecam lekturę miłośnikom powieści realistycznych o niebanalnej fabule.

Bardzo dobre czytelniczo otwarcie roku. Powieść jakie najbardziej lubię: wielowątkowa, z dobrze nakreślonymi postaciami, osnuta na bardzo dobrze oddanym tle historycznym. Mnogość historii w niej zawartych powoduje, że każdy czytelnik znajdzie taką, która go zaciekawi i której do końca będzie kibicował i z niecierpliwością wyczekiwał rozwiązania.
Żadna przedstawiona w tej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
626
67

Na półkach:

Z plusów:
- klimatyczne czasy dziewiętnastowiecznego Nowego Jorku,
- porusza kwestię dopiero startującego feminizmu,
- przedstawia niuanse życia w tamtych czasach: małżonków, kobiet, stanu medycyny, podejścia do emigrantów.
Minusy:
- odrealnione dialogii (dobra, nie żyłam w XIX wieku, ale na pewno tak nie mowili),
- slodziaśna miłość, która po prostu nie pasuje do tej książki,
- wtrącenia o jakichś członkach rodu chyba tylko po to, żeby nabić tekstu, bo tylko człowieka irytują kolejne pierdoły i ludziach tylko raz wspomnianych w tekście i w sumie nie wiadomo po co,
- brak zakonczenia wielu ważnych wątków, które były tkane przez pół książki, a potem pozostawione do rozwiązania we własnej głowie przez czytelnika - to zadziało w Incepcji na koniec, jak bączek się kręcił, a tu pisarka zostawiła mnie z wątkiem Sophie i Kapa, śledztwa, Vittorio, Bambiny. A żeby się ta pisarzyna w piekle smażyła.

Ogólnie czytało mi się nieźle, poziom irytacji oceniam na stały, jakies 3/10, głównie przez dialogi i trochę mało wnoszące do historii opisy codziennych działań bohaterów. Niepewność poczułam dopiero 30 stron przed końcem, że halo, coś mało tych kartek a nurtujących, nierozwiązanych kwestii tak wiele. Zakończenie psuje całą przyjemność po wielogodzinnej czytaninie.

Z plusów:
- klimatyczne czasy dziewiętnastowiecznego Nowego Jorku,
- porusza kwestię dopiero startującego feminizmu,
- przedstawia niuanse życia w tamtych czasach: małżonków, kobiet, stanu medycyny, podejścia do emigrantów.
Minusy:
- odrealnione dialogii (dobra, nie żyłam w XIX wieku, ale na pewno tak nie mowili),
- slodziaśna miłość, która po prostu nie pasuje do tej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
738
373

Na półkach: ,

Książkę skończyłam dwa dni temu ale dopiero teraz wstawiam recenzję ponieważ sama nie wiedziałam co napisać.
Powieść sama w sobie dobra. Porusza bardzo trudny temat jakim jest aborcja i rola kobiet w świecie mężczyzn.
Autorka dobrze pokazuje jak od dawien dawna kobieta była sprowadzana do zwykłej roli żony, gospodyni i rodzenia dzieci. Nie dopuszczalne było aby kobieta nie chciała mieć dzieci. Nie przyjmowano tego w ogóle do wiadomości. Od razu taka kobieta była osądzana, że coś z nią nie tak, że pewnie jest chora..
Nie możliwością było aby pragnęła spełniać się zawodowo, kształcić, poznawać świat. Miała być tylko dodatkiem do mężczyzny i pięknie wyglądać.
Główna bohaterka Anna próbuje z tym walczyć i na przekór całemu społeczeństwu zostaje lekarką i chce pomagać kobietom, które nie chcą i nie są w stanie wychować kolejnego dziecka tylko dlatego, że tak chce ich mąż. Przyjdzie jej się zmierzyć z wieloma przeciwnościami, wiele osób będzie robiło wszystko aby jej w tym przeszkodzić i pokazać, że to oni mieli rację i jako kobieta nic nie znaczy.
Na szczęście na jej drodze pojawia się jeden mężczyzna, który myśli podobnie jak ona i chce nie tylko aby została jego żoną, matką jego dzieci ale także odniosła zasługi w świecie medycyny i pokazała lekarzom-mężczyznom, że w niczym nie jest od nich gorsza.
Czy im się uda stworzyć własny obraz kobiety pracującej i oddanej tym samym rodzinie? Czy będzie to takie proste jakby tego oczekiwali?
Powieść jest dosyć obszerna ponieważ liczy prawie 900 stron i może dlatego czasami była akcja zbyt rozwinięta i momentami mnie nużyła. Jednak potrzeba chwili żeby się nad nią zastanowić i dojrzeć jej prawdziwy sens. Trzeba umieć ją dobrze zrozumieć i odebrać.
Książka dobrze pokazuje problem jakim od dawien dawna była pozycja kobiety w świecie i że od początku spłycano jej rolę. Niestety w obecnych czasach dalej tak się dzieje i niekiedy da się zauważyć, że co niektórzy mężczyźni mają staroświecki pogląd na rolę kobiety w małżeństwie..

Książkę skończyłam dwa dni temu ale dopiero teraz wstawiam recenzję ponieważ sama nie wiedziałam co napisać.
Powieść sama w sobie dobra. Porusza bardzo trudny temat jakim jest aborcja i rola kobiet w świecie mężczyzn.
Autorka dobrze pokazuje jak od dawien dawna kobieta była sprowadzana do zwykłej roli żony, gospodyni i rodzenia dzieci. Nie dopuszczalne było aby kobieta nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
256
248

Na półkach: ,

Porwałam się na tę książkę z wielkim zapałem, gdyż bardzo lubię opasłe tomiska sag. Niestety, pompony szybko opadły. A to za sprawą:
1. głównej bohaterki, która jest współczesna do bólu,
2. wątku romansowego, tak przesłodzonego i idealnego, że aż nie z tego świata,
3. mentalności Amerykanów, którzy ciągle sobie myślą, że są prekursorami we wszystkim.
Wynudziłam się trochę.

Porwałam się na tę książkę z wielkim zapałem, gdyż bardzo lubię opasłe tomiska sag. Niestety, pompony szybko opadły. A to za sprawą:
1. głównej bohaterki, która jest współczesna do bólu,
2. wątku romansowego, tak przesłodzonego i idealnego, że aż nie z tego świata,
3. mentalności Amerykanów, którzy ciągle sobie myślą, że są prekursorami we wszystkim.
Wynudziłam się trochę.

Pokaż mimo to

avatar
1052
249

Na półkach: ,

Niestety, moja opinia będzie się różniła od większości tu przedstawionych. Uwielbiam bogate objętościowo książki, bo najczęściej są także bogate w treść: mam na myśli bogactwo fabuły, różnorodność bohaterów i osobowości, zdarzeń i sytuacji. Tutaj tego nie znalazłam. Książka jest nudna, mdła, brakuje w niej wszelkiej akcji, brakuje w niej życia. Powinna mieć jedną trzecią tej objętości i wtedy, może, byłaby ciekawa. Problem w niej podjęty, jest, jak najbardziej, warty opisania, jednakże, niekoniecznie trzeba opisywać dzień po dniu, godzinę po godzinie, każdy gest, minę, myśli....Uff, zmęczyła mnie.

Niestety, moja opinia będzie się różniła od większości tu przedstawionych. Uwielbiam bogate objętościowo książki, bo najczęściej są także bogate w treść: mam na myśli bogactwo fabuły, różnorodność bohaterów i osobowości, zdarzeń i sytuacji. Tutaj tego nie znalazłam. Książka jest nudna, mdła, brakuje w niej wszelkiej akcji, brakuje w niej życia. Powinna mieć jedną trzecią...

więcej Pokaż mimo to

avatar
158
34

Na półkach: , ,

Lektura była w porządku, przy czym czasem musiałam się przymusić do czytania - nie wciągnęła mnie. Niestety nie doczytałam. Może kiedyś do niej wrócę.

Lektura była w porządku, przy czym czasem musiałam się przymusić do czytania - nie wciągnęła mnie. Niestety nie doczytałam. Może kiedyś do niej wrócę.

Pokaż mimo to

avatar
450
364

Na półkach: ,

Niesamowicie rozciągnięta na ilość stron historia. Niektórzy bohaterowie niewiele wnosili do opowieści.

Niesamowicie rozciągnięta na ilość stron historia. Niektórzy bohaterowie niewiele wnosili do opowieści.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Sara Donati Złota godzina Zobacz więcej
Sara Donati Złota godzina Zobacz więcej
Sara Donati Złota godzina Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd