-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać11 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać436 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Bestsellery Empiku 2019. Blanka Lipińska, „Kołysanka z Auschwitz” i Olga Tokarczuk
Bestsellery Empiku rozdane! We wtorek, 4 lutego 2020 roku, nagrody powędrowały do rąk laureatów, dzięki czemu stało się jasne, które książki były najczęściej kupowane w sieci sklepów Empik.
Bestsellery Empiku to coroczne nagrody dla twórców książek, płyt i filmów. Pokazują, co czytelnicy, widzowie i słuchacze kupują w sieci sklepów Empik i na Empik.com. Jak wskazują organizatorzy, rocznie to blisko 40 milionów głosów na konkretne produkty i określonych twórców.
W tym roku artyści byli nominowani w kategoriach literackich, muzycznych, filmowych, wręczono również nagrodę dla audiobooka. Nowością była kategoria „Odkrycie roku”, której zadaniem jest „wskazywanie młodych twórców, którzy w odważny i oryginalny sposób realizują swoje artystyczne wizje, wyznaczając tym samym możliwe kierunki rozwoju literatury, muzyki i kinematografii”. W tej kategorii wyboru dokonywało jury.
Poznaj laureatów Plebiscytu Bestsellery Empiku
Literatura piękna
W tym roku, odmiennie niż w ubiegłych edycjach, pisarze zagraniczni nie byli nominowani w osobnej kategorii. W kategorii Literatura piękna wygrała książka autorstwa Maria Escobara „Kołysanka z Auschwitz”, tłum. Patrycja Zarawska, Wydawnictwo Kobiece.
Wśród nominowanych znaleźli się również:
Malcolm XD „Emigracja”, wyd. W.A.B.,
Janusz Leon Wiśniewski „Koniec samotności”, wyd. Wielka Litera,
Michel Houellebecq „Serotonina”, tłum. Beata Gepert, wyd. W.A.B.,
Tomasz Organek „Teoria opanowywania trwogi”, wyd. W.A.B.

Literatura obyczajowa
W kategorii Literatura obyczajowa triumfy święciła Blanka Lipińska, gdyż najpopularniejsza okazała się powieść „Kolejne 365 dni”, wyd. Agora. Dodajmy, że film „365 dni” w reżyserii Barbary Białowąs, nakręcony na podstawie pierwszej książki cyklu, będzie miał swoją premierę już 7 lutego.
Wśród nominowanych znaleźli się również:
Micol Ostow „Riverdale. Dzień wcześniej”, tłum. Marek Cieślik, wyd. Feeria Young,
Rachael Lippincott, Mikki Daughtry, Tobias Iaconis „Trzy kroki od siebie”, tłum. Maciej Potulny, wyd. Media Rodzina,
Guillaume Musso „Zjazd absolwentów”, tłum. Joanna Prądzyńska, wyd. Albatros,
Katarzyna Grochola „Zranić marionetkę”, Wydawnictwo Literackie.

Kryminał/sensacja/thriller
Najpopularniejszą książką w kategorii Kryminał/sensacja/thriller okazała się „Pacjentka”, napisana przez Alexa Michaelidesa, w tłum. Agnieszki Wyszogrodzkiej-Gaik, wyd. W.A.B.
Wśród nominowanych znaleźli się również:
Remigiusz Mróz „Listy zza grobu”, wyd. Filia,
Jo Nesbø „Nóż”, tłum. Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie,
B.A. Paris „Pozwól mi wrócić”, tłum. Magdalena Koziej, wyd. Albatros,
Camilla Läckberg „Złota klatka”, tłum. Inga Sawicka, wyd. Czarna Owca.

Literatura dla dzieci
Bestsellery Empiku nie ominęły też książek skierowanych do młodszego czytelnika. W kategorii Literatura dla dzieci wygrał Andrzej Maleszka za książkę „Magiczne drzewo. Pióro T-rexa”, wyd. Znak.
Wśród nominowanych znaleźli się również:
Justyna Bednarek „Banda czarnej frotte”, wyd. Poradnia K,
Jeff Kinney „Dziennik Rowleya. Zapiski chłopca o złotym sercu”, tłum. Joanna Wajs, wyd. Nasza Księgarnia,
Prune de Maistre „Mia i biały lew. Historia niezwykłej przyjaźni”, tłum. Iwona Banach, wyd. Media Rodzina,
Brandon Mull „Smocza straż. Gniew króla smoków”, tłum. Rafał Lisowski, wyd. Wilga.

Audiobook
Kategorie literackie uzupełniały najlepsze audiobooki. Tutaj ponownie wyróżniono „Pacjentkę” Alexa Michaelidesa w interpretacji Ewy Abart i Marcina Popczyńskiego, wyd. W.A.B.
Wśród nominowanych znaleźli się również:
Michelle Obama „Becoming. Moja historia”, tłum. Dariusz Żukowski, czyta Agata Kulesza, wyd. Agora,
„Chaos” – serial audio na podstawie „Szczurów Wrocławia” Roberta J. Szmidta, występują: Mariusz Bonaszewski, Piotr Adamczyk, Łukasz Simlat, Jacek Braciak, Marian Dziędziel, Krzysztof Czeczot, wyd. Empik Go,
Remigiusz Mróz „Listy zza grobu”, czyta Marcin Dorociński, wyd. Filia,
Heather Morris „Tatuażysta z Auschwitz”, tłum. Katarzyna Gucio, czyta Filip Kosior, wyd. Marginesy.
Lista nominowanych do nagrody Odkrycia Empiku 2019 w kategorii Literatura
Tegoroczna nagroda Odkrycia Empiku w kategorii Literatura wywołała sporo komentarzy, głównie z powodu nominacji dla uznanego już pisarza Jakuba Małeckiego, autora dwunastu powieści (by wymienić choćby „Błędy”, „Przemytnika cudu”, „Dygot”, „Rdzę”, „Nikt nie idzie” czy najnowszą powieść „Horyzont”, nominowaną także w Plebiscycie Książka Roku lubimyczytać.pl). Ostatecznie nagroda trafiła w ręce Dominiki Słowik za powieść „Zimowla”, wyd. Znak. Dodajmy, że Dominika Słowik zdobyła w tym roku również Paszport „Polityki”. Jest także nominowana w Plebiscycie Książka Roku lubimyczytać.pl.
W tej powieści Dominika Słowik buduje na oczach czytelnika świat niby to zwyczajnej miejscowości Cukrówka, pełnej jednak idących z różnych punktów i miejsc w przeszłości historii które ukazują nam całą jej dziwność i niepokój jakim podszyte są losy bohaterów. Świetnie skonstruowana i nieoczywista historia, w której co kilka stron czytelnik jest zaskakiwany i konfrontowany na nowo z tym, co zdawało się już być jasne i oswojone – uzasadniała Anna Dziewit-Meller.
Wśród nominowanych znaleźli się również:
Joanna Gierak-Onoszko „27 śmierci Toby’ego Obeda”, wyd. Dowody na Istnienie,
Olga Gitkiewicz „Nie zdążę”, wyd. Dowody na Istnienie,
Jakub Małecki „Horyzont”, wyd. SQN,
Adam Robiński „Kiczery. Podróż przez Bieszczady”, wyd. Czarne.

Wydarzenie Roku 2019 – Olga Tokarczuk
Galę zwieńczyło wręczenie nagrody za wydarzenie 2019 roku, którym uznano Literacką Nagrodę Nobla dla Olgi Tokarczuk. Prezeska Empiku, Ewa Szmidt-Belcarz, statuetkę wręczyła synowi noblistki, który odebrał ją w jej imieniu.
Nie ma gali tak ważnej, żeby wyciągnęła mamę z samotni, w której teraz jest – mówił, przyjmując nagrodę syn Olgi Tokarczuk.
Bestsellery Empiku dla filmu i muzyki
W kategorii Pop/rock Roksana Węgiel pokonała m.in. Darię Zawiałow, Michała Bajora i BTS, a także Billie Eilish. W hip-hopie popularniejszy od Taco Hemingwaya czy O.S.T.R. okazał się Wojtek Sokół. W muzyce filmowej wygrała ścieżka „Proceder. Żyj aż do bólu” z filmu „Proceder”. Odkryciem Roku w kategorii muzycznej została Hania Rani – wyróżnienie otrzymała za album „Esja” i towarzyszącą mu trasę koncertową.
Najpopularniejszym filmem fabularnym został „Kler”, a nagrodę odebrał reżyser obrazu, Wojtek Smarzowski. Tytuł Bestsellera Empiku w kategorii Film animowany powędrował z kolei do „Jak wytresować smoka 3”, w reż. Deana DeBlois. Odkryciem Roku obwołano produkcję „Supernova” – debiut reżysera Bartosza Kruhlika.
Wybierzmy razem Książki Roku
Przypominamy, że czytelnicy mogą do końca lutego głosować w Plebiscycie Książka Roku 2019, wybierając swoje ulubione publikacje oraz Literackie Wydarzenie Roku – specjalną nagrodę Allegro, współorganizatora Plebiscytu. Naszą zabawę zakończymy galą wręczenia nagród, która odbędzie się 3 marca w Starym Browarze w Poznaniu. Przygotowaliśmy specjalny konkurs, w którym możecie wygrać zaproszenia na tę ceremonię. Gala będzie częścią „Weekendu z książką” – 7 marca zapraszamy na spotkania z pisarzami, a 8 marca na wielką wymianę książek „Z półki na półkę”.
komentarze [92]
Patrzę, nie dowierzam... Lipińska w tytule przed Tokarczuk - i już nawet nie czytam tego artykułu - tak zniesmaczona jestem.
Patrzę, nie dowierzam... Lipińska w tytule przed Tokarczuk - i już nawet nie czytam tego artykułu - tak zniesmaczona jestem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Blanka Lipińska, „Kołysanka z Auschwitz” i Olga Tokarczuk
Tytuł, który już na początku budzi zgrzyt i sprawia, że trudno zagłębić się w dalszą treść, gdyż okazuje się, że nijaka Blanka Lipińska ze swoją literaturą, która w żaden sposób nie skłania mnie do sięgnięcia po jej książki bez względu na to, jak dobre lub nie mogą być stawiana jest przed Noblistką i w tym jednym słowie zamyka się wszystko. Dziwię się, że tak promuje Galę Empiku najbardziej szanujący się portal literacki w Polsce.
W środku zaś tytuł, który z Auschwitz zrobił chwyt marketingowy, nie on sam zresztą tylko wysypująca się z półek sklepowych mnogość książek o miejscu, który nigdy nie powinno być postrzegane jako sposób na zarabianie i mnożenie pieniędzy. Pewien Tatuażysta... po burzy, jaka dotknęła ten tytuł nadal jest postrzegany przez Wydawnictwo Marginesy jako książka oparta na faktach, a jak doskonale wiemy było w niej znacznie więcej mitów, niż faktów. Po niej pojawił się wysyp mniej lub bardziej udanej literatury obozowej, która z tym, co działo się 75 lat temu zapewne nie ma wiele wspólnego.
I już na finał - Odkrycie Roku 2019 - Jakub Małecki, to już pozostawię bez komentarza. Z roku na rok ta impreza traci nie tylko swój zdawać by się mogło prestiż, ale być może rację bytu.
Blanka Lipińska, „Kołysanka z Auschwitz” i Olga Tokarczuk
Tytuł, który już na początku budzi zgrzyt i sprawia, że trudno zagłębić się w dalszą treść, gdyż okazuje się, że nijaka Blanka Lipińska ze swoją literaturą, która w żaden sposób nie skłania mnie do sięgnięcia po jej książki bez względu na to, jak dobre lub nie mogą być stawiana jest przed Noblistką i w tym jednym...
Większość księgarni ma produkt zwany ,,książką'' i kieruje się tylko i wyłącznie trendami mody. Mają w swoich zbiorach tylko to co schodzi plus gdzieś tam na najniższej półce czy w zakurzonym miejscu trochę klasyki, bo być musi.Czasem ktoś przyjdzie i się o to spyta. Książka zniżona do poziomu kiełbasy czy papieru toaletowego.
Na święta obowiązkowo - love story w górach, w samotnej chatce , czy nad morzem w pensjonacie- kobieta po przejściach mężczyzna z przeszłością czy na odwrót. Masę tego się sprzedaje. Dodatkowo w tamtym roku był super bestseller- Tokarczuk ludzie pytali się tylko o to. Nobel zrobił swoje. Reklama. Sprzedaż. Kasa. W sumie to moim skromnym zdaniem wszystko się właśnie o tą kasę , o tą mamonę rozbija. Auschwitz na bank się sprzeda. Spowiedź Hitlera, Fotograf Hitlera, Przyjaciel Hitlera itp. Nie zapominajmy i Stalinie i tak w koło Macieju. Romansidła typu 50 twarzy Janka czy Franka nie mającego nic wspólnego z rzeczywistością. Ma szokować. Wyuzdane fantazje erotyczne przelewane na papier świadczące o niedojrzałości emocjonalnej skądinąd o poważnych zaburzeniach. Kryminały tasiemce produkowane a nie pisane. Dla większości pisarzy powiedzmy sobie szczerze nie istnieje czytelnik. Istnieje tylko sława, laury , bale i kasa. Nie trzeba się dziś nawet wysilać za bardzo. Mają zawyżone ego./ przy paradoksalnie niskiej samoocenie często to aż bije po oczach w książkach ich bohaterowie to odzwierciedlenie alter ego pisarza /
A co się ludziom podoba ewidentnie widać to wyraźnie - w telewizji programy typu goglebox czy jak to tam sie nazywa, damy i wieśniaczki, dlaczego ja ? chłopaki do wzięcia , Zenek plus Sławomir. Kuba ze swoim chamstwem i drwinami. W muzyce, sztuce, kinematografii, teatrze i literaturze króluje byle jakoś żeby nie rzec po prostu dziadostwo. Przyszło nam żyć w świecie plastiku, ludzi bez wyrazu, charakteru, wszystko jak klony. Ludzie którzy papugują wszystko i wszystkich każde jedno zachowanie. Nie mając innego lepszego ? życia śledzimy na portalach to co jedzą inni, to co robią a co tak naprawdę robią ludzie z siebie ? Pajaca. Obnażają się ludzie z własnego życia, potem pretensje, wielkie larum jak jedna z drugą znajdzie swoje fotki na stronie porno. Spowiadanie się ze swojego życia na facebbokach, instagramach czy innego typu badziejstwie. Obłuda, fałsz i zakłamanie. Czy ktoś taki sięgnie po wartościową książkę ? Czy coś z niej w ogóle zrozumie ? Czy przeczyta aby do końca ?
Nie mamy własnego zdania. Ludzie często bojąc się opinii podzielają zdanie ogółu. Przykład. Ulubiony zespół wydaje nową płytę, która jest ewidentnie do kitu. Czekamy na nią kilka lat/ albo i kilkanaście/ ale jest aplauz, jest sztos w komentarzach. Tylko sprzedaż nijaka, na koncertach wolą jednak te stare numery które często zna się na pamięć, te nowe no wiesz.....trzeba posłuchać kilka, kilkanaście razy....inny styl...inne czasy , takie następuje tłumaczenie artysty. Dopiero po czasie jak ktoś się odważy powiedzieć prawdę to słychać tu głos , tam drugi, trzeci w końcu jest cały las rąk, że jednak fakt zespół obniżył loty i to bardzo.
Za bardzo chcemy uwierzyć , że gniot jest cudem i sami się oszukujemy. Tak samo jest z książkami. Bierzemy w ciemno następne książki pisarzy, a one te bestsellery są często tylko kopią poprzedniej i na samym końcu jest haczyk, jakaś wielka tajemnica, która nie pozwala zasnąć...tajemnica wstępem do kolejnej książki i kolejnej i kolejnej.....ważne aby kasa się zgadzała. Sami się oszukujemy i łudzimy a trzeba jawnie i stanowczo bubla nazwać bublem. I nie bać się cisnąć w kąt nieudaną książkę ulubionego, ukochanego pisarza. On nie miał skrupułów.
Większość księgarni ma produkt zwany ,,książką'' i kieruje się tylko i wyłącznie trendami mody. Mają w swoich zbiorach tylko to co schodzi plus gdzieś tam na najniższej półce czy w zakurzonym miejscu trochę klasyki, bo być musi.Czasem ktoś przyjdzie i się o to spyta. Książka zniżona do poziomu kiełbasy czy papieru toaletowego.
Na święta obowiązkowo - love story w górach,...
Patrzę na te wybrane jako wygrane tytuły i przypomina mi się szkolny żart: "Kowalski, wymień nazwisko największego polskiego poety, i dlaczego to Norwid?" Tutaj podobnie: Która książka jest najlepsza i dlaczego z Agory...
Jak powszechnie wiadomo: nie ważne jak i o czym piszesz pracę, lecz kto jest promotorem. A tu kto robi książce promocję.
Patrzę na te wybrane jako wygrane tytuły i przypomina mi się szkolny żart: "Kowalski, wymień nazwisko największego polskiego poety, i dlaczego to Norwid?" Tutaj podobnie: Która książka jest najlepsza i dlaczego z Agory...
Jak powszechnie wiadomo: nie ważne jak i o czym piszesz pracę, lecz kto jest promotorem. A tu kto robi książce promocję.
Z oceną to różnie,są tu książki Jedna osoba oceni na jedną gwiazdkę, druga na 6. I nie mówię o Blance.
Z oceną to różnie,są tu książki Jedna osoba oceni na jedną gwiazdkę, druga na 6. I nie mówię o Blance.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pierwszy raz w tym roku miałam okazje zobaczyć te wydarzenie.
I przyznam, ze teraz juz wiem dlaczego wcześniej nawet nie oglądałam.
Zdecydowanie większość przyznanych nagród nie były faktycznym odzwierciedleniem rzeczywistości.
Według mnie nie powinna liczyć się sprzedaż a ocena.
Przecież logiczne, ze aby ocenić trzeba przeczytać - kupić.
Nie ocenia sie ksiazki po okładce czy opisie.
Pierwszy raz w tym roku miałam okazje zobaczyć te wydarzenie.
I przyznam, ze teraz juz wiem dlaczego wcześniej nawet nie oglądałam.
Zdecydowanie większość przyznanych nagród nie były faktycznym odzwierciedleniem rzeczywistości.
Według mnie nie powinna liczyć się sprzedaż a ocena.
Przecież logiczne, ze aby ocenić trzeba przeczytać - kupić.
Nie ocenia sie ksiazki po...
To dobry czytelnik
Sprawia,że książka jest dobra
Ralph Waldo Emerson
To dobry czytelnik
Sprawia,że książka jest dobra
Ralph Waldo Emerson
Byle reklama sieciówki poszła. Ciekawe, swoją drogą, czy zaczęli lepiej pracowników traktować
Byle reklama sieciówki poszła. Ciekawe, swoją drogą, czy zaczęli lepiej pracowników traktować
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Właściwie to jaką wartość informacyjną ma plebiscyt na temat "jakiego towaru najwięcej udało się sprzedać korporacji X" ?
Literatura - kiepsko ,w kategorii muzyka to już najwyższy poziom chłamu - nawet ambitniejszych kategorii nie otwierają.
Przewidywalne w sumie. W plebiscycie bestsellerów Biedronki jakoś bym się nie spodziewał nominacji i zwycięstwa Chateau Latour , Crottin de Chavignol i nowozelandzkiej jagnięciny mlecznej
Właściwie to jaką wartość informacyjną ma plebiscyt na temat "jakiego towaru najwięcej udało się sprzedać korporacji X" ?
Literatura - kiepsko ,w kategorii muzyka to już najwyższy poziom chłamu - nawet ambitniejszych kategorii nie otwierają.
Przewidywalne w sumie. W plebiscycie bestsellerów Biedronki jakoś bym się nie spodziewał nominacji i zwycięstwa Chateau Latour ,...
Ja z muzyki to wybieram,taką za którą proboszcz by wygonił z miasta.Ja lubię kupować w Biedronce książki.Na mój gust to odpowiada mi.
Ja z muzyki to wybieram,taką za którą proboszcz by wygonił z miasta.Ja lubię kupować w Biedronce książki.Na mój gust to odpowiada mi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMożesz wszystko co chcesz. Wszystko jest dla ludzi. Chodzi o to, że z imprezy marketingowo-sprzedażowej robi się na chama wydarzenie kulturalne
Możesz wszystko co chcesz. Wszystko jest dla ludzi. Chodzi o to, że z imprezy marketingowo-sprzedażowej robi się na chama wydarzenie kulturalne
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNigdy na takiej nie byłem.
Nigdy na takiej nie byłem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja nie wiem,jaki mam gust.Nie będę się sam oceniał.
A ja nie wiem,jaki mam gust.Nie będę się sam oceniał.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCóż.... Nie chciałbym by ktokolwiek poczuł się urażony ale jaki konsument taka jakość serwowanego towaru...
Cóż.... Nie chciałbym by ktokolwiek poczuł się urażony ale jaki konsument taka jakość serwowanego towaru...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo bo to jest kiosk ruchu. Tylko taki megakiosk ruchu. Można kupić temperówkę, piórnik., blender kielichowy, poradnik Dziurskiej o chorobach oraz jakiś tzw artykuł kreatywny. Ludzie może i czytają ale najwięcej tego czego czytać nie warto. Może i słuchają muzyki ale zwykle tej najprostszej. Może i oglądają filmy ale zwykle te mało wymagające. Krzywa Gaussa.
No bo to jest kiosk ruchu. Tylko taki megakiosk ruchu. Można kupić temperówkę, piórnik., blender kielichowy, poradnik Dziurskiej o chorobach oraz jakiś tzw artykuł kreatywny. Ludzie może i czytają ale najwięcej tego czego czytać nie warto. Może i słuchają muzyki ale zwykle tej najprostszej. Może i oglądają filmy ale zwykle te mało wymagające. Krzywa Gaussa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Renax Ja bym się bała uogólniać i wypowiadać się o guście całości użytkowników LC. Mogę mówić o guście znajomych i obserwowanych. Tylko, że ci ludzie, dlatego należą do tej kategorii, że mają gust zbliżony do mojego.
@Renax Ja bym się bała uogólniać i wypowiadać się o guście całości użytkowników LC. Mogę mówić o guście znajomych i obserwowanych. Tylko, że ci ludzie, dlatego należą do tej kategorii, że mają gust zbliżony do mojego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa może powiem,bez podawania nicków./Znajomi moi,czytają wszystko.Od Blanki,po Tokarczuk.Jedni czytają książki specjalistyczne,drudzy beletrystykę.
Ja może powiem,bez podawania nicków./Znajomi moi,czytają wszystko.Od Blanki,po Tokarczuk.Jedni czytają książki specjalistyczne,drudzy beletrystykę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Renax
No kultura masowa często jest kulturą niskich lotów i niewymagająca. A czy jest masowa właśnie dlatego, że jest prosta i niewymagająca czy dopiero jej banalność staje się efektem jej masowości to ja nie podejmuję się ocenić.
Wystarczy spojrzeć co jest przez ludzi masowo słuchane, oglądane w kinach by nie być zaskoczonym tym co cieszy się czytelniczym wzięciem.
Przy czym mnie nie niepokoi, że takie książki biją rekordy popularności. Mnie przeraża, że bardzo szerokie grono czyta TYLKO tego pokroju literaturę.
Cóż....
@Renax
No kultura masowa często jest kulturą niskich lotów i niewymagająca. A czy jest masowa właśnie dlatego, że jest prosta i niewymagająca czy dopiero jej banalność staje się efektem jej masowości to ja nie podejmuję się ocenić.
Wystarczy spojrzeć co jest przez ludzi masowo słuchane, oglądane w kinach by nie być zaskoczonym tym co cieszy się czytelniczym wzięciem.
Przy...
Ja mimo ,to się cieszę.Ze coś czytają.Dla mnie bez znaczenia co.
Ja mimo ,to się cieszę.Ze coś czytają.Dla mnie bez znaczenia co.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Baldwin podniosłeś bardzo ciekawy temat. Może z innej beczki. Kiedyś jakoś pan (nie mogłam znaleźć nazwiska, kiedyś go znałam) namalował obraz "Jeleń na rykowisku" Obraz wystawił na jakieś wystawie i spotkał się z pochwałami. Po pewnym czasie ten sam obraz stał się synonimem kiczu.
Myśląc o masowej nasuwa mi się od razu, prosta i niewymagająca, a jednocześnie otaczająca nas i ciągle promowana, po którą najłatwiej sięgnąć. Jest to jednak kwestia wychowania, pokazania innych możliwości, od dziecka kształtowania gustów i walki ze stereotypami. Podam przykład. Moja koleżanka z pracy, która twierdziła, że jak słyszy orkiestrę symfoniczną to "robi jej się niedobrze". Zapytałam się czy podobają jej się ścieżki dźwiękowe z filmów, które lubiła, bo właśnie tam słyszy orkiestrę symfoniczną.
Kiedyś czytając książkę miałam włączony telewizor i koncert muzyki Disco-polo. Nie potrafiłam rozróżnić utworów, była ciągle ta sama linia melodyczna, ten sam rytm, różniły się słowa. W książkach mamy to samo, ten sam motyw i sposób przedstawiania. Przeczytałam parę serii fantasy i był w nich ten sam schemat. Może wolimy tkwić w jakimś obszarze który już znamy, który jest bezpieczny i przewidywalny.
@Baldwin podniosłeś bardzo ciekawy temat. Może z innej beczki. Kiedyś jakoś pan (nie mogłam znaleźć nazwiska, kiedyś go znałam) namalował obraz "Jeleń na rykowisku" Obraz wystawił na jakieś wystawie i spotkał się z pochwałami. Po pewnym czasie ten sam obraz stał się synonimem kiczu.
Myśląc o masowej nasuwa mi się od razu, prosta i niewymagająca, a jednocześnie otaczająca...
Podobnie jest w kryminałach,wątek ten sam.aNawet zauważyłem,że w podobny sposób się kończą
Podobnie jest w kryminałach,wątek ten sam.aNawet zauważyłem,że w podobny sposób się kończą
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie wiem czy to jeszcze nie jest inaczej trochę. Mam wrażenie, że przemysł rozrywkowy ( w końcu wielkie pieniądze na marketing) funduje ludziom coś w rodzaju imitacji kultury ambitnej albo inaczej - stopniowe przenikanie popkulturowej rozrywki na pole zastrzeżone dawniej dla rzeczy poważniejszych. I to się dzieje tak w literaturze jak w muzyce czy kinematografii.
Jest świetna egzemplifikacja np w muzyce polskiej. Niejaki Pan Piotr :) komponuje kilka piosenek, takich raczej w stylu pop, aranżuje to na orkiestrę symfoniczną i udaje, że dyryguje. I potem to się nazywa "oratorium". Publiczność zaczyna szczerze wierzyć, że słuchała czego naprawdę poważnego, "symfonicznego". Podobnie, premiera kolejnego "Bonda" to oczekiwane "wydarzenie" w kinematografii.
To w sumie rodzaj marketingowego oszustwa.
Nie wiem czy to jeszcze nie jest inaczej trochę. Mam wrażenie, że przemysł rozrywkowy ( w końcu wielkie pieniądze na marketing) funduje ludziom coś w rodzaju imitacji kultury ambitnej albo inaczej - stopniowe przenikanie popkulturowej rozrywki na pole zastrzeżone dawniej dla rzeczy poważniejszych. I to się dzieje tak w literaturze jak w muzyce czy kinematografii.
Jest...
Jeszcze ciekawiej było, gdy przyjechał kolega mojej Córki, student kompozycji i teorii muzyki, nie Polak. Puściłam mu takie sławne oratorium. Chłopak aż się zagotował, że takiego zlepka plagiatów dawno nie słyszał i może podać utwory, których to były plagiaty.
Jeszcze ciekawiej było, gdy przyjechał kolega mojej Córki, student kompozycji i teorii muzyki, nie Polak. Puściłam mu takie sławne oratorium. Chłopak aż się zagotował, że takiego zlepka plagiatów dawno nie słyszał i może podać utwory, których to były plagiaty.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWcale się nie dziwię. Co do EMPIKu to od lat obserwuję jaki jest zjazd jakościowy w ofercie zwłaszcza muzycznej i filmowej ( z literaturą jeszcze nie jest tak źle). I to nawet widać w ofercie internetowej, choć łagodniej. Na półkach sklepowych oferta ciekawsza jest sukcesywnie zmniejszana.
Wcale się nie dziwię. Co do EMPIKu to od lat obserwuję jaki jest zjazd jakościowy w ofercie zwłaszcza muzycznej i filmowej ( z literaturą jeszcze nie jest tak źle). I to nawet widać w ofercie internetowej, choć łagodniej. Na półkach sklepowych oferta ciekawsza jest sukcesywnie zmniejszana.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa dziś oglądałem CDA Zakonnica z Uniwersum Obecność.Jezeli o muzykę to w Empiku nie ma NSBM
Ja dziś oglądałem CDA Zakonnica z Uniwersum Obecność.Jezeli o muzykę to w Empiku nie ma NSBM
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@jatymyoni
Nie ma chyba sensu rozwodzić się nad kondycją współczesnej kultury masowej. Prawda jest taka, że odbiorca winien posiadać narzędzia do tego by odróżnić kicz od sztuki (jakkolwiek rozumianych). A w takie narzędzia można się wyposażyć jedynie w procesie socjalizacji. Szkoła i środowisko rodzinne, koleżeńskie. A także dostęp do szerokich dóbr kultury (co z kolei powiązane jest ze statusem materialnym). Jeśli tego zabraknie to odbiorca nie tylko zredukuje się do konsumenta prostych przekazów i form rozrywki ale i nie będzie rozumiał czym jest pojęcie "deficytu finansów publicznych" czy nie będzie w stanie odcyfrować rozkładu jazdy autobusów.
Przy czym ja, tak jak wspomniałem, nie uważam kultury masowej za złą per se i nie odmawiam jej określonych walorów. Sam z niej czerpię i często ją sobie chwalę. Dramatem jest to, że dla wielu jest to jedyna forma przyjemności i kształtowania intelektualnej samoświadomości.
@jatymyoni
Nie ma chyba sensu rozwodzić się nad kondycją współczesnej kultury masowej. Prawda jest taka, że odbiorca winien posiadać narzędzia do tego by odróżnić kicz od sztuki (jakkolwiek rozumianych). A w takie narzędzia można się wyposażyć jedynie w procesie socjalizacji. Szkoła i środowisko rodzinne, koleżeńskie. A także dostęp do szerokich dóbr kultury (co z kolei...
Ja też nie jestem przeciw kulturze masowej, czasami jest to jedyna kultura dostępna. Oprócz wykluczenia materialnego jest jeszcze wykluczenie terytorialne. Niestety w większości obszarów jest to jedyna dostępna kultura. Nawet jak przyjeżdżają jasyć aktorzy to traktują to jak chałturę aby sobie dorobić. Prawdą jest :"czym skorupka za młodu nasiąknie...".
Ja też nie jestem przeciw kulturze masowej, czasami jest to jedyna kultura dostępna. Oprócz wykluczenia materialnego jest jeszcze wykluczenie terytorialne. Niestety w większości obszarów jest to jedyna dostępna kultura. Nawet jak przyjeżdżają jasyć aktorzy to traktują to jak chałturę aby sobie dorobić. Prawdą jest :"czym skorupka za młodu nasiąknie...".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A czy się ze mną zgadzacie,że książka to dziś tylko towar ? To nie ja wymyśliłem /
Towar taki jak ,mydło czy ser topiony.Płacisz i kupujesz ?
A czy się ze mną zgadzacie,że książka to dziś tylko towar ? To nie ja wymyśliłem /
Towar taki jak ,mydło czy ser topiony.Płacisz i kupujesz ?
Książka zawsze była towarem i będzie, chociaż specjalnym. Nie można innego towaru wypożyczyć za darmo, jak mamy w przypadku książek.
Książka zawsze była towarem i będzie, chociaż specjalnym. Nie można innego towaru wypożyczyć za darmo, jak mamy w przypadku książek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI oby tak zostało,że wypozyczec za darmo
I oby tak zostało,że wypozyczec za darmo
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPoza tą nową kategorią 'Odkrycia roku' to chyba Empik przygotował raczej spis książek, które lepiej omijać szerokim łukiem xD
Poza tą nową kategorią 'Odkrycia roku' to chyba Empik przygotował raczej spis książek, które lepiej omijać szerokim łukiem xD
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak słyszę słowo Bestseller, to się we mnie gotuję, to zazwyczaj są tak beznadziejne książki że szkoda i czasu i pieniędzy, książki powinny być oceniane po opiniach, a nie po ilości sprzedanych egzemplarzy. A o poziomie tej żenady świadczy choćby kategoria muzyczna pop/rock. W jednej kategori Roksana, Daria, Billy i Bajor.. Empik serio? Wstyd mi za was.
Jak słyszę słowo Bestseller, to się we mnie gotuję, to zazwyczaj są tak beznadziejne książki że szkoda i czasu i pieniędzy, książki powinny być oceniane po opiniach, a nie po ilości sprzedanych egzemplarzy. A o poziomie tej żenady świadczy choćby kategoria muzyczna pop/rock. W jednej kategori Roksana, Daria, Billy i Bajor.. Empik serio? Wstyd mi za was.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spammi się pacjentka ani 365 dni wcale nie podobały i bym ich nie kupiła...
mi się pacjentka ani 365 dni wcale nie podobały i bym ich nie kupiła...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBlanka Lipińska przed Olgą Tokarczuk w tytule tekstu na portalu poświęconym książkom - BEZ KOMENTARZA !!!
Blanka Lipińska przed Olgą Tokarczuk w tytule tekstu na portalu poświęconym książkom - BEZ KOMENTARZA !!!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja już nawet pomijam te bestsellerowe książki bo wiadomo, że chodzi o sprzedaż z Empikowych półek, ale sposób organizacji tej "gali" i przede wszystkim "prowadzenia".......... eh.
Najlepiej to chyba podsumowali Czytacze na swoim kanale YT.
Gdyby ktoś chciał posłuchać to podsyłam link.
https://www.youtube.com/watch?v=P8LPcnBc9zg
Ja już nawet pomijam te bestsellerowe książki bo wiadomo, że chodzi o sprzedaż z Empikowych półek, ale sposób organizacji tej "gali" i przede wszystkim "prowadzenia".......... eh.
Najlepiej to chyba podsumowali Czytacze na swoim kanale YT.
Gdyby ktoś chciał posłuchać to podsyłam link.
https://www.youtube.com/watch?v=P8LPcnBc9zg
W takich przypadkach nie liczy się przecież jakość i wartość dzieła literackiego, ale to w jakiej kreacji pokazała się Pani X i czy w ogóle się nie pokazała. Nie ma najmniejszego sensu oceniać tego pod jakimkolwiek merytorycznym kryterium. Książki w tym Empikowym zestawieniu były i dobre i gorsze, ale również takie, które książką bym nie nazwał, bo to po prostu obraza.
Naprawdę zawsze się zastanawiam nad tym swego rodzaju fenomenem: widzę, że ktoś z wypiekami na twarzy bierze książkę jednej z autorek (wymienionych wyżej) i leci do kasy. Literatura obyczajowa. Tak jakby była dobrem reglamentowanym, a na jej kartach znajdował się przepis na udane życie w alkowie i jeszcze sekret mikstury Panoramiksa. Myślę sobie: dobra, super, wydajesz kasę na książkę, ale dlaczegóż na taką? A ten ktoś nie jest w wieku, gdy pierwszy wąs się sypie, tylko sumiaste wąsiska posiada. Wspólne pierogi z żoną w barze mlecznym bardziej by chyba zbliżyły. I takie to są wydawnicze "rarytaski."
W takich przypadkach nie liczy się przecież jakość i wartość dzieła literackiego, ale to w jakiej kreacji pokazała się Pani X i czy w ogóle się nie pokazała. Nie ma najmniejszego sensu oceniać tego pod jakimkolwiek merytorycznym kryterium. Książki w tym Empikowym zestawieniu były i dobre i gorsze, ale również takie, które książką bym nie nazwał, bo to po prostu obraza.
...
Bardzo trafna refleksja...
Bardzo trafna refleksja...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A ja się cieszę, że ludzie czytają. Po prostu, niech czytają.
Ocenianie kogoś pod kątem wieku i takie "dziwowanie się", że kupuje taką a nie inną literaturę, że cieszy się lekturą obyczajówki - trochę to słabe. Zabrakło tylko Twojego "co powinien" czytać ten ktoś z sumiastym wąsem.
A ja się cieszę, że ludzie czytają. Po prostu, niech czytają.
Ocenianie kogoś pod kątem wieku i takie "dziwowanie się", że kupuje taką a nie inną literaturę, że cieszy się lekturą obyczajówki - trochę to słabe. Zabrakło tylko Twojego "co powinien" czytać ten ktoś z sumiastym wąsem.
@Skazani_na_Czytanie zupełnie nie miałam zamiaru wkraczać na tory tego typu zagadnienia, ale niech będzie - moim zdaniem każdy ma swój rozum i każdy za siebie decyduje.
Osobiście uważam, że "365 dni" jest po prostu źle napisane, no i co z tego? Ktoś ma decydować, że tego nie wolno publikować, czytać?
Dyktowanie co trzeba czytać kończy się wraz ze szkołą i obowiązkowymi lekturami, potem człowiek jest wolny ;)
I nie "niech czytają byle co, byleby czytać" tylko "niech ludzie czytają". Po prostu niech czytają co chcą; dla rozrywki, dla odmóżdżenia, dla przyjemności. I niech się nie wstydzą tego co czytają.
@Skazani_na_Czytanie zupełnie nie miałam zamiaru wkraczać na tory tego typu zagadnienia, ale niech będzie - moim zdaniem każdy ma swój rozum i każdy za siebie decyduje.
Osobiście uważam, że "365 dni" jest po prostu źle napisane, no i co z tego? Ktoś ma decydować, że tego nie wolno publikować, czytać?
Dyktowanie co trzeba czytać kończy się wraz ze szkołą i obowiązkowymi...
@Skazani_na_Czytanie W tym właśnie jest problem i pewna sprzeczność. Z jednej strony narzekamy, że ludzie nie czytają, z drugiej, jeżeli czytają, to narzekamy, że czytają nie to. A ja zawsze mam nadzieję, że jeżeli już ktoś czyta, to sięgnie też po inne tytuły. Ważne, żeby ludzie czytali.
@Skazani_na_Czytanie W tym właśnie jest problem i pewna sprzeczność. Z jednej strony narzekamy, że ludzie nie czytają, z drugiej, jeżeli czytają, to narzekamy, że czytają nie to. A ja zawsze mam nadzieję, że jeżeli już ktoś czyta, to sięgnie też po inne tytuły. Ważne, żeby ludzie czytali.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czasami od tego typu książek zaczyna się pasja do czytania, poznawania rownież innych kategorii.
U mnie górują kryminały. Ale czasami człowiek musi się odciąć od mrocznej strony i siegnąć po obyczajówkę. Dla zresetowania mózgu.
I uwazam, ze wstydzić się może ktoś kto łamie prawo a nie, że przeczytał książkę która się innym nie podoba :)
Czasami od tego typu książek zaczyna się pasja do czytania, poznawania rownież innych kategorii.
U mnie górują kryminały. Ale czasami człowiek musi się odciąć od mrocznej strony i siegnąć po obyczajówkę. Dla zresetowania mózgu.
I uwazam, ze wstydzić się może ktoś kto łamie prawo a nie, że przeczytał książkę która się innym nie podoba :)
To chyba nie jest kwestia wstydu. Moim zdaniem, generalnie, za mało czytamy. I tu jest rola właśnie takiego Empiku. Każdy go zna, każdy robił tam zakupy. Jeśli mamy promować szeroko pojęte czytelnictwo, to promujmy rzeczy o chociażby znikomej wartości, a nie totalną grafomanię tudzież studium wulgarności. No, chyba nie o to powinno chodzić. Promocja kultury? Żart i to niesmaczny. Czym się tu szczycić? Że bestsellerem jest coś bardzo, bardzo kiepskiego? O gustach się wprawdzie winno nie dyskutować, ale są granice.
To chyba nie jest kwestia wstydu. Moim zdaniem, generalnie, za mało czytamy. I tu jest rola właśnie takiego Empiku. Każdy go zna, każdy robił tam zakupy. Jeśli mamy promować szeroko pojęte czytelnictwo, to promujmy rzeczy o chociażby znikomej wartości, a nie totalną grafomanię tudzież studium wulgarności. No, chyba nie o to powinno chodzić. Promocja kultury? Żart i to...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTutaj sie zgodzę :) bestselerem powinny być ksiazki które zostały najwyższa notę a nie najbardziej sie sprzedały.
Tutaj sie zgodzę :) bestselerem powinny być ksiazki które zostały najwyższa notę a nie najbardziej sie sprzedały.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nigdy nie zdarzyło mi się krytykować kogokolwiek za to co czyta. O gustach nie dyskutuję. Ważne jest aby jak najwięcej ludzi czytało, a każdy wybiera to co mu odpowiada.
Natomiast mogę tak jak @Horży poddać ocenie poziom książek jakie się promuje w Empiku i innych wielkich sieciach. Nie wierzę, że oni odpowiadają na zapotrzebowanie klientów, bo oni to zapotrzebowanie kreują.
Nigdy nie zdarzyło mi się krytykować kogokolwiek za to co czyta. O gustach nie dyskutuję. Ważne jest aby jak najwięcej ludzi czytało, a każdy wybiera to co mu odpowiada.
Natomiast mogę tak jak @Horży poddać ocenie poziom książek jakie się promuje w Empiku i innych wielkich sieciach. Nie wierzę, że oni odpowiadają na zapotrzebowanie klientów, bo oni to zapotrzebowanie kreują.
Zaczynam reagować alergią na książki, które w tytule mają "Auschwitz", za dużo tego."Tatuażysta z Auschwitz", "Kołysanka z Auschwitz", "Bibliotekarka z Auschwitz", "Anioł z Auschwitz", "Skrzypce z Auschwitz", "Cafe Auschwitz". Zdecydowanie wolę literaturę faktu, jeśli chodzi o tematykę obozową, książki tak zwane "luźno inspirowane czyimś życiem" po słynnym "Tatuażyście..." odpuszczam.
Zaczynam reagować alergią na książki, które w tytule mają "Auschwitz", za dużo tego."Tatuażysta z Auschwitz", "Kołysanka z Auschwitz", "Bibliotekarka z Auschwitz", "Anioł z Auschwitz", "Skrzypce z Auschwitz", "Cafe Auschwitz". Zdecydowanie wolę literaturę faktu, jeśli chodzi o tematykę obozową, książki tak zwane "luźno inspirowane czyimś życiem" po słynnym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTeż mam to samo. Nie tylko dotyczy to Auschwitz, ale też Syberii. Nastała moda na książki obozowe i lagrowe, a więc każdy pragnie coś uszczknąć sobie z tego tortu i powstają coraz nowe rewelacje. Jak widać ludzie kupią wszystko. Ja też wolę literaturę faktu i wspomnienia więźniów bez obróbki i odpuszczam wszystkie nowości.
Też mam to samo. Nie tylko dotyczy to Auschwitz, ale też Syberii. Nastała moda na książki obozowe i lagrowe, a więc każdy pragnie coś uszczknąć sobie z tego tortu i powstają coraz nowe rewelacje. Jak widać ludzie kupią wszystko. Ja też wolę literaturę faktu i wspomnienia więźniów bez obróbki i odpuszczam wszystkie nowości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak w każdej sferze w tej literackiej też panują trendy, teraz aktualnie książki "obozowe" są na fali. Wydaje mi się, że jeszcze chwila i rynek się nasyci.
Jak w każdej sferze w tej literackiej też panują trendy, teraz aktualnie książki "obozowe" są na fali. Wydaje mi się, że jeszcze chwila i rynek się nasyci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTyle tylko, że pozostanie na rynku dużo nic nie wartej, a wręcz kłamliwej literatury i prawdzie coraz ciężej będzie się przebić do świadomości.
Tyle tylko, że pozostanie na rynku dużo nic nie wartej, a wręcz kłamliwej literatury i prawdzie coraz ciężej będzie się przebić do świadomości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNic się na to nie poradzi a co ciekawsi czytelnicy będą weryfikować informacje.
Nic się na to nie poradzi a co ciekawsi czytelnicy będą weryfikować informacje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA co młodsi będą te romansidła łykać jako prawdę.
A co młodsi będą te romansidła łykać jako prawdę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa też czytam romanse
Ja też czytam romanse
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Myśle, ze to jest związane z rocznica.
Jest tego dość sporo. Co nie znaczy, ze niektóre z nich nie sa warte przeczytania :)
Pozdrawiam :)
Myśle, ze to jest związane z rocznica.
Jest tego dość sporo. Co nie znaczy, ze niektóre z nich nie sa warte przeczytania :)
Pozdrawiam :)
Tak, też uważam, że jest to próba wykorzystania popularności tego tematu, z racji rocznicy...
Podobnie zadziało się w okolicach rocznicy wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Książki z nazwą Czarnobyl. w tytule zalały rynek.
Tak, też uważam, że jest to próba wykorzystania popularności tego tematu, z racji rocznicy...
Podobnie zadziało się w okolicach rocznicy wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Książki z nazwą Czarnobyl. w tytule zalały rynek.
Phi1 Już tyle razy rozmawialiśmy tutaj o tzw. "bestsellerach". To, ze się sprzedają nie znaczy, że są dobre czy się podobają.... tylko, ze się dobrze sprzedają. A wystarczyłoby zrobić ranking ocen dla "bestsellerów" i okazałoby się jak to jest. Książki czy filmy są jak owoc, którego się nigdy nie smakowało - nie poznasz, dopóki nie spróbujesz. Wygląda super, pachnie intrygująca... smakuje słabo i cała reszta ląduje w koszu. Ileż to razy tak bywa?
Zwykły chwyt marketingowy - kup pan cegłę, schodzą jak ciepłe bułeczki, brać puki jest.
Phi1 Już tyle razy rozmawialiśmy tutaj o tzw. "bestsellerach". To, ze się sprzedają nie znaczy, że są dobre czy się podobają.... tylko, ze się dobrze sprzedają. A wystarczyłoby zrobić ranking ocen dla "bestsellerów" i okazałoby się jak to jest. Książki czy filmy są jak owoc, którego się nigdy nie smakowało - nie poznasz, dopóki nie spróbujesz. Wygląda super, pachnie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzyli się potwierdzają moje słowa.Ludzie,przy czytaniu chcą głównie prostej rozrywki.
Czyli się potwierdzają moje słowa.Ludzie,przy czytaniu chcą głównie prostej rozrywki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoże ludziom to starczy, książka taka.Ja też czytałem
Może ludziom to starczy, książka taka.Ja też czytałem
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie jestem ekspertem,ale też tak robię.Przyznaje sięchoc po erotyk to dość rzadko
Nie jestem ekspertem,ale też tak robię.Przyznaje sięchoc po erotyk to dość rzadko
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzęsto szukam w książkach rozrywki,i czytana tylko dla radości.
Często szukam w książkach rozrywki,i czytana tylko dla radości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWiększość z nas szuka w książkach rozrywki, poza nielicznymi wyjątkami (studenci i uczniowie). Ja też czytam wyłącznie dlatego, że sprawia mi to radość. Jednak ważny jest też poziom tej rozrywki, poziom rozrywki przeciętnego Polaka i co mu oferują w ramach marketingu.
Większość z nas szuka w książkach rozrywki, poza nielicznymi wyjątkami (studenci i uczniowie). Ja też czytam wyłącznie dlatego, że sprawia mi to radość. Jednak ważny jest też poziom tej rozrywki, poziom rozrywki przeciętnego Polaka i co mu oferują w ramach marketingu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo już gust.Jednemu daję rozrywkę Masterton innemu stare książki.De gustibus
To już gust.Jednemu daję rozrywkę Masterton innemu stare książki.De gustibus
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czy "rozrywka" nie pochodzi od słów "oderwać się" - oderwać się od rzeczywistości. To oderwanie się może być proste ale i złożone. Rozrywka może być "błaha" ale i "inteligentna". Jeden pogra w gry 4-of-kind inna poczyta inny pójdzie na disco. Wszystko to rozrywka. Czytanie to bądź co bądź rozrywka intelektualna. I teraz.... no tak, książki też są różne. Czy warto tutaj wartościować? ktoś potrzebuje odskoczni w romans inna w książkę historyczną a inny w naukową.
Dla rozrywki robimy większość rzeczy w naszym życiu i nie ma się co jej obawiać :)
Czy "rozrywka" nie pochodzi od słów "oderwać się" - oderwać się od rzeczywistości. To oderwanie się może być proste ale i złożone. Rozrywka może być "błaha" ale i "inteligentna". Jeden pogra w gry 4-of-kind inna poczyta inny pójdzie na disco. Wszystko to rozrywka. Czytanie to bądź co bądź rozrywka intelektualna. I teraz.... no tak, książki też są różne. Czy warto tutaj...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Książki są na tyle drogie, że mało kto kupuje je bez zastanowienia. Gdzieś przeczyta, gdzieś usłyszy od znajomych, kiedyś czytał autora i wtedy idzie i kupuje. Można to potraktować jako ranking preferencji czytelniczych Polaków.
Masz rację, każdy wybiera sobie rodzaj rozrywki jaki mu odpowiada. Można jedynie zachęcać aby też poznać inne rodzaje rozrywek, jak i inne gatunki książek.
Książki są na tyle drogie, że mało kto kupuje je bez zastanowienia. Gdzieś przeczyta, gdzieś usłyszy od znajomych, kiedyś czytał autora i wtedy idzie i kupuje. Można to potraktować jako ranking preferencji czytelniczych Polaków.
Masz rację, każdy wybiera sobie rodzaj rozrywki jaki mu odpowiada. Można jedynie zachęcać aby też poznać inne rodzaje rozrywek, jak i inne gatunki...
Zawsze jak kupię książkę, muszę się namyśle.Czy warto kupić ,czy to jest to czego chce.I kiedy już kupię,myślę czy dobrze kupiłem
Zawsze jak kupię książkę, muszę się namyśle.Czy warto kupić ,czy to jest to czego chce.I kiedy już kupię,myślę czy dobrze kupiłem
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak postępuje większość ludzi. Mnie się zdarza w Taniej Księgarni kupić coś nieznanego, ale leżącego w kręgu moich zainteresowań lub tak myślę.
Tak postępuje większość ludzi. Mnie się zdarza w Taniej Księgarni kupić coś nieznanego, ale leżącego w kręgu moich zainteresowań lub tak myślę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa też kupię autorów nie znanych
Ja też kupię autorów nie znanych
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zgadzam sie :)
Oczywiście, ze sa gusta i gusta.
Ale nie oszukujmy sie, gowno zawinięte w piękny papier nadal będzie gownem. Czy ktos tego chce czy nie.
Czytam romanse i erotyki i nie tylko. Czytałam tez 365 dni, opis mnie zaintrygował.
Mozna napisac świetny erotyk który nie wnosi do naszego życia nic prócz chwili relaksu.
Niestety ale ksiazka Blanki do tego grona nie należy.
Jej wykonanie było tak słabe.
Po następne nawet nie planuje siegnac.
Szkoda mi czasu.
Zgadzam sie :)
Oczywiście, ze sa gusta i gusta.
Ale nie oszukujmy sie, gowno zawinięte w piękny papier nadal będzie gownem. Czy ktos tego chce czy nie.
Czytam romanse i erotyki i nie tylko. Czytałam tez 365 dni, opis mnie zaintrygował.
Mozna napisac świetny erotyk który nie wnosi do naszego życia nic prócz chwili relaksu.
Niestety ale ksiazka Blanki do tego grona nie...
Na temat tej książki nie mogę się wypowiadać, mnie było szkoda czasu, jak na większość tych bestsellerów. Czytałam "Serotonina" i "Złotą klatkę" Może przeczytam "Emigracja", "Nóż" i "Zimowla". Reszta mnie nie interesuje.
Na temat tej książki nie mogę się wypowiadać, mnie było szkoda czasu, jak na większość tych bestsellerów. Czytałam "Serotonina" i "Złotą klatkę" Może przeczytam "Emigracja", "Nóż" i "Zimowla". Reszta mnie nie interesuje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUwaga nie pisze o Blance,a skąd wiem .Czy kogoś nie śmieszy mój gust.Chocby to że czytam polskie obyczajówka . Według , opinii mężczyzn to nie interesuje
Uwaga nie pisze o Blance,a skąd wiem .Czy kogoś nie śmieszy mój gust.Chocby to że czytam polskie obyczajówka . Według , opinii mężczyzn to nie interesuje
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDlaczego ma kogokolwiek śmieszyć to co czytasz? Każdy czyta to co mu odpowiada i co go interesuje. Nie rób dziwnych podziałów w literaturze na męską i kobiecą. To jest podział sztuczny. Ja rzadko czytam obyczajówki i nie czytam romansów, to według tych podziałów jestem facetem?
Dlaczego ma kogokolwiek śmieszyć to co czytasz? Każdy czyta to co mu odpowiada i co go interesuje. Nie rób dziwnych podziałów w literaturze na męską i kobiecą. To jest podział sztuczny. Ja rzadko czytam obyczajówki i nie czytam romansów, to według tych podziałów jestem facetem?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa bym nie mógł czytać,tylko jednego gatunku.Na przykład tylko kryminały.Od czasu do czasu i fantasy i obyczajówka.Zreszta widać po moich przeczytane.Od Katarzyny Michalak po Świnia Edwarda Lee.
Ja bym nie mógł czytać,tylko jednego gatunku.Na przykład tylko kryminały.Od czasu do czasu i fantasy i obyczajówka.Zreszta widać po moich przeczytane.Od Katarzyny Michalak po Świnia Edwarda Lee.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa też nie czytam jednego gatunku, wiele jest jeszcze interesujących gatunków poza powieścia obyczajową, po którą czasem sięgam i romansami.
Ja też nie czytam jednego gatunku, wiele jest jeszcze interesujących gatunków poza powieścia obyczajową, po którą czasem sięgam i romansami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWielu tak robi
Wielu tak robi
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
U mnie kryminał na pierwszym miejscu :)
Fantastykę omijam. Kiedyś sięgałam po takie ksiazki. Teraz juz nie bardzo :)
Ale za to lubię sobie obejrzeć takie filmy :)
U mnie kryminał na pierwszym miejscu :)
Fantastykę omijam. Kiedyś sięgałam po takie ksiazki. Teraz juz nie bardzo :)
Ale za to lubię sobie obejrzeć takie filmy :)
Ja lubię fantasy,ale uważam że. Najlepsza to animacje,bo nie każdy aktor zagra elfa.Kryminal kocham polski
Ja lubię fantasy,ale uważam że. Najlepsza to animacje,bo nie każdy aktor zagra elfa.Kryminal kocham polski
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa wolę fantastykę czytać, niż oglądać. Lubię natomiast literaturę popularnonaukową, zawsze się czegoś ciekawego dowiem.
Ja wolę fantastykę czytać, niż oglądać. Lubię natomiast literaturę popularnonaukową, zawsze się czegoś ciekawego dowiem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRzecz jasna ,ja też wolę czytać.Przepraszam,że nie napisałem.
Rzecz jasna ,ja też wolę czytać.Przepraszam,że nie napisałem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
