
Kolejne 365 dni

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- 365 dni (tom 3)
- Data wydania:
- 2019-05-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-05-29
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788326828423
Ciężarna Laura zostaje postrzelona. Najlepsi lekarze walczą o życie kobiety. Jej mąż, głowa sycylijskiej mafii, musi podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu - kogo ocalić: ukochaną czy ich dziecko... Jakiego wyboru dokona Massimo? Czy życie bez Laury będzie miało dla niego jeszcze sens? Czy będzie potrafił w pojedynkę wychować ich syna? Miliony myśli kłębią mu się w głowie, ale żadna nie przynosi ukojenia. Nie wie, jak potoczą się losy jego rodziny. Czyje 365 dni będziemy śledzić w trzeciej części sagi?
"Kolejne 365 dni" to kontynuacja bestsellerowej serii Blanki Lipińskiej o Laurze Biel porwanej przez szefa sycylijskiej mafii. Poprzednie książki, „365 dni” i „Ten dzień”, sprzedały się w nakładzie ponad 500 000 egzemplarzy. Pełna erotyzmu i sensacyjnych zwrotów akcji powieść, porównywana do światowego bestsellera „50 twarzy Greya”, podbiła serca polskich kobiet. Jeśli komuś się wydaje, że Lipińskiej trudno będzie znów zaskoczyć czytelników, to powinien zapiąć pasy, bo "Kolejne 365 dni" jest niczym jazda rollercosterem!
Trwają prace nad ekranizacją serii. Premiera filmu planowana jest na walentynki 2020 roku.
Kup Kolejne 365 dni w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kolejne 365 dni
Poznaj innych czytelników
8017 użytkowników ma tytuł Kolejne 365 dni na półkach głównych- Przeczytane 7 116
- Chcę przeczytać 827
- Teraz czytam 74
- Posiadam 804
- 2019 228
- 2020 137
- 2020 112
- Ulubione 67
- 2019 46
- Przeczytane 2019 36



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kolejne 365 dni
Kolejne potwierdzenie że autorka ma lekkość pióra i odwagę. Świetnie się czytało! Polecam!
Kolejne potwierdzenie że autorka ma lekkość pióra i odwagę. Świetnie się czytało! Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się szybko, książka na raz. Przeczytałam ponieważ nie lubię niedokończonych historii :)
Czytało się szybko, książka na raz. Przeczytałam ponieważ nie lubię niedokończonych historii :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeciągnięta i przewidywalna historia, pełna sztucznych dramatów. Postacie irytujące, trudno wczuć się w fabułę.
Przeciągnięta i przewidywalna historia, pełna sztucznych dramatów. Postacie irytujące, trudno wczuć się w fabułę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokompletne nieporozumienie patola
kompletne nieporozumienie patola
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to365 dni – tom 2 to grafomania level hard. Dla mnie coś takiego nie powinno w ogóle zaliczać się do literatury ani stać obok prawdziwych książek. A jednak sprzedało się świetnie… Boże, kto to czyta?
365 dni – tom 2 to grafomania level hard. Dla mnie coś takiego nie powinno w ogóle zaliczać się do literatury ani stać obok prawdziwych książek. A jednak sprzedało się świetnie… Boże, kto to czyta?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSZKODLIWE. Jeśli miałabym podsumować wszystkie 3 książki autorki, to najlepszym do tego słowem będzie … SZKODLIWE. Dokładnie tak. Te książki są po prostu bardzo szkodliwe, z uwagi na ogólną wulgarność, prostackość, opis życia i wiele innych aspektów. Styl pisarski również pozostawia wiele do życzenia. Język jest brutalnie prosty, zdania wielokrotnie złożone należą do rzadkości. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że owe książki w nieodpowiedniej głowie mogą poczynić nieodwracalne szkody. Przede wszystkim skupię się na opisaniu głównej bohaterki - Laury, która jest głupiutką i do granic wulgarną kobietą, którą interesuje tylko i wyłącznie seks, alkohol, imprezy, moda, ogólny blichtr i luksus. Myślę, że kolejność jest nieprzypadkowa. Laura ma 29 lat (I część) i chwilowo nie pracuje, bo czuła się wypalona czyli „nic nie muszę, mogę wszystko” więc teraz wypoczywa. Będąc na wakacjach porywa ją sycylijski mafiozo. Serce jej wali ze strachu, ale … on jest taki przystojny i jak pachnie! Facet mówi jej, masz zemną być przez rok – jest pewny, że ona go sama pokocha, ale… jeśli uciekniesz to Twoją rodzinę spotka kara. Laura widząc, że nic nie wskóra (zresztą nawet nie próbuje) przystaje na jego propozycję. Koleś mówi, że bez jej zgody nawet jej nie dotknie, po czym 4strony dalej zaczyna ją obmacywać. Od tego momentu Laura zaczyna go kusić wszelkimi sposobami, aby jednak ją „obmacał”. Facet wybiera dla niej całą garderobę, łącznie z bielizną i decyduje w czym ma chodzić. Są to rzeczy z bardzo wysokiej półki, czyli takie jakie Laura lubi. Laura natomiast całe dnie spędza na leżeniu, spaniu, piciu alkoholu i zakupach. Chciałabym zaznaczyć, że w jej przypadku alkohol jest dużym problemem. Pije na umów, a kiedy chce przestać, nie bardzo może, bo wypiła już wszystko. Laura pomimo swojego wieku (przepraszam, ale 29 lat to raczej już nie podlotek) jest rozchwiana emocjonalnie, kompletnie niestabilna uczuciowo, wydaje się wręcz „znudzona życiem”. Bardziej rządzą nią prawa miednicy niż rozsądku (a to przecież panom się mówi myśl głową, a nie... "wiemy czym"). To wręcz niebywałe, ale w tak młodym wieku spróbowała niemal każdej dyscypliny sportowej – dzięki temu ma super zgrabne boskie ciało, na które wszyscy zwracają uwagę. Potrafi jeździć na motocyklu (ma uprawnienia),ma patent żeglarski, nurkuje. Zrobiła makijaż permanentny oczu, brwi, ust aby każdego dnia zaraz po przebudzeniu wyglądać bosko. Co za bajka... Wybaczcie, ale zwykły człowiek czyta takie rzeczy i zastanawia się, kiedy ona to wszystko i za co i wydaje mu się, że jego życie to pasmo klęsk, skoro nie ma tego co ma ona. A to nieprawda, bo można mieć mało lub nawet nie mieć nic i żyć po swojemu pełnym szczęściem. W 2 części Laura poznaje kolejnego mafioza, tym razem "super" faceta, który jest inteligentny, zabawny, uczciwy, opiekuńczy z modelowym ciałem - kolejny ideał, no, ale zabija ludzi, taki ma fach. Co robić? Facet traktuje ją jak królową, z niemałą czcią i Laura ma dylematy, ale tak chyba go kocha bo zamieszkują razem i tylko czasami myśli o tym, że on jednak jest za dla niej za grzeczny.... serio? W części 3 dochodzi do rozpadu związku z Włochem. Laurę spotkało wiele złego z jego strony i wybiera życie z Kanaryjczykiem. Niestety Laura spotyka się z Włochem na ślubie przyjaciółki, gdzie będąc pod wpływem alkoholu (czy ktoś jest tym zdziwiony?) rozmawia z Kanaryjczykiem i tak jakby z nim zrywa bo jednak kocha tego Włocha, który za chwilę zrobi jej jeszcze większą krzywdę bo taki ma plan. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że prawdziwi mężczyźni pomyślą, że przecież każda kobieta jest taka. Nie. Nie. I jeszcze raz NIE.
SZKODLIWE. Jeśli miałabym podsumować wszystkie 3 książki autorki, to najlepszym do tego słowem będzie … SZKODLIWE. Dokładnie tak. Te książki są po prostu bardzo szkodliwe, z uwagi na ogólną wulgarność, prostackość, opis życia i wiele innych aspektów. Styl pisarski również pozostawia wiele do życzenia. Język jest brutalnie prosty, zdania wielokrotnie złożone należą do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety pierwsza część nawet mi się podobała. Natomiast tutaj nie miałam ochoty dobrnąć do końca. Jednak chciałam dać szansę, aby dowiedzieć się jak ta historia się skończyła i jedyny plus to przede wszystkim zakończenie, które zaskakuje :)
Niestety pierwsza część nawet mi się podobała. Natomiast tutaj nie miałam ochoty dobrnąć do końca. Jednak chciałam dać szansę, aby dowiedzieć się jak ta historia się skończyła i jedyny plus to przede wszystkim zakończenie, które zaskakuje :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdybym powiedziała, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki byłoby to wielkim niedopowiedzeniem. Generalnie cała historia "365 dni" bardzo przypadła mi do gustu, jednak po skończeniu 3 części cały mój światopogląd dotyczący głównych bohaterów legł w gruzach. Prawie do samego końca myślałam, że kochany Nacho tak naprawdę robi w konia naiwną Laurę, a Massimo będzie we wszystko wrabiany. Trochę to wszystko jest dla mnie naciągane... Massimo, mimo wszystko oddaje jej firmę i majątek? Nie ma problemu z rozwodem?
Ogólnie książkę czytało się przyjemnie (w sumie dzięki Nacho),szybko, ale nie sądzę, że w przyszłości sięgnę po nią kolejny raz.
Gdybym powiedziała, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki byłoby to wielkim niedopowiedzeniem. Generalnie cała historia "365 dni" bardzo przypadła mi do gustu, jednak po skończeniu 3 części cały mój światopogląd dotyczący głównych bohaterów legł w gruzach. Prawie do samego końca myślałam, że kochany Nacho tak naprawdę robi w konia naiwną Laurę, a Massimo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParafrazując tytuł znanej piosenki dochodzi do końca trylogii "365 dni". Oj, biedna Laura, łatwo nie ma.
Jej świat w magicznej krainie, w której liczą się nowe szpilki, piękne ciuchy i bogactwo, dobiega końca? No, nie do końca... Okazuje się, że jej książę z bajki nie jest takim księciem. Ba, okazuje się brutalem, zboczonym oczywiście, który ma swój cel. Jego sen o tajemniczej nieznajomej okazał się płytki. Przynajmniej przyjaciółka głównej bohaterki odnalazła swoją miłość, ale czy zdaje sobie sprawę z czym wiążę się przyszłość jej dziecka?
Naiwne są te dziewczyny, żeby nie powiedzieć głupie. Sprzedać siebie w zamian za kosmetyki, czy luksusowe życie. Bohaterki Lipińskiej nie mają w sobie ani trochę godności. Seks, seks, seks i dla odmiany seks. Tylko oczywiście Laura nie chce być już związana z szefem mafii, choć ma szczęście i zostaje uratowana przez innego przystojnego porywacza, w którym musi się zakochać. Syndrom sztokholmski? Tak, ale dodatkowo okraszony uwodzeniem. Seks jest, oczywiście, ale jednak wolniejszy, słodki, różowy... Jakby dla podkreślenia dwóch, różnych mężczyzn.
Tymczasem Laura zostaje poniżona przez Massima. Wiadomo, musi być teraz zły, aby przekonać nas, że bohaterka wybiera dobrze i czytelniczka ma ja wspierać. Wątpię, żeby tę książkę czytali jacyś faceci. To książka napisana przez kobietę dla kobiet. Ale nawet Harlequiny nie są tak brutalne. Mam wrażenie jakbym czytała scenariusz filmu pornograficznego.
Nie, nie krytykuję tej książki, bo nie lubię romansów. Owszem, lubię, warto oderwać się od rzeczywistości i pomarzyć, ale tutaj pomysł został ściągnięty z literatury erotycznej Greja, potem dodano wątek mafii, bo przecież to się sprzeda. Zastanawiałam się, dlaczego tak wiele osób zachwyciło się tą książką i jestem smutna. Mam wrażenie, że miłość teraz przestaje istnieć. Zamiast tego liczy się seks, seks i jeszcze raz seks. Stąd też zapotrzebowanie na takie książki. Ale czy naprawdę tego chcemy? Czy nie marzymy o swoim Księciu z Bajki? Po co się sprzedawać?
Parafrazując tytuł znanej piosenki dochodzi do końca trylogii "365 dni". Oj, biedna Laura, łatwo nie ma.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJej świat w magicznej krainie, w której liczą się nowe szpilki, piękne ciuchy i bogactwo, dobiega końca? No, nie do końca... Okazuje się, że jej książę z bajki nie jest takim księciem. Ba, okazuje się brutalem, zboczonym oczywiście, który ma swój cel. Jego sen o...
Nareszcie koniec. Męczyłam tę trylogie do końca, bo nie lubie DNFów, ale oh boy, nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś to porzucił. Przy tym, to hiszpańskie telenowele to szczyt gatunku. “Zwroty akcji” niczym w opowieściach pani Irenki z warzywniaka. Wiadomo trochę pościgów i wybuchów oraz strzelanin, BO WIECIE - mAfIa.
Laura oczywiście przeżyła poprzedni tom i już od 16 strony normalnie toczy się akcja z jej perspektywy, więc nie wiem na jaki chuj autorka na okładce pisze teksty w stylu ugabuga, nie wiemy kogo 365 dni bedziemy śledzić tym razem :v
Od samego początku tego tomu Massimo zaczął być przedstawiany jako ten zły, mimo że defacto on się wcale nie zmienił. Dalej był manipulatorem, mordercą, wymuszaczem i miłośnikiem napaści seksualnych i gwałtów. Tylko teraz się to przestało Laurze nagle podobać, bo pojawił się Nacho.
Nasz Naczos - w tym tomie miał być tym dobrym, cudownym i autorka kreowała go na totalne przeciwieństwo Massimo żeby był lepszy. Nie wiem po co, bo też był red flagiem. Też wybuchy złości, obrażanie się o nic, brak komunikacji… To już pomijając że chłop jest mordercą na zlecenie, ale przecież hihi co tam, taki przystojny jest i w ogóle i dla Laury jest dobry, więc możemy przymknąć oko.
W tym tomie absurd goni absurd, nawet nie chce mi się strzępić ryja na to gówno XD
Laura ciągle tylko by się obklejała markowymi ciuchami, ale jak zaczęła ruchać Naczosa to jest taka szczęśliwa, że nie musi się stroić dla męża.
Massimo miał obsesję na punkcie Laury do tego stopnia, że porwał ją ponownie, zaćpał i gwałcił ledwo przytomną dniami i nocami, zrobił z niej sekslalę przykutą do łóżka. PO CZYM jak już udało się jej uciec to sie mu przypomniało, że ona mu się nie objawiła, tylko ją po prostu kiedyś widział i skoro to nie przeznaczenie ich spiknęło to on już nie jest zainteresowany i ma ją w dupie XD
Olga to jedna wielka pizda. Jak nie znoszę Laury to współczuję jej takiej “najlepszej” przyjaciółki. O dupe rozbić taką relację. Kolejny toxic.
Szczerze nie wiem co autorka ma w głowie, bo patrząc na to co pisze, to potrzebna jest jej pomoc. Nie wiem czy to jest projecting jej doświadczeń życiowych, które próbuje z siebie wyrzucić na papier, ale kurwa. To nie jest normalne.
Powiem tak, jeśli ktoś ma masochistyczne zapędy i chciałby przeczytać trylogię… To i tak nie polecam. Bardziej się to nada na podpałkę niż do czytania.
Nareszcie koniec. Męczyłam tę trylogie do końca, bo nie lubie DNFów, ale oh boy, nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś to porzucił. Przy tym, to hiszpańskie telenowele to szczyt gatunku. “Zwroty akcji” niczym w opowieściach pani Irenki z warzywniaka. Wiadomo trochę pościgów i wybuchów oraz strzelanin, BO WIECIE - mAfIa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLaura oczywiście przeżyła poprzedni tom i już od 16 strony...