Sabiko 
instagram.com/sabiko_reads
status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 dni temu
Teraz czytam
  • Chemik
    Chemik
    Autor:
    Powiedzmy, że nazywa się Alex. Tożsamość i imiona zmienia jak rękawiczki – pracuje dla amerykańskiej agencji rządowej, która jest tak tajna, że nawet nie ma nazwy. Alex zajmowała się przygotowywaniem...
    czytelników: 2050 | opinie: 150 | ocena: 6,32 (649 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-12 12:54:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Carve the Mark (tom 2)
 
2018-08-12 12:54:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3)
 
2018-08-12 12:53:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 2)
 
2018-08-12 12:28:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Jak zachowalibyście się w sytuacji, w której osoba, którą znacie, kochacie i obdarzacie zaufaniem okazała się zupełnie innym człowiekiem niż dotychczas sądziliście?
"Muszę to wiedzieć" to thriller psychologiczny z wątkami obyczajowymi, gdzie główna bohaterka Vivian, analityczka CIA, odkrywa siatkę rosyjskich szpiegów, działających na terenie Stanów Zjednoczonych. Dostanie się do komputera...
Jak zachowalibyście się w sytuacji, w której osoba, którą znacie, kochacie i obdarzacie zaufaniem okazała się zupełnie innym człowiekiem niż dotychczas sądziliście?
"Muszę to wiedzieć" to thriller psychologiczny z wątkami obyczajowymi, gdzie główna bohaterka Vivian, analityczka CIA, odkrywa siatkę rosyjskich szpiegów, działających na terenie Stanów Zjednoczonych. Dostanie się do komputera Jurija Jakowa, wiąże się z odkryciem tajemnic, których wolałaby nigdy nie poznać. Od tego momentu jej życie przewraca się do góry nogami. Vivian staje przed dylematem chronienia swojej rodziny, a lojalnością wobec kraju.
Akcja książki toczy się szybkim tempem. Każdy rozdział wnosi nowe informacje, wzbudzając w czytelniku chęć poznania dalszej historii Viv i jej rodziny. Umiejętnie wpleciony wątek miłosny dodaje książce charakteru.
Od tej pozycji nie da się oderwać. Cały czas chcemy więcej i więcej. Mogłoby się wydawać, że już wiemy kto za tym wszystkim stoi, a jednak wciąż się mylimy. Do samego końca, do ostatnich słów, wciąż jesteśmy zaskakiwani.

pokaż więcej

 
2018-08-12 12:26:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

"Gdzie sięga Twoja wyobraźnia, tam sięgasz i Ty" -Chiaki Mukai



Ah! Co to jest za książka!

"Kosmiczne dziewczyny. Zbiór 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu" zawiera tak niesamowite historie, że znowu chciałabym być małą dziewczynką, by mieć możliwość podjęcia w życiu zdecydowanie innych decyzji.

Jako mała dziewczyna, a później nastolatka, zawsze...
"Gdzie sięga Twoja wyobraźnia, tam sięgasz i Ty" -Chiaki Mukai



Ah! Co to jest za książka!

"Kosmiczne dziewczyny. Zbiór 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu" zawiera tak niesamowite historie, że znowu chciałabym być małą dziewczynką, by mieć możliwość podjęcia w życiu zdecydowanie innych decyzji.

Jako mała dziewczyna, a później nastolatka, zawsze kochałam wpatrywać się w gwiazdy. Kosmos fascynował mnie swoim ogromem, tajemnicą i pięknem. Wydawał się takim cichym, idealnym miejscem. Miałam wiele książek z mapami nieba, rysowałam konstelacje, spędzałam noce na szukaniu ich na firmamencie nieboskłonu, więc gdy @biznes zaproponowało mi zrecenzowanie "Kosmicznych dziewczyn" nie zastanawiałam się ani chwili.

Martwiłam się, że forma książki nie przypadnie mi do gustu, w końcu są to odrębne historie, jednak wszystkie razem tworzą niesamowity obraz kobiet, które podążyły za swoimi marzeniami, a do tego poznałam rozwój nauki w dziejach podboju kosmosu. Czytałam o marzeniach, które sama miałam, a które te kobiety spełniły, mimo wszelkich przeciwności losu.

Przede wszystkim te historie pokazują, że zawsze warto próbować. Że każda z nas powinna w siebie wierzyć, niezależnie od tego czy chce być astronautką, inżynierem, malarzem, a może fryzjerem. Każde marzenie warte jest spełnienia.

Obecnie jestem na takim etapie życia, że wszystko tworzę od nowa. Podjęłam w ostatnim czasie kilka trudnych i ryzykownych decyzji. Przede mną ponad pół roku walki o upragnione życie, ale zrobiłam to z pełną świadomością podejmowanego ryzyka. Ta książka upewniła mnie w tym, że warto ryzykować, warto próbować. Dodała mi wiary w siebie. Wiem, że w chwilach zwątpienia z pewnością będę po nią sięgać.

Uwierzcie mi, wciąż jestem zachwycona! Jest tak dobrze napisana, że gdyby tak były pisane podręczniki szkolne to wszyscy bylibyśmy geniuszami. Nie wspomnę już o cudownym wydaniu tek pozycji. O ilustracjach! Czytałam fascynujące i prawdziwe książki, a jednocześnie czułam się jak dziecko, które czyta książkę z obrazkami i może wyruszyć w niesamowitą podróż.

A na koniec, kilka moich ulubionych cytatów: "Jeśli chcesz wiedzieć, pytaj. Nie ma głupich pytań. Głupio jest nie pytać"-K.Johnson, "Kto się boi upadku z wysoka, nigdy wysoko nie zajdzie" M.Hamilton, "Słowo daję, oddałabym życie za lot w kosmos"-J.Cobb, "Jeśli lubisz coś robić, nigdy się nie poddawaj. Nikomu nie pozwalaj się zniechęcić"-B.B.Meisinger

pokaż więcej

 
2018-08-11 19:56:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Pewnego grudniowego popołudnia do apartamentu w Paryżu, należącego kiedyś do słynnego malarza Deana Lorenza, trafia dwoje obcych sobie ludzi. Oboje są samotnikami, szukają ciszy i chwili wytchnienia. Sytuacja zdecydowanie im nie pasuje. Madeline i Gespard, bo o nich tu mowa, gotowi są walczyć o apartament, który skradł ich serca. Niespodziewanie łączy ich wspólny cel.
Poznając historię...
Pewnego grudniowego popołudnia do apartamentu w Paryżu, należącego kiedyś do słynnego malarza Deana Lorenza, trafia dwoje obcych sobie ludzi. Oboje są samotnikami, szukają ciszy i chwili wytchnienia. Sytuacja zdecydowanie im nie pasuje. Madeline i Gespard, bo o nich tu mowa, gotowi są walczyć o apartament, który skradł ich serca. Niespodziewanie łączy ich wspólny cel.
Poznając historię wcześniejszego właściciela apartamentu, postanawiają odnaleźć, rzekomo istniejące, trzy, ostatnie działa malarza. Przy okazji zderzają się z wydarzeniami, które spotkały Lorenza w ostatnich latach jego życia; o jego załamaniu, rozpaczy, poszukiwaniach prawdy, okolicznościach śmierci. Madeline i Gespard zderzają się z własną przeszłością, mrocznymi zakamarkami swoich umysłów, które atakują ich w najmniej odpowiednikach momentach. Czy uda im się odnaleźć zaginione dzieła i z czym przyjdzie im się zmierzyć dowiecie się sięgając po tę pozycję :)
Przyznam szczerze, że początek był bardzo słaby. Nie potrafiłam się wkręcić, ale znając Musso, wiedziałam, że najważniejsze dopiero nadejdzie. Niestety czytanie szło mi bardzo opornie. Na szczęście przy moim ostatnim podejściu do lektury przepadłam :) końcówka to było coś! Akcja się rozkręciła, wydarzenia nabrały niespodziewanego tempa i wszystko obróciło się o 180 stopni. Końcówka zdecydowanie zachęca, aby dotrwać do końca :) I choć "Dziewczyna z Brooklynu" była dla mnie zdecydowanie lepszą pozycją Musso, to "Apartament w Paryżu" również polecam przeczytać :)

pokaż więcej

 
2018-07-25 23:38:39
Ma nowego znajomego: Zolzaniezla
 
2018-07-25 21:47:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
 
2018-07-17 20:47:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

„Niebo na własność” to piękna i wzruszająca książka o bezgranicznej miłości rodziców do dziecka. Kiedy Rob i Anna w końcu zostają rodzicami nie widzą świata poza swoim dzieckiem. Nagła wiadomość, o wykryciu żółtakogwiaździaka pleomorficznego u ich 5 letniego syna, wywraca ich życie do góry nogami. Wspólna walka o życie dziecka, nadzieja i sukcesy scalają rodzinę. Niestety los bywa przewrotny i... „Niebo na własność” to piękna i wzruszająca książka o bezgranicznej miłości rodziców do dziecka. Kiedy Rob i Anna w końcu zostają rodzicami nie widzą świata poza swoim dzieckiem. Nagła wiadomość, o wykryciu żółtakogwiaździaka pleomorficznego u ich 5 letniego syna, wywraca ich życie do góry nogami. Wspólna walka o życie dziecka, nadzieja i sukcesy scalają rodzinę. Niestety los bywa przewrotny i gdy już myślimy, że wszystko wróciło do normy, choroba wraca ze zdwojoną siłą pod postacią glejaka wielopostaciowego.
Książka pokazuje nam jak różna może być ludzka psychika. Każdy z nas inaczej radzi sobie z cierpieniem. Jak może ono wywołać nieporozumienia i kłótnie, ale również jak pomaga odnaleźć nadzieję i zbliżyć do siebie ludzi.
W tej powieści nie znajdziemy szczegółowych opisów radzenia sobie z chorobą przez Jacka, lecz historię rodziców owładniętych cierpieniem i bólem. Ich sposobem na poradzenie sobie z sytuacją, bo w końcu jak rodzic może patrzeć na umierające dziecko?
Cicho liczyłam na książkę pokroju „Bez mojej zgody” Jodi Picoult, jednak „Niebo na własność” to książka zupełnie inna. Myślałam, że będę płakać od pierwszych stron, w końcu sama mam malutkiego syna, jednak książka pisana jest w sposób dość chaotyczny. Widziana oczami rodzica, przedstawiająca jego cierpienia. Morze łez wywołała tylko jedna scena i Ci co czytali, pewnie wiedzą o której mówię. Brakowało mi spójności tekstu. Za dużo było nagłych przeskoków. Nie które sceny ciągnęły się za długo, inne były zbyt okrojone. Ostatecznie jednak książka na plus, bo warto przeczytać książkę, w której możemy zobaczyć jak walka z chorobą wygląda ze strony rodziny chorego.
Na koniec chciałam wspomnieć, że Luke Allnutt jest dziennikarzem mieszkającym w Czechach. „W 2013 roku wydał opowiadanie „Unspoken”, w którym opisał walkę z nowotworem na podstawie doświadczeń swojego ojca” (treść zawarta na okładce książki). Dlaczego przytoczyłam ten fragment? Ponieważ wiele osób pisze, że „Niebo na własność” również oparte było na życiu Luke’a z chorobą ojca, jednak w podziękowaniach autor dziękuję różnym osobą za wsparcie w walce z jego własną chorobą. Czy zatem mamy tu błąd w tłumaczeniu, brak zrozumienia wielu osób, czy po prostu nie dopatrzenie podobne do tego z wiekiem Jacka, gdzie na okładce ma on lat 3, a w treści książki lat 5, gdy przychodzi mu zmagać się z chorobą? Najważniejsze jest jednak to, że te informacje nie wpływają na odbiór książki :)

pokaż więcej

 
2018-06-16 14:22:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 1)
 
2018-06-16 13:50:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Prokurator (tom 3)

"Podejrzany" to kolejna książka Pauliny Świst, którą to czyta się szybko i przyjemnie, dużo od niej nie wymagając.
Podobnie jak poprzednie części, książka opowiada o świadku przestępczym, przekrętach mafijnych, seksie, sile więzi rodzinnych. Pani Paulina ma lekkie pióro, więc jej książki czyta się przyjemnie, dodatkowo cały czas coś się dzieje, więc człowiek się nie nudzi. "Podejrzany"...
"Podejrzany" to kolejna książka Pauliny Świst, którą to czyta się szybko i przyjemnie, dużo od niej nie wymagając.
Podobnie jak poprzednie części, książka opowiada o świadku przestępczym, przekrętach mafijnych, seksie, sile więzi rodzinnych. Pani Paulina ma lekkie pióro, więc jej książki czyta się przyjemnie, dodatkowo cały czas coś się dzieje, więc człowiek się nie nudzi. "Podejrzany" to taka pozycja, o której nie ma co pisać przydługich opinii, bo niema ona głębszego przekazu, jednak taka, która jest dobrą i przyjemną odskocznią od bardziej wymagających pozycji.
Osobiście czasem lubię przeczytać coś, co jest tak proste jednocześnie dające tak przyjemną rozrywkę :)

pokaż więcej

 
2018-06-16 13:26:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Gdy zobaczyłam po raz pierwszy tę książkę zainteresował mnie jej opis. Akcja oparta na faktach z roku 1892 dotyczących morderstwa ojca i macochy Lizzie Borden. Co istotne, to właśnie córka staje się główną oskarżoną. Do sięgnięcia po tę pozycję zachęciła mnie dodatkowo rymowanka zamieszczona przy krótkim opisie książki:

"Zobacz, zobacz, co zrobiłam,
Ojca, matkę dziś zabiłam.
Siekierką,...
Gdy zobaczyłam po raz pierwszy tę książkę zainteresował mnie jej opis. Akcja oparta na faktach z roku 1892 dotyczących morderstwa ojca i macochy Lizzie Borden. Co istotne, to właśnie córka staje się główną oskarżoną. Do sięgnięcia po tę pozycję zachęciła mnie dodatkowo rymowanka zamieszczona przy krótkim opisie książki:

"Zobacz, zobacz, co zrobiłam,
Ojca, matkę dziś zabiłam.
Siekierką, siekierką łup,
Przy trupie leży trup."

I to właśnie ona sprawiła, że koniecznie chciałam ją przeczytać. Może nie powinnam się przyznawać, ale dwa dni chodziłam i powtarzałam te kilka linijek… Każdemu kto chciał słuchać opowiadałam o ich znaczeniu :)

"Zobacz, co zrobiłam" to debiut literacki Sarah Schmidt i jak na pierwszą książkę, sądzę, że bardzo udany. Autorka przedstawiła wydarzenia z innej perspektywy, wprowadzając dodatkowych bohaterów, których historię i punkt widzenia tamtych wydarzeń możemy poznać na kartach powieści. Pojawiają się też wątki, które w prawdziwym śledztwie nie zostały odkryte, czy też wspomniane. Nie jest to jednak tylko historia morderstwa. Możemy tutaj zobaczyć jak różnie działa ludzka psychika, co bohaterowie mają ukryte w mrocznych zakamarkach swoich umysłów. Kreacje bohaterów są bardzo dobrze stworzone, dzięki temu historia nie jest płytka.
Choć tak naprawdę od początku wiemy, a przynajmniej przypuszczamy, kto zabił, książka trzyma w napięciu. Czyta się ja bardzo przyjemnie i lekko. To pozycja na jeden, bardzo przyjemny wieczór i szczerze ją Wam polecam :)

pokaż więcej

 
2018-05-29 20:17:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Dziś przychodzę do Was z recenzją "Cienia wiatru". Od razu zaznaczam, że to nie do końca będzie recenzja, a to co napiszę będzie mocno subiektywne :)
Sięgnęłam po tę pozycję ponieważ słyszałam, że każdy zapalony książkoholik powinien przeczytać "Cmentarz zapomnianych książek". Na początku pozycja ta bardzo mnie męczyła. Nie potrafiłam przez nią przebrnąć. Męczył mnie język, przydługie...
Dziś przychodzę do Was z recenzją "Cienia wiatru". Od razu zaznaczam, że to nie do końca będzie recenzja, a to co napiszę będzie mocno subiektywne :)
Sięgnęłam po tę pozycję ponieważ słyszałam, że każdy zapalony książkoholik powinien przeczytać "Cmentarz zapomnianych książek". Na początku pozycja ta bardzo mnie męczyła. Nie potrafiłam przez nią przebrnąć. Męczył mnie język, przydługie wypowiedzi i opisy, a także hiszpańskie nazwy… Obiecałam sobie jednak, że się nie poddam i nie żałuję :) Po około 200 stronach książka nagle mnie wciągnęła, w końcu wszystko jakoś do siebie pasowało, a wydarzenia w końcu nabrały ciekawego charakteru. Ostatecznie, więc powieść mi się podobała i na pewno sięgnę po kolejne tomy.
Zastanawiam się czy na odbiór powieści Zafóna nie wpłynął "Słowik", który tak mocno wbił mi się w głowę, że od kolejnej książki wymagałam czegoś równie wspaniałego :) Ja po prostu wciąż siedziałam w świecie Słowika…
"Cień wiatru" opowiada historię młodego Daniela, którego ojciec zabiera na Cmentarz zapomnianych książek. Tam chłopiec wiedziony instynktem, może wybrać tylko jedną książkę. Trafia na "Cień wiatru" Juliana Caraxa. Od teraz to on odpowiada za dalsze "życie" książki. Daniel za wszelką cenę chce dowiedzieć się czegoś więcej o Caraxie oraz przeczytać więcej książek jego autorstwa. Okazuje się, że nie jest to takie łatwe, a wręcz niemożliwe. Ktoś cały czas chce zdobyć "Cień wiatru" tylko po to by ją spalić. Daniel chroni książkę, jednocześnie próbuje poznać historię życia Caraxa wplątując siebie i bliskich w wielkie kłopoty.
Jest to pozycja zdecydowanie godna lektury :) Dlatego nie zrażajcie się moimi wrażeniami, bo ja spotkałam się z większością pozytywnych opinii :)

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
154 87 250
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

zgłoś błąd zgłoś błąd