Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
CzarneEspresso 
czarneespresso.blogspot.com
status: Czytelnik, dodał: 3 cytaty, ostatnio widziany 6 dni temu
Teraz czytam
  • Jeszcze pięć minutek
    Jeszcze pięć minutek
    Autor:
    Każdy dzień możesz zacząć od jednej historii To nie jest książka taka jak poprzednie! Nie jest poważna ani wywrotowa. Tu nie ma podziału na święte i nieświęte. Bo po co niby nam taki podział? Oj...
    czytelników: 155 | opinie: 2 | ocena: 8,28 (29 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-22 10:48:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Cykl: Jan Morawski (tom 4)

Cześć!


Wreszcie udało się! W moje ręce wpadła powieść Katarzyny Kwiatkowskiej Zbrodnia w szkarłacie, czwarty tom z cyklu o Janie Morawskim. Żałuję, że nie miałam okazji poznać wcześniejszych tomów, ale ich znajomość nie jest konieczna do zrozumienia fabuły i spokojnie można czytać ją jako oddzielną całość.


Jan Morawski został zaproszony do Jezior przez swoich krewnych, aby pomógł im...
Cześć!


Wreszcie udało się! W moje ręce wpadła powieść Katarzyny Kwiatkowskiej Zbrodnia w szkarłacie, czwarty tom z cyklu o Janie Morawskim. Żałuję, że nie miałam okazji poznać wcześniejszych tomów, ale ich znajomość nie jest konieczna do zrozumienia fabuły i spokojnie można czytać ją jako oddzielną całość.


Jan Morawski został zaproszony do Jezior przez swoich krewnych, aby pomógł im szukać skarbu dziadka. Ów starszy jegomość przed śmiercią schował spadek przed rodziną i zmusił ich aby trochę pogłówkowali szukając go. Zadanie okazuje się jednak niezwykle trudne i nawet inteligentny Jan ma z nim kłopot. Tym bardziej, że nad majątkiem zbierają się czarne chmury. Nie dość, że za kilka dni ma się odbyć ślub kuzynki Jana, Heleny, a dziewczyna nie ma posagu (miał nim być skarb dziadka) to jeszcze sam dwór jest totalnie zadłużony, a gospodarze mają na głowie rozkapryszoną bratową oraz jej zastraszoną siostrzenicę. Jakby tego było mało w Jeziorach dochodzi do morderstwa, a zabity zostaje wierzyciel pana Jerzego - właściciela majątku - a do zbadania sprawy zostaje wysłany pan Joachim, dobrze wychowany Prusak, który nie może oderwać oczu od pięknej panny młodej... Na dodatek, gdy Jan zaczyna przeprowadzać śledztwo szybko okazuje się, że ... wszyscy kłamią. Czy Morawskiemu uda się rozwiązać zagadkę? Czy dojdzie do ślubu Heleny i Andrzeja? Co łączy Helenę i Joachima?


Początek był dość chaotyczny, przynajmniej moim zdaniem. Może dla osób znających wcześniejsze tomy byłby bardziej jasny, ale ja czytając go byłam troszkę zagubiona. Na szczęście, jak już się wgryzłam w fabułę to czytało się świetnie. Czegóż my tu nie mamy!? Mamy morderstwo (nawet dwa), mistyfikację, nieporozumienia, kłamstwa i tajemnice, rodzinny skarb, ślub, który zostaje odwołany (choć przygotowania nadal trwają), konwenanse i całą plejadę barwnych bohaterów. Szczerze mówiąc, jak dla mnie to troszkę za dużo było tych wątków i autorka za bardzo wszystko pogmatwała. choć z drugiej strony dzięki temu zabiegowi utrzymuje cały czas zainteresowanie czytelnika. byłam bardzo ciekawa jak Katarzyna Kwiatkowska połączy wszystkie wątki i czy je zamknie w sensowny sposób. Troszkę jestem ciekawa postaci pana Joachima, który był moim zdaniem potraktowany nieco po macoszemu - chciałabym się nieco więcej o nim dowiedzieć. Poza tym niektóre sceny były nieco dziwne (np. Jerzowa ze swoją determinacją w sprawie wesela córki, sposób, w jaki potraktowała Jana, gdy znalazł ciało drugiej ofiary). No ale jestem w stanie to przełknąć, bo jak wspomniałam, powieść czytało się naprawdę przyjemnie i z zainteresowaniem.


Podobała mi się konwencja kryminału retro, czuć tutaj inspirację Agathą Christie, która jest mistrzynią tego gatunku. Polubiłam bohaterów, zwłaszcza Jana i Mateusza, natomiast irytowało mnie, że każdy z domowników kłamie i coś ukrywa. W każdym razie miło spędziłam czas z tą lekturą, pomimo tych kilku drobnych minusów, o których wspomniałam wcześniej.

http://czarneespresso.blogspot.com/2017/03/zbrodnia-w-szkaracie-katarzyna.html

pokaż więcej

 
2017-03-20 20:25:50
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-03-17 11:33:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Ciężko opowiedzieć fabułę Nigdziebądź w kilku zdaniach. Oto mamy zwykłego szarego człowieka - Richarda Mayhew. Ma pracę, piękną narzeczoną i prowadzi normalne życie, gdzie jedynym dziwactwem jakie możemy zaobserwować jest kolekcja małych trolli porozmieszczanych w jego miejscu pracy. Ot, człowiek jakich wielu. I ten oto człowiek przez splot nieprzewidzianych i niezwykłych okoliczności trafia... Ciężko opowiedzieć fabułę Nigdziebądź w kilku zdaniach. Oto mamy zwykłego szarego człowieka - Richarda Mayhew. Ma pracę, piękną narzeczoną i prowadzi normalne życie, gdzie jedynym dziwactwem jakie możemy zaobserwować jest kolekcja małych trolli porozmieszczanych w jego miejscu pracy. Ot, człowiek jakich wielu. I ten oto człowiek przez splot nieprzewidzianych i niezwykłych okoliczności trafia do Londynu Pod - alternatywnej wersji Londynu. Zupełnie nie może się tutaj odnaleźć i marzy jedynie o tym, by wrócić do domu. Przez to, że pomógł rannej dziewczynie z Londynu Pod, został jednak wplątany w wydarzenia, o których mu się nawet nie śniło (ups, przepraszam, akurat trochę mu się śniło :D). W każdym razie w towarzystwie pani Drzwi, markiza de Carabas i Łowczyni wyrusza w podróż pełną niebezpieczeństw i niewiarygodnych zjawisk i postaci. Celem jest anioł Islington, a po piętach depczą im zawodowi mordercy, lubujący się w wymyślnych torturach, zadawaniu bólu i wymyślnej konwersacji (przynajmniej jeden z nich) - panowie Croup i Vandemar. Czy Drzwi uzyska pomoc anioła? Czy ucieknie prześladowcom? Czy Richard wróci do dawnego życia? Jeśli jesteście ciekawi - zapraszam do lektury! :)

Lubię prozę Gaimana. Nigdziebądź to moje trzecie spotkanie z tym autorem i to trzecie udane spotkanie! Odpowiada mi baśniowość w jego opowieściach. Rzeczy i postaci zupełnie niewiarygodne i fantastyczne. To jest normalne dla literatury fantasy, ale Gaiman potrafi opowiadać i tworzyć światy i bohaterów w swoim własnym, niepowtarzalnym stylu. Wyobraźnię to on ma, oj, ma :) Sama fabuła nie jest może odkrywcza, ale opowiedziana w sposób pokręcony nabiera nowego smaku! Podobał mi się również system przysług i handlu wymiennego na jakich opierał się świat Nigdziebądź oraz idea Ruchomego Targu.

Bohaterowie Gaimana to zbiór barwnych, cudacznych wręcz postaci. Drzwi posiadająca talent znajdowania i otwierania drzwi, markiz de Carabas - tajemnicza postać, za którą na początku nie przepadałam, ale później go polubiłam i żywię nawet coś na kształt uznania dla niego, stary Bailey żyjący na dachach, szczury czy Łowczyni opętana żądzą zmierzenia się z Bestią. No i para bezlitosnych morderców, którzy są tak oryginalni, że aż przywołują uśmiech na twarzy (choć nie chciałabym ich spotkać na żywo :)) Przy nich normalny Richard wypada nieco blado, a jednak przyjdzie mu odegrać niebagatelną rolę.

Na uwagę zasługuje tutaj też wydanie opatrzone grafiką, której autorem jest (podobnie jak w innych wznawianych książkach Gaimana) Dark Crayon. Podoba mi się bardzo, poza tym to wydanie z twardą oprawą, z ładną czcionką i sznureczkiem jako zakładką. Wydanie trafia w mój gust i tu także zdecydowany plus.

Myślę, że nie każdemu styl Gaimana przypadnie do gustu, mnie jednak się podobało. Dla miłośników prozy autora to pozycja obowiązkowa!

http://czarneespresso.blogspot.com/2017/03/nigdziebadz-neil-gaiman.html

pokaż więcej

 
2017-03-07 22:41:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017

Po książki Charlotte Link sięgam chętnie, gdy mam ochotę na jakiś ciekawy kryminał, z psychologicznym wątkiem. Złudzenie to już chyba czwarta książka autorki, po którą sięgnęłam. I na pewno nie ostatnia. Zresztą pani Link jest znaną i cenioną, nie tylko w rodzinnych Niemczech, autorką bestsellerów.

Złudzenia, pozory, zakłamanie - nawet się nie domyślamy jak często są one obecne w życiu naszym...
Po książki Charlotte Link sięgam chętnie, gdy mam ochotę na jakiś ciekawy kryminał, z psychologicznym wątkiem. Złudzenie to już chyba czwarta książka autorki, po którą sięgnęłam. I na pewno nie ostatnia. Zresztą pani Link jest znaną i cenioną, nie tylko w rodzinnych Niemczech, autorką bestsellerów.

Złudzenia, pozory, zakłamanie - nawet się nie domyślamy jak często są one obecne w życiu naszym oraz naszych znajomych. Czasami kurczowo czepiamy się jakiejś wizji życia, uparcie nie widzimy pewnych oznak świadczących, że nie jest ono takie idealne. Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, że żyjemy złudzeniami. Aż przychodzi taki moment, że nie można już się dłużej okłamywać...

Życie Laury Simon pozornie jest wspaniałe. Mieszka w dobrej, zamożnej dzielnicy, ma wspaniałego męża i cudowną córeczkę. Nie musi pracować, ani przejmować się finansami. Nie chce jednak przyznać nawet przed sobą, że nie lubi swojej dzielnicy, mąż tłamsi jej osobowość i tak naprawdę wolałaby mieć własne pieniądze, zarobione swoją własną pracą. Cały jej poukładany świat jest jednak jak zamek z piasku czy domek z kart. W jednej chwili wszystko, w co wierzyła kobieta okazuje się złudzeniem. W chwili, gdy jej mąż znika. Laura zaczyna go szukać i tak trafia do ich domku we Francji, gdzie dowiaduje się coraz to nowych rewelacji. Czy Laura naprawdę znała swojego męża? I gdzie zniknął Peter? Czy ma coś wspólnego z morderstwem młodej paryżanki i jej córeczki?

Cała fabuła jest osnuta na historii Laury, ale wiąże się ona też z innymi osobami, które również żyją złudzeniami. Henri, Nadine, Catherine, Monique, Christopher... każde z nich prowadzi pozornie spokojne życie, które z trudem maskuje samotność, pustkę, smutek... Czy uda im się zmienić swoje życie? Czy nadal będą żyć złudzeniami?

Przyznaję, że ta książka była dość depresyjna. W jej treści było tyle bólu, samotności, poczucia bezsensu, zawiedzionych nadziei - Charlotte Link nie oszczędzała swoich bohaterów. A pośród nich czai się morderca. Człowiek, który z zimną krwią zamordował młodą kobietę, a co gorsza również małe dziecko. I nie poprzestał na jednym morderstwie. Autorka nie czeka do końca, aby odkryć wszystkie karty. Gdzieś w 3/4 ksiązki dowiadujemy się, kto jest zabójcą, choć pojawiały się wcześniej pewne przesłanki świadczące, że to właśnie ta osoba może być odpowiedzialna za zamordowanie kilku osób. Nie wiemy natomiast czy uda mu się doprowadzić swój ostatni plan do końca. Atmosfera robi się coraz bardziej mroczna, zagęszcza się zwłaszcza pod koniec. Interesujący był też wątek Pauline, choć tuż przed rozwiązaniem zagadki domyśliłam się o co chodziło. Wydaje mi się, że taki był zamysł autorki - zaskoczyć czytelnika, ale dać mu też możliwość domyślania się pewnych faktów. W zasadzie nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo - choć jednak wolałabym, żeby bardziej mnie zaskoczyła.

Jedna rzecz jeszcze była problematyczna dla mnie. Była w książce pewna sytuacja, nad którą nie mogę przejść do porządku dziennego. Nie chcę tutaj za bardzo spojlerować, więc tylko napomknę, że pewna osoba (w zasadzie to dwie osoby), zrobiła pewną bezsensowną rzecz. Nie mogę pojąć jak dorosły, myślący człowiek mógł zrobić coś aż tak głupiego - za swoją głupotę będzie musiała słono zapłacić. Gryzło mnie to strasznie, jeśli mam być szczera, bo ta osoba wydawała się raczej zrównoważona, a tu wyskoczyła z takim zachowaniem. No, ale może się czepiam? W każdym razie ten wątek mnie do końca nie przekonał.

Nie zaliczę Złudzenia do moich ulubionych powieści autorki, niemniej na pewno sięgnę po inne jej książki, bo odpowiada mi jej styl i historie. Ta książka też nie była zła, ale czegoś mi tu zabrakło i były elementy, które mi nie pasowały. Polecam fanom twórczości Charlotte Link a także wielbicielom kryminałów z elementami powieści obyczajowej oraz psychologicznej.

http://czarneespresso.blogspot.com/2017/03/zudzenie-charlotte-link.html

pokaż więcej

 
2017-03-03 08:44:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Kiewarra to małe miasteczko zagubione gdzieś na głębokiej australijskiej prowincji. Znane szerszej publiczności jest tylko i wyłącznie z lakonicznych informacji w prognozach pogody o suszy jaka tam panuje. Dla osób z zewnątrz to wiadomość niewarta uwagi, natomiast dla mieszkańców Kiewarry to prawdziwy dramat. Nie dziwią więc nastroje jakie panują w tej małej, zamkniętej społeczności. Bo marne... Kiewarra to małe miasteczko zagubione gdzieś na głębokiej australijskiej prowincji. Znane szerszej publiczności jest tylko i wyłącznie z lakonicznych informacji w prognozach pogody o suszy jaka tam panuje. Dla osób z zewnątrz to wiadomość niewarta uwagi, natomiast dla mieszkańców Kiewarry to prawdziwy dramat. Nie dziwią więc nastroje jakie panują w tej małej, zamkniętej społeczności. Bo marne plony, brak wody, padające zwierzęta oraz nieznośny upał sprawiają, że w miasteczku aż wrze. Każdy ma nerwy napięte jak postronki i byle drobiazg może spowodować wybuch. Dlatego mieszkańcy Kiewarry są wstrząśnięci, gdy jeden z nich - Luke Hadler - nie wytrzymuje napięcia i zabija żonę, syna a na końcu siebie. Są wstrząśnięci, ale w zasadzie nie są zdziwieni i nawet nie potrafią potępić w 100 % ten potworny czyn. Na pogrzeb przyjaciela przyjeżdża z Melbourne agent federalny Aaron Falk, który dwadzieścia lat wcześniej uciekł z Kiewarry z piętnem oskarżonego o morderstwo. Dlatego powrót tutaj nie jest dla niego przyjemny i planuje zwinąć się do domu następnego dnia. Jednak jego plany krzyżują rodzice Luke'a prosząc go, aby przyjrzał się tej sprawie. Chcą zrozumieć dlaczego ta tragedia miała miejsce. Falk razem z miejscowym policjantem Raco zaczynają badać sprawę. Aaronowi nie pomaga jego opinia mordercy, ale dzielnie prze naprzód mając nadzieję, że rozwikłanie tajemnicy Hadlerów pomoże mu także zrozumieć co stało się tutaj dwadzieścia lat wcześniej. Czy Luke faktycznie popełnił samobójstwo? Czy Aaronowi uda się zamknąć ten bolesny rozdział z przeszłości?

Jak dla mnie Jane Harper wykonała kawał dobrej roboty! Po pierwsze motyw suszy i małej zamkniętej społeczności, w której aż kipi i mała iskra może błyskawicznie wywołać pożar (dosłownie i w przenośni) został idealnie wykorzystany przez autorkę! Aż czuć było duszną, gęstą, skwarną atmosferę w miasteczku. Jane Harper wspaniale oddała klimat tej małomiasteczkowej społeczności, w której mnóstwo jest tajemnic i niedomówień. Po drugie: postaci! Moim zdaniem autorka świetnie je wykreowała. Bohaterowie budzą różne emocje. Niektórzy są może jednowymiarowi jak np. Grant, ale w jego przypadku bardzo to pasuje. Ale już jego wuj, też niezbyt sympatyczna postać, ale w pewnym momencie przynajmniej u mnie trochę było mi go żal z powodu demencji. Jednak nie usprawiedliwia to jego zachowania. Aarona Falka za to polubiłam praktycznie od początku. Smaczku powieści dodawał fakt, że mężczyzna jest albinosem. Mały szczegół a jednak dodaje powieści kolorytu. Udanym zabiegiem było też przeplatanie wydarzeń z teraźniejszości ze wspomnieniami sprzed lat, dzięki czemu powoli odkrywamy powody, dla których Falk musiał wyjechać. Jedno tylko może niektórym przeszkadzać - gdzieś koło 3/4 książki nabrałam pewnych podejrzeń, które okazały się prawdą. Mnie to jednak nie przeszkadzało, bo fabuła została tak poprowadzona, że byłam ciekawa czy mam rację i jak do tego doszło oraz jak rozegra się finał. No i bardzo interesowało mnie to, czy zagadkę z przeszłości też uda się rozwiązać.

Susza to pełnokrwisty kryminał i niezwykle udany debiut, który polecam każdemu. Jestem bardzo zadowolona z lektury. Wspomnę jeszcze o wydaniu. Bardzo odpowiadała mi czcionka oraz zachwyciła mnie okładka, która doskonale odzwierciedla treść książki. Jeszcze raz polecam gorąco!

http://czarneespresso.blogspot.com/2017/03/susza-jane-harper.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
502 195 1329
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (18)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd