Sparklissimo byEvaSparkle 
sparklissimo.blogspot.com, https://www.youtube.com/channel/UCMlvNqq6tN9lsJesnPEtjpA?view_as=subscriber, https://www.youtube.com/channel/UCG8uxfWu5V5am0mjbudmFxQ?view_as=subscriber, https://instagram.com/sparklissimo, https://instagram.com/evasparkle_
27 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-03-15 00:07:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

https://sparklissimo.blogspot.com/2019/03/druga-szansa-katarzyna-berenika-miszczuk.html

Bardzo rzadko, ale zdarza się, że budzę się z okropnego snu i przez chwilę nie wiem, gdzie jestem. Niby to tylko moment, zanim zdam sobie sprawę, że nie goni mnie szaleniec z piłą albo nie spadam z mostu, a jestem w swoim pokoju. Przerażająca jest ta dezorientacja. Jednak jeszcze bardziej przerażające...
https://sparklissimo.blogspot.com/2019/03/druga-szansa-katarzyna-berenika-miszczuk.html

Bardzo rzadko, ale zdarza się, że budzę się z okropnego snu i przez chwilę nie wiem, gdzie jestem. Niby to tylko moment, zanim zdam sobie sprawę, że nie goni mnie szaleniec z piłą albo nie spadam z mostu, a jestem w swoim pokoju. Przerażająca jest ta dezorientacja. Jednak jeszcze bardziej przerażające byłoby, gdybym pewnego dnia obudziła się w nieznanym miejscu i nie wiedziałabym, kim jestem. To właśnie przytrafiło się bohaterce Drugiej szansy autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk.

Julia budzi się w ośrodku Druga szansa, który działa po to, aby pomagać osobą takim jak ona, które miały wypadek, przeszły coś okropnego w życiu i trzeba je poskładać do kupy. Dziewczyna jako jedyna ocalała z pożaru, który strawił jej dom, ale nie pamięta tego. Julia nie wie kim jest, czy faktycznie nazywa się Julia czy ma rodzinę, gdzie mieszka, ba nie poznaje nawet swojego odbicia w lustrze. Kompletna pusta.

Kiedy sięgałam po tę książkę miałam ochotę na coś psychodelicznego, niepokojącego, przez co poczuję ciarki na plecach. I cieszę się, że dostałam to czego oczekiwałam. Katarzyna Berenika Miszczuk stworzyła bardzo ciekawe dzieło, które jest zaskakujące i niepokojące jednocześnie. W Drugiej szansie dzieją się dziwne rzeczy, które z jednej strony wydają się nieprawdopodobne, ale z drugiej strony może jednak są prawdziwe. Trochę kojarzyło mi się to z Wyspą tajemnic, bo ten film równie mocno mieszał mi w głowie.

Niestety nie mogę, nie wspomnieć o jednej rzeczy. Pomysł na Drugą szansę jest dobry, ale też już gdzieś wcześniej był wykorzystany i w momencie rozpoczęcia czytania tej książki, zapaliła mi się czerwona lampka. W Mara Dyer też główna bohaterka budzi się w szpitalu i ma problemy z pamięcią. Powieść Michelle Hodkin czytałam wiele lat temu, więc już za bardzo nie pamiętam czy obie te książki są masakrycznie podobne, czy to jedyne podobieństwo. Chociaż zdaje mi się, że bohaterki obu historii miały pewnego rodzaju wizje.

Nie tylko na plusie była fabuła, ale również bohaterowie. Zostali oni bardzo dobrze wykreowani. Oczywiście na pierwszym planie mamy Julię, ale jest też grupa innych pacjentów ośrodka, którzy byli świetni. Mogliśmy nie tylko zobaczyć jak razem próbują rozwiązać tajemnice Drugiej szansy, ale też jak nawiązała się przyjaźń między nimi. Mnie najbardziej ujęła dziewczyna, która była zafascynowana wampirami. Ta grupa stanowiła kontrast do osób kierujących i pracujących w ośrodku. Była w tej książce np. taka Morulska, która trochę kojarzyła mi się z Umbridge z Harry'ego Pottera i Zakonu Feniksa albo z terapeutką z Zawsze stanę przy tobie Gayle Forman. O matko nie trawiłam tej baby, na kilometr czuć było od niej fałsz.

Zakończenie książki było udane. Przyznam, że co nieco podejrzewałam co może mieć miejsce, ale podobało mi się to co się wydarzyło i na samym końcu aż pisknęłam z zaskoczenia. Podobało mi się w tym zakończeniu, że nie było rozwleczone albo za krótkie. Idealnie zamknęło całość historii, ale też pozostała taka nutka tajemnicy. Myślę, że autorka spokojnie mogłaby jeszcze coś z udziałem bohaterów Drugiej szansy napisać.

Drugą szansę umieszczam na drugim miejscu zaraz za wszystkimi tomami z serii Kwiat paproci w rankingu najlepszych książek Katarzyny Bereniki Miszczuk. Była super, wciągająca, niepokojąca, może mniej pokręcona niż Margo Tarryn Fischer, ale naprawdę bardzo ją polecam.

pokaż więcej

 
2019-03-13 23:57:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: W lekarskim fartuchu (tom 1) | Seria: Brak
 
2019-02-25 14:02:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Każdego dnia (tom 1) | Seria: #GOYOUNG

https://sparklissimo.blogspot.com/2019/02/kazdego-dnia-david-levithan.html

Kto z nas nie marzy czasami o tym, aby zamienić się z kimś życiem. Przecież patrząc z boku na kogoś innego życie wszystko wydaje się łatwiejsze, lepsze, ale czy w rzeczywistości tak jest?

Czytając Każdego dnia Davida Levithana poznajemy A, który nie jest zwyczajnym człowiekiem, a właściwie nawet nie jest do końca...
https://sparklissimo.blogspot.com/2019/02/kazdego-dnia-david-levithan.html

Kto z nas nie marzy czasami o tym, aby zamienić się z kimś życiem. Przecież patrząc z boku na kogoś innego życie wszystko wydaje się łatwiejsze, lepsze, ale czy w rzeczywistości tak jest?

Czytając Każdego dnia Davida Levithana poznajemy A, który nie jest zwyczajnym człowiekiem, a właściwie nawet nie jest do końca człowiekiem, bo jest bytem/duszą, która każdego dnia budzi się w innym ciele. Raz jest dziewczyną, raz chłopakiem. Nigdy nie wie do czyjego ciała trafi, czy będzie chudy, gruby, bogaty, biedny, chory, zdrowy itd. Jedyne co wie, to że trafi do ciała osoby o tym samym wieku i nie powinien mieszać w czyimś życiu.

Każdego dnia to jedna z bardziej niezwykłych pozycji jeśli chodzi o literaturę młodzieżową. Po raz pierwszy spotykam się z takim konceptem w książce. Do tej pory jedynie czytałam książki, gdy ktoś albo odradzał się pod nową postacią, ale z pamięcią z poprzedniego życia albo na jakiś czas zamieniał się z kimś innym na życie. Tutaj autor w dość prosty sposób przedstawia nam jak różni są ludzie, jak różne są ich potrzeby, problemy i jak czasami możemy nie doceniać tego czego mamy.
Andrew jako istota jaką jest, nie jest kimś głupim, wręcz przeciwnie to bardzo inteligentny byt, który zna granice, wie co powinien robić a czego nie. I chociaż wydaje się, że takie życie może być ekscytujące, bo jednego dnia możemy tylko uczyć się do sprawdzianu, a drugiego uprawiać sporty ekstremalne, to takie egzystowanie jest konfundujące i samotne.
Dopóki A. nie poznał Rhiannon nie czuł, że może się z kimś podzielić tym kim jest, jak wygląda jego życie. Zapragnął z nią przebywać, rozmawiać, czuć dotyk jej skóry. Tylko czy taki związek by przetrwał? A jeśli tak, to jak długo?

Kiedy sięgniesz po tę książkę, trudno się od niej oderwać, dlatego że David Levithan stworzył niesamowicie emocjonalne dzieło, które po zakończeniu nie daje o sobie zapomnieć. Niestety wadą tej książki jest to, że wciąga tak bardzo że za szybko się kończy, więc radę dawkować sobie ją w mniejszych ilościach, żeby nie czuć później poczytelniczej pustki.

Na podstawie tej historii powstał film, jednak on już nie jest tak dobry jak książka, powiedziałabym że w porównaniu do książki jest słaby. Cieszę się, że przed obejrzeniem go przeczytałam książkę, bo wtedy prawdopodobnie bym zwlekała z lekturą. Film jest zrobiony z perspektywy Rhiannon, nie ma głębi, jest płytki, gdyż skupia się przede wszystkim na niej i uczuciu między nią a Andrew. Nawet bohaterowie byli zupełni inni niż w książce, nie z takimi postaciami się zżyłam. Szkoda.

Każdego dnia ujęło mnie swoją wielowątkowością połączoną z prostotą przekazu i połączeniem wątku miłosnego. Wszystkie puzzle są ze sobą tak połączone, że każdy ma swoje miejsce i nic nie zgrzyta. Cudowna lektura o której długo nie zapomnicie.

pokaż więcej

 
2019-02-21 20:57:05
Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2019-02-17 18:10:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

https://sparklissimo.blogspot.com/2019/02/miosc-miosc-w-zakopanem-zakochane.html

Wydawnictwo Filia kolejny raz wypuściła na nasz rynek zbiór opowiadań o zimowo-świątecznym charakterze. Tym razem zadaniem autorów było stworzenie historii, w których bohaterowie wygrywają pobyt dla par w Willi pod Jodłami w Zakopanem.

Niestety (a może stety) nie pałam miłością do takich publikacji, a już w...
https://sparklissimo.blogspot.com/2019/02/miosc-miosc-w-zakopanem-zakochane.html

Wydawnictwo Filia kolejny raz wypuściła na nasz rynek zbiór opowiadań o zimowo-świątecznym charakterze. Tym razem zadaniem autorów było stworzenie historii, w których bohaterowie wygrywają pobyt dla par w Willi pod Jodłami w Zakopanem.

Niestety (a może stety) nie pałam miłością do takich publikacji, a już w szczególności wydanych przez to wydawnictwo. W poprzednich latach przeczytałam ich pierwszy zbiór opowiadań Cicha 5 (po którym obiecałam sobie, że już nigdy więcej) oraz Księgarenkę przy ulicy Wiśniowej (skusiło mnie pojawienie się Mroza na liście autorów, ale koniec końców żałowałam).
Tej książki nie planowałam czytać, bo widząc tytuł Zakochane Zakopane, spodziewałam się ckliwych, przesłodzonych albo przedramatyzowanych historii miłosnych czego nie znoszę. Więc czemu? Z głupiego sentymentu.

W zeszłym roku miałam okazję po raz pierwszy w życiu być w Zakopanem. Było to miejsce, które bardzo mi się spodobało, chociaż górski klimat niekoniecznie mi sprzyjał. Z delikatną nadzieją na powrót do tego magicznego miejsca, z którym mam super wspomnienia, sięgnęłam po tę książkę. Liczyłam na to, że jeśli nie spodoba mi się historia miłosna, to braki wynagrodzą mi opisy Zakopanego. Niestety liczyłam na zbyt wiele.

Zakochane Zakopane składa się na siedem opowiadań, a wśród autorów znajdują się tacy, którzy już brali udział w podobnym projekcie Filii, czyli Agnieszka Krawczyk, Krystyna Mirek oraz Magdalena Witkiewicz. Większość historii stworzonych na potrzeby tej książki w ogóle mnie do siebie nie przekonały, ponieważ wiele im brakowało. Dokładniej ujmując brakowało im miłości, zimy, świąt i Zakopanego. Opowiadania opierały się na banałach, stereotypach i powielonych motywach. Bohaterowie byli płytcy, bezbarwni i nie pozostawali w pamięci. Czasami miałam wrażenie, że przechodząc do kolejnego opowiadania, nadal tkwię z tymi samymi bohaterami tylko wątek nieco się zmienił. Przy ich czytaniu nudziłam się masakrycznie i brakowało mi jakiegokolwiek klimatu.
Niestety tak prezentowała się większość opowiadań, ale znalazłam dwa takie, które przykuły moją uwagę. Na pewno było to opowiadanie otwierające tomik, czyli Małe kłamstewka Agnieszki Krawczyk. Historia była prosta, bohaterka nieco głupkowata, ale całość prezentowała się naprawdę przyjemnie i fajnie się czytało, a momentami było zabawne, więc nastawiło mnie to pozytywnie to tego zbioru. Jednak dopiero przy szóstym opowiadaniu trafiłam na coś fajnego, a była to historia stworzona przez Karolinę Wilczyńską Lawiny schodzą nieoczekiwanie. Autorka miała bardzo lekkie pióro, więc to opowiadanie czytało się z największą przyjemnością i gdy się skończyło żałowałam, bo polubiłam się z tymi bohaterami. To było zdecydowanie najlepsze opowiadanie wśród tych siedmiu.

Podsumowując, po raz kolejny sparzyłam się na projekcie stworzonym przez Wydawnictwo Filia. Chcąc ponownie przenieść się do Zakopanego, w którym przeżyłam wspaniałe chwile, musiałabym znowu tam pojechać, bo ta książka tego nie sprawiła. Jako zbiór opowiadań o miłości też nie dała rady, a o klimacie zimowo-świątecznym to nie mówię. Szkoda, bo potencjał był, ale jak widać nie został wykorzystany.

pokaż więcej

 
2019-02-16 21:39:29
Ma nowego znajomego: Książki_takie_jak_my
 
2019-02-16 21:39:25
Ma nowego znajomego: Emmaline86
 
Moja biblioteczka
1926 124 978
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (129)

Ulubieni autorzy (25)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd