AnnaR 
zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com
Przede wszystkim jestem mamą cudownej dwuletniej Wiktorii. Kocham czytać książki odkąd pamiętam. Obecnie przebywam na urlopie wychowawczym, więc mam dużo czasu na swoją pasję. Trudno mi określić ulubiony gatunek, gdyż czytam prawie wszystko. W zależności od nastroju sięgam po kryminały, thrillery, romanse lub fantastykę. Ciekawi mnie po prostu wszystko :-)
28 lat, kobieta, Giżycko, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • Hopeless
    Hopeless
    Autor:
    Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa. To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudz...
    czytelników: 25268 | opinie: 1984 | ocena: 8,32 (13613 głosów) | inne wydania: 2
  • It Ends with Us
    It Ends with Us
    Autor:
    Czasem te osoby, które najmocniej nas kochają, potrafią też najmocniej ranić. Lily Bloom zawsze płynie pod prąd. Nic dziwnego, że otworzyła kwiaciarnię dla osób, które… nie lubią kwiatów, i prowadzi...
    czytelników: 7385 | opinie: 467 | ocena: 8,55 (3180 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-10 14:20:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Literatura faktu rządzi się swoimi prawami, niełatwo przecież wydać osąd, bo kto właściwie ma prawo oceniać czyjeś życie. Zwłaszcza, że te nie często jest usłane różami jak w przepięknej bajce. Zwykle jest zupełnie na odwrót, a książka będąca swoistą spowiedzią, ukazuje światu przyczynę takiego, a nie innego postępowania, nakreśla źródło piętna, jakie towarzyszy człowiekowi już do końca życia.... Literatura faktu rządzi się swoimi prawami, niełatwo przecież wydać osąd, bo kto właściwie ma prawo oceniać czyjeś życie. Zwłaszcza, że te nie często jest usłane różami jak w przepięknej bajce. Zwykle jest zupełnie na odwrót, a książka będąca swoistą spowiedzią, ukazuje światu przyczynę takiego, a nie innego postępowania, nakreśla źródło piętna, jakie towarzyszy człowiekowi już do końca życia. To od niego zależy, czy będzie kroczył ścieżką dobra czy zła, jednak nie zapominajmy, jak kluczową wartość ma dzieciństwo, w którym otrzymujemy wszelkie wzorce.



Jak ktoś, kto nie zaznał akceptacji, miłości czy zwykłej dobroci za młodu, może wiedzieć, jak powinien funkcjonować w tym skomplikowanym, często brutalnym świecie?



Czy zaniedbanie pierwszych lat w życiu młodej osoby może raz na zawsze przypieczętować jej los?




Piotr Mydyn to były żołnierz żoliborskiej grupy przestępczej, który wiele lat spędził w więzieniu. Poznajemy jego szokujące dzieciństwo, pełne bólu, upokorzeń, odrzucenia, jakie uświadomiło mu, że musi się bronić, walczyć. Początkowa osłona i przeciwdziałanie dość szybko zamieniają się w atak, chuligaństwo. Młody chłopak, pozbawiony jakichkolwiek głębszych wartości, porzucony, nie znający opieki, troski czy miłości, nieświadomy kruchości granicy między zabawnym wybrykiem a nieodwracalnym złem, wkracza na bezlitosną mafijną ścieżkę, z której niełatwo się wycofać. Świat przestępców, który początkowo dał mu wszystko o czym marzył, akceptację, szacunek, dobrobyt, przyjaciół, nagle obraca się przeciwko niemu i bezdusznie odbiera jeszcze więcej, ściągając go na same dno. Utrata brata, zdrowia psychicznego i fizycznego, poczucie klęski sprawiają, że podczas ostatniej odsiadki dojrzały już Piotr podejmuje decyzję o porzuceniu gangsterki. Jego ostatnią nadzieją staje się buddyzm, otwierający duszę i oczy, wyciszający, przepełniający serce nadzieją na lepsze jutro. Czy jednak można tak po prostu odbić się od dna? Jak na psychice Mudyna odcisnęły się wszystkie bezlitosne, upokarzające doświadczenia? I jak ciężka czeka go praca, by odzyskać dawno utracone, a może raczej głęboko zagrzebane człowieczeństwo?



"Najgorsze nie było fizyczne cierpienie, siniaki i rozcięcia dało się wyleczyć. Najgorsze było psychiczne poniżanie, wyśmiewanie się, wyzywanie, pogarda. Degradacja poczucia wartości."



To pozycja, która wielokrotnie szokuje, przeraża, przyprawia o ciarki i podsuwa do głowy przeróżne pytania bez odpowiedzi. Sama świadomość, że możemy poznać największe tajemnice świata przestępczego podnosi adrenalinę, ale gdy ta mroczna rzeczywistość stoi przed nami praktycznie otworem, emocje sięgają zenitu, kroczymy po kolejnych stronach w amoku, nie jesteśmy w stanie opisać własnych, niesłychanie intensywnych uczuć, które coraz bardziej popadają w skrajność. Autentyczny przekaz sprawia, że nikt nie będzie potrafił przejść obok tej książki obojętnie. Brutalność, ból, ale i strach pomieszany z zagubieniem biją niemal z każdej strony i obezwładniają czytającego.


"Bo tylko jeśli się mnie boją - szanują. Na tym polega cały świat."



Piotr ukazuje swoje życie bez zbędnego owijania w bawełnę, nie koloryzuje go, nie robi z siebie ani bohatera, ani ofiary. Przyznaje się do popełnionych grzechów, opisuje też chwile, które zajmują w jego sercu szczególne miejsce. Szczerze do bólu mówi o morderstwach, narkotykach, różnorodnych przekrętach, ale nie zapomina również o paranoicznym strachu, który wkrótce stał się nieodłącznym elementem codzienności. Jego wewnętrzna przemiana jest czyś godnym podziwu, skłania do głębokich refleksji, udowadnia, iż nie ma rzeczy niemożliwych i od każdego dna można się odbić, wystarczy tylko tego chcieć.



"Dostać zlecenie na zabójstwo to dowód zaufania. Dostać zlecenie na zabójstwo to powód do dumy. Bo zabójstwo zagraża temu, co je zleca, i jest ścigane do końca życia. A zabicie kogoś to dowód nieustraszoności. I dobre pieniądze."



"Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii" jest szokującą, poruszającą, szczerą do bólu, mocną pozycją, ukazującą wstrząsającą transformację biednego, upokarzanego, dręczonego chłopca w mściwego, bezlitosnego kata. To także autentyczna powieść o przewrotności losu, przypominająca, jak łatwo upaść na dno, stracić wszystko, co zdawało się być wieczne. Wkroczcie do nieobliczalnego, niebezpiecznego świata przestępców, poznajcie zasady tu rządzące i przekonajcie się na własnej skórze, dokąd może zaprowadzić zwykłe pragnienie bezpieczeństwa, przynależności i lepszego statusu. Droga powrotna okaże się o wiele trudniejsza i bolesna, ale na przykładzie bohatera już doskonale wiemy, że nie jest niemożliwa do przejścia. Ta książka to zarówno przestroga, jak i źródło nadziei, świadczące o tym, że odrodzenie się i zmiana, nie są czymś nieprawdopodobnym.

Polecam gorąco!

pokaż więcej

 
2018-12-10 14:07:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Dla matki nie ma na świecie niczego gorszego niż utrata dziecka. Nawet jeśli nie było ono jedynakiem, dotychczasowe życie legnie w gruzach. Niewyjaśnione zaginięcie staje się obsesją, chęć rozwikłania zagadki, często zlekceważonej przez pozostałych, uniemożliwia normalne funkcjonowanie, oddala od bliskich. Tak było właśnie w przypadku Laurel, której rodzina z dnia na dzień rozpadała się. Jej... Dla matki nie ma na świecie niczego gorszego niż utrata dziecka. Nawet jeśli nie było ono jedynakiem, dotychczasowe życie legnie w gruzach. Niewyjaśnione zaginięcie staje się obsesją, chęć rozwikłania zagadki, często zlekceważonej przez pozostałych, uniemożliwia normalne funkcjonowanie, oddala od bliskich. Tak było właśnie w przypadku Laurel, której rodzina z dnia na dzień rozpadała się. Jej dzieci nie tylko nagle utraciły siostrę, lecz również i matkę, co nie mogło skończyć się dobrze. Dociera to do niej chyba dopiero po dziesięciu latach, gdy wreszcie odnaleziono ciało zaginionej Ellie. Pogrzeb staje się symbolicznym zamknięciem drzwi, kobieta wierzy, że pomału uda jej się odciąć od przeszłości i ruszy naprzód jak jej mąż czy potomstwo. Być może wiele zależy od podejścia, bo jak na zawołanie wkrótce spotyka atrakcyjnego mężczyznę, z którym zaczyna się spotykać. Początkowo wydaje się być idealny, lecz gdy przedstawia Laurel jedną ze swoich córek, łudząco przypominającą zmarłą Ellie, kobieta staje się podejrzliwa. Szybko zrzuca to na dotychczasową obsesję i robi wszystko, by zdobyć sympatię inteligentnej, lecz trochę wyobcowanej, ewidentnie pozbawionej kobiecej opieki Poppy. Wkrótce jednak na jaw pomału zaczynają wychodzić mroczne sekrety zaginionej matki dziewczynki.



Czy ma to jakiś związek z zaginięciem Ellie?



Dlaczego Poppy do złudzenia przypomina córkę Laurel?



I co ukrywa pozornie idealny Floyd?





"A teraz Ellie była martwa. Możliwość przestała istnieć. Laurel była sama. Jej rodzina się rozpadła. Nie zostało nic. Dosłownie nic. Aż do dnia, miesiąc po pogrzebie Ellie, kiedy Laurel spotkała Floyda."



Nieprzewidywalność to jedna z najważniejszych cech dobrego, wciągającego thrillera. Nie ma niczego gorszego, niż odgadnięcie zagadki w połowie książki, odbiera to całą frajdę i błyskawicznie obniża ocenę lektury. Czasem razi w oczy również niedopracowanie pewnych kwestii, czytelnik ma świadomość, że pomysł autora był dobry, ale niestety nie udało mu się go do końca zrealizować. W przypadku "Kiedy ciebie nie ma" nie ma mowy o braku nieprzewidywalności czy zmarnowanym potencjale. To misternie, nieszablonowo skonstruowana historia, która zaskakuje, ale i potwierdza ogromny talent autorki, gdyż utworzenie tak skomplikowanej sieci powiązań nie jest czymś często spotykanym.



"Na tym świecie jedynie opowieści są prawdziwe. Wszystko inne jest snem."



Pióro pisarki jest lekkie, przyjemne i przystępne, dzięki czemu czytelnik niemal płynie po kolejnych stronach. Jak na dobry thriller przystało, napięcie jest wyczuwalne już od pierwszych stron. Wiemy doskonale, że zaginięcie Ellie niesie za sobą jakąś mroczną tajemnicę, niełatwą do rozszyfrowania. Oczywiście czytelnik podejrzewa od początku pewne osoby, ale nic tu nie jest do końca białe czy czarne. Niektóre postacie błyskawicznie, od pierwszego spotkania, wywierają złe wrażenie, ale ocenienie ich do końca nie jest możliwe. Nie da się tak po prostu odgadnąć, co ludzie skrywają pod szczelnymi maskami, sekrety zostaną ujawnione tylko wtedy, jeśli sami zdecydują się opowiedzieć własną, często niewiarygodną historię.



"Twój przyjaciel. Jego aura jest bardzo niedobra. Jest ciemna."



Lisa Jewell wykazała się niezwykłymi zdolnościami manipulacyjnymi. Doskonale zwodzi czytelnika, bawi się nim, podrzuca mu pod nos pewne rozwiązania, by po chwili z ironią oznajmić mu, jak bardzo się mylił w swych naiwnych osądach. Ciągle krążymy wokół kilku podejrzanych przez nas osób, ale sami nie jesteśmy w stanie znaleźć sposobu, w jaki mogliby popełnić ową zbrodnię. Liczne spekulacje zaczynają pomału mieszać nam w głowie i gubimy się, co jest prawdą, a co jedynie naszym domysłem. Zdajemy sobie sprawę, że wszystkie zdarzenia mogą być ze sobą w jakiś tajemniczy sposób powiązane, a fakt, że samodzielnie nie potrafimy tego rozszyfrować, wywołuje niesłychanie przyjemny dreszczyk emocji, który nie pozwala przerwać lektury ani na chwilę.



"Nie jesteś tym, kim mówisz, że jesteś, myśli nagle. Jesteś oszustem."



Na uwagę zasługują także doskonale nakreślone portrety psychologiczne, które są filarem powieści. Autorka postawiła na elastyczność, począwszy od matki, która nie może pogodzić się ze stratą córki, przez mężczyznę pełnego sprzeczności i tajemnic, równie troskliwego, co niebezpiecznego, aż po zbyt dojrzałe, pozbawione miłości dziecko czy kobietę doszczętnie pokiereszowaną przez niesprawiedliwy los. W tej opowieści każdy przeżył coś, co go odmieniło na zawsze, bolesne doświadczenia kształtują ludzką osobowość, nikt nie urodził się zły, jednak nie każdy ma tyle siły, by przezwyciężyć wszelkie klęski czy przeciwności. I choć początkowo czytelnik jest skory do pochopnych ocen, w trakcie odkrywania historii poszczególnych bohaterów, dostrzega, że nic nie jest jednoznaczne, wszystko ma drugie dno.


"Człowiek, który nie jest w stanie kochać, ale rozpaczliwie potrzebuje być kochanym, jest naprawdę niebezpieczny."



"Kiedy ciebie nie ma" to wciągający, trzymający w napięciu, silnie angażujący thriller, od którego naprawdę ciężko się oderwać. Wyjątkowy, mroczny klimat, zawiła sieć misternie uknutych tajemnic, skomplikowane portrety psychologiczne, a przede wszystkim możliwość zagłębienia się w umyśle wielowymiarowych postaci, zafundują czytelnikom niesamowicie emocjonującą przygodę i wiele niezapomnianych wrażeń. Ta hipnotyzująca pozycja wciągnie was bez reszty, przygotujcie się na adrenalinę, szok, ciarki na plecach, ale i przyjemne podekscytowanie, będące skutkiem stopniowego rozwiązywania niebanalnej zagadki. Polecam gorąco!

pokaż więcej

 
2018-12-10 13:51:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Sponsor (tom 1) | Seria: Editio Red

"Nie należę do mężczyzn, którzy potrafią być długo z jedną kobietą. Dlatego świat jest pełen takich dupków i kobiet o złamanych sercach. Bo trafiacie na takich jak ja, zakochujecie się, a my nie umiemy tego docenić, odwzajemnić. Nie pytaj mnie, dlaczego tak jest, bo nie potrafię wyjaśnić, ale świadomość tego, że będziesz przeze mnie cierpieć, nie daje mi spokoju."



Nathan i Kalina to...
"Nie należę do mężczyzn, którzy potrafią być długo z jedną kobietą. Dlatego świat jest pełen takich dupków i kobiet o złamanych sercach. Bo trafiacie na takich jak ja, zakochujecie się, a my nie umiemy tego docenić, odwzajemnić. Nie pytaj mnie, dlaczego tak jest, bo nie potrafię wyjaśnić, ale świadomość tego, że będziesz przeze mnie cierpieć, nie daje mi spokoju."



Nathan i Kalina to całkowite przeciwieństwa. Ona to krucha, wrażliwa, dobra osóbka, w pełni poświęcająca się rodzinie i studiom, on natomiast - oschły, pewny siebie, obracający się w świecie modelek bogacz, który uwielbia pomagać kobietom, ale na swój specyficzny sposób. Pochodzą z przeciwstawnych środowisk, mają odmienne systemy wartości i plany na przyszłość, a jednak seria niefortunnych zdarzeń scala ich losy w jedno.



Kalina zauroczyła Nathana już po pierwszym spotkaniu i wszystko wskazywało, że z wzajemnością. Niestety, gdy pada z jego strony obrzydliwa propozycja, dziewczyna pragnie zerwać z nim kontakt. Wkrótce jednak świat studentki całkowicie się wali i wraz z młodszą siostrą jedyny ratunek odnajdują w bogatym przystojniaku. Czy jednak komuś takiemu można w pełni zaufać? Co robić, gdy serce buntuje się przeciwko racjonalnemu myśleniu? Czy można odciąć się od przeszłości i zacząć wszystko od nowa? I po co skazywać się na ból, zakochując się w mężczyźnie, który nie potrafi kochać?




"- Zakochałam się w tobie - jej słowa dźwięczały mu w głowie. Jak to możliwe? Jak? - pytał sam siebie, ale nie znalazł odpowiedzi. Jak można było zakochać się w kimś takim jak on? Nie potrafił tego docenić. Od pierwszej chwili ta dziewczyna znaczyła dla niego więcej, niżby chciał. Bał się ją zranić, bo wiedział, jak to się skończy. Nic na tym świecie przecież nie kończy się tak, jak byśmy chcieli."



Z niecierpliwością wyczekiwałam tej powieści i nie miałam pojęcia, czym tym razem swoich czytelników zaskoczy K.N. Haner. I choć "Sponsor" to dość obszerna pozycja, to muszę przyznać, że jest i tak o wiele za krótka. Obawiam się jednak, że moje serce mogłoby nie wytrzymać jeszcze większej dawki tych wszystkich obezwładniających emocji, z których jeszcze nie potrafię ochłonąć. Pozostaje mi tylko spróbować ukoić nerwy i wytrwale czekać na kontynuację.



"Teraz miał przy sobie dziewczynę… Kobietę, dla której próbował się zmienić. Wiedział, że warto, i chciał zrobić wszystko, by mu się to udało."



Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak z każdą kolejną powieścią warsztat pisarski Kasi staje się jeszcze bardziej dojrzalszy. Tam, gdzie trzeba, jest subtelniej, dialogi zostały mocniej dopracowane, natomiast emocje bohaterów nakreślone są jeszcze bardziej ekspresyjnie. To wszystko sprawia, że dosłownie płyniemy po kolejnych stronach, nieświadomi upływającego gdzieś w tle czasu. Bez wątpienia autorka jest prawdziwą mistrzynią grania na czytelniczych emocjach i zawzięcie broni tego statusu, fundując za każdym razem coś jeszcze bardziej odurzającego, by uświadomić, że stać ją na jeszcze wiele więcej.



"Ich wściekłość mieszała się ze strachem i niepewnością. Walczyli ze sobą, ale nie przeciwko sobie. Oboje byli zagubieni w zupełnie innym stopniu i na zupełnie innym poziomie życia. Nie zdawali sobie sprawy z tego, że mogli być dla siebie wybawieniem."



Moim zdaniem kreacje bohaterów wypadły po prostu fenomenalnie. Tak dosadnie i trafnie opisane zostały wszelkie rozterki i lęki postaci, że nie sposób ich nie pokochać i nie kibicować im całym sercem. Z jednej strony życzymy im jak najlepiej, z drugiej jednak trudno stwierdzić, która decyzja jest słuszna. Pełne nadziei chcemy wierzyć, że miłość uleczy każdego, że jest lekiem na całe zło i jeśli Kalina rozbudzi ją w sercu Nathana, wtedy na pewno wszystko inne się ułoży. Szybko jednak kpiący los weryfikuje nasze złudzenia, uświadamiając, że tylko ktoś naiwny sądzi, iż można raz na zawsze odciąć się od dawnych błędów i wszelkich demonów.


"Czy zawód miłosny jest powodem, by niszczyć komuś życie?"



Ogromną zaletą jest możliwość poznania całej sytuacji z perspektywy obojga bohaterów, choć czasem wiedza, jak mało brakowało do szczęśliwego zakończenia załamuje, przyprawia o palpitacje serca. Wszystko dlatego, że fabuła "Sponsora" opiera się na niedomówieniach, półprawdach, które na dłuższą metę nie są żadnym rozwiązaniem. Być może, gdyby Nathan postawił na szczerość, ominęłoby go wiele nieprzyjemnych sytuacji, a jednak wciąż kroczy po sieci kłamstw i brnie w nią coraz głębiej, co nie może skończyć się dobrze. Czy jeśli związek opiera się na fałszu, jest sens poświęcać dla niego tak wiele?



Autorce świetnie udało się uchwycić sprzeczność, dwoistość ludzkiej natury, która chyba jest obecna w życiu każdego. Objawia się głównie w sytuacjach, gdy z jednej strony pragniemy czegoś całym sercem, z drugiej równie mocno się boimy. Kogo wtedy posłuchać? Serca czy rozumu? A jeśli kierując się uczuciem skażemy się na cierpienie, czy jest sens ryzykować dalej? A może lepiej uciekać?


"W obojgu było tyle niepewności i sprzeczności. Ta dwójka zapewne nigdy nie powinna się spotkać, a jednak. Nathan zaczął się zastanawiać, czy to była drwina, czy szansa od losu? Szansa na to, by spróbował się zmienić dla kogoś. Dla niej. Dla Kaliny."



Zarówno Nathan, jak i Kalina, boją się miłości, boją się być razem, mają świadomość, że ich relacja jest odgórnie skazana na porażkę. Pełni wątpliwości, turbowani przez los kolejnymi tragediami schodzą się, by po chwili znów zrezygnować. Co musi się stać, by w końcu zyskali pewność, czego pragną naprawdę?



Książka mnie pochłonęła, uwiodła i oczarowała. Spędziłam z nią emocjonujące chwile i choć wiem, jak Kasia uwielbia torturować uczuciowo swoich bohaterów, wiele razy miałam ochotę rzucić książką o ścianę i rozpłakać się jak mała dziewczynka. Jedyny minus, który trochę popsuł całą lekturę to powtarzanie całej sytuacji i dialogów słowo w słowo, w przypadku ukazywaniu sceny z drugiej perspektywy. Takie ponowne czytanie tego samego trochę nużyło i wybijało z rytmu, gdyby było to nakreślone podobnie, a jednak inaczej, książka byłaby po prostu idealna!



,,I może to wszystko, co mówię, jest głupie i niedojrzałe, ale dla mnie to właśnie jest miłość. Czuć się przy kimś wyjątkowo, nawet jeśli jest się najzwyklejszą dziewczyną na świecie"



"Sponsor" to, jak zawsze w przypadku K.N. Haner, obezwładniający, miażdżący emocjonalnie rollercoaster, który perfekcyjnie ukazuje skomplikowaną walkę z zakazanym, niepewnym uczuciem. To również piękna powieść o miłości do rodziny, jaka zawsze stoi na pierwszym miejscu i nadaje sens ludzkiemu życiu. Jeśli lubicie książki gwałtowne, pasjonujące, uzależniające, nakreślone niesłychanie ekspresyjnym piórem, które rozpalają wszelkie zmysły, będziecie zachwyceni!



Polecam całym sercem!

pokaż więcej

 
2018-12-10 13:39:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Dorosły Andrzej Nowicki powraca do dawno opuszczonych Metrek, które w dzieciństwie odcisnęły się na jego psychice ogromnym śladem. Brzemię, jakim został naznaczony, wciąż nie daje mu spokoju. Mroczne sny ściągają mężczyznę do rodzinnej mieściny i choć początkowo pomysł wizyty zdawał się absurdalny, to jednak ewidentnie była to pozycja niemożliwa do odrzucenia. Mimo że dom Nowickiego został... Dorosły Andrzej Nowicki powraca do dawno opuszczonych Metrek, które w dzieciństwie odcisnęły się na jego psychice ogromnym śladem. Brzemię, jakim został naznaczony, wciąż nie daje mu spokoju. Mroczne sny ściągają mężczyznę do rodzinnej mieściny i choć początkowo pomysł wizyty zdawał się absurdalny, to jednak ewidentnie była to pozycja niemożliwa do odrzucenia. Mimo że dom Nowickiego został dawno zburzony, to już energia w nim żyjąca nie jest tak krucha i łatwa do zniszczenia. Wygląda na to, iż nadszedł najwyższy czas, by zmierzyć się z największym wrogiem, by raz na zawsze odciąć się od przeszłości.



Tylko czy walka z siłą nieczystą nie jest odgórnie skazana na porażkę?



Czy pochłonięte bezduszną, ciemną pustką Metrki nie są już całkowicie zgubione?



I jaką rolę w tej misji odegra Karolina?



Czy więź między tą dwójką to wystarczająca broń w walce z powracającymi, niemal namacalnymi demonami przeszłości?




Jestem osobą o niezwykle bujnej wyobraźni, która uruchamia się w najgorszych z możliwych momentów, a mimo wszystko, co jakiś czas lubię sobie zafundować lekturę, po której budzę się wystraszona w nocy lub nad ranem zapalam wszędzie światła i nasłuchuję dziwnych dźwięków, świadczących o obecności kogoś jeszcze. Czy powieść "Mój Dom" przyprawiła mnie o ciarki i wprowadziła lęk w mojej codzienności? Jak najbardziej!



"Oczywiście nie stał tam jego dom, ale ciemność na jego miejscu była tak gęsta, że niemal namacalna. Była realna i... zimna. Czuły to zakończenia nerwowe pod skórą, czuło to bardziej jego wnętrze, jego podświadomość. Prawie widział strumień zimna emanujący z jego dawnego podwórza. Musiał przed sobą przyznać, że to odczucie było naprawdę przerażające."



Akcja dzieje się w pewnym sensie na dwóch płaszczyznach czasowych, gdyż czytelnikom zostały udostępnione wspomnienia Andrzeja w postaci notatek. Dzięki temu klimat staje się jeszcze bardziej mroczny i obezwładniający. Stopniowo poznajemy genezę wydarzeń, a mały przestraszony chłopiec, będący świadkiem przerażających, niemożliwych do logicznego wytłumaczenia sytuacji, rozbudza wiele intensywnych emocji, począwszy od przenikliwego lęku, przez zdenerwowanie, aż po szczere współczucie.



Klimat to bezsprzecznie najważniejsza cecha dobrego horroru i w tym wypadku autor spisał się nienagannie. Pisarz stopniowo odkrywa kolejne elementy tej mrocznej układanki nie z tego świata. Rozpoczyna delikatnie, po to, by po chwili z przytupem zatrząść całym światem i pozostawić czytelnika w totalnym osłupieniu. Demoniczna moc pomału zaczyna dopadać mieszkańców Metrek i wygląda na to, iż nic nie jest w stanie jej pokonać. Jest ona owiana tajemnicą, nie wiadomo skąd pochodzi i co nią kieruje, ani dlaczego obrała na swój cel właśnie tę miejscowość. Co gorsza, nie wspomniano nic o tym, czym ją pokonać i czy jest to w ogóle możliwe. Z każdą stroną jej siła zdaje się być większa, a fakt, iż nie da się tego zjawiska wyjaśnić logicznie tylko potęguje napięcie i strach, jaki staje się z każdą chwilą coraz bardziej przenikający i przytłaczający.



Ogromną zaletą jest przystępne, sugestywne pióro autora, dzięki któremu powieść chłonie się wszelkimi zmysłami. Ekspresyjne opisy uczuć bohaterów intensywnie działają na wyobraźnię, lęk, jakiego zaznają, błyskawicznie przechodzi na czytelnika. Świetnie naszkicowane zostały również wszelkie emocje towarzyszące opętaniu przez ciemną moc, a raczej powinnam napisać brak jakichkolwiek uczuć, przenikliwa pustka. Całość dopełniają inteligentne, dojrzałe dialogi, które tylko podkreślają znakomity warsztat pisarski Piotra Janusza Chmielewskiego.



Naszkicowani bohaterowie są nadzwyczaj autentyczni, co jeszcze mocniej podsyca niebanalną, groźną atmosferę. To zwykli ludzie, mający skromne potrzeby i pospolite problemy dnia powszedniego, a jednak lęki i obawy karmione w zaciszu od lat, stopniowo zaczynają żyć własnym życiem. Największy problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek pogubi się, co jest prawdą, a co już tylko wytworem bujnej wyobraźni. Jak z tego wybrnąć?



Genialnie nakreślone zostało również życie w malutkiej miejscowości. To środowisko hermetycznie zamknięte, gdzie wszyscy się znają, a wieści docierają do sąsiednich domów w zastraszającym tempie. Umiejscowienie akcji właśnie w takim miejscu dodatkowo nadało powieści dusznej, gęstej atmosfery, dzięki czemu obawa, że nie ma dokąd uciec dosłownie paraliżuje czytającego, lecz mimo wszechogarniającego lęku, nie jest on w stanie przerwać tej wciągającej lektury i z zaciśniętym gardłem, pomału kroczy po kolejnych stronach, by przekonać się na własnej skórze, jak będzie wyglądał finał tej nieszablonowej, mrocznej opowieści.



"Nie jest już tak samo. Stało się źle, bardzo źle. Stanie się jeszcze coś straszniejszego, jeśli temu nie zapobiegniemy. Jeśli ty nie pomożesz."



"Mój Dom" to niesłychanie klimatyczna, obezwładniająca powieść grozy, która usatysfakcjonuje najbardziej wymagających fanów mocnych wrażeń. Dopracowana, dojrzała, nasycona mroczną, otumaniającą atmosferą lektura, jaka obudzi wasze najmroczniejsze demony przeszłości i niewyjaśnione obawy, o których dawno pragnęliście zapomnieć. Autor pod postacią trzymającego w napięciu horroru zafunduje wam powrót do dawnych lęków, pogrzebanych gdzieś głęboko w podświadomości. Zanurzcie się w tej przerażającej opowieści i przekonajcie na własnej skórze, co jest prawdą, a co jedynie wizją ukształtowaną przez niezaleczony, paraliżujący, żyjący w człowieku strach.

Polecam całym sercem!

pokaż więcej

 
2018-12-03 17:38:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Love line (tom 2)

"Dlaczego odszedłeś, skoro tak na mnie patrzysz?"



Pierwsza część totalnie mnie oczarowała i z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Nina Reichter to autorka niezwykle zdolna, z nienagannym warsztatem pisarskim, dlatego sięgając po "LOVE Line II" nie miałam żadnych wątpliwości, że książka skradnie moje serce i na kilka wieczorów stanie się dla mnie wyjątkową odskocznią od szarej...
"Dlaczego odszedłeś, skoro tak na mnie patrzysz?"



Pierwsza część totalnie mnie oczarowała i z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Nina Reichter to autorka niezwykle zdolna, z nienagannym warsztatem pisarskim, dlatego sięgając po "LOVE Line II" nie miałam żadnych wątpliwości, że książka skradnie moje serce i na kilka wieczorów stanie się dla mnie wyjątkową odskocznią od szarej rzeczywistości. Zdziwić was może, że skoro jestem tak zafascynowana powieścią, czytałam ją tak długo. Wszystko dlatego, iż to pozycja wyczekana, niezwykle ambitna oraz po prostu piękna, zatem pragnęłam delektować się nią jak najdłużej, gdyż doskonale zdawałam sobie sprawę, że po przekroczeniu finału pozostanie niedosyt i tęsknota za wspaniałymi, perfekcyjnie nakreślonymi postaciami.



"Pragnęła, aby wraz z niechęcią do Matthew pojawiła się fizyczna obojętność, bo tak byłoby łatwiej. Ale gdy przebywał obok, nadal czuła, jak przeszywa ją coś nieoczekiwanego, a oddech przyśpiesza wbrew jej woli."



To właśnie bohaterowie są filarem tej zmysłowej powieści. Cechuje ich nietuzinkowość, wyrazistość, a przede wszystkim ogromna autentyczność. Tak jak każdy z nas, marzą o miłości prawdziwej, wiecznej, uszczęśliwiającej, ale z drugiej strony kierują się nie tylko sercem, lecz również rozumem, co bez wątpienia świadczy o ich dojrzałości i ofiarności. Każda z nakreślonych postaci ma na swoim koncie dość ciężki bagaż doświadczeń, który wyraźnie wpływa na teraźniejszość. Podejmowane dawniej decyzje miały dalekosiężne skutki, nie sposób tak po prostu się od nich uwolnić i zacząć wszytko od nowa. Czytelnik z zapartym tchem śledzi poczynania głównych bohaterów i kibicuje im z całego serca, ale ma też świadomość, że życie jest bardziej skomplikowane niż kolorowa bajka i czasem miłość to za mało, by być razem, by pokonać wszelkie przeszkody. Mimo wszystko, gdzieś na dnie poruszonej duszy, ciągle tli się iskierka nadziei, że to wyjątkowe uczucie jest w stanie przetrwać w świecie pełnym manipulacji i niedomówień.



"Nie ma nic smutniejszego, niż przebywać obok mężczyzny, którego się kocha, i nie móc z nim być."



Niedopowiedzenia, półprawdy i hipokryzja są podobnie jak w pierwszej części, stale obecne na kartach powieści. Gdyby nie one, naszym bohaterom byłoby o wiele łatwiej, ale przecież w istocie nic nie jest nigdy do końca białe czy czarne, a nasz los w dużym stopniu zależy również od innych osób, które dość często wykorzystują to na własną korzyść. "LOVE Line II" to po prostu słodko-gorzka historia o prawdziwym życiu, gdzie właściwie nic nie jest do końca takie, jakim się pozornie wydaje, każdy popełnia błędy, skrywa sekrety, walczy z poważnymi dylematami. Ogromną zaletą bohaterów, za którą z pewnością ich pokochacie, jest wyciąganie przez nich wniosków z popełnionych błędów. I choć nadal nie potrafią postawić na pełnowymiarową szczerość, po prostu z sobą porozmawiać i wyjaśnić wszelkie kwestie, zamiast opierać się na domysłach, to czytelnik doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to spowodowane zwykłą, dojrzałą rozterką, czy powinno pokierować się sercem, czy może lepiej będzie dla wszystkich, jeśli posłuchają rozumu i obowiązku.



"Może byłoby trochę łatwiej, gdyby jej ciało zapomniało, jak to jest czuć na sobie jego dotyk. Patrzył jej w oczy, a ona mimowolnie przywoływała w myślach sposób, w jaki ostatnio potarł kciukiem brzeg jej ust."



Język autorki wyróżnia się dojrzałością i sugestywnością. W mistrzowski, jak najbardziej przemawiający sposób opisała wszelkie uczucia i rozterki przeżywane przez bohaterów, dlatego czytelnik odbiera je całym sobą, los postaci oraz ich emocje stają się niemal namacalne i angażują wszystkie zmysły. Całość dopełniają inteligentne, intensywne dialogi, dzięki którym powieść stała się jeszcze bardziej przyjemna.



"Może robienie właściwych rzeczy z niewłaściwych powodów to nadal coś niewłaściwego?"



"LOVE Line II" jest wspaniałą, niezwykle frapującą, hipnotyzującą, chwytającą za serię kontynuacją, na którą naprawdę warto było czekać tak długo. To powieść o skomplikowanym uczuciu, jakie mimo wszelkich zasad i zakazów zawładnęło dwoma sercami, które mimo prób, nie potrafią o sobie zapomnieć. Ta zmysłowa, nieszablonowa pozycja pochłonie was bezgranicznie, poruszy duszę i skłoni do głębokich refleksji. Czy w świecie pełnym niedomówień i manipulacji można zacząć nowe, wspólne życie? Czy ciężki bagaż doświadczeń i uwięzienie w zawiłej sieci zagmatwanych relacji międzyludzkich pozwolą na walkę o prawdziwe szczęście? A może jednak zwycięży fałsz, pieniądze i manipulacja? Przekonajcie się sami! Gwarantuję, że fani ambitnych, niebanalnych i prawdziwych opowieści będą w pełni zachwyceni.

pokaż więcej

 
2018-12-03 17:28:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Kaci Hadesa (tom 3) | Seria: Editio Red

"Chciałam się rozpłynąć i nigdy się nie obudzić. Ale wtedy coś mi się przydarzyło. Ktoś mi się przydarzył... Ty."



Każda kolejna część "Katów Hadesa" jest jeszcze mocniejsza i mroczniejsza od poprzedniej. Głównymi bohaterami tego tomu są najdelikatniejsza z uratowanych dziewczyn oraz najbardziej niebezpieczny, nieobliczalny facet, jakiego gang kiedykolwiek przygarnął. Szybko jednak okazuje...
"Chciałam się rozpłynąć i nigdy się nie obudzić. Ale wtedy coś mi się przydarzyło. Ktoś mi się przydarzył... Ty."



Każda kolejna część "Katów Hadesa" jest jeszcze mocniejsza i mroczniejsza od poprzedniej. Głównymi bohaterami tego tomu są najdelikatniejsza z uratowanych dziewczyn oraz najbardziej niebezpieczny, nieobliczalny facet, jakiego gang kiedykolwiek przygarnął. Szybko jednak okazuje się, że groza i brak zahamowań bijące od mężczyzny to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Co tak naprawdę dusi w sobie i jakie koszmary nawiedzają jego pokiereszowaną duszę? Tego nie sposób opisać, tym bardziej zrozumieć czy zwalczyć, a jednak tej niewinnej, delikatnej osóbce stopniowo udaje się przedostać do serca zrujnowanego psychicznie Flame'a. Tylko czy można się odciąć od tak bestialskiej, traumatycznej przeszłości i zacząć normalnie żyć? Czy miłość jest w stanie uleczyć nawet tak głębokie, zdawać by się mogło nieodwracalne rany?




"Być może jest tak, że jeśli ktoś wmawia ci coś wystarczająco często, to w końcu zaczynasz w to wierzyć. A potem w twoim życiu pojawia się ktoś, kto sprawia, że to wszystko kwestionujesz. Dzięki niemu zaczynasz wierzyć, że jesteś coś warta."



To bez wątpienia najbardziej mroczna, jak i przejmująca część, która dosłownie miażdży emocjonalnie. Okrucieństwo, a dokładniej bestialstwo, zastosowane wobec naszych bohaterów w młodości jest czymś niewyobrażalnym. Nie znam słów, by opisać ich siłę, bo przecież zwykły człowiek nie byłby w stanie przetrwać takiego piekła. Teraz nareszcie mogliby zaznać ukojenia, raju na ziemi, lecz demony przeszłości nadal ich prześladują, dawne, zakłamane, okrutne nauki są zakorzenione zbyt głęboko w sercu, by móc o nich zapomnieć. I choć zdawać się może, że miłość i szczęście jest na wyciągnięcie ręki, to droga ku spełnieniu okaże się o wiele cięższa. Ale czy to przypadek, że te dwie, pokiereszowane dusze znalazły wspólną drogę? Tylko one potrafią siebie w pełni zrozumieć, tylko przed sobą mogą się całkowicie otworzyć. Czy znajdą w sobie tyle siły, by móc się wzajemnie uleczyć?



"Czymże są słowa? Czasami jedno spojrzenie oczu, jeden rumieniec mówią wszystko. Słowa mogą zranić. Milczenie może uleczyć."



Ta książka to prawdziwa emocjonalna petarda, która obezwładnia, otumania, a wreszcie uzależnia. Gama doznawanych uczuć w czasie lektury jest przeogromna. Począwszy od przerażenia, bólu, jaki opisany niesłychanie sugestywnie przenosi się na czytelnika, poprzez namiastkę nadziei, gdy dostrzegamy wyjątkową więź rodzącą się między Flame i Maddie, aż po przeszywające skoki adrenaliny, zafundowane przez wiele nieobliczalnych, niebezpiecznych wydarzeń, których finału nie sposób przewidzieć.



To nie jest zwykła książka, to doświadczenie, niesłychanie silne, śmiem nawet stwierdzić, że paraliżujące. Autorka potrafi w naprawdę fenomenalny, niezwykle trafny sposób opisywać emocje, dlatego przekaz jest niesamowicie intensywny. Fakt, że porusza kwestie bardzo trudne, bolesne, ciężkie do zaakceptowania, tylko podsyca mroczną już atmosferę i wprowadza czytającego w coś na kształt amoku, tkwi on w całkowitym zawieszeniu, obezwładniony przez pewne siły, świadomy własnej niemocy, ogląda całą sytuację z boku i po cichu liczy na łut szczęścia. Tylko czy tak ciężko okaleczone dusze mogą jeszcze odnaleźć jakikolwiek ratunek? Czy można odciąć się od tak traumatycznej przeszłości?



"Ale to niesamowite, ile człowiek potrafi znaleźć w sobie siły, kiedy ktoś, kogo kochamy, w chwili słabości potrzebuje naszego wsparcia. Na jaką odwagę człowiek potrafi się zdobyć, by nie pozwolić kochanej osobie upaść. I jak bardzo człowiek może być szczęśliwy, gdy wpuści do swojego serca drugą osobę."



Oczywiście wątek miłosny to nie jedyna emocjonująca kwestia. W tle nadal toczy się wojna między gangiem a dalej funkcjonującą, rosnącą w siłę sektą. Czytelnik ani przez chwilę nie może narzekać na nudę, akcja jest wartka, nieobliczalna i niesłychanie niebezpieczna. Gwarantuję, że jeśli spodobały wam się poprzednie tomy, ta część dosłownie rozkocha was w sobie!



"Uleczone dusze" jest znakomitym, dopracowanym połączeniem tkwiącego w człowieku mroku i potrzeby miłości. To emocjonalny, obezwładniający rollercoaster, który zafunduje wam zarówno poruszające chwile, jak i te pełne grozy, niszczące psychicznie i odbierające nadzieję. Ta książka, dzięki doskonale naszkicowanym, nietuzinkowym postaciom oraz ich bolesnym doświadczeniom, nakreślonym przez niesłychanie sugestywne pióro autorki, angażuje nadzwyczaj silnie, otumania psychodelicznym klimatem, ale i otula nadzieją, że prawdziwa miłość jest w stanie uleczyć największe traumy. Jesteście ciekawi, czy te dwie pokiereszowane dusze mają jeszcze szanse na szczęście i spokój? Przekonajcie się sami! Polecam całym sercem!

pokaż więcej

 
2018-12-03 17:24:34
Ma nowego znajomego: Kasia Aksamit
 
2018-12-03 17:24:27
Ma nowego znajomego: Magdalena
 
2018-12-03 17:24:20
Ma nowego znajomego: Barbara Bereżańska
 
2018-12-03 17:24:11
Ma nowego znajomego: Robert K-ski
 
2018-11-27 15:23:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Porażka, klęska, przegrana - nieważne jakiego słowa użyjemy, pewnie niepowodzenia rzutują na naszą przyszłość wyjątkowo silnie i nie pozwalają nam ruszyć na przód. Jak wyrwać się z uścisku dołującej przeszłości? Czym odepchnąć prześladującego pecha i gdzie szukać nadziei na lepszą przyszłość?




"Temat wielkiego debiutu pojawia się przy okazji każdego wywiadu. Czyli na szczęście bardzo...
Porażka, klęska, przegrana - nieważne jakiego słowa użyjemy, pewnie niepowodzenia rzutują na naszą przyszłość wyjątkowo silnie i nie pozwalają nam ruszyć na przód. Jak wyrwać się z uścisku dołującej przeszłości? Czym odepchnąć prześladującego pecha i gdzie szukać nadziei na lepszą przyszłość?




"Temat wielkiego debiutu pojawia się przy okazji każdego wywiadu. Czyli na szczęście bardzo rzadko, choć i tak za często. Bo za każdym razem czuje się tak samo: jak zagubiona dziewczynka w bardzo źle skrojonej, poplamionej sukience, na która wszyscy patrzą."



Helena Maj to sympatyczna kobieta, nadal szukająca miłości i spełnienia. Niestety, nie jest to zadanie łatwe, na przeszkodzie stoi pokiereszowane serce, a także blokada pisarska. Na co dzień może i udaje jej się stwarzać pozory, że jest szczęśliwa, a niemożność napisania kolejnej powieści na miarę jej błyskotliwego debiutu wcale nie jest stresująca czy przykra, w rzeczywistości jednak zaczyna ją to pomału emocjonalnie niszczyć. Helena prowadzi warsztaty dla kobiet doskonalące umiejętności pisania romansów, co z jednej strony daje jej satysfakcję, z drugiej notorycznie przypomina o własnym niepowodzeniu. Na szczęście zawsze może liczyć na wsparcie współlokatora Sebastiana, który czasem zdaje się znać ją lepiej, niż ona sama. Wkrótce jednak dziewczynie coraz bardziej zacznie przeszkadzać zachowanie partnera przyjaciela, co może stać się przyczyną poważnego konfliktu. W jej życiu niespodziewanie pojawi się też tajemniczy mężczyzna, który został emocjonalnie poturbowany równie silnie jak i ona.



Czy dwójka ludzi, zatraconych w bolesnej przeszłości, ma szansę na wspólne szczęście?



Czy będą gotowi na nowy związek?



A może zamknięcie dawnych spraw już nie jest możliwe?



I czy oglądanie cierpiącego przyjaciela nie odbierze Helenie wiary w prawdziwą miłość?



"Nigdy nie czułaś strachu? Nie chciałaś czegoś tak bardzo, jak się tego bałaś?"



Pytanie "Co byś zrobił gdybyś mnie dogonił?" momentalnie skojarzyło mi się z uwodzicielską zabawą "w łapanie króliczka". Jedno ucieka, by drugie nie mogło złapać do końca, by nie przestawało się starać i nie odpuściło z powodu osiągniętego celu. Z pewnością brzmi kusząco i kojarzy się z emocjonującym romansem, dlatego to idealny tytuł dla powieści. Co ciekawsze, właśnie tak nawała swoją książkę główna bohaterka, Helena Maj. Błyskawicznie zdobyła rozgłos i miłość czytelników, dlatego brak kolejnego dzieła rozczarował wiele osób. Ją samą również, mimo wielu prób, blokada nie odpuściła, a obiecująca pisarka stała się artystką jednego dzieła. O wiele łatwiej przychodzi jej kierowanie innymi, wspiera kobiety, daje im lekcje, podpowiada, jak prawidłowo opisywać emocje i relacje międzyludzkie. Gdy w czasie warsztatów jedna z uczestniczek mdleje, nawet nie przypuszcza, że odtąd jej życie już nigdy nie będzie takie samo...



"Ale gdy nadszedł czas próby, nie potrafiłam napisać jednego sensownego akapitu. Wracałam do tamtej książki, aż znienawidziłam każdą literę. Głównie za to, że superdebiut nie powinien być końcem, tylko początkiem."



Muszę przyznać, że nie byłam do końca pewna, czego mogę spodziewać się po książce Anny Bednarskiej, ale autorce udało się mnie pozytywnie zaskoczyć. Nie jest to banalny romans, w którym już od początku możemy przewidzieć, jak będzie wyglądał finał. Świeżość i nieszablonowość to największe zalety tej historii, wątek miłosny należy do nietypowych i nie przysłania pozostałych kwestii. To powieść w pełni dopracowana, dojrzała, opowiadająca o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, w której jednak nie zabrakło subtelnego humoru, dzięki czemu czyta się ją lekko i nadzwyczaj przyjemnie.


"Krzywisz się nieznacznie, ale na tyle, że zauważam. Uderza mnie myśl: Lubię na ciebie patrzeć. Te wszystkie grymasy, niespodzianki i wyzwania, które się w tobie kryją. Nagle dociera do mnie, czym się zajmuję, a moje ciało napina się, jakby chciało wypowiedzieć wyraźne, oburzone: nie."



Pióro autorki jest nienaganne, charakteryzuje je niesamowita przystępność i ekspresyjność. Nie zastosowała niepotrzebnego przeciągania fabuły nużącymi opisami, natomiast emocje bohaterów nakreśliła w sposób wyjątkowo sugestywny, tak, by czytelnik sam ich doświadczał i przeżywał opisaną historię, niczym swoją własną. Jak wspomniałam wcześniej, nie zabrakło tu zabawnych elementów, w efekcie czego otrzymaliśmy ciepłą, subtelną, ale i emocjonującą opowieść, która trafia wprost do czytelniczego serduszka.



"Choć droczenie z tobą sprawiało mi przyjemność i choć być może tobie też sprawiało przyjemność, nagle poczułam, że muszę przestać. Zatrzymać się. Bo zauważyłam dziwną zależność, im było przyjemniej, tym więcej gromadziło się we mnie niepokoju."



Ogromne brawa dla pisarki za stworzenie tak nietuzinkowych, wielowymiarowych postaci, które momentalnie zyskują naszą sympatię. Mamy możliwość wniknięcia w psychikę głównych bohaterów, dlatego ich lęki czy rozterki nie są nam obce. Czytelnik staje się niemal naocznym świadkiem ich walki z bolesną, prześladującą przeszłością, która przyjęła postać prawdziwego więzienia, nie pozwala im ruszyć naprzód. Autorka w genialny sposób ukazała, że niełatwo emocjonalnie wyplątać się z poprzedniego związku, nawet jeśli od dawna jest zakończony. Ból, rozczarowanie i poturbowane zaufanie stają się elementami osobowości i mimo największych chęci, ponowna próba pokochania może okazać się klęską.



Klimat powieści został dodatkowo podkręcony przez niebezpieczne, nagłe ataki terrorystyczne. Temat bardzo na czasie, a zatem działający intensywnie na wyobraźnię, skłaniający do refleksji. Przypomina również, że w obliczu takich tragedii nasze problemy są tak naprawdę nic nieznaczącymi drobiazgami.



"Patrzyliśmy na siebie. Choć się nie poruszaliśmy, działo się tak wiele, że czułam bolesne ukłucia w całym ciele: jak gdyby było możliwe fizyczne zbliżenie się do siebie mimo odległości, braku słów, mimo zaprzeczeń."



"Co byś zrobił gdybyś mnie dogonił?" to niezwykle ciepła, dojrzała, chwytająca za serce powieść, idealna na długie wieczory. Dajcie się porwać tej zaskakującej historii o niełatwej miłości i demonach przeszłości, które nie pozwalają ruszyć naprzód. Romantyczna, zabawna, ale i nieobliczalna, słodko-gorzka, jak samo życie opowieść, która wywoła lawinę emocji i skłoni do zadumy. Czy każdy z nas zasługuje na szczęście? Czy mimo największego bólu i rozczarowania możemy wierzyć, że kiedyś nasze serce zazna ukojenia? A może jedna klęska jest w stanie odebrać na zawsze wszystko, co dobre? Koniecznie sprawdźcie sami! Gwarantuję, że książka was porwie i na długo pozostanie w waszych sercach! Polecam gorąco i niecierpliwie czekam na kolejną powieść zdolnej autorki!

pokaż więcej

 
2018-11-20 23:36:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Pachniesz jak szczęście. Moje najpiękniejsze wspomnienia mają Twój zapach."



"Moja dusza pachnie Tobą" to zbiór przepięknych, niebywale prawdziwych myśli i cytatów, które poruszą nawet skamieniałe serce. Początkowo pragnęłam wybrać te najbardziej trafne, najwspanialsze, ale szybko zrezygnowałam z zakładek indeksujących, bo zadanie to nie miało żadnego sensu. Nie znalazłam tu ani jednego...
"Pachniesz jak szczęście. Moje najpiękniejsze wspomnienia mają Twój zapach."



"Moja dusza pachnie Tobą" to zbiór przepięknych, niebywale prawdziwych myśli i cytatów, które poruszą nawet skamieniałe serce. Początkowo pragnęłam wybrać te najbardziej trafne, najwspanialsze, ale szybko zrezygnowałam z zakładek indeksujących, bo zadanie to nie miało żadnego sensu. Nie znalazłam tu ani jednego słowa, które nie trafiłoby wprost do mojej duszy, nie przeszyłoby mnie na wskroś. Ta pozycja jest idealna i dopracowana, nie miałam nawet pojęcia, że tak niewielka objętościowo książeczka może wyzwolić w człowieku tyle niepojętych, intensywnych emocji.



"Najważniejsze jest znaleźć kogoś, kto dotknie twojej duszy nie dotykając nawet jeszcze twojego ciała. Przyspieszy bicie serca nie przyspieszając biegu zdarzeń. Poruszy twój świat, jednocześnie pozwalając pozostać ci w takim miejscu, w którym chcesz być. I nawet będąc daleko, będzie znacznie bliżej ciebie, niż wszyscy ludzie znajdujący się dokoła."



Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak autorka nadzwyczaj trafnie i pięknie ubiera w słowa wszelkie uczucia. Jej język jest niezwykle sugestywny, dlatego odczytane cytaty momentalnie rozbudzają opisywane emocje, angażują wyobraźnię, przywracają dawne wspomnienia, zarówno te piękne, jak i bolesne. Podczas lektury wylałam wiele łez, spowodowanych zarówno wzruszeniem, jak i smutkiem, co jest tylko dowodem na to, iż najbardziej porażające historie to te, napisane przez samo życie i uczucia przeszywające nasze serca na wylot.



"Wydaje mi się, że nie umiem mówić o miłości. Jakichkolwiek słów bym nie użyła zawsze to będzie za mało. Zbyt głupie, zbyt proste, zbyt niedokładne. Tak naprawdę prawdziwe historie o miłości są ukryte w środku nas, głęboko pod skórą."



Całość podzielona jest na cztery części o jakże wymownych tytułach: „Przesiąknięta jestem Tobą na wskroś”, „Życie ma smak dawnych pocałunków”, „Świat cierpi na deficyt miłości” oraz „Kobiecość najsłodszą z broni”. Każda z nich skupia się na innych emocjach, obezwładniających człowieka na różnych etapach życia. Zależnie od tego, czy jesteśmy zakochani, czy porzuceni, zupełnie inaczej patrzymy na świat. Tak bardzo pragniemy wierzyć w jedyną, wieczną, prawdziwą miłość, lecz zaznając najsilniejszego bólu, jakim jest rozłąka z ukochanym, zaczynamy często wątpić, czy takie uczucie istnieje rzeczywiście, czy jest tylko złudzeniem, po którym zawsze zostają nieopisane cierpienie i rozczarowanie.


"Rozsypałam się na kawałki. I nie umiem poskładać się znowu w całość. Brakuje kilku części. Myślę, że gdzieś przez przysadek zostawiłam serce i zgubiłam zdrowy rozsądek. Lecz najbardziej ze wszystkich części mnie – brakuje mi Ciebie."



Czym jest miłość? Czy da się ją opisać słowami? Czy mają one tak wielką moc? Możemy próbować, szukać najsugestywniejszych określeń, lecz doskonale zdajemy sobie sprawę, że to wciąż nie wystarczy, by przekazać intensywność i głębię, która przenika serce. Adekwatnym uczuciem jest ból, pojawiający się po stracie tej niemożliwej do opisania, niepojętej emocji. Równie mocno obezwładniają, przejmują dowodzenie, zajmują każdą cząsteczkę ludzkiego ciała i umysłu, lecz bez wątpienia lepiej pokochać i cierpieć, niż nigdy nie zaznać tej uzależniającej euforii, poczucia bezpieczeństwa i głębokiego połączenia z drugim człowiekiem.



"W moim umyśle zawsze będziesz piękną historią, w moim sercu przyspieszonym przepływem krwi, na mojej skórze - dreszczem. Wpisałeś się w każdy zakamarek mojego ciała, w każdy skrawek mojej osobowości. Zawsze będziesz, po prostu."



Autorka w fenomenalny sposób przypomina, że kto pokochał raz, ten już nigdy od tego nie zdoła uciec. Każda osoba, jaka była dla nas ważna, skradła kawałek naszego serca, staje się nieodłącznym elementem życia, rozstanie nie jest diametralnym końcem. Oczywiste jest, że tak silne emocje, które przez jakiś okres były motorem funkcjonowania, nigdy nie wypalą się całkowicie, mogą jedynie przybrać inny, często skrajnie odmienny kształt.



Oprócz pięknych, poruszających sentencji o różnych obliczach miłości znajdziemy tu również teksty o złudzeniach i rozczarowaniu obecnym światem, w którym wrażliwe dusze nie potrafią się odnaleźć. Aleksandra Steć otwiera czytelnikom oczy, przypomina, co jest największą wartością, wyraża swój bunt i wstręt wobec wszechogarniającego konsumpcjonizmu, jaki coraz bardziej zagłusza duchowe potrzeby. Nie zabrakło również fragmentów motywujących, podbudowujących, jakie uzmysławiają, że każdy z nas jest wyjątkowy i może żyć na swój indywidualny sposób. Ta część dodaje czytelnikom pewności siebie, koi zszargane nerwy i kompleksy, umacnia wiarę we własne możliwości i przypomina, że wszyscy miewają gorsze dni, są one nieodłącznym elementem życia.


"To przypadek tworzy najpiękniejsze historie o miłości. Uczucie rodzi się w miejscach, po których się tego nie spodziewamy, w czasie, w którym o tym nie marzymy, w ludziach, którzy jeszcze do niedawna się nawet nie znali. Wciąż zachwycam się tą chemią przypadku, nazywaną przez niektórych przeznaczeniem."



"Moja dusza pachnie Tobą" to wyjątkowa, niezwykle intymna, romantyczna i głęboka pozycja o miłości, pokrewieństwie dusz, lecz również o tęsknocie czy bólu spowodowanym niespełnionym uczuciem. Napisana nadzwyczaj sugestywnym, pięknym językiem książka, którą odbiera się wszystkimi zmysłami. Porażająca, angażująca, rozbudzająca wrażliwość oraz zmysłowość, przywracająca fundamentalne, nawet intymne wspomnienia i skłaniająca do głębokich refleksji nad największymi wartościami ludzkiej egzystencji. Autorka stworzyła wyjątkowy, ponadczasowy zbiór przepięknych i bezcennych sentencji oraz osobistych przemyśleń, który chwyta za serce, wzrusza do łez i zapada w pamięć na bardzo długo. To jedna z najwartościowszych pozycji, jaką miała okazję poznać. Polecam gorąco!



"To niesamowite. Wymarzyłam sobie Ciebie, a Ty naprawdę istniejesz."

pokaż więcej

 
2018-11-20 23:30:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Kot, który mówi? Czy to możliwe? Pewnego dnia Ola odkrywa, że jej kotek Czesio potrafi mówić. W ten sposób dowiaduje się, że nie zawsze był kotem. Tak zaczyna się przygoda Oli, która stara się rozwiązać zagadkę przeszłości Czesia. Niestety kocią mowę rozumieją tylko dzieci, co dodatkowo utrudnia poszukiwania. Czy Ola rozwiąże zagadkę i co stanie się z kotkiem?



Nawet nie spodziewałam się, że...
Kot, który mówi? Czy to możliwe? Pewnego dnia Ola odkrywa, że jej kotek Czesio potrafi mówić. W ten sposób dowiaduje się, że nie zawsze był kotem. Tak zaczyna się przygoda Oli, która stara się rozwiązać zagadkę przeszłości Czesia. Niestety kocią mowę rozumieją tylko dzieci, co dodatkowo utrudnia poszukiwania. Czy Ola rozwiąże zagadkę i co stanie się z kotkiem?



Nawet nie spodziewałam się, że książeczka Joanny Ernest-Kaszubowskiej tak bardzo zachwyci moją trzyletnią córcię. Uwielbiam jej czytać bajeczki, lecz często okazują się zbyt długie dla niecierpliwego, aktywnego dziecka. "Kotek zwany Czesio" już przy pierwszym spotkaniu zaskarbił sobie nasze serduszka i spędzamy z tą pozycją naprawdę mnóstwo wolnego czasu.



Autorka pod postacią subtelnej, ciekawej opowieści przekazała wiele wartościowych lekcji, które zachęcają do poważnej, refleksyjnej rozmowy z pociechami. Znajdziemy tu przede wszystkim pochwałę grzecznego zachowania. Język pisarki jest niesłychanie lekki i przystępny, w obrazowy sposób nakreśliła sytuacje doskonale znane dzieciom niemal w każdym wieku, co ułatwia utożsamienie się z postaciami, zrozumienie problemu i wyciągnięcie prawidłowych wniosków.




Poruszona zostaje także tematyka szacunku, zaufania i mówienia prawdy. Książeczka uczy podstawowych reakcji w relacjach międzyludzkich, skłania do zadumy, ukazuje najważniejsze wartości, o których należy pamiętać niezależnie od wieku.



Jednym z głównych bohaterów jest niezwykły kotek, który potrafi rozmawiać z dziećmi. Swój sekret ujawnia snując ciekawą historię, pragnie opowiedzieć dziewczynkom, kim był wcześniej. Jego opowieść wywołuje wiele intensywnych emocji, rozbudza empatię i chęć niesienia bezinteresownej pomocy. Postawa Oli i Helenki wzrusza i skłania do zadumy, także nas dorosłych, którzy uwięzieni w wirze codziennych obowiązków i kłopotów często zapominamy, jak niewiele trzeba, by wywołać uśmiech na twarzy drugiego człowieka.



Książeczka jest również doskonałym pretekstem do rozmowy na temat traktowania czworonogów. Nakreślona historia przypomina, że nasze zwierzaki to nie zabawki, mają uczucia, potrzebują opieki, miłości i bezpiecznego domu. "Kotek zwany Czesio" uwrażliwia, uczy życzliwości, a dodatkowo rozbudza dziecięcą wyobraźnię i empatię.



Ogromną zaletą książeczki jest przepiękna szata graficzna. Bajka przepełniona jest wspaniałymi, barwnymi ilustracjami, które zachwycą zarówno dzieci, jak i dorosłych. Obrazki nie tylko przykuwają uwagę, ale też angażują, zachęcają do zadawania pytań i rozbudzają kreatywność. Czcionka jest dość duża, dzięki czemu starsze pociechy mogą czytać książkę samodzielnie, jednak wspólna lektura z pewnością będzie rozwiązaniem o wiele przyjemniejszym.



"Kotek zwany Czesio" jest niesłychanie wartościową, ciepłą, chwytającą za serce historyjką, która uczy dzieci grzecznego postępowania, uwrażliwia i rozbudza chęć niesienia bezinteresownej pomocy. To doskonały przykład lektury zarazem przyjemnej, jak i pożytecznej, gdyż pod postacią przystępnej, pięknej, rozpalającej wyobraźnię opowieści, ukryte są niezwykle mądre lekcje, o których każdy z nas powinien pamiętać. Ta niewielka objętościowo książeczka jest nośnikiem niesłychanie silnych emocji, dlatego z pewnością skradnie serca zarówno młodszym, jak i starszym dzieciom. Gorąco zachęcam, byście przeczytali ją razem ze swoimi pociechami! To pozycja wyjątkowa, do której będziecie wracać wiele razy!

pokaż więcej

 
2018-11-20 23:26:08
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Radykalni (tom 2)

Po udanej akcji w Paryżu, Franco, Kuba, Krzysiek i Monika wracają do mieszkania w Zielonej Górze. Niestety, nie wszystko poszło po ich myśli i w ręce wroga wpadł jeden z nich, Michał. Uwolniona dziewczyna zaś postanowiła zabrać ze sobą młodego Amira, syna samego porywacza, ojca brutalnie zabitej dziewczyny Kuby. Młodzieniec budzi skrajne uczucia w jej towarzyszach, mimo to kobieta pragnie go... Po udanej akcji w Paryżu, Franco, Kuba, Krzysiek i Monika wracają do mieszkania w Zielonej Górze. Niestety, nie wszystko poszło po ich myśli i w ręce wroga wpadł jeden z nich, Michał. Uwolniona dziewczyna zaś postanowiła zabrać ze sobą młodego Amira, syna samego porywacza, ojca brutalnie zabitej dziewczyny Kuby. Młodzieniec budzi skrajne uczucia w jej towarzyszach, mimo to kobieta pragnie go uwolnić od bezwzględnego losu, jaki zaplanowała mu rodzina.



Przyjaciele zbierają pomocników i szykują się do odbicia Afgana z rąk Muhammada Abi Rabi'i, nim jednak to nastąpi, Arab po raz kolejny udowadnia do jak bestialskich czynów jest zdolny. Rzeź, jakiej się podjął, to bezceremonialny atak zemsty na Kubie. Chłopak, jeśli wcześniej tliło się w nim choć trochę dobrych emocji, teraz wpada w całkowitą paranoję, kieruje nim czysta nienawiść i chęć mordu. Niestety, akcja odbicia przyjaciela nie przebiega według planu, natomiast Jakub, który mimo pragnienia zemsty, wykazał się odwagą i człowieczeństwem, w czasie potężnych zamieszek wpada pod koła wielkiego pojazdu pancernego. To sprawi, że będzie mógł spojrzeć na całą dramatyczną sytuację z zupełnie innej perspektywy, lecz jego wróg stopniowo zyskuje coraz większą władzę, w tym także polityczną. Czy piekło, które chce zgotować całemu niewiernemu światu, jest jeszcze odwracalne? A może koniec jest nieuchronny?



"Co do mnie... mnie już nie zależało na niczym prócz jednego - dopaść tego pierdolonego Araba i żywcem wyrwać mu serce."



Nie ma chyba książki, która wstrząsnęłaby mną bardziej niż pierwszy tom Radykalnych. Przepraszam, teraz już jest, albowiem druga część jeszcze dosadniej opisuje bestialstwo, do jakiego są zdolni skrajni islamiści. Język autora jest tak sugestywny, że czytelnik wielokrotnie czuje się, jakby sam znajdował się tuż obok bohaterów, w samym środku opisywanego piekła. Ta historia działa na wszystkie zmysły, mrozi krew w żyłach, miażdży emocjonalnie. Co kilka rozdziałów niemal odczuwa się ból w klatce piersiowej, gdyż w głowie kotłują się kolejne dramatyczne, bolesne pytania. Co jeśli wkrótce naprawdę tak będzie wyglądał nasz świat? Jak to powstrzymać? Czy w ogóle zwykły człowiek ma na to jakikolwiek wpływ?



Strach, szok, rozpacz, te emocje towarzyszyły mi przez całą lekturę. Nie wstydzę się przyznać, że co pewien czas musiałam robić przerwy. Po prostu byłam emocjonalnie zmęczona, potrzebowałam wytchnienia, ukojenia, mroczna wizja autora dosłownie siała w mojej głowie spustoszenie. Nie wiem co bardziej mnie przytłoczyło, straszna fabuła nakreślona przez pisarza, czy może jednak to, że opisał to wszystko w tak wyjątkowy, niewiarygodnie realny sposób. To zdecydowanie lektura dla czytelników o mocnych nerwach, którzy muszą pamiętać, że po przekroczeniu pierwszych stron już nie będzie ucieczki, ta powieść was pochłonie i zgniecie emocjonalnie, pozostawiając w totalnej rozsypce!



Przemysław Piotrowski nie oszczędza swoich bohaterów ani trochę, czasem miałam wręcz wrażenie, że uwielbia pastwić się nad Kubą. Biedny chłopak, choć przeszedł już wystarczająco wiele, co rusz trafia na kolejne kłopoty, jakie wydają się sytuacją bez wyjścia. Ile w stanie jest wytrzymać zwykły człowiek? Zwłaszcza w starciu z kimś tak potężnym i bestialskim? A może jedynym ukojeniem będzie śmierć?



"Gruz, pył i zgnilizna. Wżerająca się w skórę kwaśna, metaliczna woń śmierci. Dymiące kominy, szklarnie, potężne miażdżarki, parujące jeszcze ciepłą krwią. Milczący świadkowie zbrodni, których nikt nigdy nie osądzi. Spytacie dlaczego? Odpowiem. Bo w tym świecie nie ma i nie będzie komu sądzić."



Wiedząc już po lekturze pierwszej części, co potrafi autor, czytelnik nie ma bladego pojęcia, czego może spodziewać się na kolejnych stronach. Ta nieprzewidywalność zarówno przeraża, jak i fascynuje, fani niepokojących thrillerów z pewnością będą zachwyceni. Mroczny, ale i przerażająco realistyczny klimat nadaje całości niepowtarzalnego klimatu, którego już chyba nigdy nie da się zapomnieć. Tak, to zdecydowanie książka skłaniająca do głębokiej zadumy, jaka w psychice i rozumowaniu zwykłego człowieka zmienia naprawdę wiele. Co z tego, że jest tylko fikcją, jeśli nikt z nas nie ma pewności, jak długo jeszcze tak pozostanie?



"Radykalni. Rebelia" jest wyjątkowo mocną pozycją, która poraża autentycznością i brutalnością przekazu, mrozi krew w żyłach i wywołuje lawinę nieopisanych negatywnych emocji, począwszy od strachu, po nienawiść, aż do chęci zemsty. Gwarantuję, iż fani silnych wrażeń będą zachwyceni, zwłaszcza, jeśli posiadają otwarty umysł i nie boją się tematów tabu! Ta historia to czysta postapokalipsa w nowej, jak najbardziej przemawiającej i prawdopodobnej odsłonie! I to właśnie przeraża najbardziej!

Polecam gorąco!

pokaż więcej

 
2018-11-20 23:21:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Singielka w Londynie (tom 2)

W życiu rezolutnej Ewy następują kolejne rewolucje. Tytułowa bohaterka będzie przeżywać upadki i wzloty miłosne, leczyć złamane serce, zmieniać stanowisko pracy i przeprowadzać się... Czy singielka z Polski, mimo przeciwności losu, nadal wytrwale szukać będzie szczęścia i prawdziwej miłości?



To już drugi tom perypetii przesympatycznej, nie zawsze rezolutnej Ewci, która po rozstaniu z...
W życiu rezolutnej Ewy następują kolejne rewolucje. Tytułowa bohaterka będzie przeżywać upadki i wzloty miłosne, leczyć złamane serce, zmieniać stanowisko pracy i przeprowadzać się... Czy singielka z Polski, mimo przeciwności losu, nadal wytrwale szukać będzie szczęścia i prawdziwej miłości?



To już drugi tom perypetii przesympatycznej, nie zawsze rezolutnej Ewci, która po rozstaniu z chłopakiem postanowiła odciąć się od przeszłości i wyjechała do Londynu w poszukiwaniu lepszej pracy i prawdziwego uczucia. Nadal mieszka u swojej cudownej przyjaciółki, pracuje w fitness klubie, a jej serce, mimo pewnych niefortunnych zdarzeń, należy do Oliviera. Zdawać by się mogło, że kobieta w końcu ma wszystko, czego tak bardzo pragnęła. Czyżby w końcu spotkała ją upragniona stabilizacja? Nic bardziej mylnego! Zachowanie partnera z każdym dniem staje się coraz bardziej podejrzliwe, ewidentnie widać, że skrywa mroczny sekret. Jego przyjaciel, chłopak Zosi, próbuje go chronić, ale dziewczyny dostrzegają, że dzieje się coś niepokojącego.



Co takiego ukrywa zdawać by się mogło idealny Olivier?



Czy ich związek przetrwa nadciągającą burzę?



I jakie intencje ma Scott, który coraz częściej pojawia się w życiu Ewy?



"Było mi tak dobrze, bezpiecznie w ramionach Oliviera, nie chciałam, żeby ten magiczny wieczór się skończył. Wiedziałam, że tego, co czuję teraz do Oliviera, już nigdy do nikogo nie poczuję."





Pierwszy tom przygód Singielki bardzo przypadł mi do gustu, dlatego niecierpliwie czekałam na ciąg dalszy. Pragnęłam zwłaszcza przekonać się, czy moje wszelkie podejrzenia wobec Oliviera były słuszne. Od początku ten mężczyzna wydawał mi się zbyt tajemniczy i idealny. Czyżby moje przypuszczenia były jak najbardziej uzasadnione?



Niemal od pierwszych stron można zauważyć, że miłość odmieniła naszą zabawną Ewę. Nadal spotykają ją komiczne wpadki, ale jednak stała się osobą bardziej opanowaną i roztropną. Stara się jak najczęściej panować nad sytuacją, pilnuje się, by roztrzepanie nie wpędziło jej w kłopoty, ale nie zawsze się to udaje. Mimo wszystko, jak dawniej, z wszelkich tarapatów potrafi wyjść obronną ręką i co najważniejsze, wyciąga słuszne wnioski. Każda jej kolejna decyzja jest bardziej przemyślana i opanowana, wygląda na to, że nasza bohaterka stałą się dojrzalsza. Na szczęście, wciąż jest tak samo sympatyczna i zabawna, dlatego nie sposób jej nie kibicować całym sercem.



Język autorki stał się jeszcze bardziej plastyczny i przyjemny. Kartki same przelatują przez palce, a czytelnik z zapałem płynie po kolejnych słowach, nie mogąc przerwać czytania ani na chwilę. Tak, to jedna z tych pozycji, którą pochłania się na raz, czyniąc wieczór niesłychanie relaksującą i zabawną przygodą. Nie zabrakło oczywiście solidnej dawki świetnego poczucia humoru, dzięki której podczas lektury uśmiech praktycznie nie schodzi z twarzy.



"On był dla mnie za idealny. Z mojego bogatego doświadczenia wynika jedno: ideały nie istnieją. Im bardziej się stara, tym więcej ukrywa."




Bez wątpienia ta część jest jeszcze bardziej zaskakująca niż poprzedniczka. Autorka coraz umiejętniej zwodzi czytelników, trzyma ich w nieopisanym napięciu, co chwilę zaskakuje ich jakąś niespodzianką. Dzięki temu historia naprawdę wciąga i odrywa od rzeczywistości, fundując kilka godzin błogiego zapomnienia i nieopisanej rozrywki.



"Nie chciałam myśleć o moim wczorajszym pocałunku z Olivierem. Moje serce rwało się do niego, moje ciało tak strasznie tęskniło za jego dotykiem, ale nie mogłam się przemóc. Czas pokaże, co się wydarzy."




"Singielka w Londynie. Stare miłości i nowe rozterki" jest niezwykle ciepłą, pełną humoru, przyjemną historią o miłości i przyjaźni z Londynem w tle. Sympatyczne, autentyczne bohaterki, niezapomniany klimat, mnóstwo zabawnych perypetii, a przede wszystkim emocje, które błyskawicznie przenikają duszę czytającego! Ta książka was porwie, rozbawi do łez, ale i chwyci za serce, bo choć wesoła, ukazuje życie takim, jakie jest naprawdę, a więc nie zawsze kolorowe. Nie obawiajcie się jednak, rezolutna Singielka nauczy was, jak wychodzić z wszelkich kłopotów z podniesioną głową i mimo przeszkód kroczyć przez życie dumnie i z uśmiechem! Polecam gorąco!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
233 172 1429
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (48)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd