Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Teatr dla aniołów. Życie jako religijny eksperyment

Tłumaczenie: Andrzej Babuchowski
Wydawnictwo: Znak
7,94 (16 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
3
7
5
6
1
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Divadlo pro anděly
data wydania
ISBN
978-83-240-1593-1
liczba stron
254
kategoria
religia
język
polski
dodała
Ag2S

Najnowsza książka Tomáša Halíka Teatr dla aniołów. Życie jako religijny eksperyment to zaproszenie do swoistej gry intelektualnej. Pozwala ona oderwać się od własnego punktu widzenia i spojrzeć na świat oczami ludzi przeżywających swoją wiarę w odmienny sposób, doświadczyć czegoś zupełnie innego, poznać lepiej obce, czasem wręcz wrogie terytorium. Autor przenikliwie diagnozuje współczesny...

Najnowsza książka Tomáša Halíka Teatr dla aniołów. Życie jako religijny eksperyment to zaproszenie do swoistej gry intelektualnej. Pozwala ona oderwać się od własnego punktu widzenia i spojrzeć na świat oczami ludzi przeżywających swoją wiarę w odmienny sposób, doświadczyć czegoś zupełnie innego, poznać lepiej obce, czasem wręcz wrogie terytorium. Autor przenikliwie diagnozuje współczesny świat, odsłania jego złożoność i ambiwalentność. Chce spojrzeć na rzeczywistość niejako „oczami aniołów”. Halík stawia czytelnikowi niezwykle ważne pytania: Czy można przeżyć wiarę bez wiary? Gdzie nasi niewierzący przyjaciele mogą spotkać się z Bogiem? Dlaczego chrześcijanin czasami powinien być ateistą? I szuka z czytelnikiem odpowiedzi.

"Myślę dziś o aniołach, niedostrzegalnych świadkach, milczących widzach, śledzących gdzieś z odległych lóż niebiańskiego amfiteatru nasze ziemskie zagonienie. Co mają do powiedzenia o teatrze naszych dziejów? Czy dobrze się bawią? Śmieją się? Płaczą? Biją brawo? Są zaintrygowani?”. (fragment książki)

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1589

W Teatrze Pana Boga

Często możemy spotkać się z pewnym zarzutem wobec chrześcijaństwa, czy też religii w ogóle, że podporządkowują człowieka, pozbawiają radości, czynią bezwolnymi marionetkami, podczas gdy życie to zastawiony przebogatymi pokarmami i nektarami stół, który tylko czeka, żeby z niego brać. Ten, kto w pewnym momencie swego życia oddawał się nieograniczonej rozpuście, imprezował ile sił, grzesząc wszelkim nieumiarkowaniem, zdaje sobie sprawę, jak na dłuższą metę jest to męczący i wyniszczający styl życia, który może podobać się tylko komuś całkowicie bezrefleksyjnemu. Ktoś, kto żył w ten sposób choć przez krótki okres, zna zapewne uczucie pustki i samotności, rodzące się na drugi dzień po ostrym balecie, to uczucie zwane potocznie kacem, a raczej specyficzny jego rodzaj, czyli „kac moralny”. „Wolnemu” człowiekowi strasznie trudno przyjąć, że życiowe ograniczenia często są warunkiem koniecznym indywidualnej dyscypliny, pozwalającej utrzymać życiową równowagę, a wolność winna wyrażać się nie tyle w rozpasaniu, co w dojrzałym wyborze własnej życiowej drogi. Między innymi o granicach ludzkiej wolności mówi książka czeskiego teologa Tomasza Halika „Teatr dla aniołów. Życie jako religijny eksperyment.”.

Jestem aktorem w „bożym” teatrze. To nie znaczy, że jestem kukiełką w rękach wyższego bytu, który pisze mi swój scenariusz, odbierając mi możliwość dokonywania samodzielnych wyborów. Jest całkowicie na odwrót – to ja piszę dramat, łączący elementy komedii i tragedii, wybierając dla...

Często możemy spotkać się z pewnym zarzutem wobec chrześcijaństwa, czy też religii w ogóle, że podporządkowują człowieka, pozbawiają radości, czynią bezwolnymi marionetkami, podczas gdy życie to zastawiony przebogatymi pokarmami i nektarami stół, który tylko czeka, żeby z niego brać. Ten, kto w pewnym momencie swego życia oddawał się nieograniczonej rozpuście, imprezował ile sił, grzesząc wszelkim nieumiarkowaniem, zdaje sobie sprawę, jak na dłuższą metę jest to męczący i wyniszczający styl życia, który może podobać się tylko komuś całkowicie bezrefleksyjnemu. Ktoś, kto żył w ten sposób choć przez krótki okres, zna zapewne uczucie pustki i samotności, rodzące się na drugi dzień po ostrym balecie, to uczucie zwane potocznie kacem, a raczej specyficzny jego rodzaj, czyli „kac moralny”. „Wolnemu” człowiekowi strasznie trudno przyjąć, że życiowe ograniczenia często są warunkiem koniecznym indywidualnej dyscypliny, pozwalającej utrzymać życiową równowagę, a wolność winna wyrażać się nie tyle w rozpasaniu, co w dojrzałym wyborze własnej życiowej drogi. Między innymi o granicach ludzkiej wolności mówi książka czeskiego teologa Tomasza Halika „Teatr dla aniołów. Życie jako religijny eksperyment.”.

Jestem aktorem w „bożym” teatrze. To nie znaczy, że jestem kukiełką w rękach wyższego bytu, który pisze mi swój scenariusz, odbierając mi możliwość dokonywania samodzielnych wyborów. Jest całkowicie na odwrót – to ja piszę dramat, łączący elementy komedii i tragedii, wybierając dla siebie rolę, w której najlepiej się sprawdzę i staram się przez to odkryć własne powołanie, zrozumieć sens mojego tutaj pobytu. Tomasz Halik, który posiada także bogate doświadczenie psychologa-terapeuty, w swej książce stara się ukazać nam właśnie taką wizję znanego z literatury motywu świata jako teatru. Autor pokazuje nam bogactwo możliwości, tkwiące w tej koncepcji i nie ogranicza jej tylko do ludzi wierzących. Mamy zatem tutaj przedstawioną opozycję między chrześcijańskim obrazem tego spektaklu, a rolami jakie pełnią w nim ateiści i inni ludzie będący poza Kościołem, jak mówi sam autor - ci, którzy stoją na „dziedzińcu świątyni”.

Dla Halika świat to wielogłos, w którym brzmią rozmaite tony, tworzące symfonię życia. Jest w tej refleksji niezgoda na triumfujący obraz zwycięskiego Kościoła, posiadacza jedynej prawdy. Raczej widzimy tu jeden z akordów, który współbrzmi w potężnym dziele, jakim jest stworzenie. Istnieje zatem Kościół nie w oderwaniu, ale w świecie, w dialogu z innymi religiami i punktami widzenia. To Kościół, który z bogatej tradycji czerpie i daje. To chyba najważniejsze przesłanie tego dzieła – Bóg jako potencja, jako możliwość, za którą stoi nadzieja na pełnię poznania. Jak w słowach Świętego Pawła, pochodzących z „Hymnu do miłości”: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz”. Nic tutaj, w świecie, który znamy, nie jest ostateczne i pełne, dlatego człowiek dzięki swej wolności jest co chwilę zmuszony do weryfikowania samego siebie i konfrontowania się ze światem, w którym przyszło mu żyć. Według Tomasza Halika wierzyć znaczy zaakceptować owo „dzianie się”, „stawanie się”, ową grę w spektaklu, zwanym życiem ; w końcu wierzyć znaczy zaakceptować Boga, także jako możliwość dla tych, którzy stoją na owym „dziedzińcu świątyni”.

Jak powiedziałby Bohumil Hrabal: „rzeczywistość znów odkręciła swoje cudowne kurki”. Tak pod wpływem lektury czeskiego teologa, który powoli staje się moim duchowym mistrzem, poszedłem do swojej świątyni, by przeżywać, choćby jako bierny widz, tajemnicę przeistoczenia. I znów, jak dziesiątki albo nawet setki razy wcześniej, usłyszałem o wielkim grzechu ateizmu, o regresie cywilizacji europejskiej spowodowanym postępującą laicyzacją życia, o walce z Kościołem prowadzonej przez szatańskie moce, które kapłan, nie byle jaki kapłan, sugestywnie utożsamił z aktualnie rządzącą opcją polityczną. Przy okazji dowiedziałem się, że jak się wszyscy nawrócą, to skończą się te wszystkie niepotrzebne śmierci (kazanie było mówione dzień po tragicznej śmierci Andrzeja Leppera), które, rozumiem, są karą za grzechy polityki PO.

Jaka jest prawdziwa twarz Kościoła? Czy jest to twarz dialogu, otwartości, nadziei na chóralny wielogłos w wołaniu o prawdę? A może ta twarz jest dzika, wystraszona, ksenofobiczna? Może widzimy tylko przekrwione, niewyspane oko wlepione w niewielki otwór w fortecznym murze oblężonej twierdzy? Gdzie jest prawda o naszej wierze? W tym konkretnym miejscu, tutaj w Polsce. Czy Tomasz Halik pisze także o nas, polskich katolikach, śpiewających „My chcemy Boga…”? Czy tego Boga nie chcemy mieć przypadkiem na swój obraz i podobieństwo, zamiast szukać go w drugim człowieku, jako cały czas powstającego na nowo wizerunku?

Halik w swej książce przedstawia anegdotę, którą przeczytał w eseju księdza Tischnera. Pewien proboszcz zamówił u malarza obraz przedstawiający Świętego Alberta Chmielowskiego. Między duchownym a artystą rozgorzał spór. Ksiądz widział Brata Alberta z bochenkiem chleba w dłoniach ponad głowami biednych, rozdającego im kromki - szafarza łaski i bożej woli. Artysta chciał namalować świętego jak pochyla się przed biedakiem, z którego wychodzi doń Chrystus.

„Teatr dla aniołów” to książka poszukująca. Chociaż znajdziemy tutaj także gotowe propozycje dla wzbogacenia swojej religijnej refleksji oraz praktyczne rady, to najważniejsze jest tutaj otwarcie na nowe możliwości pojmowania chrześcijaństwa we współczesnym świecie. Dla poszukujących pozycja obowiązkowa.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (85)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1525
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dla niewtajemniczonych: Halik to „czeski Tischner”, tylko, że działający w społeczeństwie diametralnie różnym od naszego, przeto jego sposób wyrażania niektórych poglądów jest dla polskiego czytelnika trudno przyswajalny. Paradoksalnie to my od nich przyjęliśmy chrześcijaństwo /i to po częsci dwukrotnie – p.Wiślanie/ i to my wzięliśmy od nich wygnanego na Monte Casino, mego „rozrywkowego” imiennika, by nawracał pogan /a szczególnie poganki/, i u nas „wiara” kwitnie, gdy tymczasem oni się „zlaicylizowali”, „zateizowali”. Te cudzysłowy wynikają z treści omawianej książki, bo Halik właśnie w niej udowadnia umowność tych pojęć.
Na wspomnianą odmienność wpłynęły: tradycja husycka powodująca rezerwę do Rzymu oraz zniszczenie Kościoła pod władzą sowiecką. I tu CHWAŁA dla naszego WYSZYŃSKIEGO, który realizując „IDEĘ PRZETRWANIA”, zdecydował się nawet podpisać w 1950 r....

książek: 1598

W teatrze Pana Boga

Często możemy spotkać się z pewnym zarzutem wobec chrześcijaństwa, czy też religii w ogóle, że podporządkowują człowieka, pozbawiają radości, czynią bezwolnymi marionetkami, podczas gdy życie to zastawiony przebogatymi pokarmami i nektarami stół, który tylko czeka, żeby z niego brać. Ten, kto w pewnym momencie swego życia oddawał się nieograniczonej rozpuście, imprezował ile sił, grzesząc wszelkim nieumiarkowaniem, zdaje sobie sprawę, jak na dłuższą metę jest to męczący i wyniszczający styl życia, który może podobać się tylko komuś całkowicie bezrefleksyjnemu. Ktoś, kto żył w ten sposób choć przez krótki okres, zna zapewne uczucie pustki i samotności, rodzące się na drugi dzień po ostrym balecie, to uczucie zwane potocznie kacem, a raczej specyficzny jego rodzaj, czyli „kac moralny”. „Wolnemu” człowiekowi strasznie trudno przyjąć, że życiowe ograniczenia często są warunkiem koniecznym indywidualnej dyscypliny, pozwalającej utrzymać życiową równowagę, a...

książek: 568
Aleksandra | 2014-03-11
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Książka, której chciałabym nauczyć się na pamięć... ♥
Dlaczego? Piszę o tym tutaj: http://mysli-wrazenia-interpretacje.blogspot.com/2014/03/wiara-wezwanie-wejscie-w-boza-mozliwosc.html

książek: 698
jestemtu | 2011-09-13
Przeczytana: 13 września 2011

Egocentryzm wylewający się z tej "swoistej gry intelektualnej" i pomysłów na wskrzeszenie w "niewierzących przyjaciołach" Stolicy Piotrowej "światła Prawdy" (oho) jest tak zadziwiający, że, naprawdę, nie można nie mieć grzechu z tej okazji i się na to przygotować...
"Ateizm doświadczeniem bożego milczenia", za mocne to jest, Michał.

książek: 2276
zoso | 2013-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Z wymiany
Przeczytana: 14 marca 2013

Bardzo mądra książka katolickiego myśliciela przeznaczona,uważam, nie tylko dla wierzących,ale również i dla tych wątpiących czy w ogóle nie uznających istnienia wyższego bytu.Książka zawiera wiele wskazówek,pokazuje jak dzisiaj wierzyć,jak powinna wyglądać dzisiaj wiara,jak dzisiaj powinno się czytać i interpretować Pismo Święte.Ale to dla wierzących.Nie wierzącym,wątpiącym próbuje radzić,a może nawet próbuje ich w sprytny sposób urabiać?Przez całą książkę, co jakiś czas, przewija się cytat z kardynała Ratzingera:"...żyjcie tak, jak gdyby Bóg istniał".Przez cały czas namawia do dialogu jednych z drugimi,do tolerancji,odrzucając jednocześnie skrajne postawy fundamentalistyczne.Książka skłania do refleksji nad sensem życia,nad prawidłowością obranej przez siebie drogi i zachęca jednocześnie po sięgnięcie do innych prac Tomasa Halika.

książek: 509
Cyriaanne | 2011-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lipca 2011

Muszę się oduczyć, by przed przeczytaniem książki mieć wobec niej jakiekolwiek oczekiwania. To mnie zawsze gubi. Wyobraźnia rozbudzona okładką lub tytułem i doprawiona opisem na tylnej okładce bardzo rzadko znajduje potwierdzenie w treści czytanej książki.

Tak niestety jest też w omawianej dzisiaj pracy Tomasa Halika „Teatr dla aniołów. Życie jako religijny eksperyment”. Ja, jak to ja, podtytuł praktycznie zignorowałam i skoncentrowałam się na aniołach. Spodziewałam się, że to będzie o aniołach od pierwszej do ostatniej strony. Myślałam, że może będzie jakieś ciekawe spojrzenie na anioły w religii chrześcijańskiej, jakie miejsce mają one w naszym życiu, jaką rolę miały w przeszłości itd. Niestety ten śliczny tytuł jest tylko metaforą dla życia w wierze (lub niewierze) religii katolickiej.

Książka zdecydowanie dla ludzi zainteresowanych teologią. Dla tych, którzy śledzą najnowsze katolickie publikacje, doniesienia z innych religii, którzy po prostu w jakimś stopniu tym żyją....

książek: 27
Bona | 2016-06-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2014 rok

Rozdział o ateizmie chrześcijanina - naprawdę godny przemyślenia.

książek: 688
advena | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 21 grudnia 2015
książek: 561
Magdalena | 2015-03-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 94
flateryk | 2013-08-07
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 75 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd