Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W 80 dni dookoła świata

Tłumaczenie: Zbigniew Florczak
Seria: Klasyka Młodych
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,78 (4704 ocen i 255 opinii) Zobacz oceny
10
189
9
373
8
698
7
1 667
6
959
5
561
4
112
3
100
2
23
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le tour du monde en quatre-vingts jours
data wydania
liczba stron
295
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
ceylonka

Inne wydania

Głównym bohaterem powieści jest angielski dżentelmen Fileas Fogg, bogaty samotnik. Zakłada się on ze swoimi kolegami o 20 0000 funtów szterlingów, że objedzie świat dookoła w 80 dni. Wyrusza w podróż, mając za towarzysza jedynie nowo najętego francuskiego służącego o imieniu Passepartout (Obieżyświat). Za nimi podąża niestrudzony angielski policjant, który jest przekonany, że Fogg jest sprawcą...

Głównym bohaterem powieści jest angielski dżentelmen Fileas Fogg, bogaty samotnik. Zakłada się on ze swoimi kolegami o 20 0000 funtów szterlingów, że objedzie świat dookoła w 80 dni. Wyrusza w podróż, mając za towarzysza jedynie nowo najętego francuskiego służącego o imieniu Passepartout (Obieżyświat). Za nimi podąża niestrudzony angielski policjant, który jest przekonany, że Fogg jest sprawcą kradzieży znacznej kwoty z londyńskiego banku.
Podróż odbywa się za pomocą przeróżnych środków lokomocji - podróżnicy korzystają z pociągów, statków parowych, bojera; a nawet słonia. Wyprawa obfituje w liczne przygody, które utrudniają wykonanie zadania. W czasie swej wędrówki Fogg ratuje wdowę po hinduskim maharadży - Audę, która rusza z nim w dalszą drogę.
Punktem kulminacyjnym książki jest paradoks czasowy, związany z przekroczeniem międzynarodowej linii zmiany daty. To dzięki niemu Fogg wygrywa zakład i stawia się o umówionej godzinie w londyńskim klubie, gdzie witają go zaskoczeni koledzy.

 

źródło opisu: http://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=W...(?)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Aesir | 2015-09-06
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 17 lipca 2015

Okres letni sprzyja lekturze książek lekkich, relaksujących, nieskomplikowanych, lecz natchnionych pozytywnym, optymistycznym przekazem, do których zaliczam właśnie powieść "W osiemdziesiąt dni dookoła świata". Oczywiście treść tejże opowieści jest już z dawna zdezaktualizowana w scjentystycznej, czy merytorycznej warstwie, wszelako najistotniejszy jej aspekt stanowi, moim zdaniem, intencja autora, nadająca temu dziełu szczególnie konstruktywną i wysoką jakość.
Znane wszystkim pasjonatom twórczości pana Juliusza Verne'a są jego fascynacja rozmaitymi dyscyplinami nauk, a także entuzjazm wobec szerokich możliwości ludzkich działań, determinowanych rozwojem ówczesnych technologii. Charakterystyczny zachwyt badawczy, wszelako wolny od pychy scjentyzmu, występuje we wszystkich utworach tego pisarza. Każde dzieło pana Verne'a stanowi odrębny przegląd wynalazków i hipotez naukowych, które zajmowały najznamienitsze umysły współczesnych mu uczonych i eksperymentatorów. Juliusz Verne z zapałem studiował wszystkie dostępne materiały z dziedzin matematyki, geografii, biologii, prowadził prenumeraty licznych periodyków naukowych, a nawet stworzył szczegółową kartotekę złożoną z dwudziestu tysięcy haseł. Podczas pracy nad kolejnymi opowieściami niejednokrotnie zasięgał konsultacji u specjalistów, zaś wszelkie nierozpoznane dotychczas pola wiedzy wypełniał niepowtarzalną fantazją i przebogatą wyobraźnią.
Pomysłowość i polot pana Verne'a implikują w niniejszej powieści także barwną i porywającą akcję, wpisaną w fascynującą linię fabularną, zespoloną ze zjawiskowym i bardzo zabawnym poczuciem humoru autora, dlatego "W osiemdziesiąt dni dookoła świata" nie wykazuje żadnych atrybutów opowiadania nudnego, przewidywalnego, czy nieudanego, zaś stanowi, w mojej ocenie, najzabawniejszy jego utwór. Wyklarowana w niniejszej opowieści jakość literacka doceniona została także przez przedstawicieli ówczesnych kompanii morskich, którzy zabiegali o wzmianki reprezentowanych przez nich linii w opisach podróży głównego protagonisty, tym samym powieść "W osiemdziesiąt dni dookoła świata" stanowi niejako prekursorski przykład ponadprzeciętnie subtelnego i nadzwyczaj bezpretensjonalnego "lokowania produktu".
Błędem byłby, wszakże osąd pana Verne'a, jako "pisarza na dorobku", wedle dzisiejszych standardów. Meritum misji twórczej tegoż autora polegało na popularyzacji nauki poprzez ekspozycję dobroczynnych skutków jej progresji, wsparciu wzbudzających jego szacunek walk narodowo-wyzwoleńczych, a także promocji szlachetnego liberalizmu, scalonego z wiarą w nieograniczone możliwości ludzkiego rozumu. Kwestia zasadności ostatniego poglądu wzbudza w określonych przypadkach słuszną polemikę, wszak odruchy rozumu bywają skutecznie tłumione przez rozmaite namiętności oraz gorący temperament, zaś korporalne jednostki nie zawsze dorównują konsekwencją postaw i motywacji postaciom fikcyjnym. Nie mniej pozytywne i nieskazitelne etycznie przekonania pana Verne'a, generujące intencję twórczą dzieła "W osiemdziesiąt dni dookoła świata" są godne pochwały i artykulacji. Dla bohaterów powołanych przez Juliusza Verne'a świat stoi otworem, a powoduje nimi dobro ogółu, zatem chwalebny i cenny przymiot poczucia odpowiedzialności za bliźnich.
Z tychże, tak silnie afirmowanych przez pana Verne'a cech osobowych wyrosła również postać Fileasa Fogga - głównego protagonisty niniejszej opowieści.
Ów dżentelmen przedstawiony został, jako szacowny bogacz, jeden z najznamienitszych członków ekskluzywnego klubu "Reforma", afiliacja do którego stanowiła kto jest kim wśród londyńskiej socjety. Pomimo przyrodzonych urody i wytworności oraz elitarnej pozycji społecznej osnuwa go nimb nieprzeniknionej tajemnicy. Unika on rozgłosu, nie odwiedza ruchliwych miejsc, które ogniskują innych obywateli, jak banki, kantory, czy giełda. Autor nie czyni żadnej wzmianki o jego pracy, lub innych źródłach dochodów, jednak jest osobnikiem niezmiernie zamożnym, biegłym w kartografii, przy czym wiodącym bardzo osobliwy modus vivendi.
W każdym calu Anglik o zimnej krwi, lecz daleki od archetypu przeciętnego londyńczyka, introwertyczny flegmatyk i domator stanowi personifikację stałości oraz kompulsywnej pedantyczności. Działa wedle ściśle zinternalizowanego reżimu matematycznych zasad, których dotrzymuje z żelazną precyzją - spożywa obiady o stałej porze przy niezmiennym stoliku, a nawet bierze kąpiel w wodzie o dokładnie określonej temperaturze.
W hermetycznym świecie pana Fogga istnieją zaledwie dwa miejsca - dom przy ulicy Saville Row w dzielnicy Mayfair i siedziba klubu "Reforma", nawiedzana przezeń każdego dnia. Nie lubi on ruchu, ani przesadnej fatygi, natomiast większość czasu poświęca lekturze prasy oraz grze w ulubionego wista.
Z bogatą w zagadki personą pana Fogga kontrastuje charakter innego bohatera tej uroczej powieści, którego introdukcja następuje rychle po intrygującej charakterystyce niezwykłego Anglika. Nowy lokaj Fileasa Fogga, imieniem Jan Obieżyświat, stanowi kompletną antytezę osobliwego pracodawcy. Wyposażony został przez pisarza w łagodną i poczciwą naturę, potwierdzoną miłą fizjonomią i przyjacielską aparycją. Młodość spędził on na włóczędze, próbował najróżniejszych profesji, zaś obecnie poszukuje stałości oraz spokoju pod dachem dobrze ułożonego chlebodawcy. Znany z przewidywalności oraz równowagi pan Fogg spełnia wszystkie nadzieje Obieżyświata. Nie przewiduje on zupełnie jak szalone przygody przeżyje wraz z bezprzykładnie systematycznym pryncypałem.
W trakcie kolejnej wizyty w klubie "Reforma" zacny pan Fogg partycypuje w dyskusji równie szanownych dżentelmentów na temat kradzieży pięćdziesięciu tysięcy funtów z Banku Anglii przez złodzieja o nie mniej dżentelmeńskiej powierzchowności, o dziwo nie bankiera! Gdy pada supozycja o jego ucieczce zagranicę wraz ze zrabowaną krwawicą dialog schodzi na kwestię rozwoju środków transportu i malejącego w efekcie świata. W toku ożywionej debaty pan Fogg konsekwentnie optuje za możliwością podróży dookoła globu w ciągu zaledwie osiemdziesięciu dni, lecz inni klubowicze nie podzielają tej opinii. W rezultacie dochodzi do zakładu o ogromną sumę dwudziestu tysięcy funtów między Fileasem Foggiem, a inżynierem Andrew Stuartem, który pchnie pana Fogga w niezwykłą, pełną niebezpieczeństw, zwariowanych zdarzeń i fantastycznych doświadczeń wyprawę aż do niespodziewanego końca, zaskakującego zwłaszcza dla głównego bohatera.
Konstrukcja osobowości enigmatycznego pana Fogga jest bardzo błyskotliwym zabiegiem autora. Z jednej strony stanowi on postać typiczną, odrealnioną, ukonstytuowaną na powszechnych stereotypach o Anglikach - flegmatyczności, powściągliwości, elegancji oraz szyku, z drugiej - wykazuje wiele paradoksów: nie wierzy w czynniki nieprzewidywalne, choć bez wahania stawia na szali zakładu cały majątek, aby dowieść osobistych racji; pomimo afirmacji spokojnego modus vivendi wyrusza w pełną przygód podróż dookoła świata, jakkolwiek nigdy nie był niczego ciekaw; wreszcie ujawnia męstwo i odwagę, skłonność do rycerskich czynów i bezinteresowne miłosierdzie, gdy naraża życie podczas bohaterskiego ratunku pani Audy i poświęca mienie, spiesząc z pomocą przyjacielowi Obieżyświatowi oraz inspektorowi Fixowi. Obdarzony został przez pana Verne'a wielką, choć prostą duszą, jaką zapewne najbardziej doceniał w ludziach.
O wielkości talentu literackiego i wyobraźni pana Verne'a uwypuklonych w tym dziele świadczą również różnorodność postaci, zwłaszcza ich reakcji na zastane trudności, zwłaszcza rozpięość ich charakterów. Jakkolwiek Fileas Fogg uczyniony został głównym protagonistą, częstokroć schodzi on w cień, zaś na pierwszy plan wstępują inni bohaterowie. Niejednokrotnie śledzimy brawurowe, innym razem slapstickowe wyczyny świetnego Obieżyświata, bóle i nadzieje oraz przebiegłe zakusy cwanego Fixa, czy miłosierne i pełne dobroci uczynki wrażliwej pani Audy. Utwór ten jest tak bardzo interesujący, ze względu na wielostronność perspektyw opisu ludzkich przeżyć, bowiem każda postać wnosi coś wyjątkowego i niepowtarzalnego.
Przygody pana Fogga są również kanałem ekspresji verne'owskiej fascynacji morzem, odległymi krajami oraz ludźmi, wpisanej w rozbudowane deskrypcje rejsów, architektury i historii miast, autochtonicznych mieszkańców oraz ich kultur. Z tymi opisami koresponduje refleksja autora, wyrażająca krytykę kolonializmu angielskiego, zwłaszcza w ustępach o sprzedaży opium i krzywdzie ludzkiej determinowanej handlem narkotykami.
Powieść "W osiemiedziesiąt dni dookoła świata" stanowi równocześnie klasykę gatunku literatury drogi opartą na wyraźnie uwypuklonym toposie wędrówki. W trakcie spektakularnej podróży, m.in. przez Paryż, Turyn, Suez, Bombaj, Kalkutę, Singapur, Hongkong, Jokohamę, San Francisco i Nowy Jork, pan Fogg oraz jego fascynujący towarzysze płynęli parowcami, jechali koleją, sunęli saniami, dosiadali słonia i żeglowali jachtem. Wielokrotnie rzuceni zostali przez los w nietypowe sytuacje i wyjątkowe okoliczności, w których dokazywali męstwa, odwagi oraz licznych walorów umysłowych. Szczególnie w przypadku Fileasa Fogga obserwujemy znakomicie zaplanowaną przez pana Verne'a konfrontację stereotypowych przywar i nawyków tej postaci ze zdarzeniami, wymagającymi niekonwencjonalnych działań ponad wypracowane w Anglii schematy. Na końcu nie zaszła w nim metanoia, nie utracił żadnego ze specyficznie anglosaskich przymiotów, jednak dowiódł zdolności do iście romantycznego heroizmu, bezinteresownego poświęcenia i wielkiego ryzyka ku pomocy przyjaciołom, przemierzył świat w niezłomnej wierności zasadzie "transcire bene faciendo", co się wykłada "iść przez życie dobrze czyniąc", wreszcie na krańcu globu odnalazł miłość wnoszącą najlepszą jakość do jego żywota.
Oczywiście powieść pana Verne'a wykazuje pewne ujemne strony. Wymiar wyprawy pana Fogga został nader wyolbrzymiony, bowiem wieść o zakładzie trafia na nagłówki gazet, stanowi przedmiot ogólnokrajowych debat, następnie przechodzi w akcje na giełdzie, jakkolwiek już na początku jesteśmy poinformowani o prawdopodobieństwie takiego wyczynu. Ponadto w niektórych momentach autor koncentruje uwagę czytelnika na stricte "kartograficznym" przebiegu ekspedycji, niczym przejazd palcem po mapie. Z drugiej strony, te drobne minusy wynagradza nam wciągającą narracją w formie lekkiej, humorystycznej gawędy z bezpośrednimi zwrotami do czytelników.
Zawrotny postęp nauki oraz technologii spowodował dyspersję wizjonerskiej warstwy dzieła Juliusza Verne'a, jednakże zanik ów nie ma żadnego znaczenia. Fenomen twórczości pana Verne'a polega, moim zdaniem, na jego znajomości ponadczasowych młodzieńczych marzeń, jak też zachęcie do identyfikacji z osobowościami, które wykazują męstwo, odwagę, miłosierdzie, dobroć i upór w dążeniu do celu. W opowieści o panu Foggu uczy nas Juliusz Verne: "każdy może zostać bohaterem, będąc sobą", dlatego polecam wszystkim tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czas zamykania

Zbiór opowiadań taki siebie...przeczytałem jakiś czas temu, aczkolwiek kilka utkwiło mi w pamięci. Dla fanów autora pozycja obowiązkowa, c...

zgłoś błąd zgłoś błąd