Co widziały wrony

Tłumaczenie: Sławomir Studniarz
Wydawnictwo: Świat Książki
7 (31 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
7
7
12
6
5
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The way the crows flies
data wydania
ISBN
078-83-247-2489-5
liczba stron
848
słowa kluczowe
wojna, morderstwo
język
polski
dodała
Ewelina Karpiuk

Po wojnie wyjrzało słońce i nagle świat ukazał się jakby w technikolorze. I wszystkim zaczęły przyświecać myśli: założyć rodzinę. Mieć dużo dzieci. Robić wszystko, jak należy. Marzenie okresu powojennego spełniło się w odniesieniu do rodziny McCarthych, a zwłaszcza ich pełnej werwy ośmioletniej córki Madeleine. Przeprowadzę do cichej bazy lotniczej traktuje ona jako przygodę, ufna w miłość...

Po wojnie wyjrzało słońce i nagle świat ukazał się jakby w technikolorze. I wszystkim zaczęły przyświecać myśli: założyć rodzinę. Mieć dużo dzieci. Robić wszystko, jak należy.

Marzenie okresu powojennego spełniło się w odniesieniu do rodziny McCarthych, a zwłaszcza ich pełnej werwy ośmioletniej córki Madeleine. Przeprowadzę do cichej bazy lotniczej traktuje ona jako przygodę, ufna w miłość pięknej matki i nieświadoma, że ojciec pułkownik lotnictwa zostaje wplątany w groźną sieć tajemnic.
Madeleine wciąga nas do swojego świata przefiltrowanego przez jej bujną wyobraźnię. Ale gdy ich domem wstrząsa popełniona w sąsiedztwie zbrodnia życie McCarthych odmienia się na zawsze, a Madeleine potyka się o dwuznaczny moralnie świat dorosłych. W dwadzieścia lat póśniej podejmuje na nowo poszukiwania prawdy i zabójcy...

 

źródło opisu: Świat książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/shop/product,200912,,Co...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 562
Karkam | 2012-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2012

Madelaine wraz z rodzicami i bratem prowadzą specyficzny tryb życia. Rodzina przemieszcza się pomiędzy bazami lotniczymi, w których pan McCarthy pełni służbę. W kanadyjskiej bazie ich życie ulegnie całkowitej zmianie. Zostajemy wrzuceni w lata 70-te XX wieku, kiedy toczą się rozmowy na temat wyprawy pierwszego człowieka na Księżyc, a II wojna światowa nadal oddziałuje na ludzi, nie tylko za sprawą wspomnień, ale również nierozwiązanych kwestii zbrodniarzy wojennych. Szkoła Madeleine pod warstwą różowego lukru, ukrywa zieloną pleśń - zajęcia pozalekcyjne i tzw "ćwiczenia" w klasie pana Marcha, robią się coraz bardziej niepokojące. Ojciec dziewczynki zostaje wciągnięty w misję, która zaważy na szczęściu całej rodziny. Morderstwo, które widziały tylko wrony, to najbardziej zaskakujący element książki - nie domyślałam się zakończenia, aż do ostatniej strony.

Zauważyłam, że MacDonald opiera swoje powieści na podobnym schemacie. Najpierw zostajemy wprowadzeni do historii, potem rozważamy główne problemy i przenosimy się w przyszłość, która ukazuje, jak wydarzenia z dzieciństwa, mają wpływ na dorosłość. Ponownie poruszany jest problem miłości lesbijskiej, odmienności seksualnej, która ma negatywny wpływ na relacje bohaterów z konserwatywnym otoczeniem. Tutaj kłania się wiedza biograficzna na temat autorki, która przemyca własne doświadczenia na karty powieści. MacDonald posiada żonę. Być może swoimi historiami na temat miłości pomiędzy kobietami, pragnie rozliczyć się z trudną przeszłością, kiedy musiała walczyć o swoją tożsamość i radzić sobie z brakiem akceptacji ze strony rodziny i przyjaciół. Kto wie?

Drugim ważnym aspektem, który ponownie odnalazłam w powieści tej autorki, jest problem wykorzystywania seksualnego dzieci. Tutaj odnosi się do relacji nauczyciel-uczeń, w "Zapachu cedru" był to związek rodzic-dziecko. W tym miejscu muszę złożyć pokłon autorce, gdyż w fenomenalny sposób przedstawiła bolesne doświadczenia z perspektywy dziecka, które oprócz niepokoju i dyskomfortu, nie ma pojęcia co dzieje się z jego ciałem. Dziecko ukrywa przed rodzicami wydarzenia związane z intymnymi zbliżeniami, gdyż zostaje zmanipulowane przed pedofila. To wszystko ma wpływ na przyszłość, na obezwładniającą dezorientację, którą dziecko będzie odczuwać w kwestiach uczuciowych i seksualnych.

Myślę, że ta opowieść ma ogromną wartość, natomiast nie wszystkie momenty były dla nie interesujące. Męczyłam się czytając wspomnienia wojenne, suche informacje na temat wyścigu dotyczącego postawienia stopy na Księżycu (tak naprawdę o znamionach politycznych) pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Niuanse na temat szpiegostwa były dość męczące i akurat w tej formie, którą wybrała autorka, nie wzbudziły mojego zainteresowania. Poza tym wydaje mi się, że duża objętość powieści jest trochę wymuszona. Historia zmieściłaby się spokojnie na 400 stronach i nie straciłaby nic na swej wartości. Może to głupie, ale czytanie tak grubej książki, bywa nieprzyjemne, po prostu. Po kilku godzinach trzymania w dłoniach opasłego tomu, odczuwałam fizyczny ból w nadgarstkach. Nie wyobrażam sobie zabrania w jakąkolwiek podróż tej książki (noszenie w torebce to istny koszmar), a muszę przyznać, że uwielbiam mieć przy sobie aktualnie czytaną powieść.

Podsumowując, ta powieść nie zrobiła na mnie tak dużego wrażenia, jak wspominany "Zapach cedru", po którym trzęsłam się z emocji. Myślę jednak, że warto zapoznać się z obydwiema książkami MacDonald, aby wyrobić swoje własne zdanie. Serdecznie polecam, gdyż autorka posiada niezwykłą umiejętność wzruszania, a jej bohaterowie to dowód na ogromną przenikliwość i znajomość ludzkiej psychiki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kredziarz

Fantastyczny thriller! Wszystko w tej książce porywa i zachwyca, od samego początku. Ba!, od pierwszego wzięcia książki do ręki i od złudzenia, że ok...

zgłoś błąd zgłoś błąd