Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,39 (783 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
45
8
92
7
218
6
198
5
115
4
37
3
29
2
12
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04693-7
liczba stron
373
słowa kluczowe
Grochola, matka, córka
język
polski
dodała
Ag2S

Makatka, czyli Rok Matki i Córki, trwa od września do września. A w rodzinnym kalendarzu: czasem słońce, czasem deszcz, pogoda lub niepogoda, radość i rozczarowanie, kłótnie i kompromisy. Ale zawsze panuje miłość. Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska w jedynym w swoim rodzaju dialogu dwóch kobiet w różnych rolach: matki i dziecka, dwóch matek, babci i matki. Dwie generacje, dwa style...

Makatka, czyli Rok Matki i Córki, trwa od września do września.

A w rodzinnym kalendarzu: czasem słońce, czasem deszcz, pogoda lub niepogoda, radość i rozczarowanie, kłótnie i kompromisy. Ale zawsze panuje miłość.

Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska w jedynym w swoim rodzaju dialogu dwóch kobiet w różnych rolach: matki i dziecka, dwóch matek, babci i matki. Dwie generacje, dwa style życia. Łączą je więzy krwi, różnią życiowe doświadczenia, tęsknoty, niepokoje. Wspólnie zarażają pasją życia, przywołują wspomnienia, opowiadają o ważnych dla siebie ludziach, miejscach i wydarzeniach.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1082
Ina1973 | 2012-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2012

Tytuł "Makatka" to taki nijaki,z niczym się nie kojarzący(teraz widokówki i notatki przypina się magnesikiem na lodówce).Już chyba te Warkocze byłyby lepsze.Matka i Córka piszą razem-generalnie to zlepek tematów,momentami musiałam wrócić do tytułu żeby zobaczyć czy pisze Dorota czy Kasia.Jak widać-matka miała zawirowania w życiu to i Córka też.Najśmieszniejsze jest nadużywanie słowa Narzeczony zamiast Konkubent!Narzeczonym można być przez rok czy dwa,ale nie 8 lat!Aż weszłam na różne Pudelki,Kundelki,Kozaczki zobaczyć jak wygląda i kim jest ów Adam.I jak się okazało już w 2009 roku miał się żenić,ale stchórzył.Niby szczęśliwy związek,pasierb nazywa go Tatą,ale żenić się nie chce.A biedna Dorotka przez tyle lat o nim "mój Narzeczony".Ja rozumiem,że to wersja dla ciotek ale wybielać go przd czytelnikami? To już lepiej pominąć ten fragment życiorysu.Dziwne,że Dorota nie opisała poprzedniego małżeństwea i rozwodu-wstydzi się?Poza tym-córka niezorganizowana jak i matka.Ta przygoda z wymemłaną tartą-to lekceważenie widzów!A wystarczy wszystko pisać w terminarzach/kalenadarzach.A synek opisany w książce to nie robi nic innego tylko gra.Naprawdę jako czytelnik nie miałam ochoty tak dogłębnie poznawać życia pani Kasi (Zielone drzwi)jak i jej córki (Makatka).Te dwie książki zniechęciły mnie do tej autorki.Nie pomogły w promocji tylko zaszkodziły.Nie wiem czy jeszcze sięgnę po jakąkolwiek nową książkę Grocholi.Wielka szkoda...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oddział chorych na raka

Przed lekturą odświeżyłam sobie "Inny świat". Myślę, że było to dobre posunięcie, ponieważ przygotowało mnie "merytorycznie" do tr...

zgłoś błąd zgłoś błąd