Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

81:1. Opowieści z Wysp Owczych

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,29 (657 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
77
8
172
7
216
6
121
5
27
4
8
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362480
słowa kluczowe
Wyspy Owcze, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

"81:1" to niezwykła reporterska etiuda na cztery ręce o osiemnastu punktach wulkanicznych na północy Atlantyku, stanowiących archipelag Wysp Owczych. Marcin Michalski i Maciej Wasielewski odwiedzają jeden z najmniej znanych zakątków świata położony w pozostającym pod duńską jurysdykcją trójkącie między Szkocją, Islandią a Skandynawią. Pełni pasji młodzi reporterzy dają nam kompendium wiedzy o...

"81:1" to niezwykła reporterska etiuda na cztery ręce o osiemnastu punktach wulkanicznych na północy Atlantyku, stanowiących archipelag Wysp Owczych. Marcin Michalski i Maciej Wasielewski odwiedzają jeden z najmniej znanych zakątków świata położony w pozostającym pod duńską jurysdykcją trójkącie między Szkocją, Islandią a Skandynawią. Pełni pasji młodzi reporterzy dają nam kompendium wiedzy o owianym tajemnicą archipelagu i jego mieszkańcach. Historia, ekonomia, polityka, kultura, a przede wszystkim mentalność Farerów przedstawiona jest w formie reporterskich obrazków i barwnych anegdot. Nie brak tu zarówno zaskakujących danych statystycznych i encyklopedycznych, fascynujących ciekawostek, jak i przygód reporterów oraz portretów napotkanych przez nich nietuzinkowych postaci. 81:1 to znakomita okazja, by poznać ojczyznę farerskich szczypiornistek, które pokonały albańską reprezentację, doprowadzając do tytułowego wyniku - ten pełen sprzeczności fascynujący kraj naszych najmniej znanych europejskich sąsiadów.

"Dwóch chłopaków na hulajnogach z kraju tanich dentystów przyjechało do miejsca, gdzie wszyscy znają bieliznę wszystkich - tak można streścić tę szaloną książkę.
Marcin Michalski i Maciej Wasielewski zmonopolizowali Wyspy Owcze. Stało się to w ten sposób, że zamieszkali tam, poznali niemal wszystkich mieszkańców, a potem o nich napisali. Tak powstała (idę o zakład) pierwsza na świecie i jedyna reporterska książka o tych wyspach. Jedna książka, dwa debiuty. I oba świetne".
Mariusz Szczygieł

 

źródło opisu: www.czarne.com.pl

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 65
a_Olasdottir | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane

Bardzo podoba mi się ta książka. Relacja z kilkumiesięcznego pobytu dwóch młodych, ciekawych świata facetów w miejscu tak egzotycznym, jak Wyspy Owcze, mogła być akademickim sprawozdaniem, a jest serią barwnych, dowcipnych opowiadań. Marcin M. i Maciej W. wyłuskują z otoczenia to, co najbardziej swoiste, najciekawsze, najbardziej inne, niż znane nam schematy krajowych zachowań. Obaj mają bystre oczy, dużą wrażliwość i zdrowy dystans, okraszony sympatią.
Ujął mnie też rozdział o ludziach i wielorybach: o krwawych łowach, jakie Farerowie urządzają, wykorzystując silne związki emocjonalne waleni. Czytając go, dokładnie wiem - czuję - jaki jest stosunek autorów do tego morderczego festynu. Jest jednoznaczny, negatywny, taki jak mój. A jednocześnie Michalski i Wasielewski nikogo nie sądzą, nie kwalifikują, nie dyskwalifikują. Patrzą - owszem, z pewną zgrozą - notują i przekazują. Starają się przy tym zbadać motywy, dociec sedna, zrozumieć "innego". Z ich przekazu, choć nie jest to powiedziane wprost, wynika jedna refleksja: tak, okrutne polowania na wieloryby są okrutne. Tak, Farerowie demonstrują tu najpodlejszy zestaw ludzkich cech: bezwzględność, ekscytację świeżą krwią, skłonność do usprawiedliwiania mordu świętością rytuału, TRADYCJĄ. Wszystko prawda. A teraz dalszy ciąg: tak, jemy kotlety z wieprzowiny i bitki wołowe. Tak, wiemy, że zwierzęta - kury, świnie, krowy - które są tworzywem tych specjałów, cierpią w przemyśle śmierci nie mniej, niż cierpieliby ludzie. Nie mniej, niż cierpią wieloryby. Dla mnie ta wymowa ich książki jest ważna i chyba najcenniejsza.
Świetna książka. Żywy inteligentny język, inność oswajana humorem, mocne i mądre przesłanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Niezła - zgodnie z opinią na okładce - książka. Nie jest jakoś szczególnie porywająca, bo już z opisu wiadomo mniej więcej czego można się spodziewać....

zgłoś błąd zgłoś błąd