Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,44 (478 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
16
8
46
7
169
6
161
5
53
4
16
3
7
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375364675
liczba stron
152
słowa kluczowe
Rosja, reportaż, Czarne, Azja
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Mateusz

Pociąg osobowy z Moskwy do Czyty jedzie pięć dni. Do stacji końcowej, Władywostoku, okrągły tydzień… Tak zaczyna się podróż, która może pomóc zrozumieć Rosję ostatnich lat. Jak pojąć ten wielki kraj rozpięty na dwóch kontynentach, w którym nic nie jest tym, czym powinno? W jaki sposób spojrzeć na to egzotyczne miejsce, gdzie dobrą wiadomością jest to, że w Murmańsku ociepli się do minus 30...

Pociąg osobowy z Moskwy do Czyty jedzie pięć dni. Do stacji końcowej, Władywostoku, okrągły tydzień… Tak zaczyna się podróż, która może pomóc zrozumieć Rosję ostatnich lat.

Jak pojąć ten wielki kraj rozpięty na dwóch kontynentach, w którym nic nie jest tym, czym powinno? W jaki sposób spojrzeć na to egzotyczne miejsce, gdzie dobrą wiadomością jest to, że w Murmańsku ociepli się do minus 30 stopni Celsjusza, a dzień będzie trwać godzinę i siedem minut?

To tutaj polski ksiądz, były jeniec cudem ocalony z Katynia, w podziemiach dawnej siedziby twerskiego NKWD – gdzie rozstrzeliwano jeńców Ostaszkowa – dokonuje kolejnego cudu, nawracając pułkownika Armii Czerwonej. To tutaj młodzież uczy się w szkole, że prawa człowieka i wolność jednostki są wartością najwyższą, a jednocześnie, że narody nie mają prawa do samostanowienia. To tutaj przechodzenie od komunizmu do demokracji polega na tym, że wczorajszy komunista nazywa siebie dziś demokratą.

"14:57 do Czyty" to zbiór pasjonujących reportaży o matkach marynarzy Kurska i rodzicach dzieci zamordowanych w Biesłanie, kadetach Dońskiego Korpusu Imperatora Aleksandra III z Nowoczerkaska i uczennicach Krasnojarskiego Żeńskiego Gimnazjum Maryjskiego, obwieszonych medalami weteranach, miss żeńskiej kolonii karnej i mieszkańcach dawnej kamienicy partyjnej nad brzegiem Moskwy. To opowieść o kraju, który fascynuje, zaskakuje i nieustająco zdumiewa.

 

źródło opisu: Czarne, 2012

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Lustra współczesnej Rosji

W Polsce nie mówi się już o „opisaniu” Rosji, bo opisywano ją dostatecznie wiele razy. „Poznawanie” Rosji zeszło gdzieś na dalszy plan, odkąd zapanowało przekonanie, że i tak nie sposób jej zrozumieć. Teraz pięknie mówi się o tym, że należałoby Rosję „uchwycić”. Igor T. Miecik uchwycił Rosję. I zrobił to jakby mimochodem, tak, że zamiast o tym pisać, wolałabym każdego po kolei odsyłać do książki.

Pewnie spora część czytelników zna te reportaże z łamów „Polityki” i pomyśli sobie, że „14:57 do Czyty” to książka z serii „kompilacja przedruków, czyli wydawniczy skok na kasę”. Czasem sama tak myślę przy okazji wydawania antologii, wydań piętnastych poprawionych i tak dalej. W wypadku książki Miecika wybór tych konkretnych tekstów wydaje się uzasadniony. Czytając je po kolei, otrzymujemy wielowymiarowy obraz Rosji.

Jakiej Rosji? Najprościej byłoby odpowiedzieć: współczesnej (chociaż znowu, zamiast odpowiadać, wolałabym odesłać wszystkich do książki). Współczesna Rosja kojarzy mi się z planszą do gry w Twistera. Rosjanie poruszają się po tej planszy, w zależności od tego, gdzie zatrzyma się wskazówka, wprawiona w ruch przez rządzących. O tym, że głosy z ‘góry’ często bywają przypadkowe już się nie mówi.

Część Rosji tkwi w przedziale pociągu relacji Moskwa-Czyta i gdyby mogła, już nigdy by z niego nie wysiadła. Innym bez różnicy, czy podróżują pociągiem, czy – dajmy na to – autostopem. Byle na końcu trasy była, jeśli nie Moskwa, to przynajmniej Petersburg albo Niżny Nowogród. Do...

W Polsce nie mówi się już o „opisaniu” Rosji, bo opisywano ją dostatecznie wiele razy. „Poznawanie” Rosji zeszło gdzieś na dalszy plan, odkąd zapanowało przekonanie, że i tak nie sposób jej zrozumieć. Teraz pięknie mówi się o tym, że należałoby Rosję „uchwycić”. Igor T. Miecik uchwycił Rosję. I zrobił to jakby mimochodem, tak, że zamiast o tym pisać, wolałabym każdego po kolei odsyłać do książki.

Pewnie spora część czytelników zna te reportaże z łamów „Polityki” i pomyśli sobie, że „14:57 do Czyty” to książka z serii „kompilacja przedruków, czyli wydawniczy skok na kasę”. Czasem sama tak myślę przy okazji wydawania antologii, wydań piętnastych poprawionych i tak dalej. W wypadku książki Miecika wybór tych konkretnych tekstów wydaje się uzasadniony. Czytając je po kolei, otrzymujemy wielowymiarowy obraz Rosji.

Jakiej Rosji? Najprościej byłoby odpowiedzieć: współczesnej (chociaż znowu, zamiast odpowiadać, wolałabym odesłać wszystkich do książki). Współczesna Rosja kojarzy mi się z planszą do gry w Twistera. Rosjanie poruszają się po tej planszy, w zależności od tego, gdzie zatrzyma się wskazówka, wprawiona w ruch przez rządzących. O tym, że głosy z ‘góry’ często bywają przypadkowe już się nie mówi.

Część Rosji tkwi w przedziale pociągu relacji Moskwa-Czyta i gdyby mogła, już nigdy by z niego nie wysiadła. Innym bez różnicy, czy podróżują pociągiem, czy – dajmy na to – autostopem. Byle na końcu trasy była, jeśli nie Moskwa, to przynajmniej Petersburg albo Niżny Nowogród. Do mniejszego miasta nie mają po co jechać: przecież swoją przyszłość projektowali już kilka razy, teraz tylko muszą, krok po kroku, zrobić wszystko, żeby się udało. Są też tacy, co żadnego z większych miast nigdy nie zobaczą: odsiadują wyrok w kolonii karnej, walczą w Czeczenii, zginęli w zamachach terrorystycznych albo „w niewyjaśnionych okolicznościach”.

Igor T. Miecik pokazał, że części społeczeństwa Twister odpowiada, ale niektórzy – coraz odważniej – próbują grać na własnych zasadach. Nieraz nieudolnie, czasem tylko pozornie samodzielnie. Rosja szybko sprowadza na ziemię. I niechętnie patrzy w lustro. Jeśli już, to za siebie – na sprowadzonych na ziemię miło popatrzeć. Ale coraz więcej Rosjan wie, że wskazówka Twistera ciągle się kręci – może jeszcze dostaną swoją szansę. Na przyszłość. Albo na zemstę.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 452
Hipek | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane, EBook
Przeczytana: czerwiec 2016

Książka jest zbiorem reportaży przedstawiających realia współczesnej Rosji. Autor odsłania powody, dla których ani państwo rosyjskie, ani sami Rosjanie nie mają potrzeby przyłączać się do świata zachodniej kultury. Ich własny układ wartości, tak bardzo inny od naszego, jest fundamentem różnic, które możemy odczuwać słuchając wiadomości z tamtych stron. Jak pisał Fiodor Tiutczew: "Umysłem Rosji nie zrozumiesz". I każdy reportaż z "19:57…" właśnie udawania tę tezę.

książek: 2168
Renax | 2015-02-26
Przeczytana: 25 lutego 2015

Książka bardzo dobra. Reportaże pokazują Rosję z różnych stron. Ważny jest czas opisania: już po atakach terrorystycznych, a przez szaleństwem Putina. Rosja, która wyłania się z tych reportaży to kraj, w którym zawodzą mechanizmy państwowe w sensie organizowania życia społecznego, codziennego. Państwo nie zapewnia bezpieczeństwa, rozwoju przedsiębiorczości, wszystko jakoś tak się kręci oby przeżyć. Jedynym spoiwem są idee. Jednych karmi się ułudami dawnego ZSRR, innych ideami Marki Rosji, jeszcze innych nadziejami na nowe imperium. W tym kontekście diagnoza autora wydaje się być prawdziwa, bo do czego doszło, każdy widzi.
Lektura była przerażająca i przejmująca. Przerażały losy ludzi: narkotyki, przestępczość, bieda, beznadzieja. Całe połacie kraju wyłączone spod rozwoju. Zdecydowanie mniej optymistyczna lektura niż książki Koperskiego. Taka druga strona medalu.

książek: 554
anika | 2014-12-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014, Ebook
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Spodziewałam się po tej książce czegoś lepszego, tymczasem czytając miałam wrażenie, że te reportaże po prostu są niedokończone. Ledwo jakiś reportaż zaczął się rozkręcać a tu zaskoczenie - koniec. W pewnym momencie nawet pomyślałam, że mam jakiś wadliwy egzemplarz, w którym brakuje części tekstu.

Oczywiście są w książce ze dwa dobre reportaże, jednak potencjał był dużo większy i z tego względu książkę polecam tym, którzy akurat nie mają nic innego pod ręką, a dręczy ich głód czytania.

książek: 1925
Marta | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 13 sierpnia 2013

Po lekturze tomiku „14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji” przecierałam oczy ze zdumienia. Pierwszy raz zdarzyło mi się, żeby przeczytać taki bubel z wydawnictwa Czarne. I to jeszcze z serii Reportaże. No cóż, zdarza się najlepszym.
Teksty Igora T. Miecika publikowane były wcześniej na łamach tygodnika Polityka. Wszystkie reportaże są krótkie, może nawet za krótkie, bo ledwie zdążyłam zapoznać się z bohaterami, to tekst już się kończył i zaczynał następny. W całym tomiku zabrakło emocji, jakiejś iskry, kozackiego zacięcia Jacka Hugo-Badera. Bo porównanie z Hugo-Baderem nasuwa się samo. Niestety w tym pojedynku Miecik poległ z kretesem. Bo na Rosję oczami Hugo-Badera aż chce się patrzeć, zachłysnąć tym powietrzem, żal mrugać, żeby czegoś nie przegapić. Zarzuca się Hugo-Baderowi, że czyni się bohaterem własnych reportaży. I co z tego, skoro jego postać nadaje im charakteru, a autor trzyma czytelnika w garści, gra na jego emocjach, kieruje nim jak marionetką. Z kolei teksty Miecika są...

książek: 1559
goskrzys | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Fascynująca, ale momentami przerażająca lektura. W głowie się nie mieści, że opisuje realia XXI wieku - bo niektóre relacje zdają się jakby pochodzić z końca wieku XIX...
Bardzo ciekawy reportaż o losach marynarzy z Kurska oraz o zamachu terrorystycznym w szkole w Biesłanie. A nad tym wszystkim potworne przeświadczenie, jakim dziwnym tworem jest współczesna Rosja i kraje, które kiedyś wchodziły w skład Związku Radzieckiego, a dzisiaj niby są niezależne, ale tak naprawdę nadal pozostają w strefie wpływów tego mocarstwa. I właśnie kwestia: jakie to mocarstwo, w którym ludzie młodzi nie mają perspektyw, ogromna część społeczeństwa żyje w biedzie i zacofaniu, w którym kwitnie korupcja i zagrożenie terrorystyczne - podsycane jeszcze przez skutki niedawnych konfliktów, w których uczestniczyła Rosja...
Bardzo ciekawa lektura, polecam. Pokazuje Rosję niejako od wewnątrz, tak, jak jej oficjalne media z pewnością by nie pokazały...

książek: 978
Patrycja | 2014-12-27
Przeczytana: 29 grudnia 2014

"14:57 do Czyty" to zbiór krótkich reportaży, które ukazywały się w "Polityce" w latach 2000-2005, o przeróżnej tematyce (od tytułowego dotyczącego linii kolei transsyberyjskiej, przez mieszkańców prestiżowego kompleksu mieszkalnego przy Serafimowicza 2, po historię marynarzy z Kurska i ich rodzin). Każdy reportaż ukazuje inne oblicze współczesnej, pełnej skrajności, Rosji. Ze względu na fakt, że były one wcześniej drukowane w prasie, nie grzeszą objętością, a chwilami chciałoby się przeczytać więcej!

Nie mam porównania do innych książek o podobnej tematyce; nie wiem jak pisze J. Hugo-Bader (poza książką dotyczącą powrotu na Broad Peak, która nawiasem mówiąc była słaba i jakby pisana na siłę), a krótkie teksty pana Miecika umilały mi kolejne grudniowe wieczory. Brakowało mi jedynie fotografii, ale to tylko drobny mankament.

książek: 4844
orchisss | 2014-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2014

O czym jak o czym, ale o Rosji naczytałam się okrutnie. Dlatego z dużą przyjemnością sięgam po kolejne tytuły. Z racji sporego oczytania, oczekiwania są wysokie i bywa, że książki rozczarowują swoją ogólnością i płytkim potraktowaniem tematów.

"14:57 do Czyty" to - jak sam podtytuł zapowiada - zbiór reportaży o Rosji. Autor przedstawia mieszankę tematów, które pokazują ten kraj z kilku perspektyw. Teksty wcześniej ukazywały się na łamach "Polityki", co łatwo wyczuć, gdyż wiele z nich straciło już niestety na aktualności lub przydałoby się dopisać im ciąg dalszy. Reportaże Miecika mogą być dobrym źródłem wiedzy dla potencjalnych rusofilów, bo Rosja wypada w nich egzotycznie i nierealistycznie. Już sam tekst otwierający o podróży koleją transsyberyjską przenosi czytelnika w miejsce unikalne i jedyne w swoim rodzaju.

Niestety, nieobeznani z Rosją mogą poczuć się przytłoczeni chaosem jaki panuje w książce. Ponadto są to obrazki, które bardzo dobrze znamy z prasy, literatury - to...

książek: 1257
almos | 2013-08-28
Przeczytana: sierpień 2013

Na tle wielu reportaży o współczesnej Rosji których mamy wysyp ostatnio, ta książka wyróżnia się pozytywnie. Inne reportaże są w większości powierzchowne i koncentrują się wyłącznie na negatywnych aspektach życia we współczesnej Rosji, ta książka pogłębia bardziej temat pokazując i minusy i plusy życia w tym wielkim kraju. Ciekawe, i w sumie pozytywne reportaże, to relacja ze szkoły kadetów i opowieść o szkole dla panien z dobrych domów, są to ciekawe próby tworzenia nowych elit, czy raczej próby powrotu do pewnych tradycji sprzed bolszewizmu. Świetny tytułowy reportaż o pociągu dalekobieżnym: Rosja w miniaturze. Książka mimo to jest nierówna, np. słabe są wspomnienia weteranów wojennych, mocno sztampowe. Mimo to w grupie reportaży o Rosji, stawiam tę książkę powyżej średniej.

książek: 363
Kasia | 2018-01-13
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2018

Świetna.
Mikołaj o mnie zadbał :) Zbiór reportaży o Rosjanach, mieszkańcach Rosji i Rosji. Trudne tematy (Biesłan i Kursk), Czeczenia, trudne życie zwykłych mieszkańców tego ogromnego kraju
bo
"Dziś niemal wszyscy bogaci w Rosji udają, że bogaci byli zawsze."
Zdecydowanie Polecam! Świetnie się czyta

książek: 868
Puffin | 2012-12-07
Przeczytana: 09 grudnia 2012

Reportaże, które złożyły się na ten zbiór powstawały w latach 2000 - 2005. Dobrze, że ktoś postanowił w końcu zebrać je razem i wydać w formie książki. I po raz kolejny wydawnictwo Czarne udowadnia, że literatura faktu, którą wydaje to najwyższa półka.
Gdy przeczytałam na okładce czego te reportaże dotyczą - byłam przygotowana, że te związane z historią Biesłanu, Kurska czy Murmańska ( każde na swój sposób ) zrobią na mnie ogromne wrażenie. Ale nie przypuszczałam, że akurat najbardziej zapadnie we mnie ( jakże wymowna ) historia pewnej kamienicy partyjnej nad brzegiem Moskwy...
Gorąco polecam !

zobacz kolejne z 1100 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Nagrody im. Kapuścińskiego

Wczoraj w Starej Prochowni w Warszawie ogłoszono nominacje do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Ta nagroda za reportaż literacki zostanie przyznana już po raz czwarty. Laureata poznamy 17 maja.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd