Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Liczby Charona

Cykl: Edward Popielski (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
6,9 (1956 ocen i 171 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
131
8
352
7
726
6
434
5
140
4
44
3
34
2
4
1
8
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324016112
liczba stron
248
język
polski
dodała
Ag2S

Każdy może zostać Bogiem, wystarczy tylko poznać odpowiedni kod. Maj 1929 roku. Lwów. Komisarz Edward Popielski wyleciał z policji za niesubordynację. Wreszcie ma czas na rozwiązywanie zagadek matematycznych i... na miłość. Namówiony przez piękną Renatę podejmuje się ryzykownego zlecenia i szybko wpada w kłopoty. A we Lwowie znów wrze. Brutalne morderstwa wstrząsają miastem. I tylko...

Każdy może zostać Bogiem, wystarczy tylko poznać odpowiedni kod.



Maj 1929 roku. Lwów. Komisarz Edward Popielski wyleciał z policji za niesubordynację. Wreszcie ma czas na rozwiązywanie zagadek matematycznych i... na miłość. Namówiony przez piękną Renatę podejmuje się ryzykownego zlecenia i szybko wpada w kłopoty. A we Lwowie znów wrze. Brutalne morderstwa wstrząsają miastem. I tylko policja wie, co kryje w sobie tajemniczy list od mordercy.

W Liczbach Charona Popielski ma szansę zmienić swoje życie - wrócić do policji i założyć rodzinę z ukochaną kobietą. Ale miłość jest ślepa, podobnie jak sprawiedliwość...

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

książek: 328
miharu | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 13 września 2015

Wyrzucony z policji komisarz Edward Popielski próbuje ułożyć sobie życie, z trudem wiążąc koniec z końcem. Gdy więc pewnego dnia pojawia się okazja rehabilitacji i powrotu do macierzystej jednostki, chwyta się energicznie tej szansy. Akcja toczy się w latach 30tych XX wieku na terenie Lwowa i nie są to niestety moje ulubione czasy ani realia. Niemniej jednak powieść przeczytałam bez wstrętu, choć i bez tego emocjonalnego zaangażowania, kiedy czyta się o czymś bliskim duszy. A mojej duszy do przedwojennej Rzeczypospolitej wschodniej bardzo daleko. ;)
Śledztwo w sprawie dwóch morderstw (wróżki i prostytutki) opisane jest nie najgorzej, autor starał się oddać wiernie (na tyle, na ile się orientuję) ówczesne możliwości techniczne, przepisy prawne i obyczajowość, umysłowość mieszkańców Lwowa. Ci wszyscy flejtuchowaci ludzie ze spróchniałymi zębami, zatęchłe mieszkania, owszem, działają na wyobraźnię. Niestety ta sugestywność ma tę wadę, że teraz od lwowskich przedwojennych klimatów odrzuca mnie jeszcze bardziej. ;)
Bohaterowie są opisani równie przyzwoicie, z pewnością nie są to papierowe wycinanki, ale znowu dzięki temu trudno ich polubić.
Józef hrabia Bekierski - arystokratyczny psychopata mizogin, z oryginalnym hobby: sikanie na przeciwnika.
Edward Popielski - eks gliniarz, podtatusiały erotoman, wiele czasu przeznaczający na myśli (i nie tylko myśli) o seksie, ma sporo typowo samczykowatych odlotów i przekonania o własnej wspaniałości. Niestety te bzdety erotyczne zajmują chyba z 1/3 książki, które lepiej byłoby zapełnić wątkiem kryminalnym. Rozśmieszyło mnie moje podejrzenie, że detektyw Popielski stanowi alter-ego autora, takie z gatunku myślenia życzeniowego "ja się tak widzę". Popielski to filolog klasyczny, o którym ktoś mówi, że "powinien zostać pisarzem". Jest łysy i po czterdziestce. Marek Krajewski jest filologiem klasycznym, pisarzem, po czterdziestce, a ze zdjęcia dowiadujemy się także, że praktycznie jest łysy. ;) Zawsze uważałam, że żenujące jest, gdy pisarz w ten sposób tworzy bohatera, tzn. próbując zrobić remake siebie samego. Druga żenada to robienie z głównych bohaterów książek pisarzy - tak jakby napisanie o magazynierze, ilustratorze bajek czy kierowcy przekraczało czyjeś ciasnawe horyzonty myślowe i możliwości literackie. Okej, taka mała dygresja, wracam do postaci "Charona".
Leokadia, kuzynka Edwarda - jest. Czasem strzela focha albo wyzłośliwia się do kuzyna.
Renata Sperling - personifikacja męskich fantazji: młodziutka grzeczna dziewucha (oczywiście obowiązkowo PIĘKNA), w łóżku za to ostro idzie na całość. Ech... :(
Pomimo tych wad powieść czyta się nieźle, oszczędzając sobie facepalmów. To i tak nieźle. Szału nie ma, ale spróbuję jeszcze innych dziełek Marka Krajewskiego, bo można liczyć przynajmniej na przyzwoity warsztat pisarski.
Jednak jak na kryminał to dla mnie jest tu za dużo obyczajówki i za wiele emo-przemyśleń podstarzałego lowelasa, które w najmniejszym stopniu mnie nie interesują.

Korekta jak zwykle dała czadu w paru miejscach. Są literówki i błędziki ("odkręcił kurek prysznicu", str. 244; jest też drugi podobny błąd w odmianie, ale nie zanotowałam, a nie chce mi się teraz szukać). Nie rozumiem, dlaczego dwie osoby, których jedynym zadaniem jest wychwytywać błędy w tekście, nie zauważają ich. Ja jakoś je widzę, chociaż nikt mi za to nie płaci (a szkoda;).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, anielica

Nic nowego, książka jeszcze mniej przypadła mi do gustu niż pierwsza część. Knowania diabłów, wyprawa do nieba i Wiktoria mająca problem z facetami.

zgłoś błąd zgłoś błąd