Liczby Charona

Cykl: Edward Popielski (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
6,9 (1985 ocen i 171 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
133
8
355
7
741
6
440
5
142
4
45
3
34
2
4
1
8
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324016112
liczba stron
248
język
polski
dodała
Ag2S

Każdy może zostać Bogiem, wystarczy tylko poznać odpowiedni kod. Maj 1929 roku. Lwów. Komisarz Edward Popielski wyleciał z policji za niesubordynację. Wreszcie ma czas na rozwiązywanie zagadek matematycznych i... na miłość. Namówiony przez piękną Renatę podejmuje się ryzykownego zlecenia i szybko wpada w kłopoty. A we Lwowie znów wrze. Brutalne morderstwa wstrząsają miastem. I tylko...

Każdy może zostać Bogiem, wystarczy tylko poznać odpowiedni kod.



Maj 1929 roku. Lwów. Komisarz Edward Popielski wyleciał z policji za niesubordynację. Wreszcie ma czas na rozwiązywanie zagadek matematycznych i... na miłość. Namówiony przez piękną Renatę podejmuje się ryzykownego zlecenia i szybko wpada w kłopoty. A we Lwowie znów wrze. Brutalne morderstwa wstrząsają miastem. I tylko policja wie, co kryje w sobie tajemniczy list od mordercy.

W Liczbach Charona Popielski ma szansę zmienić swoje życie - wrócić do policji i założyć rodzinę z ukochaną kobietą. Ale miłość jest ślepa, podobnie jak sprawiedliwość...

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3902)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2903
gwiazdka | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 24 grudnia 2015

Bardzo dobry pomysł na intrygę, ale wykonanie mnie, niestety, po raz kolejny u Krajewskiego rozczarowało. Śledztwo dla mnie to poszukiwanie i przede wszystkim rozmowy, tutaj polega ono jedynie na mordobiciu. Dialogi powalają, ale swoją nijakością. Poza tym strasznie raziły mnie sceny erotyczne- jeśli tak można nazwać to, co autor tu przedstawił, wszystko wynaturzone i chore, jak w większości powieści tego pana. Na koniec powiem jeszcze jedno, Lwów jest bardzo piękny, ale nie w tej książce, tutaj obraz miasta to kilka walących się bud, knajp i burdeli. Ani dobrych dialogów, ani charakterystyki bohaterów, ani klimatu miasta. Coraz mniej rozumiem zachwyt twórczością Krajewskiego (coś błysnęło mi jedynie po „Głowie Minotaura").

książek: 967
Joanna | 2013-09-22
Przeczytana: 25 listopada 2012

Lwów, lato 1929 rok.
Zbyt pewny siebie, zwolniony z pracy w policji za nieprzestrzeganie regulaminu oraz konflikt z nowym szefem , były komisarz Edward Popielski od dwóch lat boryka się z problemem egzystencji najbliższej rodziny – kuzynki Leokadii oraz dziesięcioletniej córki Rity. Jedynym źródłem dochodów są udzielane gimnazjalistom korepetycje.
Swój wolny czas poświęca rozwiązywaniu zagadek matematycznych, głoszeniu wykładów z klasyki na lwowskim uniwersytecie. Tam też rozpoznaje swą dawną uczennicę, piękną Renatę, która zgłasza się do niego z prośbą o wyjaśnienie zaginięcia swej protektorki. W tym czasie miastem wstrząsają dwa brutalne morderstwa – starej, schorowanej wróżki oraz młodej prostytutki. Pozostawiony przez mordercę tajemniczy list będący zapisem hebrajskim sprawia, że policja nie znajduje sposobu na schwytanie sprawcy. Popielski zostaje zatrudniony jako ekspert rozszyfrowujący system podporządkowania hebrajskim literom liczby. Liczby szumiące, zwane liczbami...

książek: 1452
PABLOPAN | 2016-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 kwietnia 2016

Kolejny kryminał Krajewskiego który przypadł mi do gustu. Jak zwykle mroczny i momentami "brudny", a jednak wciągający. Wielki plus za czarny humor i plastyczne odmalowanie przedwojennego Lwowa, zarówno w opisach, jak i w języku. Sama postać komisarza Popielskiego nietuzinkowa i jedyna w swoim rodzaju. Takich bohaterów z krwi i kości lubię. Z czystym sercem polecam!

książek: 437
Melancholia | 2012-01-26
Przeczytana: 10 lipca 2013

Oto i kolejny kryminał Krajewskiego w stylu retro. Świetnie napisany i oferujący czytelnikowi coś więcej niż tylko odpowiedź na pytanie "kto zabił".

Książka ma dwie nietypowe i krańcowo odmienne 'bohaterki': matematykę i filologię klasyczną. W ramach tej pierwszej dowiemy się co to są macierze (prostokąty złożone z liczb), do czego służy gematria (do obliczania wartości liczbowej wyrazów) i w jaki sposób funkcja eksponencjalna może łączyć się z seksem.
Autor jest z wykształcenia filologiem klasycznym; nie dziwi więc, że potrafi coś ciekawego napisać nawet o rozbiorze metrycznym wierszy łacińskich, jak również o zróżnicowaniu ukraińskich i rosyjskich sylab. Zdecydowanie najwięcej dowiemy się o języku hebrajskim - każda spółgłoska tego języka posiada swoją wartość liczbową, a samych liczb nie zapisuje się cyframi tylko literami (np. 1 to alef, 2 - bet, 30 - lamed, itp.)
Spokojnie:-) Pan Krajewski nie przerzucił się na pisanie rozpraw lingwistycznych, połączył filologię i matematykę...

książek: 458
Paweł | 2016-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2016

Cechą charakterystyczną kryminałów Marka Krajewskiego jest mocne nawiązanie akcji powieści do mitologii, języków klasycznych oraz zagadek logicznych. Tak jest i w tym przypadku, morderca pozostawia po sobie zagadkowy list spisany językiem hebrajskim. Skoro klucz do rozwikłania sprawy ma charter filologiczno-matematyczny, w sprawę zostaje zaangażowany policyjny outsider Edward Popielski.
Autor w swojej powieści bardzo ciekawie rekonstruował gwarę ówczesnych Lwowian, dzięki czemu można poczuć klimat przedwojennych „baciarów. Niestety nie można tego samego powiedzieć o otworzenie topografii miasta z jego urbanistycznej charakterystyki. Pewnie wynika to z faktu, że Autor, jak sam to przyznał w wywiadzie, był we Lwowie tylko raz przez okres dwóch tygodni. A szkoda bo perfekcyjnie otworzył przedwojenny Breslau w serii o Mocku, ale w tym wypadku chodziło o miasto w którym się urodził i spędził całe swoje dotychczasowe życie.
Motyw kryminalnego śledztwa jest dla mnie mało atrakcyjny,...

książek: 1250
Anika | 2012-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2012

Plusami powieści są z pewnością realistyczny opis przedwojennego Lwowa i jego mieszkańców oraz bardzo plastyczny, sugestywny język.Jednakże moim zdaniem intryga kryminalna słaba (chociaż pomysł był całkiem niezły). Bohaterowie niby wyraziści, ale żadnego nie obdarzyłam większą sympatią. Ogólnie książka nie jest zła, jednak liczyłam na większe emocje podczas czytania, a tego trochę zabrakło.

książek: 469
Krzysztof | 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 października 2015

Kolejny nijaki kryminał od Marka Krajewskiego na dwie godzinki. Autor i tym razem niczym nie zaskoczył i jak widać Erynie i Rzeki Hadesu były w jego wypadku największymi osiągnięciami i chyba wypadkiem przy pracy. Fabuła Liczb Charona nie porywa, nie ma w niej odrobiny emocji i przez większą część wieje nudą. Złoczyńca ponownie nijaki, znów królują liczby, matematyka, nowością okazały się wstawki z hebrajskiego.

książek: 2285
kasandra_85 | 2011-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/07/liczby-charona-marek-krajewski.html

książek: 666
ania | 2016-01-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2016

Książka połknięta w 1,5 dnia.
Jak zwykle, nie zawiodłam sie na kryminale pana Krajewskiego.
Trochę ich już przeczytałam i chyba wolę serię o Popielskim.
Klimat lat trzydziestych oddany na piątkę z plusem, czułam się jakbym żyła wtedy we Lwowie. Zagadka kryminalno-matematyczna też na poziomie, czyli ode mnie piątka dla pana Krajewskiego. A raczej siódemeczka.

książek: 950
Monika Adamczyk | 2011-07-02
Przeczytana: 11 czerwca 2011

Tkwił we mnie pewnego rodzaju żal do czołowego obecnie autora powieści kryminalnych w Polsce, za to, że porzucił Wrocław, jako miejsce akcji swoich książek, a co najbardziej dotkliwe – komisarza Eberharda Mocka. W „Głowie Minotaura” wprawdzie Edward Popielski, komisarz we Lwowa, jawi się jako postać mająca bardzo dużo wspólnego z Mockiem i bazująca na podobnym pomyśle, choć niekiedy subtelniejsza i bardziej tragiczna (przede wszystkim ze względu na swą chorobę, a także los nieszczęśliwego małżonka i samotnego ojca).

Być może właśnie ta niechęć do zmiany sprawiła, że nie sięgnęłam po „Erynie”, choć wielokrotnie rozważałam zakup tego tytułu. Ponieważ jednak sama postać Edwarda Popielskiego pod wieloma względami także mi się podobała i fascynowała, podobnie jak postać Eberharda Mocka, postanowiłam sięgnąć po „Liczby Charona” i przełamać tę niechęć do zmian i ostatecznie pogodzić się z nową scenerią i nową drogą, obraną przez Marka Krajewskiego.

Edward Popielski w historii o...

zobacz kolejne z 3892 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jutro premiera "Rzek Hadesu". Marek Krajewski opowiada o książce

Zapraszamy do obejrzenia filmu, w którym Marek Krajewski opowiada o swojej najnowszej książce. Z autorem będzie można osobiście porozmawiać na stoisku LC na Warszawskich Targach Książki.


więcej
"Rzeki Hadesu". Marek Krajewski czyta fragmenty swojej najnowszej książki [Posłuchaj]

Już 10 maja, podczas Warszawskich Targów Książki, premiera ostatniej części "Trylogii Lwowskiej" Marka Krajewskiego. Autor spotka się z czytelnikami 11 maja na stoisku lubimyczytać.pl w PKiN.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd