Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Srebrne krzesło

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Opowieści z Narnii (tom 4)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,11 (6662 ocen i 224 opinie) Zobacz oceny
10
529
9
737
8
1 061
7
2 222
6
1 227
5
648
4
110
3
102
2
12
1
14
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Silver Chair
data wydania
ISBN
9788372782564
liczba stron
234
słowa kluczowe
Narnia, Aslan
język
polski

W tomie czwartym zatytułowanym "Srebrne krzesło" Eustachy i Julia obdarzeni przez Aslana misją odnalezienia zaginionego królewicza Narnii, wędrując w towarzystwie dzielnego Błotosmętka przez budzące zdumienie i grozę krainy, odkrywają, że przeciwstawienie się złu daje zadziwiającą siłę do walki z nim.

 

źródło opisu: http://www.mediarodzina.com.pl

źródło okładki: http://www.mediarodzina.com.pl

książek: 182
Sayuri | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2016

Recenzja kolejnego tomu "Opowieści z Narnii" to znak dla czytelników mojego bloga, że seria ta bardzo mi się podoba. Oczywiście nie będę ukrywać mojej fascynacji tej nad całym cyklem oraz że czytam kolejną część.

"Opowieści z Narnii: Srebrne Krzesło" jest kolejną częścią zabierającą nas w niesamowite przygody. Tym razem do Narnii trafiają Eustachy, znany z poprzedniej części, i Julia. Do tej krainy sprowadza ich lew Aslan, który powierza im za zadanie odnalezienie syna Kaspiana, który w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął 10 lat wcześniej, wg narnijskiego czasu. Od tamtej pory nikomu nie udało się odnaleźć młodzieńca, a ci co próbowali, już nigdy nie wrócili. Dlatego też w pewnym momencie w samym królestwie Narnii zaczęto zabraniać wypraw poszukiwawczych, a sam król czuł się coraz bardziej załamany i słabszy. Nie było więc zaskoczenia gdy nikt nie zgłosił się, by pomóc Julii i Eustachemu. Wyrusza z nimi tylko błotowij Błotosmętek, który swym czarnowidztwem doprowadza do częstych kłótni między trójką, ale i do dość zabawnych sytuacji. Ów trójka napotyka wiele przygód i wiele ciekawych istot w trakcie swojej ekspedycji, czy jednak uda im się spotkać zaginionego księcia? Musicie sami przeczytać. A czy warto? Przekonajcie się, czytając dalej...

Kolejny tom i kolejna fascynująca przygoda, którą razem z bohaterami przeżywałam i jak zawsze trudno było opuścić Narnię tuż po zakończeniu lektury. Czytając "Srebrne krzesło" trudno nie zauważyć, że towarzyszy nam aura tajemniczości, ponurości oraz braku nadziei i optymizmu. A to wszystko potęguje, jak wspominałam powyżej, czarnowidztwo Błotosmętka, który w najtrudniejszych momentach okazał się tym, który potrafi wykazać się realizmem oraz odwagą, której często brakuje Julii i Eustachemu. A przecież ta dwójka na początku wyprawy wyrusza z wielkim entuzjazmem oraz pragnieniem przeżycia wielkiej przygody. Często się kłócą i nie potrafią podać sensownego rozwiązania czy odpowiedzi na zadane pytania. Wręcz chwilami stają się antypatyczni.

Chociaż bardzo szybko czytało mi się ów książkę i z wielkim zaangażowaniem kibicowałam trójce bohaterów, to niestety uważam "Srebrne krzesło" za najmniej udany do tej pory tom. Może to efekt braku rodzeństwa Pevensie, a może to efekt tego, że Julia i Eustachy jakoś nie pasują do Narnii, a może za mało w niej barw, optymizmu i jakby za mało energii w tej części? A może...??? No właśnie, co? Rozumiem, że przedstawiona historia jak i atmosfera miały nie należeć do najweselszej. Oraz, że ta cała otoczka ciężkiej aury posłużyła za metaforę, ale jednak zaważyła na książce jak i na jej tempie. Przyczynia się do tego, że odbiera się ją jako mało barwną, bez ciekawej akcji i historii. A brakuje charakterystycznych postaci, nawet Aslan wydaje się jakiś mdły i nie oczekuje się go z wielką niecierpliwością. Jedynie Błotosmętek, obdarzony charakterem wyrazistym, który wyróżnia się marudzeniem i narzekaniem, to jednak staje się ulubionym bohaterem. Ponieważ pod warstwą tego marudzenia, kryje się nam osobnik obdarzony wielkim sercem, odwagą i roztropnością. To dzięki niemu mamy piękne i humorystyczne chwile, które ożywiają książkę.

Przedstawione powyżej wady i tak nie przeszkadzają poznać ciekawej historii, która nie obfituje w wiele wspaniałych chwil, ale jednak przykuwa uwagę. Dlatego też i ją polecam, bo naprawdę nie będziecie się nudzić. Polecam.

http://swiatwidzianyksiazkami.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz

Wyczerpujący dokument o najsłynniejszym rotmistrzu. To książka, która powinna być obowiązkową lekturą w szkołach. Autor książki poszedł do tematu bard...

zgłoś błąd zgłoś błąd