Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przywoływacz Dusz

Tłumaczenie: Marta Koniarek
Cykl: Kroniki Czarnoksiężnika (tom 1)
Wydawnictwo: Dwójka bez Sternika
6,94 (550 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
56
8
97
7
161
6
106
5
44
4
17
3
16
2
6
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Summoner
data wydania
ISBN
9788362432059
liczba stron
576
język
polski
dodała
alith

Wygodne życie Martrisa Drayke'a, drugiego syna króla Bricena z Margolanu, legło w gruzach, gdy jego starszy, przyrodni brat Jared wraz z mrocznym magiem Arontalą zabijają króla by przejąć tron. Tris ucieka z trójką przyjaciół: Soteriusem, kapitanem gwardii, Carroway'em nadwornym mistrzem bardów oraz Harrtuckiem, królewskim gwardzistą. W świecie, w którym duchy ukazują się otwarcie i wpływają...

Wygodne życie Martrisa Drayke'a, drugiego syna króla Bricena z Margolanu, legło w gruzach, gdy jego starszy, przyrodni brat Jared wraz z mrocznym magiem Arontalą zabijają króla by przejąć tron.

Tris ucieka z trójką przyjaciół: Soteriusem, kapitanem gwardii, Carroway'em nadwornym mistrzem bardów oraz Harrtuckiem, królewskim gwardzistą. W świecie, w którym duchy ukazują się otwarcie i wpływają na sprawy żywych ludzi, Tris skrywa głęboko tajemnicę. Podejrzewa, iż może być spadkobiercą magicznej mocy swojej babki, która była potężną czarodziejką. Taka magia uczyniłaby z Trisa Przywoływacza Dusz, obdarzonego rzadkim magicznym darem pozwalającym na pośredniczenie pomiędzy żywymi a umarłymi.

 

źródło opisu: Wydawcnictwo Dwójka bez sternika, 2011.

źródło okładki: http://www.wydawnictwo2bs.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 584
kosopaty | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane

Może na wstępie należałoby zaznaczyć, że fani political fiction, zawiłych spisków i intryg, mogą tę książkę od razu odłożyć. Rzeczywistość "Przywoływacza Dusz" jest do bólu czarno-biała - dobrzy bohaterowie są dobrzy, a źli są źli i zwykle od początku wiemy kto do jakiego "obozu" się zalicza. Dotyczy to zarówno spotkanego na drodze "epizodycznego wieśniaka", jak i ważnego króla.
Zresztą wszelkiej maści polityczne układy są tutaj uroczo nieoficjalne, a sami politycy rozsądni i pomocni (nie ma to jak fantastyka ;) ).
Poza tym odnoszę trochę wrażanie, że świat stworzony przez Martin działa na zasadzie mrowisk – nie licząc kilku wybitnych postaci, które zajmują się wszystkim - od strategii, przez magię, na bezpośredniej walce kończąc – reszta świata prawie nie istnieje. Nieraz, czy to podczas opisów walki, czy hucznych przyjęć, miałam wrażenie, że na scenie znajdują się tylko oni i nikt inny.
To wszystko sprawia, że "Przywoływacz Dusz" wydaje się momentami naiwny i niezbyt wiarygodny.

Na pocieszenie można dodać, że to właściwie zamyka listę wad tej powieści, a większość z nich nie boli tak bardzo jak mogłoby się wydawać.
Postaci, mimo że trochę okaleczone przez czarno-biały świat, nie są tak papierowe, właściwie łatwo się do nich przywiązać, a wiele z nich obudziło moją szczerą sympatię (z gderliwym najemnikiem i uzdrowicielką na czele). Mam wrażenie, że autorka nieśmiało usiłowała zrobić coś więcej z jednego z głównych czarnych charakterów, tłumacząc czemu jeden z braci jest potworem, a drugi wcieleniem dobroci. Ale może to tylko moja nadinterpretacja – nigdy nie lubię gdy bohater "jest zły bo jest zły". Tak czy siak, nawet jeśli te starania były prawdziwe to umarły w zarodku.
Świat przedstawiony jest w zasadzie typowym "magicznym średniowieczem", nie uświadczymy tu może tolkienowskich elfów i krasnoludów, ale są za to duchy, wampiry i inne magiczne stwory (z miniaturowym smoczkiem włącznie), a magia jest czymś naturalnym – wydaje się, że każda wioska ma swoją wiedźmę i nikogo za bardzo nie zdziwi spotkanie z duchem. Pomimo braku oryginalności, światu niczego nie brakuje, a widać, że Martin postarała się przy opisie samej magii.
Do największych zalet książki należy chyba wartka akcja. Zawsze gdy tempo niebezpiecznie spadnie, autorka dorzuca nowe wydarzenie, a całość jest przy tym dość dobrze wyważona, więc nie odnosimy wrażania, że coś jest do fabuły dodane na siłę jako zapychacz, albo, że dzieje się zbyt szybko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Touch Me Not

Uwielbiam tego typu ksiązki . Od samego początku aż do końca zawiera miłosne rozterki szkoolnego odrywacza i cichcej dziewczyny , nie przynudza i zask...

zgłoś błąd zgłoś błąd