Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sama na drodze

Tłumaczenie: Lệ Tân Sitek
Wydawnictwo: Świat Książki
5,71 (58 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
10
7
7
6
19
5
12
4
4
3
2
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Một Mình Trên Đường
data wydania
ISBN
978-83-247-2198-6
liczba stron
400
słowa kluczowe
Wietnam, obyczaje, tradycje
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Barwna powieść przybliżająca wietnamskie obyczaje, tradycje i burzliwą, powojenną historię kraju. Jest rok 1945. Mała An, córka emigrantów politycznych, powraca z matką z Chin do ojczyzny. Mama na jakiś czas musi zostawić ją na wsi u babki. „Jakiś czas” przedłuża się do dziewięciu lat. An poznaje swą rodzinę, uczy się trudnego życia, dojrzewa. Nim znów spotka się z matką, z wrażliwej, samotnej...

Barwna powieść przybliżająca wietnamskie obyczaje, tradycje i burzliwą, powojenną historię kraju. Jest rok 1945. Mała An, córka emigrantów politycznych, powraca z matką z Chin do ojczyzny. Mama na jakiś czas musi zostawić ją na wsi u babki. „Jakiś czas” przedłuża się do dziewięciu lat. An poznaje swą rodzinę, uczy się trudnego życia, dojrzewa. Nim znów spotka się z matką, z wrażliwej, samotnej dziewczynki stanie się dorosłą kobietą. Czy będą umiały się porozumieć? Niespieszne tempo, malownicze szczegóły i ludzkie losy, opisane z wielką wrażliwością.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Molly książek: 1760

Egzotycznych wspomnień czar

Czytając te książkę nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że przypomina ona piękne korale: porozsiewane tu i ówdzie niczym perełki opisy egzotycznych zwyczajów, orientalnej przyrody, wietnamskiej historii. Brak jednak tym literackim błyskotkom rzeczy o tyle niewidocznej i nieuchwytnej, co zarazem fundamentalnej. Brak osnowy, jednej konkretnej nici, na którą byłyby nanizane, która by je łączyła w zgrabną, uporządkowaną całość.

Ambitna i ciekawie się zapowiadająca historia pozbawiona jest niemal całkowicie kręgosłupa fabularnego, wije się w dygresjach niczym rzeka w swych meandrach, plącze się w wątkach pobocznych, wyskakuje ni stąd, ni zowąd z zupełnie niespodziewanym epizodem, po czym dalej brnie w niespieszną narrację, którą momentami ciężko strawić, z licznymi wyliczeniami, spisami potraw, gatunków drzew, list prezentów… Bardzo nierówna stylowo, mało dopracowana fabularnie…

Pani Sitek miała doskonały pomysł, miała dużo do przekazania i niewątpliwie były to same ciekawe rzeczy. Wpadła chyba jednak w pułapkę, która czyha głęboko w psychice pisarzy tworzących literaturę wspomnieniową, a mianowicie, dała się ponieść emocjom i uwikłać we wspomnieniach. Tak, wspomnienia zdominowały to powieść; autorka, zamiast opowiadać zaczęła na nowo przeżywać. Zamieszcza w swej opowieści fragmenty mające znaczenie tylko dla niej – są to głównie opisy uczuć, anegdot – bez których powieść mogłaby się spokojnie obejść, bo jedyne, co do niej wnoszą, to tylko zamęt. I choć we wstępie autorka odcina...

Czytając te książkę nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że przypomina ona piękne korale: porozsiewane tu i ówdzie niczym perełki opisy egzotycznych zwyczajów, orientalnej przyrody, wietnamskiej historii. Brak jednak tym literackim błyskotkom rzeczy o tyle niewidocznej i nieuchwytnej, co zarazem fundamentalnej. Brak osnowy, jednej konkretnej nici, na którą byłyby nanizane, która by je łączyła w zgrabną, uporządkowaną całość.

Ambitna i ciekawie się zapowiadająca historia pozbawiona jest niemal całkowicie kręgosłupa fabularnego, wije się w dygresjach niczym rzeka w swych meandrach, plącze się w wątkach pobocznych, wyskakuje ni stąd, ni zowąd z zupełnie niespodziewanym epizodem, po czym dalej brnie w niespieszną narrację, którą momentami ciężko strawić, z licznymi wyliczeniami, spisami potraw, gatunków drzew, list prezentów… Bardzo nierówna stylowo, mało dopracowana fabularnie…

Pani Sitek miała doskonały pomysł, miała dużo do przekazania i niewątpliwie były to same ciekawe rzeczy. Wpadła chyba jednak w pułapkę, która czyha głęboko w psychice pisarzy tworzących literaturę wspomnieniową, a mianowicie, dała się ponieść emocjom i uwikłać we wspomnieniach. Tak, wspomnienia zdominowały to powieść; autorka, zamiast opowiadać zaczęła na nowo przeżywać. Zamieszcza w swej opowieści fragmenty mające znaczenie tylko dla niej – są to głównie opisy uczuć, anegdot – bez których powieść mogłaby się spokojnie obejść, bo jedyne, co do niej wnoszą, to tylko zamęt. I choć we wstępie autorka odcina się od kategoryzowania „Samej na drodze” jako powieści biograficznej, ewidentnie zawarty jest w niej egzystencjalny nadbagaż autorki. To się czuje.
Nie rozumiem też dlaczego powieść określa się mianem sagi – opowieści o życiu przodków rodziny pojawiają się tylko za pośrednictwem wspomnień babci, są to jej retrospektywne relacje.

Autorka w przedmowie stwierdza również, iż pozostaje w bliskim związku z Polską (pochodzi stąd jej mąż). Wyjawia również, iż przekładu swojej prozy dokonała osobiście. I chyba to również książce nie pomogło. Może stylistycznie wersja wietnamska jest lepsza, może autorka nie mierzyła sił na zamiary… W każdym razie przekład pozostawia wiele do życzenia.

Po tej lawinie uwag in minus pora na jakieś atuty powieści – niewątpliwie tło historyczne zasługuje na uwagę. Autorka przywołuje obrazki z francuskiej okupacji Wietnamu, pisze o związkach jej bohaterów z tajnymi ruchami narodowowyzwoleńczymi, przybliża czytelnikowi dzieje wojny wietnamsko-francuskiej. Barwne i interesujące są również opisane wierzenia Wietnamczyków, ich folklor, unikatowe teksty wietnamskich piosenek, architektura, opisy przyrządzania potraw narodowych. To sprawia, że momentami czujemy się, jakbyśmy oddychali wietnamskim powietrzem biegając pośród pól ryżowych. To właśnie dla tych orientalnych smaczków powieść warto przeczytać, warto przymknąć oko na niedociągnięcia i dać się wciągnąć w ciepły, mimo wojennej zawieruchy, czas dzieciństwa.

Marzena Molenda

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (212)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1198
Katee | 2012-05-12
Przeczytana: maj 2012

"Sama na drodze" autorstwa Le Tan Sitek należy do książek opisujących kulturę i historię Dalekiego Wschodu. Jako, że jestem prawdziwą pasjonatką tamtejszych terenów, czytam wszystko co dotyczy tego tematu. Za czytanie zabrałam się z wielkim entuzjazmem, miałam nadzieję na przyjemną, poszerzającą horyzonty lekturę. Mój początkowy zapał opadł jednak bardzo szybko, z książką spędziłam zadziwiająco dużo długich i nudnych wieczorów, które nie zapisały się w mojej pamięci zbyt dobrze.

Autorka na wstępie informuje nas, że w rękach mamy książkę bardzo osobistą, która nie jest jednak autobiografią. Książki oparte na prawdziwych przeżyciach i emocjach zazwyczaj porywają czytelnika w wir wydarzeń, świadomość, że czytamy o czymś co wydarzyło się naprawdę dodaje uroku i budzi większe emocje. Mnie historia życia Pani Sitek nie porwała. Wynudziłam się przy niej okropnie, co gorsza, wielokrotnie miałam ochotę odłożyć książkę, zapomnieć o jej istnieniu i więcej do niej nie wracać (co u mnie zdarza...

książek: 2551
justi | 2012-07-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Wietnam
Przeczytana: 09 lipca 2012

Miałam w ręku różne autobiografie i wspomnienia, pisane zwykle przez osoby, które nie są pisarzami. To naprawdę trudne zadanie. Tu autorka poradziła sobie znakomicie: nie tylko napisała książkę interesującą merytorycznie, ale też posługuje się pięknym, bogatym językiem i ciekawym stylem.
Czekam na ukazanie się drugiej części.

książek: 638
Majka90 | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2013

Czegoś tak fatalnego dawno nie czytałam...
Aktualnie jestem na 33str i... Czytam tylko dlatego,ze w czwartek pobliska biblioteka jest czynna ostatni raz przed urlopem pracownika i nie chce ruszać innych pozycji,aby nie zubozyc zebranych tytułów na ten trudny czas bo zapewne nic nie skończę czytać do czwartku...
KSIAZKA PANI SITEK jest kompletnym,totalnym gniotem. Narracja denna,styl dziecięcy (zdania niczym w Greyu krótkie i byle jakie).
Szkoda papieru na takie dziadostwo.

książek: 525
Klio | 2012-03-18
Na półkach: Przeczytane

Opis pisarki świadczy o tym iż sama przetłumaczyła na język polski książkę, i to niestety było dla mnie rażące. Niekiedy uzależniam literaturę od dobrego tłumaczenia, tu mi tego brakowało. Niespójne zdania, brak kontekstu..choć nie było to, aż tak rażące bym nie mogła nie przebrnąć przez tą pozycję.
Historia małej osierocenie An, która z przyczyn niezależnych od siebie samej wychowuje się w domu babki, z którą dotychczas nie miała kontaktu. W zasadzie miała spędzić jedynie u babci kilka tygodni, ale przerodziło się to w dziewięć lat, poprzez które dojrzała, poznała liczną rodzinę, uczęszczała do szkoły, ucząc się dialektu mieszkańców, pomagała w gospodarstwie. Jednocześnie jednak odsuwała się od matki, z którą kontakt opierał się na listach, nie mogła przyjąć do wiadomości, iż mama ponownie wyszła za mąż, ma nowe rodzeństwo. Jest ukazana wojna, odbudowa kraju według komunistycznych wzorów..I spotkanie po latach. Ciekawy rozwój życia młodzieńczego AN, jej szybkiego dorastania,...

książek: 229
Janina | 2012-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2012

Książka hermetyczna. nie udało mi się przebrnąć przez całość, skończyłam na 80 stronie. Miałam nadzieję, że coś mnie zafascynuje, historia, narracja, kultura, ale nic z tego, ta książka jest przezroczysta. Autorka ma związki z Polską, zafascynowała mnie skądinąd historia jej życia i spodziewałam się po tej książce czegoś takiego właśnie - fascynującej historii. Tymczasem garść impresji, grzecznie i oględnie podanych, w imieninowym stylu.

książek: 1526
Kami | 2012-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2012

NIE! Poplatana i nieuporzadkowana fabuła, czasami ciagnie sie jak flaki z olejem. Same wątki mogłyby być ciekawe, ale przez te niezgrabnosc literacką książka robi sie zwyczajnie nudna i sie niestety nie broni.

książek: 260
lisoska | 2013-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2013

Wzruszająca, barwna opowieść o życiu w Wietnamie. Wraz z bohaterką poznajemy wietnamską wieś, jak również barwną stolicę kraju, który walczy o niepodległość. Śmiejemy się wraz z bohaterami, smucimy i trwożymy... Polecam!

książek: 379
minbeat | 2012-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2012

Ta książka mogła być naprawdę ciekawą, wciągającą opowieścią, mogło być wzruszająco, a nie było nic, żadnych emocji - od pierwszej do ostatniej strony.

książek: 20
kasmanik | 2017-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2017
książek: 40
Felrynka | 2016-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2016
zobacz kolejne z 202 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd