Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,77 (99 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
4
8
12
7
26
6
25
5
13
4
7
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Magnolia
data wydania
ISBN
8371572565
liczba stron
318
słowa kluczowe
miłość, uczucia
język
polski
dodała
Edyta

Atlanta początku XX wieku to miasto pełne kontrastów. Wśród leniwych rytmów parnego Południa kwitnie handel i życie towarzyskie. To cudowne miasto zwłaszcza dla najmożniejszych jego mieszkańców. Claire Lang z pewnością mogłaby się rozkoszować życiem w tym mieście, gdzie magnolie pachną cudownie zmysłowo, a brzoskwinie są najsłodsze na świecie. Claire Lang należy bowiem do miejscowej socjety....

Atlanta początku XX wieku to miasto pełne kontrastów. Wśród leniwych rytmów parnego Południa kwitnie handel i życie towarzyskie. To cudowne miasto zwłaszcza dla najmożniejszych jego mieszkańców. Claire Lang z pewnością mogłaby się rozkoszować życiem w tym mieście, gdzie magnolie pachną cudownie zmysłowo, a brzoskwinie są najsłodsze na świecie. Claire Lang należy bowiem do miejscowej socjety. Kiedy jednak sytuacja zmienia się drastycznie, jest zmuszona poślubić Johna Hawthorna, mężczyznę, który jej nie kocha, a którego ona rozpaczliwie pragnie. Czy Claire zdobędzie się na odwagę, by walczyć o uczucie Johna, zwłaszcza gdy głośny skandal pociąga za sobą groźbę zniszcenia i jej, i męża?

 

źródło opisu: Da Capo 1997

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 119
emi | 2012-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Magnolia. Otóż pewna panna, Claire, jest zauroczona przekleństwem, jak wydawało się w tamtych czasach, a mianowicie: autem. Pomaga przy nim wujkowi i uchodzi za źle noszącą się dziewczynę. W końcu jak kobieta może naprawiać automobile? Tak się przykro składa, że ów wuj umiera, a Claire ma niemały problem. Od jakiegoś czasu podkochuje się co prawda w pewnym mężczyźnie, ale on ma inną. I może Claire byłaby w bardzo złej sytuacji, gdyby nie fakt, że ta "inna" jest mężatką. Tak więc wspomniany mężczyzna, John, żeby nie narobić kłopotów swojej ukochanej, prosi Claire o rękę. To rzekomo ma rozwiązać problemy ich obojga. Do ostatniej chwili nie są przekonani do tej decyzji, jednak jest już za późno, żeby odwołać ślub. I tu przygoda zaczyna się. Jak na romans historyczny przystało, mamy tu wątek kryminalny, który przeplata się przez całą książkę. Widzimy także, jak pomiędzy dwójką małżonków rodzi się słodka love. I nie brakuje kwikogennych scen, przy których liczba facepalmów osiąga zaskakująco wysoki poziom. Tym razem wciągnęłam się na dobre. Zwykle przy czytaniu romansideł robię sobie notatki, żeby zawrzeć potem wszystko w pseudorecenzji. Bardzo mi przykro - tym razem jest ich całkiem niewiele. Ale możecie spojrzeć.

Wiecie, co lubię w romansach historycznych? Głupotę, która niemiłosiernie bawi. Nie przeczytałam nawet całych sześciu stron, a już chichoczę jak debil. Dialogi są bardzo zabawne, ale rozbrajają przede wszystkim swoją naiwnością. Dalej mamy kompletny odlot. Claire jest w katastrofalnej sytuacji, ale do ostatniej chwili unosi się dumą i kiedy już wreszcie zaczyna rozumieć, że skończy na bruku, jeśli nie poślubi mężczyzny, którego kocha, wreszcie zgadza się na ten ślub. Jego przekonywanie jest dość specyficzne, ale zarazem śmieszne i smutne. Dla czytelnika - śmieszne, dla Claire - smutne. Tuż przed ślubem Clair i Johna, była Johna, Diane, rzuca się do biedaczyska i wyznaje mu miłość. Scena tak absurdalnie zabawna (miało być poważnie!), że nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Podobnie było w przypadku śmierci wuja Claire.
Jakieś dwieście stron później (cholera, mówiłam, że się wciągnęłam!):
"- Och, John, tak bardzo cię kocham!
- Ja ciebie też!"
Rzygam tęczą. Ale końcówki, kiedy to Clair przyznaje się do tego, że jest w ciąży, nic nie przebije. Jak nic, nabawiłam się właśnie cukrzycy.
Ostatnie zdanie całkiem ciekawe.
"- Claire - krzyknął - będzie cudownie!
I rzeczywiście było."
Ot, takie pozostawienie nas w słodkiej radości dwojga małżonków, który spodziewają się dziecka. Wiem, to było mocne streszczenie słodkiej love. Przy tym wszystkim zapomniałam opowiedzieć o wątku kryminalnym, który, w odróżnieniu do innych romansów, był nie tylko zaskakujący, ale i bardzo ciekawy. Choć doskonale znam ten schemat i wiedziałam, jak się zakończy, z chęcią zagłębiałam się w tajemnicę prezesa banku, którego John był zastępcą. Oprócz tego Palmer wplotła w całość rodzinę Johna, z którą facet miał nie najlepsze stosunki.
To było moje pierwsze bliższe spotkanie z książkami Palmer i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Nie było to spełnienie marzeń - w końcu dalej mówimy o kwikogennym (efekt zamierzony, ale tylko w połowie, niestety) romansie historycznym - ale wypadło całkiem ciekawie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyluzuj koloruj. Szalone bazgroły. Ornamenty, motywy zwierzęce.

Kolorować te rysunki to czysta i prawdziwa przyjemność. Trzydzieści jeden kolorowanek o różnym stopniu trudności, wszystkie zainspirowane zwierzętami...

zgłoś błąd zgłoś błąd