Trzy żywoty świętych

Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Wydawnictwo: Znak
6,33 (264 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
29
7
85
6
69
5
48
4
16
3
5
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tres vidas de santos
data wydania
ISBN
978-83-240-1621-1
liczba stron
184
język
polski
dodał
Snoopy

Kim jest święty? Definicja według Eduarda Mendozy. Najnowsza powieść Mendozy to opowieść o ludziach, o świętych nie w religijnym tego słowa znaczeniu, ale noszących ich pewne przymioty, poświęcających życie pewnej, często zwariowanej idei. To zwykli ludzie, niezauważani i niewyróżniający się niczym szczególnym. To, co jest w nich wyjątkowe jest najczęściej niedoceniane i nieakceptowane przez...

Kim jest święty? Definicja według Eduarda Mendozy.

Najnowsza powieść Mendozy to opowieść o ludziach, o świętych nie w religijnym tego słowa znaczeniu, ale noszących ich pewne przymioty, poświęcających życie pewnej, często zwariowanej idei. To zwykli ludzie, niezauważani i niewyróżniający się niczym szczególnym. To, co jest w nich wyjątkowe jest najczęściej niedoceniane i nieakceptowane przez środowisko, w jakim żyją. Są nieprzystosowani. Wykluczeni. Inni. A jednak z pasją i wytrwali w swoim postanowieniu. To właśnie typ bohatera jest łącznikiem trzech opowieści, które opowiada nam Mendoza w swojej najnowszej książce. Nie ma tu nic z hagiografii, cuda się nie zdarzają, wszystko jest z życia wzięte. Każda z tych historii mogłaby wydarzyć się naprawdę.

I ta o niezwykle skromnym i cichym Jego Świętobliwości Fulgencio Putucásie, zapomnianym, porzuconym przez rewolucję biskupie, który traci wszystkie tytuły i powoli zamienia się w zwykłego kloszarda. I ta o więźniu, który z kryminalisty staje się autorem poczytnych kryminałów. I Dubslava, swoistego Pana Nikt, który decyduje się na wystąpienie przed gronem obsypanych nagrodami naukowców, by odebrać w imieniu swojej matki nagrodę za całokształt dokonań, którą przyznano dokładnie w dniu jej śmierci. A że bohater ceni absurd, i jego wystąpienie na długo zapadnie w pamięć szanownemu gremium.

Mendoza to wirtuoz języka. Każda z opowieści dzieje się w innym czasie, miejscu, ma innego bohatera, a jednak trzy na pozór niezwiązane ze sobą historie uzupełniają się nawzajem i wzbogacają o nowe sensy. Opowiedziane są charakterystycznym dla pisarza gęstym, kipiącym od ironii stylem. Nie chodzi w nich jednak tylko o rozbawienie czytelnika. Humor służy głębszej refleksji, a w języku do życia budzą się niebanalne, wielowymiarowe postaci, które swoimi ułomnościami i natręctwami dodają książce jeszcze więcej kolorytu i zdobywają sympatię, a każda z nich nadawałyby się na głównego bohatera kolejnych powieści Mendozy.

Trzy żywoty świętych to kwintesencja pisarstwa Eduardo Mendozy. Proza krystaliczna, przepełniona niebanalnym poczuciem humoru, wzruszająca i skłaniająca do myślenia. Wyjątkowa.

 

źródło opisu: Nota wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

książek: 1198
Madlena | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 23 kwietnia 2012

Nie tak wygląda dobra książka, Panie Mendoza.
„Trzy żywoty świętych” to zbiór trzech bardzo nierównych opowiadań. Co zatem może je łączyć, czy tytułowa świętość? Może, ale według mnie raczej rozmyty zamysł autora, jakby pisząc sam właściwie nie wiedział co chciałby stworzyć. W efekcie do rąk czytelnika trafia książka, w której słowa prawdopodobnie mające być nośnikiem jakiejś treści, brzmią pusto i cóż, papierowo.
Pierwsze opowiadanie miało zadatki na coś niezłego. Mamy ciekawych bohaterów, nietypowy zwrot akcji. I, niestety, jakąś niepewność w prowadzeniu fabuły, przez co w gruncie rzeczy dobry pomysł nie zachwyca wykonaniem.
Następnie Mendoza serwuje nam opowiadanie jak hamburgera w barze szybkiej obsługi – może i zaspokaja na chwilę głód, ale wystarczy zmiąć papierek, żeby natychmiast o nim zapomnieć.
W trzecim, moim zdaniem najlepszym, jako ktoś zarabiający na życie pisaniem, puszcza czytelnikowi oko, poprzez bohatera parającego się tą samą co on profesją. Jednak jedyne na co mnie stać w odpowiedzi, to blady uśmiech. Może gdyby zmieniono kolejność i trzeci żywot byłby na początku książki, podeszłabym do całości z większym entuzjazmem.
„Trzy żywoty świętych” to książka przeciętna, ani nie wydobywająca talentu pisarza, ani nie pochłaniająca czytającego. Z kategorii „jeśli nie masz nic innego pod ręką, a jesteś na czytelniczym głodzie”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elegia dla bidoków

Może dla Ameryki jest to powieść ważna, mnie znudziła po pierwszych rozdziałach. Bo o czym to jest? Biograficzna opowieść o amerykańskiej rodzinie z c...

zgłoś błąd zgłoś błąd