Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Faza piąta: Ciemność

Tłumaczenie: Natalia Mętrak-Ruda
Cykl: Gone (tom 5)
Wydawnictwo: Jaguar
8 (1885 ocen i 147 opinii) Zobacz oceny
10
395
9
335
8
457
7
414
6
199
5
53
4
20
3
7
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fear. A Gone Novel
data wydania
ISBN
9788376861135
liczba stron
464
słowa kluczowe
gone, strach, magia, przyszłość
język
polski
dodała
Accio

Perdido Beach, Kalifornia. Zawieszenie broni. Pokój w ETAPie jest kruchy jak szkło. Cain rządzi w swojej domenie żelazną ręką. Sam nie może zaznać spokoju. Ustanowili nowe prawa, przetrwali głód, plagę kłamstw, wreszcie zarazę… Ale teraz bariera staje się czarna. ETAP ogarnia nieprzenikniona ciemność. Ale mrok nie jest jedynym zagrożeniem. Giną zwierzęta i ludzie. Nieznana dotąd moc wywraca...

Perdido Beach, Kalifornia. Zawieszenie broni. Pokój w ETAPie jest kruchy jak szkło.

Cain rządzi w swojej domenie żelazną ręką. Sam nie może zaznać spokoju. Ustanowili nowe prawa, przetrwali głód, plagę kłamstw, wreszcie zarazę… Ale teraz bariera staje się czarna. ETAP ogarnia nieprzenikniona ciemność.

Ale mrok nie jest jedynym zagrożeniem. Giną zwierzęta i ludzie. Nieznana dotąd moc wywraca ich ciała na drugą stronę.

Im głębsze cienie, tym bardziej Ciemność rośnie w siłę. Ze swego leża w głębi ziemi Gaiaphage sięga po to, czego najbardziej pragnie. Po ludzkie ciało, w którym mogłoby się odrodzić.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwo-jaguar.pl/

źródło okładki: Wydawnictwo Jaguar, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1639
Blair | 2012-08-05
Na półkach: *2012*
Przeczytana: 04 sierpnia 2012

"Strach"

„Ciemność” to już piąty, przed ostatni tom przebojowej serii pana Granta, która nie raz wzbudzała we mnie masę emocji od rozdrażnienia poczynając i na rozbawieniu kończąc. Do tej pory, nim jeszcze nie sięgnęłam po najnowszą część, najmilej mi się wspominało tom pierwszy. Coś w nim było. Początek tej całej historii był, moim zdaniem, zarysowany najlepiej i najwyraźniej. Chociaż „Głód” gonił Fazę pierwszą całkiem sprawnie, to do niej się nie umywał. Najgorzej w moim mniemaniu wypadł tom trzeci i czwarty. Momentami ogrom, wykorzystanych przez autora absurdów mnie przytłaczał i sprawiał, że bardzo ciężko brnęłam przez fabułę, którą mogłabym z powodzeniem nazwać morzem głupoty.

Cały czas jednak widziałam coś w tych książkach. Były przerażające, zapełnione przez wiele okropieństw, których człowiek sobie normalnie nie wyobraża. Jednocześnie też od czasu do czasu jakiś dialog czy sytuacja sprawiały, że budziła się we mnie nadzieja. Myślałam wtedy: „A może im się uda? Może znajdzie się miejsce na jakiś happy end?” Historia opisana przez pana Michaela Granta ma słodko – gorzki smak, gdzie ten drugi zdecydowanie przeważa. Koniec przygód naszych etapowych bohaterów jest bliski, jednak nie oznacza to, że jeszcze nie będą musieli rozegrać wielu bitw i wojen, żeby do niego dożyć.

Rzeczą, która mną wstrząsnęła, była nieprawdopodobna dynamika bohaterów. Oni wszyscy tak bardzo się … zmienili. Wiecie przecież jak jest. Zwykle już na samym początku czytelnik poszukuje postaci, którą by wielbił, kibicował jej czy nawet się z nią utożsamiał. Tutaj przeżyłam całkowity szok, ponieważ w pewnym momencie nie potrafiłam już orzec, kto jest kim. Genialna Astrid cały czas pozostała tą inteligentną dziewczyną, która potrafi znaleźć rozwiązanie w kryzysowej sytuacji, jednakże jednocześnie przestała być osobą, segregującą świat na czerń i biel. Zaczęła zauważać szarości. Podobnie z Dianą. Dziewczyna dojrzała, stała się odpowiedzialna. W pewnym sensie, jej ostre krawędzie troszkę się zaokrągliły, jednak jestem całkiem pewna, że było to raczej skutkiem strachu, który jej nigdy nie opuszczał w tej części. Mogłabym tak wymieniać kilka akapitów, ale tę zmianę można dojrzeć tylko przeczytawszy powieść.

Wszystkie postaci po prostu zapomniały, że są jeszcze… dziećmi. Musieli wiele przejść i przeżyć. Pogodzić się z faktami, które bolały. Życie pod kopułą stało się dla nich całym światem, nie istniało nic oprócz tego. W ich egzystencję czasami wkradała się monotonia, która niestety sprawinie była przepędzana przez dziwne sytuacje. ETAP zmienił ludzi, sprawiając, że przystosowali się oni do panujących w nim warunków. Było to takie… smutne.

„Ciemność” jest także rozwiązaniem wielu istotnych, dla fabuły, zagadek. Jestem pewna, że nie byłam jedyną czytelniczką, którą intrygowała sprawa dorosłych. Co się z nimi stało? Czy żyli? Czy za barierą jeszcze cokolwiek istniało? Sprawa ma swoje wytłumaczenie już na pierwszych stronach książki. Nie było to zaskakujące, ale zdecydowanie fascynujące. Zaczęłam zadawać sobie pytania w stylu: Co by było gdyby…? Właśnie. Autor już od początku wciągnął mnie w wykreowany przez siebie świat. Sprawił, że nie widziałam niczego innego oprócz słów, składających się w zdania. Kazał mi, przypomnieć sobie wszystkie szczegóły, wydarzenia, które miały miejsce w poprzednich częściach. Tylko zapoznałam się z pierwszym rozdziałem, a już byłam maksymalnie zaabsorbowana całą resztą.

Odpowiedzi się pojawiły, ale tylko na część pytań. Czasami mam dziwne wrażenie, że autor bawi się z czytelnikami, cały czas dawkując im w ten sposób informacje. Piąty tom to rekcja na poprzednie części, ale także wprowadzenie nowych, nieznanych dotąd komplikacji. Fabuła "Ciemności" jest tak samo emocjonująca jak poprzednich. Bywały momenty, kiedy byłam wręcz pewna niektórych sytuacji czy zachowań bohaterów, a później następowało zaskoczenie, ponieważ pisarz rozgrywał wszystko całkowicie inaczej. Mniej interesująca zdawała się zaś sama intryga. Chociaż pan Grant nie podzielił się z czytelnikami wszystkimi istotnymi faktami, to potrafiłam z niemałym powodzeniem sama rozwiązać zagadkę, która sprawiała bohaterom o wiele więcej kłopotów.

„Ciemność” to jedna z moim bardziej lubianych powieści z serii ”Gone”. Owszem, trzeba przyznać, że ta część jest troszkę bardziej łagodna od poprzedniej i o wiele mniej surowa od części pierwszej. Z drugiej strony, piąty tom przygód bohaterów, nie zostawia czytelników też na lodzie, nie gwarantując napięcia, zagadki czy masy akcji. Wszystkim zainteresowanym polecam, ponieważ naprawdę warto. Drżę z niecierpliwości, czekając na moment, kiedy wyjdzie „Światło”. Jestem bardzo ciekawa jak wreszcie to wszystko się skończy, ponieważ, jak zwykle w przypadku pana Granta, mam wiele pomysłów na temat tego jak to wszystko się potoczy, ale żadnej pewności co do nich.

Mój ulubiony cytat (bez spoilera)

"Sam siedział za kółkiem, Dekka obok niego. Komputerowy Jack wciśnięty był w wąską przestrzeń za siedzenim kierowcy i nie wyglądał na zadowolonego.
- Bez urazy, Sam, ale zjeżdżasz z drogi. Zjeżdżasz z drogi! Sam! Zjeżdżasz z drogi!
- Nieprawda. Zamknij się - warknął Sam, wyjeżdżając z powrotem na drogę, po tym jak samochód omal nie wylądował w rowie."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Misja Ambasadora cz.2

W tym czasie w Imardinie pojawia się dziki mag, zaczynają ginąć ludzie, więc Cery i Sonea wkraczają do akcji, wspierani przez szkolnego wroga Regin...

zgłoś błąd zgłoś błąd