Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,57 (1141 ocen i 100 opinii) Zobacz oceny
10
180
9
175
8
219
7
291
6
170
5
59
4
24
3
18
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Reckoning
data wydania
ISBN
9780061662836
liczba stron
360
język
polski
dodał
Lilith

To oni dali Chloe Saunders jej moce, a teraz chcą je odebrać. Wielki błąd... Cała nasza czwórka - Tori, Derek, Simon i ja - uciekała przed Grupą Edisona, kiedy zorientowaliśmy się, że jesteśmy obiektami projektu Genesis, który polegał na tym, że produkowano paranormalnych na drodze modyfikacji genetycznych. Moja ciotka Lauren była jednym z lekarzy uczestniczących w tym eksperymencie, ale...

To oni dali Chloe Saunders jej moce, a teraz chcą je odebrać. Wielki błąd...

Cała nasza czwórka - Tori, Derek, Simon i ja - uciekała przed Grupą Edisona, kiedy zorientowaliśmy się, że jesteśmy obiektami projektu Genesis, który polegał na tym, że produkowano paranormalnych na drodze modyfikacji genetycznych.
Moja ciotka Lauren była jednym z lekarzy uczestniczących w tym eksperymencie, ale zdradziła swoich kolegów i pomogła nam uciec. Teraz ona była w ich rękach... a przynajmniej taką miałam nadzieję.
Zeszłej nocy, kiedy ludzie z Grupy Edisona nas wytropili, pomocy starał mi się udzielić duch, który niestety bardzo przypominał ciotkę Lauren.
Mieliśmy być bezpieczni, bowiem schroniliśmy się w domu należącym do grupy, która sprzeciwiała się eksperymentom. I oto pojawił się duch nastolatka, który wiedział o projekcie...

Chloe Saunders ma piętnaście lat i gorąco pragnęłaby być normalna, tymczasem jest genetycznie zmodyfikowaną nekromantką, która potrafi ożywiać zmarłych nawet bezwiednie.
Ratując życie, ona i jej równie "upośledzeni" przyjaciele uciekają przed złowrogą korporacją, która uczyniła ich takimi, jakimi są. Jakby tego było jeszcze mało, Chloe musi się zmagać ze swoimi uczuciami
do Simona, uroczego czarownika, i Dereka, zdecydowanie mniej uroczego wilkołaka. A ma niepokojące wrażenie, iż skłania się ku temu drugiemu... Czy to normalne?

Zapierające dech w piersiach zwieńczenie bestsellerowej trylogii "NAJMROCZNIEJSZE MOCE"

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.sklep.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1210
Dominika | 2013-03-22
Na półkach: Przeczytane, 2013

Kelley Armstrong jest pisarką kanadyjską zaliczaną do grona najoryginalniejszych współczesnych twórców powieści z gatunku thrillera nadnaturalnego i kryminału. Zanim poświęciła się pisaniu, ukończyła studia psychologiczne i informatyczne. Jest autorką dwudziestu powieści (m.in. Ugryzionej, Stolen, Wezwania).
Odwet jest już trzecim i za razem ostatnim tomem zamykającym trylogię. Tuż po skończeniu części poprzedniej z wielką ochotą zabrałam się za czytanie, ciekawa dalszych losów ulubionych bohaterów.
Po pokonaniu wielu przeciwności losu Derek, Chloe, Simon i Tori znajdują schronienie u dawnego przyjaciela ich ojca – Andrew. W spokoju szykują oni plan pokonania Grupy Edisona, z czasem jednak sprawy dość znacznie się komplikują, przez co grupa nastolatków nie wie już kto jest godny ich zaufania, a kto po prostu znów próbuje ich wykorzystać.
„Odwróciłam oczy. Nie żeby źle wyglądał półnagi, wprost przeciwnie, i właśnie dlatego... Dobrze, ujmijmy to tak: przyjaciele najlepiej wyglądają w ubraniu.”
Narracja w tej części nie uległa zmianie, wciąż poznawaliśmy całą historię z perspektywy głównej bohaterki – Chloe. O ile wcześniej element ten był dla mnie znośny, tak tutaj chwilami co niektóre jej przemyślenia prowokowały mnie do przewracania oczami nad książką. Pozostali bohaterowie pod względem charakterów nie ulegli właściwie żadnej zmianie. Jeśli jednak już ktoś nieco zapunktował, to z pewnością tą osobą śmiało można nazwać Tori. Od „Przebudzenia” mam też nieodparte wrażenie, że Simon jest tylko ‘tym ładnym’ oraz ‘dobrym bratem i kolejnym adoratorem głównej bohaterki w jednym’, bo jak wiadomo jeden to z reguły za mało. Jak dla mnie – nie wnosił swoją postacią zbyt wiele.
„-Posłał ci to spojrzenie?
-Spojrzenie?
-Wiesz. Te, które sprawia, że wygląda jak zbity szczeniak, i sprawia, że czujesz się jak kretyn za karcenie go. [...] Miękniemy, mówimy mu, że wszystko jest w porządku, a następna rzeczą, jaką widzisz to jak znów żuje twoje kapcie.”
Odwet od swoich poprzedniczek różni przede wszystkim to, że… bohaterowie zaczęli tutaj używać przekleństw. Sama nie wiem jak mam to ocenić, w każdym razie zdarzało się to na tyle rzadko, że nie zaniżyło w moich oczach ogólnej oceny powieści. Napotkałam też nieco więcej powtórzeń niż wcześniej, a te budzą we mnie mocne stany irytacji. I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o te mniej przyjemne rzeczy.
Akcja naprawdę szybko brnie do przodu, ciągle się coś dzieje dzięki czemu naprawdę trudno oderwać się od powieści w trakcie czytania. I to zasługuje na naprawdę wielki plus. Całość dzięki temu naprawdę wiele zyskuje. Styl nie uległ zmianie, wciąż jest ciekawy i wciągający. A jedyny mankament to wcześniej wspomniane powtórzenia.
„Wsunęłam pistolet za spodnie pośrodku pleców. Ilekroć widziałam to na ekranie, przewracałam oczami i myślałam Ekstra! Jeden nieostrożny ruch i masz odstrzeloną dupę , ale w tej chwili żadne inne miejsce nie przychodziło mi do głowy.”
Szata graficzna tak jak w poprzednich częściach – jest naprawdę przyzwoita, do tej pory wszystkie z okładek przypadły mi do gustu. Tłumaczenie również jest jak najbardziej dobre, nie wyłapałam żadnych błędów tudzież literówek. Tylko ta cena mogłaby być odrobinę niższa…
Jeśli chodzi o samo zakończenie, muszę przyznać, że mnie nie rozczarowało, choć co niektórych jego elementów bez trudu można było domyślić się jeszcze w trakcie czytania części pierwszej.
Myślę, że „Odwet’’ jest naprawdę dobrym zakończeniem całej serii i z czystym sumieniem polecam ją wszystkim niezdecydowanym, fanom serii oraz zachęcam tych, którzy poddali się przy części poprzedniej – dajcie tej powieści szansę, myślę, że naprawdę warto.

http://www.kochamy-ksiazki.blogspot.com/2013/03/blog-post.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Obywatel Jack. O tym, jak Jack imperium z bluesa zbudował

Trudno zdecydować, w którą stronę powinna zmierzać moja opinia o tej książce. Mam wrażenie, że autor miał podobny problem z ustosunkowaniem się do oso...

zgłoś błąd zgłoś błąd