Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wolni Ciut Ludzie

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 30)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,1 (2076 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
112
9
233
8
403
7
726
6
331
5
200
4
27
3
41
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Wee Free Men
data wydania
ISBN
9788376484563
liczba stron
221
słowa kluczowe
czarownice, fantasy, XX wiek
język
polski
dodała
Umina

Inne wydania

Każda kraina potrzebuje własnej czarownicy… Na wysokich halach, w rzece pojawia się potwór, a na drodze bezgłowy jeździec. Teraz, kiedy nie ma już babci Obolałej, tylko młoda Tiffany Obolała może strzec granic. By nie wpuścić tu… różnych rzeczy.To jej kraina. Jej obowiązek. Ale zadziwiające, jak pomocna może się okazać horda niesfornych piktali, jeśli tylko skieruje się ich we właściwą stronę...

Każda kraina potrzebuje własnej czarownicy…

Na wysokich halach, w rzece pojawia się potwór, a na drodze bezgłowy jeździec. Teraz, kiedy nie ma już babci Obolałej, tylko młoda Tiffany Obolała może strzec granic. By nie wpuścić tu… różnych rzeczy.To jej kraina. Jej obowiązek. Ale zadziwiające, jak pomocna może się okazać horda niesfornych piktali, jeśli tylko skieruje się ich we właściwą stronę i jeśli najpierw przestaną bić się między sobą…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 169
Halcik | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2015

Łojzicku!
Polubiłam Tiffany, ropuch chwilami też był spoko, bardzo się ucieszyłam, kiedy pojawiły się babcia Weatherwax i niania Ogg, Wentworth... No dobra, jego nie lubiłam. Dobrze się stało, że pod koniec Tiffany zaczęła ustawiać go do pionu. Może coś z niego jeszcze wyrośnie [na przykład pomaluje się na niebiesko, zafarbuje na pomarańczowo i będzie rabował cukierki]. Ale tym, co mi się najbardziej podobało byli Mac Nac Feegle. Ich podejście do życia, gwara... Zdoza mi sie tero casami ciut seplenić i godać "Łojzicku" i "Bida, bida!".
Spodobał mi się fragment, kiedy Rob Rozbój dowiedział się, że będzie mężem Tiffany. Jak widać nie tylko prawnik jest w stanie przerazić Wolnych Ciut Ludzi. Bardzo bym chciała zobaczyć jakiś film, gdzie Wielki Gość bardzo broni słów swej oblubienicy i chce, żeby wszystko było tak, jak sobie zażyczyła.
"- I zaden kłopot z tą górą [...] Powis ino, gdzie łona stoi, a se myśle, że ją załatwimy sybciej niz ciut ptosek...
- To musi być ptak! - wrzasnął rozpaczliwie Rob Rozbój"
Uwielbiam to zdanie :3
No, tylko ten film musiałby być naprawdę świetnie zrobiony. Nie wiem, czy to by się udało.
Generalnie to książka nie rzuca na kolana, ale można z nią przyjemnie spędzić czas. Polecam ją ze względu na Mac Nac Feegle'ów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewą ręką przez prawe ramię

Całą opowieść otwiera niezrozumiałe dla widza zdarzenie, a dalszy ciąg pokazuje nie tylko jego przyczyny i skutki, ale również brak porozumienia i osa...

zgłoś błąd zgłoś błąd